Dodaj do ulubionych

za szeroko nóżki?

23.07.07, 00:40
Przeczytałam ten artykuł o chustach w "Dziecku"i zastanowiło mnie zdanie
poddzieckiem w koali: "Świetna pozycja dla dziecka powyżej 4 miesiąca
(...).Podwarunkiem, że nóżki nie będą zbyt rozsunięte na boki."

Co to znaczy zbyt rozsunięte?? Można rozsunąc mniej lub więcej rozciągając
materiał pod kolana?
Przypominam sobie, ze wcześniej już czytałam wypowiedź Pawła Zawitkowskiego o
tym, ze pozycja żabki wcale nie jest wskazana, bo nie jest naturalna. Co Wy na to?
Obserwuj wątek
    • anifloda Re: za szeroko nóżki? 23.07.07, 07:47
      Popatrz sobie na podpisy pod innymi zdjęciami. Pod kolankami wbitymi w plecy
      mamy w pouchu o "krótkiej drzemce" i pod Feliksem w długiej chuście na plecach
      mamy, że to pozycja na krótko. Porównaj sobie te dwie pozycje i wyciągnij
      wnioski co do podpisów ;-).

      Co do tej nieszczęsnej żabki, to ta o której pisze pan Zawitkowski jest inna niż
      ta, którą dziecko przyjmuje w chuście. W chuście nie można uzyskać kąta 180
      stopni między nóżkami, ale tu niech się wypowiedzą więksi specjaliści.
      • abepe Re: za szeroko nóżki? 23.07.07, 11:07
        anifloda napisała:

        > Popatrz sobie na podpisy pod innymi zdjęciami. Pod kolankami wbitymi w plecy
        > mamy w pouchu o "krótkiej drzemce" i pod Feliksem w długiej chuście na plecach
        > mamy, że to pozycja na krótko. Porównaj sobie te dwie pozycje i wyciągnij
        > wnioski co do podpisów ;-).


        Ten podpis pod Kasią i Feliksem też mnie zdzwił ale mnie jeszcze ta pozycja nie
        dotyczy za bardzo więc się nie skupiłam:))
    • mysia125 podpisy pod zdjeciami nie sa moje ;) 23.07.07, 08:24
      Nozki przy zabce musza byc podkurczone i lekko odwiedzione na boki. W wiazance
      praktycznie nie da sie "za mocno" ich odwiesc. Trzeba tylko zwrocic uwage na to,
      zeby rownoczesnie kolanka byly uniesione do gory (kolanka na wysokosci pepka,
      tak jak w instrukcji Hoppediza).


      o zabce na stronie Bebelulu:
      www.bebelulu.pl/v2/index.php?lang=pl
      (trzeba zjechac w dol)

      o zabce na Chustomanii:
      www.chustomania.pl/online/webshop.nsf/0/9F52F40C34B9D46AC12572420061203A?OpenDocument

      --
      Kasia & Felix (23/01/2005)
      www.kasiamarcin.com
      • abepe Re: podpisy pod zdjeciami nie sa moje ;) 23.07.07, 11:17
        mysia125 napisała:

        > Nozki przy zabce musza byc podkurczone i lekko odwiedzione na boki. W wiazance
        > praktycznie nie da sie "za mocno" ich odwiesc. Trzeba tylko zwrocic uwage na to
        > ,
        > zeby rownoczesnie kolanka byly uniesione do gory (kolanka na wysokosci pepka,
        > tak jak w instrukcji Hoppediza).

        Dzięki za tę uwagę.


        > o zabce na stronie Bebelulu:

        To właśnie ta wypowiedź Zawitkowskiego, która wcześniej czytałam. Chyba muszę
        jeszcze podpytać fizjoterapeutów NDT Baby z mojego ośrodka. Jestem bardzo
        ciekawa ich zdania.



        Kasiu - artykuł Twój a podpisy sponsorowane przez Bebelulu? Reklama na
        zakończenie artykułu jest też:))
    • michalkowa1 Re: za szeroko nóżki? 23.07.07, 14:41
      Swego czasu ryłam temat pozycji żabki. Trochę też dyskutowaliśmy na priva z
      Panem Pawłem, w czym pomagali nam lekarze ortopedzi. Oto, co udało mi się wygrzebać.

      W przeszłości był pewien okres w ortopedii, kiedy za najlepszą pozycję stawów
      biodrowych – pozycję zapobiegającą dysplazji stawów biodrowych uważano pozycję,
      w której nóżki dziecka były odwiedzione na boki o 90 stopni w każdym stawie
      biodrowym (180 stopni między nóżkami, czyli na płasko). Pozycja ta była nazywana
      pozycją żabki. Z czasem jednak porobiono bardziej dokładne badania i uznano, że
      tak szeroki kąt odwiedzenia nóżek jest szkodliwy. Wtedy z literaturze medycznej
      zaczęła pojawiać się krytyka pozycji żabki. Termin ten zaczął funkcjonować w
      negatywnym znaczeniu.
      Za optymalny ustawienie stawów biodrowych uznaje się dzisiaj w zależności od autora:
      - podgięcie – od 90 do 120 stopni,
      - odwiedzenie – od 30 do 40, maksymalnie do 60 stopni w każdym stawie
      biodrowym (od 60 do 120 stopni między nóżkami).
      Między czym a czym jest ten kąt pokazują rysunki zamieszczone tu (rysunki dla
      podgięcia 120 i odwiedzenia 45 stopni):

      www.ergobaby.eu/de/scienceentry_2.html
      W miarę upływu lat do powszechnego obiegu termin „pozycja żabki” zaczął się
      wkradać ponownie – tym razem jako określenie tej nowej prawidłowej pozycji przy
      uwzględnieniu opisanych wyżej kątów podgięcia i odwiedzenia.
      Sytuacja jest zatem następująca: termin „pozycja żabki” funkcjonuje w
      literaturze medycznej w dwojakim znaczeniu: starym negatywnym i nowym
      pozytywnym. Obie pozycje przypominają bowiem urocze stworzenie zwane żabką.
      To pewien paradoks, prowadzący do licznych nieporozumień, ale w innych
      dziedzinach nauki są podobne sytuacje niejednoznaczności terminologicznej.
      Mogłabym podać przykład z mojej branży, ale pewnie bym Was zanudziła, he, he.

      Podsumowując, Pan Paweł ma rację, krytykując pozycję żabki, tylko że Pan Paweł
      krytykuje zbyt szerokie odwiedzenie nóżek w chuście. Zresztą dotarło do mnie, ze
      Pan Paweł ostatnio zgodził się w pewnej dyskusji, ze dziecko w chuście nie ma
      nóżek odwiedzonych o 90 stopni, czyli nie jest to ta krytykowana pozycja żabki.
      Jest to krok pozytywny w kierunku zbliżenia poglądów na temat chust.
      Rację mają tez wszyscy inni w współcześni autorzy, którzy zachęcają do noszenia
      w pozycji żabki, bo oni mają na ogół na myśli tę nową prawidłową pozycję.

      Osobiście, nauczona doświadczeniem z mojej branży unikam stosowania terminów,
      które przez połowę słuchaczy będą zrozumiane inaczej niż zamierzałam. Dlatego
      osobiście wolę mówić, że nóżki powinny być w podgięciu i w odwiedzeniu i podać
      trochę matematyki. Termin „pozycja żabki” wywołał już jak dla mnie wystarczająco
      zamieszania w świecie chustowym. Ale oczywiście stosowanie tego terminu jest
      prawidłowe. W literaturze anglojęzycznej termin ten tez się pojawia.

      Przekładając powyższą matematykę na nasz chustomamowy grunt w chuście należy
      uważać, żeby nie rozkładać za bardzo nóżek dziecka. Po zawiązaniu najlepiej
      obejrzeć nóżki malucha – podgiąć do góry, aby kolana były na wysokości pupy lub
      wyżej i trochę dociągnąć pod kolanami, aby kąt nie był zbyt szeroki. Dotyczy to
      zwłaszcza pozycji na brzuchu, czyli naszych Koali i Kieszonek.
      Nie jest to prawdą, ze nie da się w wiązance odwieść nóżek za bardzo. Da się,
      zwłaszcza w Koali i Kieszonce – ortopedzi w Niemczech, w tym entuzjastyczny
      propagator chust wiązanych dr Fettweis (proszony o udzielanie wykładów na temat
      noszenia w chustach przez Trageschule Dresden) zwracają na to uwagę. Przykład:
      www.orthinform.de/new/fachartikel/artikel.php?id=236
      • abepe Re: za szeroko nóżki? 23.07.07, 20:12
        Dzięki. Przeczytam "ze zrozumieniem" jak dzieci pójdą spać.
        • mysia125 Re: za szeroko nóżki? 23.07.07, 21:13

          >Przeczytam "ze zrozumieniem" jak dzieci pójdą spać.

          To ja Ci napisze wersje latwiejsza do strawienia ;)

          Jest zabka i zabka - poza Polska przyjelo sie mowic, ze "zabka" to pozycja
          ugietych i lekko odwiedzionych nozek.
          Nie jest to pozycja "rozkraczona" (bo to slowo tez padalo z ust przywolywanego
          tu Pawla Zawitkowskiego), ale NIEZNACZNIE odwiedziona. Czyli dokladnie taka, o
          jakiej od lat 60 mowia Niemcy (tu masa nazwisk, ktore znajdziesz np. w nazwach
          najrozniejszych pomocy rehabilitacyjnych przy leczeniu dysplazji).

          W Polsce wiele z tych badan nie jest znanych - z racji m.in. bariery jezykowej.
          Nie ma tez popularnych artykulow, takich jak np. ten cytowany z Othinformu,
          docierajacych do przecietnego rodzica, niemajacego nic wspolnego ze
          skomplikowanym nazewnictwem.

          Podczas sesji zdjeciowej do Dziecka Pawel Zawitkowski nie mial zastrzezen do
          sposobu noszenia maluchow w Hoppie. Rozmawialismy szerzej na temat nieporozumien
          zwiazanych z ta pozycja - zabka zabce nierowna (a wlasciwie zabka ropusze;)


          Pozycja zabki, w ktorej sa noszone maluchy w wiazance jest prawidlowa pod
          warunkiem, ze nozki sa wlasnie podgiete i lekko odwiedzione na boki.
          Przecietnemu rodzicowi nic nie mowi taki opis, jest wyjatkowo skolowany mitami
          dotyczacymi noszenia w pionie w chuscie. Dlatego przyjelo sie mowic, ze kolanka
          niemowlecia powinny byc na wysokosci jego pepka. Na zajeciach Trageschule w
          Dreznie i wsrod doradcow zawsze to powtarzamy, bo odpowiednie ulozenie nozek
          zabezpiecza niedojrzale stawy biodrowe. Odwiedzenie zrobi sie niejako samo przy
          poprawnym zawiazaniu pasow chusty na dole.

          Dlatego tez specjalisci wspolpracujacy z Trageschule podkreslaja,ze tak wazne sa
          poprawne instrukcje dolaczane do chust. Nie wystarczy czegos nazywac badz nie
          nazywac zabka - trzeba poczatkujacym chustownikom pokazac na poprawnych
          zdjeciach, jak powinno to wygladac od strony technicznej - jak prawidlowo
          sprawdzic ulozenie nozek, jak dociagnac pasy chusty w kieszonce, jak sie
          zabierac za robienie plecaczkow.

          >Nie jest to prawdą, ze nie da się w wiązance odwieść nóżek za bardzo. Da się,
          >zwłaszcza w Koali i Kieszonce – ortopedzi w Niemczech, w tym entuzjastyczny
          >propagator chust wiązanych dr Fettweis (proszony o udzielanie wykładów na temat
          >noszenia w chustach przez Trageschule Dresden) zwracają na to uwagę. Przykład:
          >www.orthinform.de/new/fachartikel/artikel.php?id=236

          Tak, jak pisalam wczesniej:
          w wiazance nie da sie praktycznie odwiesc nozek za szeroko - gdy sa podgiete
          tak, ze kolanka sa na wysokosci pepka. Z anatomicznego punktu widzenia nie
          rozpostrzesz ich zbyt szeroko. Do tego pasy chusty np. w koali sluza tu za
          "ogranicznik" wyznaczajac odpowiedni kat.

          Zdanie z artykulu z Orthinform jest wyrwane z kontekstu - mowa tam o nozkach,
          ktore sa "gestreckt" czyli wyprostowane , a nie "gespreizt", o czym mysli
          Michalkowa. Aby zapobiec wyprostowi nozek, o ktorym mowi dr Fettweis..ugina sie
          je w kolankach tak, zeby te byly na wysokosci pepka ;)


          --
          Kasia & Felix (23/01/2005)
          www.kasiamarcin.com --> cos sie ruszylo ;)
          • abepe Re: za szeroko nóżki? 23.07.07, 22:12
            Ok, rozumiem. Zawitkowski krytykuje taką żabę, jaką prezentuje dziecko położone
            na brzuchu - czyli gdy kolanka tworzą z brzuchem jedną linię. To faktycznie
            trudno w chuście uzyskać. W końcu materiał nie odpycha a przyciąga nóżki dziecka
            do brzucha "nosiciela".
            Czy ugięcie 90 stopni jest zbyt małe? Lepiej podciagnąć kolanka trochę wyżej?
            Wtedy automatycznie "wskakuje" odpowiedni kąt odwiedzenia?
            Kurczę blade, muszę sobie cyfrówkę sprawić,żeby szybkie prezentacje robić.
            Snobistycznie cały czas używam analogowej lustrzanki:))
    • michalkowa1 Re: za szeroko nóżki? 21.08.07, 05:33
      W artykule z Orthinform dr Fettweis pisze o umiarkowanym odwiedzeniu nóżek,
      przez co już tutaj sugeruje, że to odwiedzenie nie powinno być zbyt duże.

      Celem jednak uniknięcia przerzucania się cytatami, pomyślałam sobie, że
      najlepiej różnice w poglądach wyjaśnić u źródła.
      Napisałam do doktora Fettweisa o naszym forum i rozważanym w tym wątku
      dylemacie. Dodam tylko, że dr Fettweis jest znanym niemieckim ortopedą, który
      dogłębnie zna tez tematykę chust. Obecnie przygotowuje wykład o aspektach
      ortopedycznych noszenia dzieci w chustach na prośbę Trageschule Dresden.
      Powtórzę raz jeszcze: Trageschule Dresden prosi doktora Fettweisa o wygłoszenie
      wykładu podczas zbliżającej się i organizowanej przez nich konferencji. Dr
      Fettwies jest zatem większym autorytetem w omawianych tu kwestiach nawet niż
      bardzo sympatyczni specjaliści z Trageschule Dresden.

      A zatem Panie i Panowie sam dr Fettweis SPECJALNIE DLA NASZEGO FORUM odpowiada
      na pytanie: „Czy podczas noszenia w chuście nóżki dziecka mogą być zbyt szeroko
      odwiedzione?”.
      Odpowiedź:

      „To zależy od wieku dziecka i figury mamy lub innej osoby noszącej. Noworodek
      powinien mieć nóżki bardzo nieznacznie odwiedzione. Tutaj nawet 30 stopni
      odwiedzenia może być za dużo. W „łonie mamy” nóżki dziecka nie są odwiedzione w
      zasadzie prawie w ogóle. Przy większych dzieciach nawet 60 stopni może być
      jeszcze tolerowane. Powyżej tych wartości istnieje niebezpieczeństwo uszkodzenia
      stawu biodrowego.”

      Jest zatem niestety tak jak myślałam i jak czytałam już wcześniej. Podczas
      noszenia dziecka w chuście istnieje ryzyko nieprawidłowego, czyli zbyt
      szerokiego ułożenia nóżek. Problem dotyczy głównie Koali i Kieszonki, dlatego,
      że dopóki dziecko nie trzyma samodzielnie główki, w tych wiązaniach nosimy
      najczęściej. Mamy tu zatem do czynienia z bardzo małymi dziećmi, dla których
      cytując „nawet 30 stopni odwiedzenia może być za dużo”. 30 stopni odwiedzenia w
      stawie biodrowym to naprawdę bardzo niewiele. To jest 60 stopni miedzy nóżkami,
      czyli nawet nie kąt prosty.
      Z opisanych w cytacie powodów najlepsze ułożenie stawów biodrowych uzyskuje się
      podczas noszenia dziecka na biodrze. Na naszym biodrze dziecko ma mniej do
      „opasania” niż na naszym brzuchu czy plecach i dlatego tu kat między nóżkami
      jest mniejszy.
      Jako pocieszenie podam jeszcze kolejne zdania z maila doktora Fettweisa:

      „Podane wyżej wartości należy traktować tylko jako pewne wytyczne. Wśród ludów,
      które problemów bioderkowych u dzieci praktycznie w ogóle nie znają, można
      zaobserwować tutaj sporą różnorodność.”

      Dodam tylko, że Panu Doktorowi chodziło o ludy, dla których noszenie dzieci w
      chustach jest bardzo powszechne – tak sądzę.
      • buns Re: za szeroko nóżki? 21.08.07, 07:50
        Ja właśnie chciałam dzisiaj znowu rozpocząć wątek o szeroko rozstawionych
        nóżkach, bo zauważyłam że Aga (6 m) nawet bez chusty tak mnie dookoła talii
        całymi nóżkami obejmuje, taki szpagacik jakby robi. Dodam że jestem szczupła,
        ale mnie zastanowiło że tak szeroko potrafi nóżki rozłożyć. Noszę praktycznie
        tylko w 2 x. Czy mam się martwić?:(
        • mysia125 buns 21.08.07, 07:52
          Przeslij zdjecia na priva, to Ci powiem.

          --
          Kasia & Felix & Chustomania
          www.kasiamarcin.com
          • katarzynabobak Re: za szeroko nóżki? 21.08.07, 09:06
            no własnie zastanawiam się ciągle czy Młody nie ma za szeroko nóżek?
            popatrzcie na zdjęciach, szczególnie na tych na których ma jasne
            rajstopki.
            picasaweb.google.pl/MamaMisi/Zachustowani
            • michalkowa1 Re: za szeroko nóżki? 21.08.07, 13:45
              Wydaje mi się, ze zarówno Buns jak i Katarzyna macie już troszkę starsze dzieci,
              więc kat odwiedzenia może być już większy niż zaraz po porodzie. Po zdjęciach to
              ciężko kurcze tak jednoznacznie stwierdzić, jaki dokładnie jest ten kąt, ale nie
              wzbudzają one mojego niepokoju. Rzekłabym raczej, że jest w porzo, głównie z
              uwagi na wiek szkrabów. Moim zdaniem nie przekracza to odwiedzenia 60 stopni w
              jednym stawie biodrowym.
              Spędziłam parę dni temu kilka godzin oglądając fotoforum tylko pod katem
              ułożenia stawów biodrowych Waszych szkrabów i naszła mnie jedna refleksja. W
              zdecydowanej większości nóżki są prawidłowo podginane, czyli są na wysokości
              pupy lub wyżej. Jeżeli jednak nóżki są wyżej niż na wysokości pupy, czyli
              właśnie na wysokości pępka lub nawet wyżej, to wydaje mi się, że kat odwiedzenia
              jest mniejszy. Pupcia osiada i ułożenie całości się poprawia.
              Czy zapewnia to jednak to maksymalne 30 stopni dla noworodka ? Hmm…. nie dam głowy.
              Ogólnie nie wydaje mi się, żeby był powód do wielkiego strachu. Pamiętajmy o
              ostatnim zdaniu Pana Doktora o ludach, które w ogóle nie znają dysplazji, a
              noszą ciągle w chustach i to często z bardzo szeroko rozłożonymi nóżkami. To
              chyba jest tak, że w nauce nie wszystko jest tak do końca jednoznacznie zbadane.
              Trzeba po prostu zwracać uwagę na szerokość odwiedzenia nóżek i tyle. Trochę
              można przecież wymanewrować tymi pasami. Jeśli natomiast nasz noworodek ma
              dużego tatę i nie mamy spokoju co do szerokości odwiedzenia, to może nie nośmy
              dziecka w chuście 6 godzin dziennie aż trochę podrośnie. Jak trochę ponosimy, to
              się chyba nic nie stanie. Przecież w Niemczech kanguruje się wcześniaki.
              Ogólnie nie odniosłam wrażenia, żeby Pan Doktor z cytowanych względów odradzał
              noszenie na brzuchu. Lektura jego książki i o dysplazji (którą uzyskałam w
              prezencie przy okazji tej całej mailowej korespondencji) wskazuje raczej na
              szereg innych praktyk masowo stosowanych wobec noworodków, które w pierwszej
              kolejności powinny być korygowane. Poza tym Pan Doktor jest entuzjastą chust i
              bardzo do nich zachęca, a przecież on dobrze wie, że do czasu nietrzymania
              samodzielnego główki nosimy dzieci w Kieszonkach i Koalach.
              Ja też jednak na 100% wszystkiego nie jestem pewna, jak jeszcze coś wyszperam,
              dam znać.
          • buns Kasiu, zdjecia wyslalam 21.08.07, 14:33
            na Twojego maila gazetowego, tylko za szybko kliknelam i bez tresci jest (ale
            zdjecia sa). wysalalam z mojego konta na onecie bo z gazet. nie chcialo przejsc,
            pzdr
            • mysia125 Re: Kasiu, zdjecia wyslalam 21.08.07, 14:44

              widzialam, zaraz odpisze :)

              --
              Kasia & Felix & Chustomania
              www.kasiamarcin.com
              • abepe Re: Kasiu, zdjecia wyslalam 21.08.07, 16:40
                Kasiu, ja tez wysłałam. Wczoraj. Nie poganiam, tylko pytam czy doszły:)
              • abepe Czyli tylko noworodki 21.08.07, 16:43
                są zagrożone, jakby co? Czyli pierwszy mieiąc? Ja zaczęłam Kacpra nosić jak miał
                prawie 3 m-ce więc spoko?

                Ciekawa jestem jak to jest wśród Polaków z tym pilnowaniem czy się dziecku nie
                szkodzi. Nie wszyscy zaglądaja na to forum:) Znam dziewczynę, która nosi swoje
                dziecko w chuście ale na pewno nie szuka niczyich porad, bo jest wszystkowiedząca.
                • ithilhin Re: Czyli tylko noworodki 21.08.07, 19:28
                  wydaje mi sie jednak, ze Polacy bardziej pilnuja.
                  albo mniej u nas nosi i duzo szuka informacji wiec tak to wyglada :-)

                  jak nosilam Michalaka w dlugiej elastycznej w pozycjach pionowych to bardzo
                  uwazalam na to odwiedzenie nozek wlasnie. po pierwsze dlatego, bo nie chcialam
                  mu krzywdy zrobic, po drugie dlatego, ze jak zle uzlozylam to najzwyczajniej w
                  swiecie glosno protestowal. zarowno jak odwiodlam mu je niewystarczajaco, jak i
                  za mocno (oczywiscie zaraz to poprawialam, ale zanim doszlam do wprawy
                  zwyczajnie zdarzalo sie). pewnym wyznacznikiem byla dla mnie pozycja w jakiej
                  Misio lezal na brzuszku, bez chusty, ale wiekszym znaki od niego :-)
      • ithilhin Re: za szeroko nóżki? 21.08.07, 10:09
        Michalkowa a jest szansa, ze podzielisz sie calym mailem w joryginale? chyba, ze
        nie ma tam juz istotnych informacji?
        bo na pewno nie tylko ja bylabym zainteresowana ale wiele osob tutaj z forum.
        i dlatego pisze tez tutaj a nie na priva bo zdaje sie masz na mnie filtr
        antyspamowy :-D
        • ithilhin Re: za szeroko nóżki? 21.08.07, 10:35
          heh, przepraszam za ten "joryginal", mialo byc bez "jot" oczywiscie :-)
          tak to jest jak sie pisze dwie rzeczy na raz.
          • mysia125 ithilhin 21.08.07, 13:03
            Wez sie spakuj i przylec do mnie pod koniec pazdziernika, to bedziesz miec na
            zywo i dr Fettweissa, i Buchelbergera i cala reszte. Zaspokoisz swoja ciekawosc
            raz na zawsze face to face ;)

            --
            Kasia & Felix & Chustomania
            www.kasiamarcin.com
            • ithilhin Re: ithilhin 21.08.07, 13:50
              tak tak, spotkania na zywo sa lepsze - pamietamy ile dala nam korespondencja z
              P.Z. a ile spotkanie na zywo i demonstracja :-)
          • michalkowa1 Re: za szeroko nóżki? 21.08.07, 13:58
            Ithilhin, tam już nic więcej na temat szerokości odwiedzenia nie ma. Wszystko
            Wam napisałam jak na spowiedzi. Celowo też oddzieliłam własne komentarze od
            cytatów z maila, cobyście mogły sobie własny pogląd wyrobić i w razie czego mną
            się nie przejmować.
            Na początku jest podziękowanie za zapytanie, które pomoże Panu Doktorowi w
            przygotowaniu owego wykładu, potem odpowiedź merytoryczna i parę słów o książce,
            którą mi przesłał (z imienną dedykacją przyszła, aż mi sie słabo zrobiło z
            wrażenia, taką mam cześc dla Pana Doktora). Super ta jego książka, chętnie bym
            Wam o niej opowiedziała, ale kończę już, bo znowu się rozgadam.
            • ithilhin Re: za szeroko nóżki? 21.08.07, 14:31
              Dzieki za odpowiedz i gratuluje dedykacji :-)

              o ksiazce chetnie posluchamy jak bedziesz miec chwile czasu.

              w ogole zauwazylam, ze jako poczatkujacy chustonosiciele (pisze o nas jako
              polakach) wieksza uwage zwracamy na to JAK prawidlowo i bezpiecznie nosic
              dziecko niz inne, ze tak powiem narody, w krotych panuje powszechny nastroj typu
              "hurra babywearing, nosmy w byle czym i byle jak". (tak, pisze o amerykanach,
              dla ktorych noworedk w MT z wezlem na plecach to nic takiego.).
            • kiwi_77 Re: za szeroko nóżki? 21.08.07, 20:37
              michałkowa1 opowiedz o książce koniecznie - im więcej informacji tym lepiej :)
              pozdrowienia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka