Dodaj do ulubionych

Chusta uratowala mi "życie"

07.07.08, 14:02
Kochani mieszkam na 4pietrze w kamienicy waskie, krete schody o
wozku mogłam zapomnieć i kupiłam chuste didka żakardowego moj 3tyg
synek pokochał ja od razu ja też. Fakt, że jest troszkę gorąco i
czasem pocimy sie jak te myszki ale wyjscia juz nam nie straszne :)
a nie wyobrażam sobie siedzenia cały czas w domu. Dzięki za
wcześniejsze wszystkie rady :) nie mam pojecia tylko w jakim jeszcze
wiązaniu nosic moge Tuśka teraz noszę w kieszonce ale moze cos
polecicie?
Obserwuj wątek
    • agnen Re: Chusta uratowala mi "życie" 07.07.08, 14:08
      Kieszonka jest OK, na razie możecie nosić tak. bardziej przewiewny jest kangur, ale trudniej się wiąże, chcociaż nie aż tk trudno żeby nie było warto próbować;). Jest jeszcze 2x, ale to wiązanie trzeba bardzo dobrze motać żeby podtrzymywło główkę:)

      I fajnie że trafiliście na chusty. Ja mieszkam na drugim piętrze kamienicy i i tak nie wyobrażam sobie noszenia wózka po schodach. Za leniwa na wózek jestem po prostu...
      • abepe Re: Chusta uratowala mi "życie" 07.07.08, 14:40
        Gdy zaczynałam chustowanie mieszkałam w domu i wózek trzymałam na
        samym dole, teraz mieszkam na I piętrze a na parterze mam szeroki
        hol pełen wózków (nie własnych oczywiście- klatkowych). A i tak
        chusta to chusta:)))))))))))))
    • majarzeszow Re: Chusta uratowala mi "życie" 07.07.08, 14:37
      ja skonczy 3 meisiace, to mozna juz do 2X.
      fajnie, ze wam sie milo chustuje !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka