marta76
13.11.07, 16:39
no dobrze wiem nie jest to możliwe,ale Bartek przed chwila uspokoił
sie po dwóch godzinach płaczu non stop dopiero jak zobaczył,że sie
motam.Nie pomagało karmienie,branie na ręce,zabawy
grzechotkami,bujanie w leżaczku itd...nawet widok
dziadka.Poprosiłam Mateusza ,żeby siedział obok leżaczka i wciskał
smoka Bartkowi a sama obok zaczęłam się szybko motac w 2X (choc po
domu preferuję kieszonke.I Nagle Bartek spojrzał na mnie potem na
chustę i zamilkł i czekał ,aż skończe.Wzięłam na ręce wsadziła i
spokój.Oczywiście jak to przy Nim muszę się ruszac,ale ciszaaaaa
jest.Aha nie jestem szaloną mamuśką ,któa uważa,że ma najmądrzejsze
dzieci:)Nawet Mati powiedział,mamo on ucichł jak zobaczył chustę.