ayl-la
09.07.10, 12:59
W piwnicy duzego szpitala wybuchl pozar. Po akcji dzielnych strazakow ogien zostal szybko ugaszony.
Komendant Strazy przszedl do dyrektora szpitala i zdaje relacje:
- Panie dyrektorze melduje, ogien zostal ugaszony, 5 osob udalo sie uratowac, niestety 3 nie.
Po tych slowach dyrektor zbladl i padl na ziemie zemdlony. Po ocuceniu lekko jakajac odezwal sie: jak
to 5 uratowaliscie..? palila sie przeciez... kostnica.