Dodaj do ulubionych

tak ogólnie

01.05.10, 22:48
za miesiąc idę na ślub koleżanki, choć strasznie mi się nie chce. Nienawidzę
tańców i śpiewów z pijanymi wujkami panny młodej. W ogóle nie lubię tańczyć i
każdy będzie pytał dlaczego się nie bawię? Nie mam pieniędzy na prezent, ani
na fryzjera, o sukience już nie wspominając.
Siedzę w pracy, znów szesnastą godzinę, a do końca jeszcze 8. I w zasadzie nie
wiem czy che mi się wracać do domu bo facet mnie wkurzył. Dziś był grill u
znajomych, słońce świeciło, a ja siedziałam w Święto Pracy w robocie i
patrzyłam przez okno.
To by było na tyle.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka