mike79
13.02.04, 22:05
zaczelo sie z samego rana fatalnie, wychodzac urwalem sznurowke w lewym
bucie :( pozniej szukanie miejsca do zaparkowania przez 25 minut w centrum,
spacer na mrozie :( bo nigdziue blizej sie nie dalo zaparkowac, wieczorkiem
dowiedzialem sie ze zginal mistrz polski w rajdach samochodowych (tez pechowo
bo na przejezdzie strzezonym byl nie opuszczony szlaban) Janusz Kulig :((
wieczorem wyszedlem sobie na spacer i trzech poje***** jeszcze zapierd*****
mi komorke :(( wprawdzie taka warta moze 100zl ale fakt faktem ze paitek byl
dniem calkowicie do dupy :(((
a wam co sie przydarzylo ?