picquick
02.10.07, 22:03
Nie wiem czy ktoś już o tym pisał bo zaglądam tu od niedawna .. ale
czy wiecie że ....
Mieszkam od niedawna na śląskiej wsi - takiej gdzie mówi się gwarą i
gdzie mieszka jeszcze trochę "wiekowych" Ślązaków pamiętajacych
różne zwyczaje i tradycje:)
Otóż jakże się zdziwiłam że ci właśnie wiekowi - urodzeni w czasach
przedwojennych i wojennych są najmniej zaskoczeni używaną przeze
mnie chustą - bo jeszcze "do stosunkowo niedawna" noszenie w chuście
to był tradycyjny śląski sposób noszenia dzieci.
Tyle tylko że to był (cytuję teścia - "kawał zwyczajnej szmaty" - i
tym owinięte dziecko przywiązywała sobie matka z przodu (nie wiem
tylko jak dokładnie).
W gwarze śląskiej ta "szmata" nazywała się CHYCKA.
No zreszta kto czytał "Chłopów" to wie że tam się dzieci nosiło w
zapaskach. Cóż to innego jak chustowanie :)
Próbowałam znaleźć coś o tej chycce (hycce?) w sieci ale na razie
nie natknęłam się.
A tak prawdę mówiąc to temat chustowania dzieci w różnych czasach i
kulturach to byłby fajny temat na jakąś pracę magistreską ;)
[Teść bardzo związany z lokalną kulturą i tradycjami (choć od dawna
mieszka w mieście - a my teraz właśnie w jego domu rodzinnym) -
posądza mnie o kultywowanie śląskich tradycji (ja pochodzę z
zuuupeeełnie innego regionu Polski), w związku z czym złapałam u
niego plusy :D :D :D]
To tak jako ciekawostka :)