kukulka11
02.03.08, 18:29
Dzis jak zawsze wsadzilam mal;ego do chusty, wyspany. i robilam
ciasto. rozgladal sie, zmeczyl tym moi krzataniem i wplacz.z
asnaianie glowki nei pomaga, nas sile trzeba trzymac go, by nie
wygladal z chusty i chodzic miarowo, wtedy jest zsansa ze zasnie,
nei daj boze zatrzymac sie nalac sobie cos dopicia, robic ciasta tez
nsie nei dalo, bo musialo byuc mairowe chodzenie. w koncu wystawil
glowke, teraz na moim brzuchu oglada cos w pokoju i zqpomnial,z e
plakal i chcial spac, ale zaraz bedzie wrzask i znow tylko miarowe
chodzenie pomoze. no to jest nie do wytrzymania, ja bym chciala byz
asypial przy mojej zwyklej domowej krzatanine. da sie z tym cozs
zrobic? mam zawsze wtedy takie nerwy ze nie wiem.