bella1 30.07.09, 22:22 Ogolnie...mamy to w d...e...Nie dotyczy ....jeszcze.... Zrobmy ' grande'.....Jutrzejszy dzien,niech bedzie:"Dniem Seniora'......:}.... Motto:"Stary,ale jary:}" Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bella1 Re: Starosc.... 30.07.09, 23:09 Takie ...luzne...skojarzenie.... Programy mozna zmieniac :} www.youtube.com/watch?v=tTWDgQZkNRg&feature=related Odpowiedz Link
bella1 Re: Starosc.... 31.07.09, 09:00 A pozniej - chocbysmy na glowach staneli - to juz za pozno.... A ja wiem,ze nie lubie zalowac....Co mam zrobic "jutro" -zrobie "dzisiaj".... / zeby rodzicielska nauka nie poszla w las / Pogoda troche nie teges na moj plan- chyba za goraco dla pani po osiemdziesiatce,ale i tak mam ogromna ochote spedzic dzien z Nia... I zebys Ty to widzial,Ex - jak smieje sie z Jej humorystycznych stwierdzen o rzeczywistosci....Takiego ' ostrza' i 'oka' to ja dawno nie widzialam.....Wcale nie jest nudno...Mlody niech sie schowa..... .... Moze cos ze mna nie tak i nie rozumiem tego ' porzadku' w naturze,ale za kazdym razem - jak widze 'starosc' - to mam ochote przytulic :} Odpowiedz Link
exman Re: Starosc.... 31.07.09, 09:07 Coraz mniej babć i dziadków, jakich pamiętamy z powieści, z filmów. Chciałbym być takim dziadkiem do którego wnuki bedą wpadały na długie historie o "moich" czasach a dzieci na herbatę i kieliszeczek nalewki. Odpowiedz Link
bella1 Re: Starosc.... 31.07.09, 09:24 A... ze nie mam juz swoich babc i dziadkow - to sobie 'zaadoptowalam' Odpowiedz Link
exman Re: Starosc.... 31.07.09, 09:36 bella1 napisała: > Tez tak chce:}.... > > ha ha ha, gdyby babcia była dziadkiem to by miala wąsy Odpowiedz Link
bella1 Re: Starosc.... 31.07.09, 09:52 Zadziwie Cie ,Ex..... Kilka lat bylam ' dziadkiem'....i lapie sie na tym,ze zaczynam tesknic za tym epizodem....Teraz jest tez bardzo fajnie,ale tak bardziej .....normalnie Trzeba bylo widziec miny innych ludzi....Tez sie dziwili -ale wcale a wcale tego nie korygowalam.......... Odpowiedz Link
bella1 Re: Starosc.... 31.07.09, 10:34 A z tych opowiesci "babcio- dziadkowych" - to te sobie szczegolnie umilowalam: -Opowiedz mi straszna historie.... -Ale o czym? -Obojetnie....,byle straszna.... -Za gorami,za lasami mieszkal malutki chlopczyk.... -Nie,nie ta....,straszna miala byc..... -Ale ona bedzie straszna,to dopiero poczatek. -Ale ja chce o lawie..... -Takiej....z wulkanu? -Noooo,moze tez byc o takiej..... -.....Pewnego dnia - tego malutkiego chlopczyka -porwala lawa wulkanowa...... -A co to jest wulkan? -To taka gora,w srodku ktorej jest tak goraco,ze...... -Tak jak dzisiaj? -Jeszcze bardziej....- tak,ze nikt,kto by wszedl do srodka - nie wyszedlby zywy. -To po co wchodzic? -Bo sa rycerze ,ktorzy chca sie przekonac o swojej odwadze i probuja..... -I co dalej? -Rycerze czekaja na taki dzien,kiedy .... -Nie,nie....Co z tym chlopczykiem? -Z jakim? -Z tym,ktorego lawa porwala...... -Chlopczyk stal sie mlodziencem i dostal od taty miecz,ktory jest znakiem bycia rycerzem... -To jego tate tez porwala lawa? -Nie,tato i mama zostali w swoim malym domku i czekali,az maly chlopczyk powroci. -To jak tato dal jemu miecz....? ......... F..k - pomyslala babcia.... Ale,ze zawzieta byla.... - to 'odkrecila' sytuacje dzieki czarnej suce,mieszance labradora,ktora miala 'anielskie' wlasciwosci przenoszenia przedmiotow droga podniebna..... I,ze wkurzylo ja troche,ze jej autorytet 'najstarszej opowiadaczki 'rodu moze podupasc.... - wymyslila taki srodek i taki koniec historyjki,ze mlody co chwile przerywal.... -Teraz nie mow..... By... po chwili uspokojenia sie... nakazac..... -Teraz mow dalej.....)))) Odpowiedz Link
exman Re: Starosc.... 31.07.09, 16:15 bella1 napisała: > Zadziwie Cie ,Ex..... > Kilka lat bylam ' dziadkiem'....i lapie sie na tym,ze zaczynam tesknic za tym > epizodem....Teraz jest tez bardzo fajnie,ale tak bardziej .....normalnie > Trzeba bylo widziec miny innych ludzi....Tez sie dziwili -ale wcale a wcale teg > o > nie korygowalam.......... Wbrew pozorom, jestem w stanie sobie to wyobrazić. Hormony czynią z ludzi cuda. Odpowiedz Link
bella1 Re: Starosc.... 31.07.09, 22:12 Nie tylko hormony ... Takze nauka mowienia,a juz szczegolnie.... dziwnych slow w dziwnym jezyku Odpowiedz Link
beatrix13 Re: Starosc.... 03.08.09, 19:05 szczerze, to nie rozumiem waszej fascynacji starością dla mnie to temat tak ponury jak śmierć i unikać będe dopóki da się Odpowiedz Link
andreas.007 Re: Starosc.... 31.07.09, 22:52 kilka lat temu spotkałem na siłowni starszego goscia, tak zagadalismy, bo olubie zagadywac... i powiedział tak fajnie, ze chodzi na siłownie, bo chce sie godnie zestarzec - tak wlasnie dobrze ujete! Zeby byc sprawnym... Odpowiedz Link
e-okto Re: Starosc.... 31.07.09, 23:04 Bodajże w "Pasji" Kosińskiego wyczytałam, że stare uszy produkują mniej woskowiny. To miał być minus. Odpowiedz Link
bella1 Re: Starosc.... 04.08.09, 10:04 I co z tego wynika,Bea,ze nie lubisz starosci? Nie odwiedzasz babci i dziadka?Odwracasz z niesmakiem wzrok od staruszka w kolejce? Wiekowy sasiad zawsze jest glupi i nie ma nic do powiedzenia?....Nie wierze.... Boisz sie starosci - masz prawo ...Moze lepiej byloby to 'oswoic' -na wypadek,gdyby jednak przyszla ?Zeby nie zalowac czasu,ktory poszedl 'w gwizdek'..... ...... Przeciez....fascynacja to czynnik mlodosci......,w przeciwienstwie do strachu...... Odpowiedz Link
beatrix13 Re: Starosc.... 04.08.09, 11:08 owszem odwiedzam babcie i dziadka na cmentarzu a staruszkowie biegnący do miejsc w komunikacji miejskiej i traktujący po drodze innych irytują mnie równie jak ci co pół godziny przesiadują w gabinecie lekarskim opowiadając o wszystkich schorzeniach od czasu I wojny św. Odpowiedz Link
ginger43 osłabiłas mnie Bea 04.08.09, 11:29 A może spróbuj się przez chwilę zastanowić dlaczego ci starzy ludzie zachowują się tak, a nie inaczej, refleksja nie będzie przyjemna... ich zachowanie jest reakcją na zachowanie tych, którzy sądzą, że będą zawsze młodzi i zdrowi, że zawsze będą mieć przy sobie kogoś bliskiego... Moja kuzynka, gdy czasami użalała się na swoją starutką matkę, po chwili kwitowała sama siebie stwierdzeniem: "wiesz, a może my na starość będziemy jeszcze gorsze..." Pomyśl o tym Bea. ................................................................ Koniec jednego, jest początkiem drugiego... Odpowiedz Link
bella1 Re: osłabiłas mnie Bea 04.08.09, 11:45 Alez,Bea..... - wychodzac z takiego zalozenia,ktore przedstawilas w swoim wpisie - musisz takze nie lubic mlodosci -czasami z tych samych powodow ..... Jest taki tekst filmowy....: Susan rozmawia z Seanem.....On mowi,ze nie lubi 'czarnych'.....Ona pyta dlaczego...."Bo sa leniwi....." - pada odpowiedz.... Susan na to:"Aaaaa, to ty nie lubisz leniwych.....". Odpowiedz Link
beatrix13 jakież wy poprawne politycznie jesteście 04.08.09, 18:15 cóż, możecie mnie nawet ukamienować za szczerość, ja mam taki a nie inny stosunek do starości upominając się o tolerancję wobec niej nie jesteście tolerancyjne wobec innych pogladów Odpowiedz Link
ginger43 Re: jakież wy poprawne politycznie jesteście 04.08.09, 18:27 Co jak co, ale nigdy nie byłam poprawna "politycznie" jeśli już o to chodzi i nie raz dostałam po d... za to. Cenię sobie szczerość i nie mam zamiaru nikogo kamienować za jego poglądy. A to co uważasz u nas za nietolerancję, jest poprostu naszą szczerością ................................................................ Koniec jednego, jest początkiem drugiego... Odpowiedz Link
beatrix13 Re: Starosc.... 04.08.09, 18:19 bella1 napisała: > Odwracasz z niesmakiem wzrok od staruszka w kolejce? ,,,,,,,,,, raczej odsuwam na parę kroków, bo nie odpowiada mi ich specyficzny zapach > Wiekowy sasiad zawsze jest glupi i nie ma nic do powiedzenia?.. ............ nie mieszkam w sąsiedztwie staruszków Odpowiedz Link
andreas.007 Re: Starosc.... 04.08.09, 18:39 jakoś nie zauważyłem żebyś się ode mnie odsuwala... Odpowiedz Link
bella1 Re: Starosc.... 04.08.09, 19:55 Zarzut o byciu nietolerancyjnym?Nie zartuj - napisalam,ze masz prawo nie lubic starosci.....A co do poprawnosci politycznej - to moge powiedziec,ze w wiekszosci -zgadza sie ona z 'moja wrodzona poprawnoscia' -wiec nic na to nie poradze..... Zastanawiam sie,tak zupelnie luzno - czy zdradzasz sie ze swoja niechecia do starosci ze swoimi bliskimi....Ale zastanawiam sie nie po to,zebys odpowiadala na forum..... Nie ja bede Ciebie 'kamieniowac' Dlugiego,acz mlodego zycia zycze..... - bo inaczej - moze byc kiepsko.... Odpowiedz Link
beatrix13 Re: Starosc.... 05.08.09, 18:17 bella1 napisała: > Zastanawiam sie,tak zupelnie luzno - czy zdradzasz sie ze swoja niechecia do starosci ze swoimi bliskimi....Ale zastanawiam sie nie po to,zebys odpowiadala na forum..... ..................... ależ zastanawiaj się dlaej, bo jesteś bardzo daleko od prawdy masz błędne założenia przypisując mi osobiste czy też rodzinne wtręty, bo po 1. moi starsi staruszkami nie są i mimo 60 lat wygladają na 50, po drugie jak wyrażam jakiś pogląd to nie musi koniecznie wynikac z osobistego doświadczenia, dla przykładu gardzę pedofilami,mimo,że nie istnieją tacy w moim otoczeniu; mnie zastanawia twój stosunek do starości i stawianie ludzi na pidestał tylko z racji wieku, a w którymś z postów wręcz napisałaś,że staruszki budzą u ciebie opiekuńczośc i masz ochotę je przytulić. Każdą? Jakby to była taka,która bestialsko zamordowała swoje dziecko w młodości też? Jakby Hitler żył i był staruszeczkiem też byś się nad nim rozczulała? Ja obdarzam szacunkiem ludzi, którzy na to zasługują swoim postępowaniem,a nie z racji metryki. A i uprzedzę Twoje pytanie. Zawsze ustępuję miejsca staruszkom w komunikacji miejskiej, a nawet przez ulicę przeprowadzać mi się zdaża. > Nie ja bede Ciebie 'kamieniowac' > Dlugiego,acz mlodego zycia zycze..... - bo inaczej - moze byc kiepsko.... ................. a to dlaczego kiepsko? ja starości nie gloryfikuję i nie będę oczekiwać gloryfikacji o ile tej starości dożyję Odpowiedz Link
beatrix13 Re: Starosc.... 05.08.09, 18:18 andreas.007 napisał: > jakoś nie zauważyłem żebyś się ode mnie odsuwala... > > ............... ależ młody człowieku, nie żartuj sobie Odpowiedz Link
e-okto Re: Starosc.... 04.08.09, 20:32 beatrix13 napisała: > nie mieszkam w sąsiedztwie staruszków A ja mieszkam i są to najsympatyczniejsi sąsiedzi. Wymianie pozdrowień zawsze towarzyszy uśmiech, czasem chwilę porozmawiamy, zawsze są to pogawędki pełne życzliwości i sympatii. "Przerabiałam" też ten najtrudniejszy wariant starości w postaci choroby, demencji i niedołężności dziadka. Temat znam od podszewki i mam oswojony na tyle, by - gdy znów przyjdzie mi się z nim zmierzyć - a może tak się zdarzyć - wiem, że dam radę. Odpowiedz Link
bella1 Re: Starosc.... 05.08.09, 23:26 Zle zakladasz,Bea....Ty myslisz,ze ja 'wnikam' w temat z Twojego punktu widzenia,a mnie on - po prostu - prowokuje do jakiegos ...zaciekawienia tym tematem....Ze swojego punktu...I nie ma w tym zalozenia,czy to ja mam racje,czy Ty.... Taki mam schemat....Moje sprawy dzieja sie wokolo mnie.....Nie Ciebie....:} Tutaj.....piszesz cos.... - ja odpisuje...Ty odpisujesz.... I tyle...."Nie ja Ciebie bede kamieniowac' - rownie dobrze mozna zastapic 'gruntowaniem'.... Napisalas,ze nie lubisz starosci....Ja Tobie tego nie odbieram. Napisalas,ze nie gloryfikujesz starosci.....Nie musisz.... Czy jest cos niejasnego ? Ty sie zastanawiasz nad moja czuloscia do starosci w kontekscie pedofila,Hitlera i kobiety,ktora w mlodosci zabila swoje dziecko..... A ja sie tylko zastanowie nad panem z kolejki,sasiadem,swoja 'adoptowana' babcia...... Moja wyobraznia siega ....do mnie....Nie mam paranoi.... Szanuje wiecej,niz 'nie szanuje'.....Czuje wiekszy respekt do minionego - niz do nadchodzacego....Z prostej przyczyny.....Wiem,ze to ...bylo....A zupelnie nie wiem,co bedzie...... Z punktu czysto formalnego....... Szpitale,przychodnie,poradnie,prywatne gabinety/ /.....- maja pelne rece roboty....- wiec zakladam,ze instynkt "zycia za wszelka cene' jest wiekszy od mlodzienczych mrzonek..... I ta statystyka bardziej mnie przekonuje....... Ale potrafie sobie wyobrazic jeden wpis....,ktory jak... "negatywna reklama" .... - trafi do trzech "respondentow" ....,a z tych trzech... trafi do dziewieciu..... I dupa....Stad slowa o 'kiepskosci'...... Odpowiedz Link