09.07.08, 13:31
Wczoraj po raz pierwszy zamotałam moje 4-tygodniowe szczęście... kolkuje wiec
upatrywałam w chuscie zbawienia.. i słusznie ;)
Zasnął w minutę po zamotaniu a motanie zniósł dzielnie mimo ze trwaaaaloooo i
trwałoooo...chyba bylo mu wygodnie... ale zamotałam kiepsko bo mnie kregoslup
bolal pozniej caly wieczor i sie zniechecilam... i okazalo sie ze dzisiaj
zostaje z dwojką sama i jak tu wyjsc na spacer jak ja jeszcze wozka nosic nie
moge (cc)? i pooglądałam instrukcje motan zwracajac uwage na momenty
newralgiczne iiii.. poszlismy :) bylo super, choc krotko bo nas deszcz
zlapal... kregoslup nie boli.. tylko troche za ciasno chyba bo oddychac nie
moglam :::)))) jezcze kilka prób i wyczuję ta chuste :)

dzieki ::)) za informacje i rady :)
fotke jakas zrobie i poprosze o wskazanie bledow :)
Obserwuj wątek
    • ithilhin Re: HEHE :) 09.07.08, 13:56
      super, dzielna Kobieto :-)
      • mysia125 Re: HEHE :) 09.07.08, 14:38
        kolejna, ktora przekonala sie, ze to proste :)

        --
        Kasia z Chustomanii
        • enka12 Re: HEHE :) 10.07.08, 12:50
          nooo takie znowu superproste to moze nie ;) ale da radę sie nauczyć samemu
          chyba.. tylko kwestia wyczucia jak naciągnąć żeby było dobrze.. :)

          jakie błedy powodują ból kręgosłupa?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka