Dodaj do ulubionych

A mi smutno :(

03.11.07, 15:25
przeprowadziłam sie kilka dni temu i nie mam jeszcze nowych
znajomych w Legionowie, za oknem paskudna pogoda, upiekłam ciasto,
miała przyjść ciocia, ale źle sie poczuła, Kuba na dyżurze do jutra
rana,więc jestem sama z dziećmi,Grzesio marudzi, Krzychu chce iść na
dwór, nawet Misio jakiś dziś nie w sosie, nie pojechaliśmy na
spotkanie do OKA... nie mam już sił wymieniać dlaczego mi
smutno...a dziś są moje imieniny...
Obserwuj wątek
    • aszanya1 Re: A mi smutno :( 03.11.07, 15:34
      Wszystkiego najlepszego!!!:))) I życzę Ci dużego słoneczka, takiego,
      które w duszy i sercu się uśmiecha. nawet gdy za oknem jest jak
      jest. A teraz rozłóż koc na podłodze, pokrój ciasto i zróbcie sobie
      z chłopakami piknik. Miłego popołudnia. 100 uśmiechów Ci ślę.
    • zuza112 Re: A mi smutno :( 03.11.07, 15:51
      nie martw się - początki zawsze są trudne, ale nie będzie tak źle.
      Napewno znajdziesz jakąś zachustowaną mamę w swojej okolicy, kolejne
      spotkanie w OKu przecież już niedługo, a na wirtalne ciacho wpraszam
      się nieskromnie, więc nie będziesz dzisiaj świętowała sama:)
      Wszystkiego najlepszego i głowa do góry!
    • 377sil Dzięki Wam dobre kobiety 03.11.07, 16:04
      od razu mi raźniej na sercu
    • mamalina Najlepszego! 03.11.07, 16:41
      Sil, mam Twój nóż, nawiasem mówiąc :D
      Ciekawam, jakie masz ciasto… choć po OKOwym marchewkowcu z serkiem na razie mi
      starczy, mniam!

      Och, dziś dzień taki paskudny, tylko się zwinąć w kuleczkę – ale z trzema
      budrysami trudno. Przytulki wirtualne ślę!
      • 377sil Mamalina 03.11.07, 21:38
        Super, że masz mój nóż. Musimy się jakoś spiknąć, to go odbiorę.
        Chłopcy zażyczyli sobie dzisiaj podwójnie czekoladowe ciasto z
        migdałami i orzechami. Sama jestem ciekawa marchewkowego, bo takiego
        nie jadłam. Ciągle zabieram się do przesłania Agamamaani na priva
        przepisu na szarlotkę na miodzie. Sorki, ale od kilku dobrych
        tygodni mam taki nawał różnych zajęć, że nie wiem w co ręce włożyć
        najpierw. Ale na pewno podzielę się przepisem, jak tylko się obrobię
        z mieszkaniem po przeprowadzce. Dzięki za wsparcie "wirtualne".
        Teraz już bliżej niż dalej do jutra, więc praktycznie jestem
        padnięta i nawet smucić mi się nie chce :P
        • wroba Re: Mamalina 04.11.07, 10:54
          Spóźnione ale szczere życzonka ode mnie i Pawełka, wszystkiego naj,
          naj, naj! i duuuużo słoneczka.
          A ja muszę siedzieć w domu już od września, o spotaniach lub
          chociażby buszowaniu po sklepach mogę sobie tylko pomarzyć :(
          Tak więc ciesz się dziewczyno, że nie jesteś uziemiona ;)
    • agamamaani Re: A mi smutno :( 04.11.07, 11:20
      odemnie też najlepszego.. przepraszam, ale jakoś wczoraj wątek ten mi uciekł :)
      spóźnione ale nie mniej szczere życzonka przesyłam

      ja mogę też pomarudzić, że miałam dziś sie urwać z domu i zostawić dzieci mężowi
      a ten.. zachorował :(
    • ithilhin Re: A mi smutno :( 04.11.07, 13:56
      wszystkiego dobrego imieninowego i nie tylko.
      my tez do Oka nie dotarlismy bo nas pieknie zlozyla grypa zoladkowa :-(
      • zuza112 Re: A mi smutno :( 04.11.07, 18:47
        oj Gosia,Gosia... A ja specjalnie dla Ciebie wróciłam wcześniej z
        listopadowych wyjazdów. I nawet myślałam, czy nie wstąpić po Ciebie,
        bo z Włocławka inaczej niż przez Płock nie da rady do Warszawy
        dojechać:))) eh... mam nadzieję, że uda Ci się dotrzeć na kolejne
        spotkanie. Zdrówka życzę!
        • ithilhin Re: A mi smutno :( 04.11.07, 19:46
          to Wy z Wloclawka? toz to od nas rzut beretem :-)
          w Plocku tez sie kroja chustowe spotkania - miejsce mamy na 9-% zaklepane, tylko
          ekipe poczatkowa trzeba zebrac!
          • zuza112 Ithilhin... 05.11.07, 17:13
            z włocławka pochodzi mój mąż - teraz jeździmy tam czasem do
            teściów... na spotkania jednak bliżej nam do Warszawy:)))
    • 377sil Dziękuję Wam 04.11.07, 20:23
      wszystkim za miłe słowa. Ot, dopadł mnie wczoraj mały kryzys- za
      mało czasu, za dużo roboty i jeszcze ta beznadziejna pogoda za
      oknem.Chorym i leżącym życzę dużo zdrówka, w szczególności tobie,
      Wroba. Wiem co przechodzisz, bo przy Grzesiu lekarz chciał mnie
      usidlić od 18 tyg.,jednak skończyło sie na tabletkach i mocnym
      postanowieniu odpoczywania jak najczęściej. Za dwa tygodnie będę
      miała komplet mebli we wszystkich pokojach, a już teraz zapraszam
      serdecznie do Legionowa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka