kukulka11
27.08.08, 16:54
czasme, jak maly bryka po mieszkaniu (10,5 mies) nie chce mi sie na sekunde
wsadzac go w plecak i na moment go do kojca w kuchni. widzi mnei, ale jak
zobaczy ze ja cos w garach dlubie, a on nei widzi co, to sie zaczyan dzrec.
bycie na podlodze odpada, bo ja musze cos tam robic zamiast gonic go po kuchni.
wy tez tak macie, z ewasze dzieci, nauczone miesiacami chustonosicielstwa
MUSZA widziec z normalnej doroslkej pozycji co tez w garahc dlubiecie, jak sie
zmywa naczynia, szykuje kanapki itp?
synek mnie rozbraja, jak sie dopomina, zeby go wziąć, bo on nic nei widzi
i tak sobie mysle wtedy, o ile wiecej swiata widza dzieci chustowe od tych
niechustowych :)