egac
31.05.08, 23:37
Motamy się od miesiąca (synek ma 3). Bardzo mu się podoba-śpi albo ogląda
świat. Na razie wiążę kieszonkę (krzyżyk jest na zewnątrz, bo tak mi łatwiej
dociągać), ale mysle o 2x, bo robi sie strasznie ciepło.
1. skąd wiecie, ile zostawić miejsca, żeby dziecko nie wisiało?
2. jak dociągać węzeł, bo to strasznie trudne przy tylu plątaniach? którą
stronę ciągnąć?
3. wiązanie ogólnie podjeżdża mi do góry? dlaczego?
4. czy skrzyżowany materiał wystarczająco mocno podtrzymuje główkę? w
kieszonce jest wałeczek na karku, a tutaj nie.
a tak w ogóle to dziękuję Wam za wsparcie na początku :) reakcje ludzi na
widok chusty są coraz milsze, nawet wczoraj pogadałam z jednym panem, któremu
się przypomniał jakiś film o Japonkach noszących dzieci na plecach hahaha