Dodaj do ulubionych

chustowanie kontra spanie

30.01.08, 23:17
Wiem wiem...temat spania niemowlaków poruszany jest do zerzygania,
że tak brzydko powiem ;) na wszystkich tu forach dzieciowych. Ale
mam problem i tylko Wy mnie możecie podnieść na duchu :( To pewnie
głupio zabrzmi, ale odkąd zaczęłam nosić w wiązance tak na poważnie,
tzn po śrendio 1,5 godzinki dziennie, moja 6-cio miesięczna gorzej
sypia :( Tzn kiedyś zasypiała przy piersi, a teraz tylko w chuśćie.
Niby to fajnie, ale za każdym razem jak chce się zdrzemnąć, muszę ją
specjalnie w tym celu zachustować. Nie zawsze się ją da później
przełożyć do łóżeczka. Najgorsze, że w nocy też się zaczęła budzić i
już nie tylko na cycusia, tylko na noszenie! Martwię się, bo już
całkiem nieźle nam szło z zasypianiem, a tu taki klops. Czy czyjeś
dziecko też miało takie fanaberie? :) Miło tak się przytulać, ale ja
na studia za miesiąc wracam i teściowa mi się w czoło popuka jak jej
powiem, że małą to się w chuście usypia. Czy mam córeczce jakiś
chustowy odwyk fundować? Czy może jej przejdzie? Proszę pocieszcie
mnie jakoś... :(
Obserwuj wątek
    • ithilhin Re: chustowanie kontra spanie 30.01.08, 23:24
      przejdzie.
      to taki etap.
      dokladnie nie wiadomo ile bedzie trwal.
      ale przejdzie na pewno.
      ale pomysl: co by bylo gdyby miala taki etap a nie mialabys chusty tylko
      zmeczone rece :-)
      moze nos ja wiecej nie tylko w stytuacji kiedy drzemki potrzebuje?
      mozesz tez sprobowac zawiazac hamaczek w lozeczku i uspic mala bujaniem w
      hamaczku. moze spodoba jej sie taki sposob na drzemke dzienna? a i tesciowej
      bedzie latwiej i Malutkiej jak bedzie miala wokol swoja znajomya chuste.
      • buns Re: chustowanie kontra spanie 31.01.08, 08:12
        Aga (prawie roczek) od 7 miesiąca zasypia w dzień TYLKO w chuście/mei taiu (nie
        udaje się jej odłożyć, czyli noszę dopóki się nie obudzi) albo w wózku. W nocy
        budzi się często baaaaardzo, tu już większość dziewczyn zna moje opowieści nocne
        (8 pobudek to standard i dobra noc;), zwykle jest ich więcej, na pierś, na
        głaskanie, noszenie, śpiewanie....)Chyba są po porostu takie Maluszki które
        wybierają pewien rodzaj zasypiania/spania....Ale to chyba nie "wina" chusty:)
    • zulam3 Re: chustowanie kontra spanie 31.01.08, 08:24
      Dokładnie, są dzieci budzące się i już (a typowo ok. półrocznym się
      pogarsza). Chusta, bujanie, pierś pomagają im zasnąć i w tym sensie
      można sobie zrobić krecią robotę uzależniając ponowne zaśnięcie
      dziecka od czegoś, czyli np. bez chusty niema spania. Można próbować
      szeroko komentownych na forach metod nauki samodzielnego zasypiania,
      przy czym na niektóre egzemplarze to nie działa-muszą dorosnąć, co
      czasem długo trwa. Ja czasem w dzień stosuję chustę jako uspakajacz
      i dziecko wyciszone ale jeszcze nie śpiące wkładam do łóżeczka. W
      nocy od mniej więcej 2 śpimy razem (i pierś ma być;)), bo nie chce
      mi się wojować. Ciekawe że od 20 do 2 dziecko umie spac samo-siła
      przyzwyczajenia. Proponuję trochę powalczyć z córeczką, bo jeśli
      całkiem pójdziesz jej na rękę będziesz mieć coraz większy problem
      (jeśliCi to przeszkadza. Natomiast nie zamartwiać się że
      masz "rozpuszczone" dziecko, bo tak naprawdęmasz normalnie
      rozwijającego się inteligentnego maluszka który odkrył o co w życiu
      warto powalczyć ;)
      • agamamaani Re: chustowanie kontra spanie 31.01.08, 08:34
        mój syn tez należy do tych co wstawali. właśnie koło 6tego miesiąca- wtedy dziecko zaczyna się szykowac do dużych zmian - do przemieszczania się - coraz więcej widzi i rozumie stąd wtedy nocne - wybudzzania najczęściej
        ja nie nosiłam . brałam do łózka i z dzieciem przytulonym zasypiałam .
    • gingerr Re: chustowanie kontra spanie 31.01.08, 09:14
      właściwie to tylko powtórze to, co dziewczyny już napisały. Taki etap rozwoju,
      trzeba przeżyć (ha, ha, ha, i kto to mówi?!)
      Nasz Młody do 6 miesiąca (dokładnie 6 miesięcy i 1 tydzień) to był anioł nie
      dziecko - przesypiał całe noce, posiłki regularne, łatwy i prosty w
      "obsłudze"... A potem się zaczeło... przez 3 kolejne miesiące nie przespaliśmy
      żadnej nocy (pobudki nawet co 15 minut). Stosowaliśmy różne sposoby, w tym
      chustowanie, ze skutkiem różnym. Teraz Klusek kończy 11 miesięcy i jest dużo
      lepiej :-)
      Aha, gdzieś wyczytałam, że ten etap rozwoju dziecka to między innymi tak zwany
      kryzys 8 miesiąca, który może trwać... 4 miesiące!... :-(
      Zycze dużo spokoju i cierpliwości.
    • andziulindzia Re: chustowanie kontra spanie 31.01.08, 11:05
      Nie martw się na zapas jak teściowa poradzi sobie z usypianiem w
      chuście. Moja prawie dwulatka w dzień zasypia u mnie na rękach
      (później ją odkładam). Przez ponad dwa miesiące opiekowała się nią
      opiekunka i okazało się, że dziecko bez najmniejszych problemów w
      dzień zasypiało w łóżeczku. Ale tylko i wyłącznie przy opiekunce.
      Dzieci wyrabiają sobie rytuały z poszczególnymi opiekunami różne
      • kanga_roo Re: chustowanie kontra spanie 31.01.08, 11:36
        ja jestem okropna, ale używam (używałam) chusty, kiedy była mi
        potrzebna, ale raczej poza domem. w domu jest dużo innych sposobów
        na "usytuowanie" dziecka, chwilę to mogę potrzymać na ręku, coś
        pokazać, nawet zatańczyć z dzieckiem, a poza tym może siedzieć np w
        leżaczku, leżeć na macie/łóżku/kocyku. po co je wiązać.
        ale może miałam dziecię bezproblemowe.
        pewnie, że dziecku będzie przemiło w chuście, na ręku, na kolanach,
        czy w naszym łóżku, ale warto myśleć, do czego je przyzwyczajamy, i
        czy za chwilę nie będziemy mu fundować "odwyku"
        • kakot Re: chustowanie kontra spanie 31.01.08, 12:40
          oj, miałaś bezproblemowe dziecię... :)
          Moja od samego urodzenia przez pierwsze 6-7 mies. w ogóle sobie nie życzyła ze mnie schodzić, dopiero jak się nauczyła stać (6,5 mies.), to odkryła, że zejście z mamy ma jakiś sens :) Teraz już mogę się z tego śmiać, ale wtedy myślałam chwilami, że przez okno wyskoczę :/
    • tabita_1 Re: chustowanie kontra spanie 31.01.08, 12:29
      Jeśli maluch wydaje się byc uzależniony od zasypiania w chuście,
      mozesz sprobowac kangurowania z lekkim kołysaniem. Dzieć ma wtedy
      warunki podobne do chustowych, a Ty masz wygodę:) Mój maluszek od
      urodzenia lubi wieczorem tak właśnie zasypiać, trwa to dosłownie
      chwilkę :))
    • mayetschka Re: chustowanie kontra spanie 31.01.08, 12:41
      Nie ma się czym martwić. Przejdzie.
      Jak jedna z dziewczyn napisała dziecko u każdego opiekuna wyrabia własne nawyki.
      Groszek zasypia u niani w łóżeczku bez śpiewania, a z mamą tylko "pod warunkiem"
      śpiewania i trzymania za rączkę :)
      p.s. a co to jest przespana noc?? :)
      • alawuwu Re: chustowanie kontra spanie 31.01.08, 18:56
        Dziękuję Wam bardzo za słowa otuchy. Chciałam właśnie usłyszeć, że
        to przejdzie. Bo jakoś nie chcę na siłę uczyć uspypiania, dalej wolę
        mieć nadzieję, że mała po prostu dojrzeje do samodzielnego
        zasypiania, zwłaszcza, że problem dotyczy głównie dziennych drzemek
        :) Dzięki Bogu w nocy dzisiaj nie było najgorzej, obyło się bez
        wiązania, ale też mamy system, jak któraś tu z Was wymieniła, tzn do
        ok 2-3h spanie w łóżeczku, a potem przenosiny do naszego łóżka.
        Dobrze czasami usłyszeć, że inni mają podobne problemy. Buns
        współczuję! spotkałyśmy się u ekomamy w Katowicach i jak usłyszałam
        o Twoich nocach, to aż mnie zmroziło :) Pozostaje nam tylko
        zaopatrzyć się w cierpliwość i bycie dobrej myśli. Dzięki jeszcze
        raz!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka