bubasio
27.04.09, 17:39
mam trójkę synów - 9latka, 2latka i 3tygodniaka
jakoś w tygodniu wyruszyliśmy na spacer - wiadomo- najstarszy na własnych
autonogach, średniak w spacerówce, najmłodszy w chuście
no i sobie tak spacerujemy, rozmawiamy itd, aż przechodząc obok dwóch pań w
wieku dość średnim, usłyszałam :
zobacz, naklepią tacy dzieci, a nawet na wózek ich nie stać, biedne to małe w
szmatach.....
co było dalej nie wiem bo poszłam dalej przed siebie, śmiejąc się, że wreszcie
należę do jakiejś grupy społecznej ;)
a dziś w autobusie, po zorientowaniu się przez panią iż TAM mam dziecko :
ale te nowoczesne mamy sobie teraz radzą :D
ogólnie ludzie reagują życzliwie, a ja muszę od nowa przyzwyczaić się do bycia
w centrum uwagi ;)