377sil
03.11.07, 15:25
przeprowadziłam sie kilka dni temu i nie mam jeszcze nowych
znajomych w Legionowie, za oknem paskudna pogoda, upiekłam ciasto,
miała przyjść ciocia, ale źle sie poczuła, Kuba na dyżurze do jutra
rana,więc jestem sama z dziećmi,Grzesio marudzi, Krzychu chce iść na
dwór, nawet Misio jakiś dziś nie w sosie, nie pojechaliśmy na
spotkanie do OKA... nie mam już sił wymieniać dlaczego mi
smutno...a dziś są moje imieniny...