ithilhin 08.10.07, 10:02 wielokrotnie opisywalysmy tutaj jak nasze dzieciaczki ciesza sie na sam widok chusty. znajdzie mi ktos post, gdzie jest opisana taka radosc na widok wozka albo nosidelka? :-P wiem, wiem, pytania sa tendencyjne :-) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
visenna2 Re: refleksja 08.10.07, 10:10 Zuzia bardzo sie cieszy na widok wózka:) krzyczy: "wózeciek wózeciek!" i ładuje sie do środka z entuzjazmem:) Na widok chusty zupełnie nie reaguje, najwyraźniej chusta to nie atrakcja:) Odpowiedz Link
kruszynka301 Re: refleksja 08.10.07, 10:11 trudno opisywać radość na widok wózka, skoro od kilku miesięcy stoi w piwnicy;)) ale za to zaobserwowałam radość 5-miesięcznej Izy podczas wkładania do gondolki samochodowej;))) Odpowiedz Link
nelles Re: refleksja 08.10.07, 10:27 Mój Szymonek też się na widok wózka ucieszył ostatnio, wytarmosił go, wydotykał wszytskie guziczki ale nie bardzo pamięta już do czego ten sprzęt służy. Przez ostatnie dwa miesiące dosłownie dwa razy w nim siedział: raz z babcią na spacer poszedł i raz z tatusiem (nie było mnie w domu więc nie miał kto chłopców w chustę zawiązać). Odpowiedz Link
jowitaiczterykoty Re: refleksja 08.10.07, 10:43 :) Lilka nie będzie miała okazji cieszyć sie na widok wózka... Dojrzeliśmy do sprzedaży. Korzystała z niego do ukończenia 3 miesięcy, i to tylko u mojej mamy na wsi do spania w ogrodzie... Potem stał u mamy w garażu pod kocem, żeby koty nie właziły... Teraz muszę go pozapierać w miejscach przybrudzonych i na allegro :) Ale za to Lilka cieszy się jak wsiadamy do samochodu :) Odpowiedz Link
mamuk1 Re: refleksja 08.10.07, 11:05 A moja Basia na widok chusty nie reaguje, ale tez juz nie protestuje przy wkładaniu. Wózka nie lubi, ale z dziadkami na spacery jezdzi spokojnie, a fotelika samochodowego całym sercem nienawidzi, przez co jazda samochodem jest dosc uciazliwa, chyba ze dziewczynka jest w natroju do spania. Odpowiedz Link
kajkasz1 Re: refleksja 08.10.07, 21:34 EEE, Kubek jednakowo reaguje na wózek i na chustę. Ładuje się nie zapraszany i do jednego, i do drugiego - krzyczy, że jedzie/idzie "do baci Eliii". Maniak spacerów jeden! Ale zdecydowanie rozczula mnie, gdy układam pionowo na poduszce chustę, żeby go zamotać w plecaczek, a on, siup i już z poważną miną siedzi na środku chusty i woła "opa, opa"! Odpowiedz Link
annamamaalexa Re: refleksja 08.10.07, 21:45 mój junior w wieku 2 miesięcy miał totalną alergię na wózek i chusta życie mi po prostu uratowała. teraz na szczęście mu przeszło (ma 3,5 miesiąca) i przyznam, że korzystam z obydwu środków transportu. ponieważ dużo jeżdżę samochodem i jestem w posiadaniu bardzo lekkiej spacerówki to często małego do niej pakuję. chusty używam głównie w domu i na spacerkach. juniorek jeszcze za mały, żeby pokazywać ewidentną radość, fakt jednak, że po włożeniu do wózka płakał, a w chuście nie:)) Odpowiedz Link
guruburu Re: refleksja 08.10.07, 22:57 Owszem, moja córka cieszyła się bardzo ostatnio z włożenia do wózka zakupowego (tj. nie takiego w supermarkecie, tylko takiego na dwóch kółkach do ciągnięcia z kupionymi zakupami) ;) Odpowiedz Link
agamamaani Re: refleksja 09.10.07, 10:11 a moje dzieci kochają jeździć w wózkach marketowych.. wkładam ich oboje zazwyczaj do 'śRODKA" dużego kosza ( nie na krzesełko tylko tam gdzie zakupy być powinny.. Odpowiedz Link
visenna2 Re: refleksja 09.10.07, 10:26 Zuza też tak jeździ w wózku w supermarkecie:) W tym siodełku dla dzieci jest jej niewygodnie. Odpowiedz Link
guruburu Re: refleksja 09.10.07, 21:25 Ale chyba im buty najpierw zdejmujecie jeśli włażą do samego wózka, nie? Odpowiedz Link