Dodaj do ulubionych

niechustowe - szczepienia

16.11.07, 15:51
Witajcie!

Mam nadzieję, że mi wybaczycie zamieszczenie tutaj tego zupełnie niechustowego
wątku :)
Podczytuję to forum od pewnego czasu i wydaje mi się, że są tutaj mamy
'poszukujące', takie, które nie przyjmują bezkrytycznie opinii autorytetów -
dlatego ciekawa jestem Waszego stanowiska w tej kwestii.
Stoję właśnie przed decyzją (i tak już kilka miesięcy odwlekaną)czy szczepić
dziecko, a troche się naczytałam o skutkach ubocznych szczepień, np.
sonia.low.pl/sonia/ono/0a.htm
forum.darzycia.pl/vt4107.htm?sid=214ea8b09ca10b61c672583b4040c5bd
- i zupełnie już nie wiem jaką decyzję podjąć.
Może macie jakieś przemyślenia, doświadczenia związane z tym tematem? Czy
szczepiłyście swoje dzieci według kalendarza szczepień?


Obserwuj wątek
    • ekomama Re: niechustowe - szczepienia 16.11.07, 16:10
      Pozwolę sobie Cię zaprosić do dyskusji na forum ekodzieciaka:

      ekodzieciak.pl/forum/viewtopic.php?p=833#833
      Pzdr

      Magdalena
      • kakot Re: niechustowe - szczepienia 16.11.07, 17:54
        szczepiłam. Według kalendarza, szczepionką skojarzoną, ze szczepionką na HiB. Zajrzyj tu: putorana.blox.pl/html/1310721,262146,169.html?2
        może Ci ten przegląd pomoże
        • kakot poprawka linku 16.11.07, 17:59
          putorana.blox.pl/2007/08/Szczepic-alez-oczywiscie-ze-tak.html#ListaKomentarzyoraz
          putorana.blox.pl/2007/08/O-szczepionce-MMR.html#ListaKomentarzy
        • visenna2 Re: niechustowe - szczepienia 16.11.07, 18:03
          Ja równiez szczepiłam :)
          Kakot, fajny link.
    • hodos Re: niechustowe - szczepienia 16.11.07, 18:32
      zajrzałam pod podane przez Ciebie linki więc domyślam się że mogłaś
      już zawitać na tą stronę ale jak nie to podaję link to dłuuugiej
      dyskusji www.dzieci.org.pl/cgi/forum/ikonboard.cgi?
      act=ST;f=12;t=4861;st=0 .. dla mnie zastanawiający jest fakt, że nie
      wszystkie kraje 'wymuszają' szczepienia na swoich obywatelach, może
      coś na ten temat wiedzą
      • guruburu Re: niechustowe - szczepienia 16.11.07, 20:49
        Wymuszajace nie wymuszające... W Belgii w teorii obowiązkowe tak na
        prawdę jest tylko polio (trzeba podstęplować świadectwo szczepienia
        w urzędzie gminy do 18 m. życia dziecka, ja naturalnie gdzieś papier
        zapodziałam, potem przysyłają upomnienie a dalej to kary pieniężne i
        bodajże proces sądowy). Poza tym kalendarz szczepień jest chyba
        podobny do Polski, tylko wszystkie szczepionki są skojarzone
        (bezpłatne), od tego roku bezpłatny jest także prevenar dla dzieci
        ponizej 2 roku życia. Z tym że bez szczepień dzieck anie przyjmą do
        żłobka, także prywatnego ale kontrolowanego przez biuro urodzeń i
        dzieci (ONE, tak mi brzydko wyszło z francuskiego, sieć darmowych
        przychodni, gdzie dzieci są zdrowe dzieci są badane kontrolnie i
        szczepione, również darmowe wizyty ginekologiczne dla kobiet w
        ciąży, czasem organizują jakieś pogadamki okołodzieciowe czy np.
        darmowe badania wzroku) - to jest większość żłobków, prywatne są
        bardzo drogie i chyba ogólnie rodzicom zależy, zeby były pod
        skrzydłami ONE. Tylko tu się chyba wszystko szybciej szczepi,
        ostatnią szczepionkę córka dostała chyba w 13 miesiącu (była
        szczepiona według kalendarza) i nie szczepią nic w szpitalu po
        urodzeniu. Zresztą jeśłi kogoś to interesuje -
        www.euvac.net/graphics/euvac/vaccination/belgium.html .
        Wsyztskie szcezpienia przyjęła bardzo dobrze, więc nie miałam
        oporów, tylk po pneumokokach trochę nogi jej puchły i była drażliwa,
        ale to jeden wieczór. Zastanawiałam się jedynie nad MMR, tzn. żeby
        zaszczepić tylko odrę a świnkę i różyczkę odpuścić. Ale jak weszłam
        do gabinetu to już z sił opadłam i argumnetów i poszło. Wbrew
        pozorom mam (nadal) pewne zaufanie do współczesnej medycyny i wybór,
        zeby nie szczepić prawdopodobnie nie dałby mi dobrze spać. W tej
        materii wolę ewentualnie poczekać na zmianę zaleceń ;).
    • wiewioreczkamala Re: niechustowe - szczepienia 16.11.07, 22:37
      Ja swojego synka nie szczepie...poczekam rok, moze dwa. Licze na to,ze albo sie
      cos zmieni..albo nie wiem na co :( boje sie szczepic i boje sie nie szczepic,
      nie wiem czego bardziej. Na pewno poczekam az maly podrosnie i jego układ
      odpornościowy i nerwowy będą już na tyle rozwiniete zeby poradzily sobie ze
      szczepionką.moze wtedy zaszcepie...nie wiem. Linki ktore podalas znam juz od
      dawna.polecam tez: Książka/autor: Ian Sinclar
      "Szczepienia - niebezpieczne, ukrywane fakty"
      sonia.low.pl/sonia/ono/9sz.htm
      sonia.low.pl/sonia/rady/holokaust_nienarodzonych.htm
      sonia.low.pl/sonia/rady/raport_fil.htm
      Fragmenty książki "Szczepienia - niebezpieczne, ukrywane fakty" :

      "To jest niewiarygodne, jak naukowcy mogą twierdzić, że choroba Heinego-Medina
      zniknęła po szczepionkach, skoro zniknęła również w innych częściach świata,
      gdzie szczepienia nie były rozpowszechnione"
      dr Robert Mendelsohn

      " Większość szczepień BCG zastosowana w takich krajach jak Szwecja, nigdy nie
      chroniła przeciwko chorobie w okresie dzieciństwa. Jednym słowem szczepienia te
      były zbyteczne".
      Prof. Walgen Szwecja

      "W USA do tej pory nigdy nie szczepiono przeciwko gruźlicy, a mimo tego spadek
      zachorowań na tę chorobę jest dokładnie taki sam jak w Anglii czy innych krajach
      europejskich, w których masowo szczepionkę tę stosowano."Prof. Thomas McKeown

      "Szczepienia przeciwko gruźlicy przeprowadzone w Australii były przyczyną ponad
      600 przypadków śmierci dzieci."
      dr Archie Kalokerinos i Glen Dettman

      "Wszystkie szczepienia powodują efekt wprowadzania trzech wartości krwi w strefę
      charakterystycznej dla raka i białaczki. (...) Szczepionki wytwarzają skłonności
      do zachorowań na raka i białaczkę."
      Prof. L. C. Vincent

      "Sami wywołujemy choroby i sami zmierzamy w kierunku masowych zachorowań na raka
      oraz do uszkodzeń mózgu poprzez używanie szczepionek."
      Prof. Leon Grigorski

      "W przypadku dzieci ryzyko szczepień jest o wiele większe niż ewentualne
      korzyści z niego płynące."
      Dr Carlton Frederics

      "Nie istnieje żaden sposób, aby dowiedzieć się, kiedy ukryty wirus zacznie
      działać i kiedy otrzymana szczepionka wywoła prowokację choroby"
      Leon Chaitow

      "Jest olbrzymia ilość danych wskazujących, że szczepienia dzieci czynią więcej
      szkody niż pożytku."
      Dr J Anthony Morris,

      "Każde szczepienie niesie za sobą pewne ryzyko i może produkować odwrotną
      reakcję u niektórych ludzi...generalnie jest więcej poszczepiennych komplikacji
      niż korzyści."
      Prof. George Dick, London Universit

      "Oficjalne dane pokazują, że w USA szczepienia zakrojone na szeroką skalę nie
      zdały egzaminu, żeby uzyskać zadawalający efekt poprawy zachorowalności chorób
      przeciwko którym szczepiono".
      Dr A. Sabin (wynalazca doustnej szczepionki przeciwko polio)

      "Trzeba podkreślić, że bardzo realną możliwością jest, że szczepionki są
      zanieczyszczone zwierzęcymi wirusami mogącymi spowodować poważne choroby w
      późniejszym życiu (stwardnienie rozsiane, rak, białaczka itd). Musimy zdawać
      sobie z tego sprawę niezależnie od tego czy szczepienia działają czy nie. Dr
      W.C. Douglas (Cutting Edge, May 1990)

      "Jedyną bezpieczną szczepionką jest ta, która nigdy nie została użyta".
      Dr James A. Shannon, Narodowy Instytut Zdrowia, USA

      "Szczepienia przeciwko ospie są bardziej ryzykowne niż sama ospa."
      Prof Ari Zuckerman, WHO"

      -------------------------------------------------------------------
      W niektórych przypadkach negatywne reakcje w organizmie dziecka mogą zajść nie w
      wyniku samego wirusa a na skutek składników jakie są używane podczas produkcji
      szczepionek.

      Podajemy listę niektórych składników:

      ACETON – rozpuszczalnik używany w zmywaczu do paznokci
      ALUN – konserwant
      ALUMINIUM I OLEJE ŚRODKÓW WSPOMAGAJĄCYCH – powodują raka u myszy laboratoryjnej
      ALUMINIUM FOSFAT – używanej w dezodorantach, trucizna
      FORMALINA – znany rakotwórczy składnik przeważnie używany do balsamowania ciał
      FENOL ( kwas węglowy ) - śmiertelna trucizna
      THIMEROSAL ( o pochodzeniu rtęciowym ) – trujący ciężki metal, ciężko wydalany
      przez organizm

      Przepraszam,że tak się rozpisałam :/
      • visenna2 Re: niechustowe - szczepienia 17.11.07, 13:28
        Cytat z ostatniego linka:
        "Ostatnie badania odnośnie połączenia między ciałem a umysłem
        podkreśla fakt, iż ciało jest zorganizowane i utrzymywane przez
        wrodzoną inteligencję. Inteligencja ta jest zdolna stworzyć, w
        przeciągu kilku krótkich miesięcy ciało, poczynając od 2 komórek,
        kończąc na idealnie ukształtowanym w pełni funkcjonującym
        organizmie."

        UFO??? :DDDD Wow, nauczyciel biologii tego kto to pisał nie zarobił
        na swoją pensję :D

        Nie, sorry, przeczytałam większość tych tekstów i nie mogę się
        oprzeć wrażeniu że czytam kolejny scenariusz do "archiwum x" gdzie
        zły rząd zawiązał spisek z koncernami w celu trucia niewinnych
        dzieci :) Identyczne w tonie są wypowiedzi autorytetów Radia Maryja
        dowodzących niezbicie że Żydzi rządzą światem :)

        Powikłania poszczepienne są faktem, zdarzają się. Ale w przypadku
        chorób takich jak świnka czy różyczka konsekwencje zachorowania
        mogą być dużo poważniejsze niz kilka godzin podniesionej temperatury
        po podaniu szczepionki. Nie dajmy sie wpędzić w paranoję.
    • turzyca Re: niechustowe - szczepienia 16.11.07, 23:04
      Nie jestem matka (i to forum glownie podczytuje), ale nie mam watpliwosci: moje
      dzieci na pewno zaszczepie.
      Dlaczego? Bo jako historyk naczytalam sie dosc tekstow bedacych efektem zarazy -
      listow, pamietnikow, testamentow. Mieszkam teraz w Niemczech, gdzie czesc
      rodzicow nie szczepi swoich dzieci - z roznych powodow. W efekcie zdarzaja sie
      lokalne ogniska zachorowan na choroby, ktore od lat nie wystepowaly. I jak
      przypomne sobie rozpacz tamtych, zupelnie bezsilnych w obliczu choroby,
      rodzicow, ktorzy tracili swoje dzieci, czesto wszystkie, to taka postawa wydaje
      mi sie straszna beztroska i "jakostobedziostwem". Dla mnie to niewiarygodne
      narazanie zycia wlasnego dziecka, bo i obecnie nie mamy lekarstw na choroby
      wirusowe. Zupelnie skrajny brak rozsadku.
      • wiewioreczkamala Re: niechustowe - szczepienia 17.11.07, 11:29
        "Dla mnie to niewiarygodne
        > narazanie zycia wlasnego dziecka, bo i obecnie nie mamy lekarstw na choroby
        > wirusowe. Zupelnie skrajny brak rozsadku."

        Powiedz to rodzicom, ktorzy zaszczepili swoje dzieci i w wyniku szczepienia te
        dzieci teraz maja np. autyzm... nikt nie napisał, ze rodzic ktory szczepi
        dziecko na wszystko bez zastanowienia jest beztroski i nieodpowiedzialny oraz,ze
        brak mu rozsadku. Niektore osoby mogą poczuć się urażone Twoim postem. nie
        oceniaj tak pochopnie ludzi. poznaj dwie strony medalu, oprocz tego co wiesz,
        poczytaj strony ktore podala ronja_m oraz te podane przeze mnie. Nie wierze,ze
        jakakolwiek matka po przeczytaniu tego wszystkiego pojdzie zaszczepic swoje
        dziecko bez zadnych watpliwosci i bez strachu. Zawsze sa dwie strony medalu i
        nalezy poznac obie zanim się kogoś oceni.
        Podaję kolejne linki:
        mikstura.kei.pl/forum/topics9/295,15.htm
        www.nasz-bocian.pl/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&t=17922&postdays=0&postorder=asc&start=15
        sonia.low.pl/sonia/rady/raport_fil.htm
        www.dzieci.org.pl/cgi/forum/ikonboard.cgi?act=ST&f=12&t=4861
        www.dzieci.org.pl/cgi/forum/ikonboard.cgi?act=ST&f=12&t=7545
        www.dzieci.org.pl/cgi/forum/ikonboard.cgi?act=ST;f=12;t=7529;st=20
        "I jak
        > przypomne sobie rozpacz tamtych, zupelnie bezsilnych w obliczu choroby,
        > rodzicow, ktorzy tracili swoje dzieci, czesto wszystkie, to taka postawa wydaje
        > mi sie straszna beztroska i "jakostobedziostwem".

        Poczytaj o tragedii ludzi ktorych dzieci są chore własnie w wyniku szczepien, to
        tez daje do myslenia :/
        • turzyca Re: niechustowe - szczepienia 17.11.07, 12:33
          Przeczytalam, choc argumenty strony przeciwnej szczepieniom znam od dawna. A i
          tu to byl nie tak dawno dosc goracy temat w zwiazku z grasujaca swinka -
          szczepienia nie sa obowiazkowe i czesc rodzicow z nich zrezygnowala, wiec czesc
          dzieci byla nieodporna i rozwinela sie lokalna epidemia. I ci rodzice, ktorzy
          kiedys glosno krzyczeli, ze szczepienia to bzdura, a potem spedzali doby przy
          lozkach swoich bardzo ciezko chorych dzieci, ktorzy teraz musza sie zmagac z
          ciezkimi komplikacjami pochorobowymi, jakos juz nie krzycza, ze szczepienia to
          zbytnie ryzyko, a ich mlodsze dzieci sa poszczepione. Owszem czesto wybiera sie
          szczepionki oddzielne, rozklada sie kalendarz szczepien na dluzszy czas,
          starannie dobiera sie firmy, z ktorych pochodzi szczepionka - minimalizuje sie
          ryzyko powiklan poszczepiennych. Tylko czy naprawde trzeba bylo igrac z zyciem i
          zdrowiem wlasnego dziecka, zeby sie do tego przekonac?

          Dla mnie nieszczepienie dzieci jest podobne do przewozenia dzieci w samochodzie
          bez fotelika. Owszem od fotelika tez moze sobie zrobic krzywde. Ale jesli cos
          sie stanie, to dziecko pozbawione pasow/szczepien narazone jest na duzo wieksza
          krzywde niz ta wynikajaca z ich uzycia.

          Ale moze ja ma spaczony poglad, bo w przeciwienstwie do osob bioracych udzial w
          polskich forach widuje dzieci z ciezkimi komplikacjami wynikajacymi z chorob, na
          ktore mozna bylo je zaszczepic. Bardzo bolesny i przemawiajacy do serca widok.
          • visenna2 Re: niechustowe - szczepienia 17.11.07, 13:14
            Turzyca, podpisuję sie obiema rękami pod Twoją wypowiedzią :)
          • agmani Re: niechustowe - szczepienia 21.11.07, 18:25
            A ja za to, znajac niemieckie realia i MAJAC dzieci (jak to jest, ze najwiecej o
            dzieciach wiedza bezdzietne ciotki???) chcialam poprosic Turzyce, zeby nie
            pisala zwyczajnych glupot. Przepraszam, ale cisnienie mi sie podnosi, jak czytam
            cos takiego. Po pierwsze, gdzie Ty widzialas lokalne ogniska chorob, ktore juz
            NIE wystepowaly? Po drugie, powiedz mi, dlaczego tak trudno dostac sie do
            pediatry homeopaty, odtruwajaceo po szczepionkach (jestesmy na dwoch listach, 9
            mies - rok oczekiwania)? Po trzecie, co powiesz na zachorowania dzieci
            szczepionych? Bo u mnie w miescie akurat lata koklusz, u mojej Tagesmutter z
            czworki dzieci przechorowala go dwojka szczepionych, ominal (na razie
            przynajmniej) dwojke nieszczepionych.
    • daisy74 nasza "przygoda"ze szczepieniami 17.11.07, 13:16
      Mój synek był wczoraj szczepiony przeciwko
      tężcowi,krztuścowi,błonicy oraz przeciw żółtaczce.A jak się
      nawalczyłam żeby "wszystkowiedząca"pielęgniarka nie zaszczepiła
      mojego pierworodnego szczepionką Hib-to aż woła o pomstę do nieba!
      Synek miał odroczone przez neurologa szczepienia z powodu wylewu
      okołoporodowego i niezdiagnozowanych drgawek.Teraz takową zgodę
      otrzymaliśmy na papierze.Neurolog jednak nie zapisała wg jakiego
      harmonogramu mamy szczepić.Ja osobiście bałam się krztuśca.Neurolog
      jednak krzuśca nie wyluczyła,ale kazała darować sobie Hib,bo wg niej
      ta szczepionka "nic nie daje".Pediatra,do którego chodzimy prywatnie
      zbadał synka i napisał,że synek jest zdrowy i zapisał też nazwe
      szczepionki bez hib,którą mamy podać i polecił zaszczepić synka w
      przychodni,bo sam takiej szczeponki nie posiadał.I tu zaczęły się
      schody.Bo pielęgniarka,owszem,chciała zaszczepić,ale z Hib,bo
      przecież "każdy rozsądny rodzic tak szczepi"i"przecież każda mama
      chce dla swojego dziecka jak najlepiej".Dowiedziałam się też jak
      grozną chorobą jest zapalenie opon mózgowych i jakie powikłania
      powoduje,bo przecież jestem niedouczonym rodzicem,a pani
      pielęgniarka ma przecież wystarczającą wiedzę aby mnie pouczać(?)Tak
      się składa,że jestem biologiem,a owa pani swoim zachowaniem
      podważyła opinię zarówno naszego neurologa i prywatnego
      lekarza.Bo,jak to określiła"pan doktor tak napisał,bo pani pewnie go
      o to poprosiła".Teraz wiem,że wogóle nie powinnam z nią
      dyskutować,bo przecież Hib należy do szczepionek zalecanych,a nie
      obowiązkowych.No,ale...Siedziałam na tej poczekalni zdana na łaskę-
      niełaskę kobiety,która starała się mnie uszczęśliwić na siłę aż w
      końcu poszła na dzieci chore spytać się pediatry,do którego synek
      należy w tej przychodni,jak ma postąpić.Ów pediatra nie miał
      wątpliwości-szczepić tak jak zalecił nasz lekarz.Aż mi skóra
      cierpnie na plecach jak pomyślę,że za 6 tyg.znowu zawitamy
      w "gościnnych"progach owej pielęgniarki.Zgroza!
    • nuit4 Re: niechustowe - szczepienia 20.11.07, 10:14
      moje dziecko ma powikłania po szczepionce na WZW-nie moze jesc w zasadzie NIC co
      normalnie kiedys ja jadlam
      ma silne AZS
      uczulenie na wszystkie białka pochodzenia zwierzecgo,chemie w zywnosci i pare innych
      ja nie szczepie
      aha,i zeby nie bylo ze ja tak samowolnie-mamy po swojej stronie pediatre ktrora
      notabene mozna powiedziec nie jest entuzjastka szczepien ;)
      tutaj jeszcze link (bo nie chce mi sie kopiowac wszystkich linkow)
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=45447&w=67452533&v=2&s=0
      mysle ze jesli ktos chce szczepic w ogole a ma np w rodzinie alergie lub ktos
      mial powiklania poszczepienne (ja np miałam) to lepiej odpuscic do 2 roku
      zycia,niz potem sobie pluc w twarz..

      w tych linkach jest fajny tekst o mielinie (tak to chyba jest po polsku) ktora
      otacza komorki nerwowe dziecka-kształtuje sie przez piersze dwa lata
      życia.Zamnim sie nie ukształtuje to komorki nerwowe sa bardziej wrażliwe na na
      toksyny.Jeśli trafi do tego na wrażliwego osobnika no to mamy autyzm,opóźnienia
      rozwoju itp.
      Moje nieszczepione dziecko rozwija sie mega szybko społecznie i fizycznie w
      porównaniu do innych dzieci-wg naszego pediatry gdyby był szczepiony
      prawdopodobnie byłby "normalny" ;)
      • nuit4 Re: niechustowe - szczepienia 20.11.07, 10:25
        tak mi ise jeszcze przypomniało
        w Angli nie ma obowiązku szczepień-szczepienia są zalecane (nikt nie straszy
        karami jak nie zaszczepisz)
        a "zwyczaj" taki panuje od 100 lat.Wtedy to masowo zaczęto szczepić na ospe i
        niedługo po tym wybuchła epidemia.W miastach gdzie prawie wszyscy byli
        szczepieni zmarło więcej osób niż w miastach gdzie nie wyszczepiono społeczeństwa.
        Chciałabym jeszcze dodać że teraz też mówi się że szczepienia są bezpieczne,a
        czy są to się okaże pewnie za kilka lat..
      • hodos Re: niechustowe - szczepienia 20.11.07, 22:56
        nuit4 napisała:

        > w tych linkach jest fajny tekst o mielinie (tak to chyba jest po
        polsku) ktora
        > otacza komorki nerwowe dziecka-kształtuje sie przez piersze dwa
        lata
        > życia.Zamnim sie nie ukształtuje to komorki nerwowe sa bardziej
        wrażliwe na na
        > toksyny.Jeśli trafi do tego na wrażliwego osobnika no to mamy
        autyzm,opóźnienia
        > rozwoju itp.


        podobno w Japonii szczepienia stosuje się dopiero ok drugiego życia
        • nuit4 Re: niechustowe - szczepienia 21.11.07, 11:31
          tak było do penwgo czasu-teraz od 3 miesiąca szczepią,ale za to są dłuższe
          przerwy pomiędzy poszczególnymi szczepieniami.
    • ronja_m Re: niechustowe - szczepienia 20.11.07, 21:04
      Tutaj gdzie mieszkamy - w Norwegii - szczepienia też nie są obowiązkowe.
      Żółtaczki nie ma w kalendarzu szczepień, a gruźlica dopiero w wieku 14 lat. W 3,
      5 i 12 miesiącu podaje się zwykle po 2 szczepionki- DTP, polio,HiB (5w1) i
      pneumokoki.W 15 miesiącu MMR. Następne szczepienia już w wieku szkolnym.
      Mój maluch ma już prawie pół roku, jeszcze na nic nie szczepiliśmy i chyba
      odłożę tę decyzję o kolejnych kilka miesięcy. Nie szczepić w ogóle trochę się
      obawiam. Zastanawiam się czy może jedynie zaszczepic 5 w 1, bo to chyba
      potencjalnie najgroźniejsze choroby, na MMR i pneumokoki raczej się nie zdecyduję.
      Z moich dotychczasowych poszukiwań wynika co prawda, że szczepionka 5 w 1 mocno
      obciąża układ immunologiczny, ale z kolei szczepiąc oddzielnie dostarcza się
      więcej szkodliwych substancji - konserwantów, etc. Uff... Aż głowa boli :)
      • nuit4 Re: niechustowe - szczepienia 21.11.07, 11:29
        sa specjalne środki homeopatyczne do zminimalizowania skutków
        ubocznych/szybszego usuniecia konserwantow itp.
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19760
    • kasiaimichael turzyca 21.11.07, 11:26
      "ale moze ja ma spaczony poglad, bo w przeciwienstwie do osob bioracych udzial w
      polskich forach widuje dzieci z ciezkimi komplikacjami wynikajacymi z chorob, na
      ktore mozna bylo je zaszczepic. Bardzo bolesny i przemawiajacy do serca widok."
      A te dzieci to nie szczepione na pewno byly????? Pytalas??? W Polsce sie z tymi
      dziecmi widujesz??? Bo akurat w Polsce ponad 99% dzieci jest szczepieona.
      • kasiaimichael Re: turzyca 21.11.07, 14:40
        teraz dopiero zobaczylam ze mowisz o Niemczech. Ja odwrotnie jak Ty spotkalam
        sie z odwrotnymi przypadkami- jako psycholog i tlumacz- dzieci, ktore rozwijaly
        sie prawidlowo do czasu podania szczepionki. Ale oczywiscie to ze ich rodzice
        zauwazyli, ze cos sie z dziecmi dzialo zaraz po podaniu szczepienia, bylo
        bagatelizowane i "zwalane" na inne rzeczy.
    • budzik11 Re: niechustowe - szczepienia 21.11.07, 13:51
      Oczywiście, że szczepię, nie tylko szczepionki obowiązkowe, ale również zalecane
      (nie wszystkie, ale np. HiB tak). I bardzo się cieszę, że moje dzieci urodziły
      się w XXI wieku, i że mam taką możliwość, i że nie muszę bać się ich śmierci w
      wyniku np. zarażenia gruźlicą. Jeszcze 100 lat temu matki byłyby szczęśliwe
      mogąc uchronić swoje dzieci przed wieloma chorobami, a teraz - matki wynajdują
      sposoby i argumenty żeby dzieci nie uodparniać. Nie rozumiem tego. Mam w
      rodzinie śmiertelny przypadek gruźlicy u osoby nieszczepionej.
      • nuit4 Re: niechustowe - szczepienia 21.11.07, 13:58
        szczepionka na gruźlice to akurat kiepski argument bo wg WHO jest szczepionką
        nieskuteczna.większosć krajów ją wycofała.W Polsce szczepi się noworodki bo
        taniej zaszczepić niż utylizować.
      • kasiaimichael Re: niechustowe - szczepienia 21.11.07, 14:37
        100 lat temu nie było antybiotyków i z higieną też nie było najlepiej. Teraz
        mamy dostęp do ciepłej bierzącej wody, jedzenia w brud (kwestia wyboru czy jemy
        świnstwa czy odżywiamy sie zdrowo). Odporności nie zdobywa się w sposób
        magiczny, szczepionki (nawet jesli przyjmie się że dzałają w sposób jaki
        powinny- co do czego mam watpliwości) nie gwarantują, ze dziecko nie zachoruje
        na daną chorobę. Odporność na choroby ma sie wtedy, kiedy się zdrowo odżywia,
        nie poddaje nadmiernemu stresowi i hartuje. Wtedy też jesli nawet zachoruje się
        na jakaś chorobę, przechodzi się ja lżej, bez powiklań. To jednak zajmuje czas i
        wymaga trochę pracy. Niestety w naszym świecie wiele osób chciałoby pozbyć sie
        wszelkich problemów za pomocą "magicznej pigułki" a ta niestety nie istnieje i
        szczepienia też nie są jedna z nich.
        • budzik11 Re: niechustowe - szczepienia 21.11.07, 14:53
          Antybiotyki są coraz mniej skuteczne, większość bakterii staje się na nie
          odporna i coraz trudniej leczy sie choroby bakteryjne.
          Poza tym szczepienia są przeciwko chorobom wirusowym, a antybiotyki leczą
          zakażenia bakteryjne, to co innego.
          Szczepienia oczywiście nie gwarantują zdrowia, ale po szczepieniu jest mniejsze
          prawdopodobieństwo zachorowania, a jeśli już do niego dojdzie - przebieg choroby
          jest łagodniejszy. A w połączeniu ze zdrowym trybem życia, o którym piszesz,
          daje duże szanse na uniknięcie bądź zminimalizowanie skutków zachorowań na
          szczepione choroby.
          • zaisa Re: niechustowe - szczepienia 21.11.07, 23:07
            Odsuwamy.
            Synek po powtórnej samej(!) żółtaczce sztywniał mi przez tydzień co jakiś czas.
            Miał wtedy 7t.
            Dla mnie bez sensu jest szczepienie w 1. dobie życia. Odmianą gruźlicy inną niż
            ta na którą są w Polsce zachorowania. I żółtaczką - rzecznik ministerstwa w
            trakcie afery z felernymi seriami szczepionki wypowiedział się, że szczepienie
            jest potrzebne tylko dzieciom z rodzin z zagrożeniem (ktoś jest nosicielem np.),
            reszta może spokojnie poczekać. I straszne dla mnie jest to, że szczepi się jak
            leci - wcześniaki, dzieci z niską punktacją... A nawet z pozoru zdrowe dziecko
            takowe być nie musi, tylko ciężko o tym wiedzieć w pierwszych godzinach życia.
    • kasiaimichael Re: budzik 24.11.07, 10:49
      "Poza tym szczepienia są przeciwko chorobom wirusowym, a antybiotyki leczą
      zakażenia bakteryjne, to co innego."

      Tężec, błonnica, HiB, krztusiec, gruźlica, choroby wywołane przez pneumokoki i
      meningokoki to wszystko choroby bakteryjne. Wirusowe to: różyczka, świnka, odra,
      żółtaczka typu B i A, polio.
      antybiotyki działaja na choroby bakteryjne, czasem bakterie są odporne na
      antybiotyki ale wtedy i szczepienia nie chronia. Co do chorób wirusowych: odra,
      świnka, różyczka to bardziej sa niebezpieczne powikłania po nich niż same
      choroby. A powiklania zdarzaja sie rzadko i zwykle u osób o obniżonej
      odporności, niedożywionych, chorych przewlekle. Polio (postać dzika) nie
      wystepuje w Europie. Żółtaczka typu A bardzo rzadko daje powikłania. Tężec też
      trudno złapać niemowlęciu bo ran glębokich mieć raczej nie będzie I jesli nawet
      się skaleczy to rodzice zadbają żeby rana była dobrze oczyszczeona (no chyba, że
      rodzina patologiczna). Zostaje żółtaczka typu b, którą bardzo trudno zlapać
      niemowlęciu, jeśli matka nie jest chora lub nosicielką, biorac pod uwage to, że
      nie chodzi do fryzjera, dentysty (też nie powinno sie to zdarzyc jeśli
      sterylizowaliby porzadnie narzedzia, ja chodze do fryzjera ze swoimi nożyczkami
      i grzebieniem) i że nie jest bywalcem polskich szpitali (nie rozumiem jak można
      w dalszym ciągu zarazić sie w szpitalu, to zdarza sie tak nagminie chyba tylko w
      Polsce)
      • sylwiksylwik Ale nigdy nie wiadomo kiedy sie trafi do szpitala. 24.11.07, 11:39
        polskiego.... czy gdziekolwiek indziej podrozujac.
        Moja pierwsza corka byla szczepiona na wszystko zgodnie z kalendarzem platnymi
        szczepionkami, ktore sa zdaje sie lepsze (przynajmniej polio i krztusiec daja
        mniej powiklan podobno). Nie mielismy powiklan. Chociaz zaszczepiono ja w
        pierwszej dobie zycia pomimo tego ze mielismy zakarzenie wewnatrzmaciczne (duze
        crp ona i 40 st goraczka ja) co uwazam za bezsens bo przeciez chorych sie nie
        szczepi.... ale ja w tej goraczce nie bardzo wiedzialam co sie wokol mnie dzieje
        (po cesarce, i naglej narkozie bo zo przestalo dzialac...). Refleksje przyszly
        pozniej. Dodatkowo jak szla do przedszkola to zaszczepilam ja przeciwko ospie bo
        ja nie chorowalam nigdy i nie zdazylam sie zaszczepic a juz bylam w drugiej
        ciazy. I ciesze sie ze na to zaszczepilam bo znam niestety bardzo ciezkie
        przebiegi ospy a potem choroby ciagle przez pare miesiecy po tych ospach.
        Mlodsza jest szczepiona wg kalendarza tez platnymi chociaz hib jest juz za
        darmo. I tez powiklan nie ma poki co.
        Wlasciwie to za dwa tygodnie ta najgorsza niby zoltaczka, a potem dluga przerwa
        do 13 miesiaca.
        Dopiero jak starsza miala 3 lata (ponad) trafilismy do lekarki, ktora nie
        proponuje szczepic na co tylko sie da. I dopiero niedawno troche draze temat.
        Momo wszystko nie uwazam szczepionek za bezsens czy za magiczna pigulke...

        pozdrawiam
        sylwia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka