Dodaj do ulubionych

Ale obciach

28.12.08, 22:32
Widziałam w Poznaniu pana w centrum handlowym z małym dzieckiem w
chuście.To pierwsza osoba z dzieckiem w chuście jaką spotkałam na
żywo.Sęk w tym, że dziecko było źle zawiązane i wisiało na zwoju
chusty przebiegającej w kroku.Promocja to raczej nie była i smutno
mi się zrobiło.
Obserwuj wątek
    • agamamaani Re: Ale obciach 29.12.08, 10:46
      ja w takich sytuacjach uśmiecham sie serdecznie i zapraszam na spotkanie Klubu
      Kangura - pytam czy im wygodnie, czy lubią nosić i czasem wychodzę z propozycją
      warsztatów ( jezeli mają ochotę :)
      zazwyczaj na kolejnym spotkaniu tacy ludzie się pojawiają :)

      może spróbuj to samo :) zaproś na jakieś chustowe spotkanie?
    • amidala Re: Ale obciach 30.12.08, 19:35
      Niestety, ja też się natknęłam w Warszawie na taki widok. Tylko u mnie to było w
      super "ekskluzywnej" Galerii Mokotów, gdzie kobitka "zamotała" się w piękną
      niebieską chustę i dziecko na oko pół roczne trzymało się mamy kurczowo, bo tak
      świetnie mu się wisiało na kompletnie nie dociągniętej chuście. Ale facetka
      miała minę typu: "mam najnowszy krzyk mody i nikt mi nie podskoczy". Nie miałam
      nastroju na nawracanie, chociaż bardzo mi było malucha szkoda.
    • grimma Re: Ale obciach 30.12.08, 21:42
      kazdemu moze sie nie udac wiazanie. i kazda z nas ma je na koncie.
      i nie sadze zeby to byl obciach.
      • 27agnes72 Re: Ale obciach 30.12.08, 21:56
        To było wiązanie "zmęczone" długim chodzeniem po galerii
        handlowej.Tatusiowi też chyba było niewygodnie bo dziecko obijało mu
        się po j.....Nie śmiałam zapytać...
      • morcheeba77 Re: Ale obciach 01.01.09, 11:24
        chyba mam podobne zdanie jak grimma...
        nikt nie jest idealny,ja tez nauczyłam się dociągać dzięki Adze na
        warsztatach,wcześniej czułam,że coś jest nie tak,ale nie wiedziałam co...może
        nawet ktoś na mnie spojrzał i pomyślał "ale obciach"-cóż wolałabym,żeby do mnie
        podszedł i mi pomógł z uśmiechem.nie chodzi o nawracanie,tylko o życzliwą pomoc
        w takiej sytuacji...
        • steffa Re: Ale obciach 02.01.09, 02:32
          Aż strach wychodzić w chuście!
          Ech.
        • amidala Re: Ale obciach 02.01.09, 10:42
          Wiesz co, jak ktoś sobie byle jak zamota chustę na wiązanie krzyżowe, tak że
          wisi dziecko luźno i praktycznie majta się na boki, to nie jest zwykłe
          niedociągnięcie, tylko szpan chustą bez zadania sobie najmniejszego trudu
          sprawdzenia o co w tym wszystkim chodzi... Naprawdę widok był smutny.
    • 27agnes72 Re: Ale obciach 30.12.08, 23:18
      Wyglądało na kieszonkę ale cały materiał z chusty był zrolowany
      między nogami dzieciątka
      • martajotka Re: Ale obciach 02.01.09, 07:15
        hehe, mam nadzieję, że to nie był mój mąż ;).Choć ona sam jeszcze z małym nie wychodzi i ja mu zazwyczaj poprawiam wiązanie...
        • dolores12 Re: Ale obciach 02.01.09, 12:10
          Chusty są ostatnio bardzo lansowane w mediach jako 'modny' sposób
          noszenia dzieci, nic dziwnego że są osoby, którym się wydaje,że
          wystarczy coś takiego nabyć, żeby być trendy.Coś w stylu obnoszenia
          się z drogimi nartami po Krupówkach, kiedy ktoś nawet nie umie
          jeździć.
          • morcheeba77 Re: Ale obciach 02.01.09, 13:48
            kurcze,nawet mi przez myśl nie przeszło ,że to może być lans...
            ale jaja,no rzeczywiście...to zupełnie zmienia postać rzeczy hehe
            a mi sie tego Pana zrobiło,żal i chciałam mu pomóc...eeech
            dobrze,że pene rzeczy mi właśnie uświadomiłyście:)
            • 27agnes72 Re: Ale obciach 02.01.09, 19:15
              Ehhh, żałuję, że w ogóle o tym napisałam.Po prostu cały czas się
              cieszyłam, że wreszcie ktoś w chuście na żywo.Ten pan był z kobietą.
              Nie ocenia się ludzi podobno ale nie wyglądali na to, żeby
              koniecznie musieli nudzić się w sklepach.Byli strasznie dumni. nie
              Podeszłam a to wiązanie to w ogóle nie było wiązanie!!!
              • roneczka Re: Ale obciach 02.01.09, 20:19
                w zeszłym roku, kilka miesięcy temu obejrzałam swoje pierwsze chustowe wiązania.
                Na fotkach dumna mama z w końcu zamotanym dzieciem ( ponad miesiąc sie
                zbieraliśmy do motania)...
                NIe wiedziałam czy się śmiać z tego czy płakać, czy wykasować te zdjęcia.
                Wiązanie 2 X w 100 % do bani.
                Ciężkie godziny siedzenia na tym forum baaardzo mi pomogły.
                Jeszcze raz wielkie dzięki dziewczyny.
                A do pana napewno bym podeszła i podstępnie bym dobrnęła do tematu:-)))
                Szczęśliwego Nowego Roku!
    • memphis90 Re: Ale obciach 02.01.09, 22:23
      Wiesz, lepiej chyba było jednak podejść i powiedzieć, co jest nie tak... Ja też
      bywam z dzieciem w centrach, raz nawet zamotałam męża- i gdyby się okazało, że
      robię coś źle- to wolałabym wiedzieć ;)
      • 27agnes72 Re: Ale obciach 02.01.09, 22:49
        Tylko ja z tych co w pisaniu mądre a jak muszę zapytać kogoś o
        godzinę albo o drogę to męża wysyłam bo się pocęi stękam! ;-)))
        Następny raz byłby już dla mnie łatwiejszy.A co do wiązań to ja też
        kiedyś zaczynałam i to wcale nie tak dawno.Stara baba jestem (moja
        córka już nosi mojego syna i już ma chustę zaklepaną u mnie) ale
        włożyłam troszkę wysiłku w to żeby się nauczyć i nosić a nie kupić i
        się pokazywać (pokazuję się dumnie ale to tylko tak przy okazji ;-)))
        • asia889 Re: Ale obciach 03.01.09, 08:12
          Hmm ... ja też trochę wysiłku włożyłam w naukę wiązania ale wcale nie mam
          pewności, że jednak robię to dobrze :(. A co do lansu - ojciec kupił mi zwykłe
          nosidełko w prezencie, najwyraźniej drażni go ta chusta.
    • olik1980 Moja koleżanka 06.02.09, 21:25
      ... sprzedała mi 2 miesiące temu elastyka bo przyznała, że jakoś źle jej się nosi.
      Ja nosiłam i byłam zadowolona aż przypadkiem znalazłam zdjęcie ów koleżanki
      zachustowanej. I okazało się że ona elastyka wiązała w kieszonkę tak jak tkaną,
      czyli poziomy pas na dziecku i zwinięte poły po bokach i skrzyżowane między
      nóżkami...
      Aż mi się żal zrobiło :(
      • nazile Re: Moja koleżanka 06.02.09, 22:24
        Ten się nie myli kto nic nie robi
        • olik1980 Re: Moja koleżanka 07.02.09, 10:10
          Dokładnie, tylko jakby ktoś wcześniej zwrócił jej na to uwagę to może by się do
          chusty nie zraziła.
      • ciociacesia ja tez tak naszam 07.02.09, 23:42
        > Ja nosiłam i byłam zadowolona aż przypadkiem znalazłam zdjęcie ów koleżanki
        > zachustowanej. I okazało się że ona elastyka wiązała w kieszonkę tak jak tkaną,
        > czyli poziomy pas na dziecku i zwinięte poły po bokach i skrzyżowane między
        > nóżkami...
        jak małej bardzo goraco w domu. przez jakis czas myslałam ze tak mozna - zdjecia
        w galerii chustomanii mnie w bład wprowadziły. prawde mówiac dyskomroftu z teg
        powodu nie odczuwałam - bardziej sie martwie o komfotr dziecka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka