Dodaj do ulubionych

Chustomama w Myślenicach

27.08.07, 17:36
Tupałam sobie dziś po mieście ze Szprotkiem zawiązanym w Morgaine -
idę do piekarni, a wychodzi z niej mama w czerwonej, elastycznej
chuście z maleństwem schowanym w koali.

Ucieszyłam się jak mamut z "Epoki lodowcowej". Jeśli jesteś na
forum, to serdecznie Cię pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • stasihelenka Re: Chustomama w Myślenicach 27.08.07, 17:56
      Witaj :)
      Miałam Cię właśnie tutaj odszukać :) bo tak wypadłam z tej piekarni...zamiast po
      prostu zagadać z Tobą... i tak głupio mi. Pierwsze co mi się rzuciło w oczy to
      Twoja PIĘKNAAAAAAAAAA chusta :) rewelacja :)... moja to póki co samoróbka, bo
      czekamy na profesjonalną.
      Cieszę się, że w końcu Cię zobaczyłam- wertowałam to forum i wiedziałam, że
      gdzieś tu istniejesz ;) tzn w Myślenicach. Ja sobie w mojej czerwonej płachetce
      nosze moją córcie.
      Mam nadzieję ze bedzie sie nam dane jeszcze zobaczyć (we dwie wzbudzimy jeszcze
      wieksza furorę :) )
      serdecznie pozdrawiam
      Ania.
      • lola_22 Re: Chustomama w Myślenicach 27.08.07, 18:25
        dziewczyny - może dojedziecie na krakowskie spotkanie w piątek ?
        Będzie tam nas-mamutów trochę wiecej od razu poczujemy sie wszystkie
        troche razniej !!!
        ---------------------------------
        ***vatanai***ellaroo***
        zamotana ma już...
        • rudy_kot Re: Chustomama w Myślenicach 27.08.07, 19:55
          Ja na razie co do tego piątku - to nie bardzo, bo jestem bez
          auta.Chyba, że do piątku coś kupię. Ale jak nie ten, to któryś
          następny.
      • rudy_kot Re: Chustomama w Myślenicach 27.08.07, 22:54
        Hih, to się dałam nabrać, bo pomyślałam, że masz chustę polekont :)
        Kolor bardzo fajny. Taki energetyczny.
        • stasihelenka Re: Chustomama w Myślenicach 27.08.07, 23:39
          ano fajny :)len z bawełną... ale jeśli chodzi o możliwość wybrania
          kolorystycznie materiału u nas to tragedia- nie ma kompletnie w czym. jak
          kupowałam ten na moją chustę to mało , że był tylko taki kolor dostępny to
          jeszcze ostatnia resztka materiału 2,5 m na 1,4 m. tak więc, wzięłam po prostu
          co było (gatunkowo przynajmniej jest fajny) ale ma szew na środku i w ogóle
          obszywał mi to mój młodszy brat- ja jestem bezmaszynowa- i trochę to wygląda
          jakby było zrobione nogami ;)
          Za to Twoja chusta wyglądała ślicznie - jeśli to nie tajemnica, to powiedz
          proszę jaka to :)
          • rudy_kot Re: Chustomama w Myślenicach 28.08.07, 09:47
            Moja chusta to Gypsy Mama bbb w kolorze Morgaine. Jak zobaczyłam
            zdjęcia donkaczki, to zachorowałam na nią. I po prostu musiałam ją
            kupić. Polowałam trochę na TBW na używaną, ale że duża jestem, to
            potrzebowałam długą na 6 jardów (zwłaszcza, że ogony chciałam mieć),
            a same krótsze były. I w końcu kupiłam nową. Od producenta, bo w
            sklepach na terenie EU nie znalazłam. Urząd Celny mnie nieco
            oskubał, więc jakbym wiedziała, że mnie w sumie tyle wyjdzie, to bym
            pewnie Vatanai kupiła, bo czeska i przez cło nie idzie, a i nie
            musiałabym na nią miesiąc czekać.

            Piękna jest i fajna na upały, bo cieniutka, więc ją często teraz
            noszę, choć nieco wygodniej jest nam w Nati. Zwłaszcza, że pan
            Piotruś waży trochę ponad 8 kilo. Gypsy Mama nie ma splotu
            skośnokrzyżowego i czasem trochę dzieć "zjeżdża". (Musiałam się w
            sklepie komputerowym poprawić),
            • stasihelenka Re: Chustomama w Myślenicach 28.08.07, 14:35
              :) oooo, a dzisiaj widziałam tutaj u nas Mame z kółkową :)... ciekawe czy jest
              ktoś jeszcze?
              • rudy_kot Re: Chustomama w Myślenicach 28.08.07, 16:42
                Ponoć jeszcze jest mama z pouchem (chyba, bo mój tata powiedział "no
                nosi dziecko w takiej torbie"), ale na własne oczy nie widziałam...
                • jasnie.pani Re: Chustomama w Myślenicach 03.09.07, 13:13
                  Dziewczyny ja tez jestem z Myślenic i mam 2,5 miesieczna córeczke. Mam custe carrycot infant i moje dziecko nie chce byc w niej noszone :( prezy sie i krzyczy jak probuje... dziewczyne z czerwona chusta widzialam kiedys przez okno i to jest rewelka ta chusta :) jeszcze mowisz, ze ja sama zrobilas... naucz mnie ;)) bo w tym carrycot'cie to dziecko rzeczywiscie jak w torbie lezy i moze mu sie nie podobac, a w tej twojej to tak bardziej po ludzku :)
                  a wozka mam juz dosc :( dzisiaj nie zostalam wpuszczona do sklepu z wozkiem.... zeby bylo smieszniej to byl to sklep z art. dzieciecymi....
                  • rudy_kot Re: Chustomama w Myślenicach 03.09.07, 15:17
                    Witam kolejną myślenicką chustomamę :)
                    Ja co prawda nie szyłam chusty, ale link podrzucić mogę:
                    www.oppamama.pl/uw.html
                  • stasihelenka Re: Chustomama w Myślenicach 03.09.07, 15:21
                    witaj jasnie.pani :)
                    w tym tyg. ma do mnie przyjść GIRASOL :) wiec jak już będę go miała, to jak
                    znajdziesz chwilę, to serdecznie zapraszam Cię do siebie, żeby sobie spróbować
                    poukładać swoje maleństwo i w ogóle zobaczyć jak Wam się to podoba :) OK? napisz
                    do mnie na mamastasiab@op.pl
                    pozdrawiam,
                    Ania.
                    • katarzynabobak Re: Chustomama w Myślenicach 03.09.07, 21:44
                      Bedziecie miec jeszcze jedna mamę chustową, z hoopem nairobi,
                      własnie mama owa poszukuje kogos kto poświęci jej chwile i nauczy
                      wiazań (głównie dla starszej dzidzi, prawie rocznej). mama wyjeżdza
                      w niedziele na wakacje i chodziłoby o szybką lekcje jeszcze w tym
                      tygodniu.
                      Jesli ktoś będzie chętny to poproszę na priva o jakiś namiar.
                      Namówiłam koleżankę na zakup chusty i teraz czuje sie
                      odpowiedzialna, ale ja niestety nie umiem jeszcze wiazać plecaczka.
                      • stasihelenka Re: Chustomama w Myślenicach 03.09.07, 21:50
                        do plecaczka jeszcze kompetentna nie jestem :/ bo sama próbuję na 2,5 letnim
                        synu i nie za fajnie mi to idzie- szczególnie że model jest bardzo ruchliwy i ma
                        własne wizje na motanie ;)
                      • jasnie.pani Re: Chustomama w Myślenicach 03.09.07, 23:01
                        kasiu nie wiem czy moge tutaj to pisac, ale weszlam na link pod twoim podpisem i od pol godziny szlocham. cierpienie ktore przezylas jest nie do opisania.... ja tez mam aniolka w niebie, ale ja go nigdy nie widzialam, bo odszedl w 3 miesiacu ciazy.... nie wiem jak mozna przezyc cos takiego co ciebie spotkalo.... nie umialabym wiec podziwiam ciebie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka