Dodaj do ulubionych

bilingi.........

27.04.04, 19:55
Od dłuższego czasu mieszkam z chłopakiem i zauwazyłam że od tego czasu gdy
otrzymuje rach. za komórkę to zabiera całą kopertę do pracy pod pretekstem
płacenia rach . w pracy przez internet. Potem do domu przynosi sam rachunek
bez bilingu. Boję sie że musi mnie podejżewać o to że przeglądam jego
rachunki i dlatego to robi. Jest mi przykro bo mieszkamy w jego domu a musi
sie przede mną kryć z takimi rzeczami. A moze się nei kryje tylko ja to tak
odbieram ? Co Wy o tym sądzicie ? nie wiem czy z nim porozmawiać o tym , boję
sie ze jesli to zrobię to pomyśli że chcę aby otwierał te koperty w domu aby
pzreglądac bilingi :-(
Obserwuj wątek
    • a.polonia Re: bilingi......... 27.04.04, 20:12
      > Od dłuższego czasu mieszkam z chłopakiem i zauwazyłam że od tego czasu gdy
      > otrzymuje rach. za komórkę to zabiera całą kopertę do pracy pod pretekstem
      > płacenia rach . w pracy przez internet
      -----jesli to Jego komorka? Wyglada na to, ze zalezy Ci na tym, zeby miec wglad
      do jego billingow, tak? Podejrzewasz cos? Mieszkacie razem "od dluzszego
      czasu", czy zawsze tak postepowal, czy od niedawna i dlatego Cie to tak
      zaniepokoilo?
      • kate.y Re: bilingi......... 27.04.04, 20:47
        przyznaję kiedyś podejrzewałam , okłamał mnie :-( ale teraz chce o tym
        zapomniec. Faktycznie postępuje tak od niedawna , gdy mieszkaliśmy w
        wynajmowanym mieszkaniu , wszystkie rach. oglądał w domu i zabierał tylko
        rachunek do pracy , bilingi chował do szuflady w jego domu , kiedy
        zamieszkamiśmy w jego domu na stałe , poukładałam jego dokumenty w szufladzie ,
        między innymi bilingi ale nie dla tego aby przejrzeć tylko aby był porządek ,
        zapytałam czy ma coś prtzeciwko, zaprzeczył ale teraz moze pomyślał że skoro
        układałam to i przeglądałam więc nie wiem co myśleć ?
        Moze olać to i skoro go kocham , wiem że on kocha mnie to odpuścić coś takiego
        i uzanć ze jest ok, a ja jestem przewrażliwiona ?
    • egon.olsen Re: bilingi......... 27.04.04, 21:32
      Billingi tak jak komórka - nie chciałbym, żeby mi ktokolwiek w nich grzebał...
      Uważam, że jest to naruszenie mojej prywatności - a nawet w związku każdy ma
      swoją sferę prywatności, której nie można przekraczać.

      Ja na miejscu Twojego faceta pewnie zrobiłbym tak samo i nie ma to nic
      wspólnego z tym czy zdradzam czy nie.
      • kate.y Re: bilingi......... 27.04.04, 21:56
        Nie grzebię w jego rzeczach i nie mam zamiaru przeglądać jego bilingów ,
        nichciałabym, tylko aby myslał że musi sie przede mna kryć bo go szpieguję.
        Chciałabym aby swoje rzeczy mógł trzymać w swoim domu i nie musiał ich wynosić
        do pracy. Skor tak robi to pewnie mi nie ufa.... ?

        A tak na marginesie to mój biling moze sobei każdy obejrzeć , nie mam nic do
        ukrycia .... bo nei robię nic złego.
      • mrouh Re: bilingi......... 27.04.04, 22:02
        egon.olsen napisał:

        > Billingi tak jak komórka - nie chciałbym, żeby mi ktokolwiek w nich grzebał...

        To prawda... nikt by nie chciał. Ale nikt by również nie chciał, żeby go
        najbliższy człowiek okłamywał. Wnioskuję, że okłamał Cię w poważnej sprawie.

        Piszesz, że nie zaglądałaś do tych papierów. Jeśli masz w tej sprawie czyste
        sumienie- to jest najważniejsze. Myślę, że jeśli nie jesteś nadmiernie
        podejrzliwa, to Twój men w końcu to przyjmie do wiadomości:-)

        POzdrowienia:-)
        • kate.y Re: bilingi......... 27.04.04, 22:05
          dziękuję :-)
          cieszę sie , ze ktoś mnie zrozumiał :-)

          pozdrawiam
    • aariel Re: bilingi......... 28.04.04, 00:41
      Ja bym na Twoim miejscu sprobowala olac te bilingi. Moze to jest tak, ze Ty sie
      nimi zamartwiasz, a on moze wyczuwa w Tobie jakies napiecie i dlatego probuje
      bronic kawalka "swej prywatnosci" i w ten sposob sie nakrecasz?
      A moze rzeczywiscie robi to bezwiednie.
      I jesli martwia Cie tylko te billingi i nic innego to sprobuj nie myslec o tym
      i zaufaj mu.
      A jesli Cie nadal beda nachodzily zle mysli to pisz tutaj :)
      pozdrawiam :)))
      • kate.y Re: bilingi......... 29.04.04, 09:05
        dziękuję za miłe słowa :-)
        wczoraj rozpakował kopertę za komórkę, dziś ukradkiem wziął do pracy sam biling
        abym pewnei go nie przejrzała bo ja siedzę w domu, rachunki zostały. Wiem , ze
        mnie nie zdradza , kocha mnie. Jakiś czas temu obiecał mi mówić wszystko o
        smsmach i tel , jego byłej ( byłam o nia zadrosna , było na tenm temat wiele
        rozmów i obiecał że będzie mi wszystko mówił skoro to mam mi pomóc lepiej sie
        czuć i mu ufać), problem jest taki ze razem studiują zaocznie więc jakieś
        kontakty są jeszcze i pewnie czasem coś napisze do niej lub odpisze. Nie jestm
        o to zła i nie byłambym zazdrosna gdyby mówił o tym jak obiecał . A tak czuję
        sie okłamana. Moze napisac mu o tym na gg? ( jak będe rozmawiał to znó sie
        rozpłaczę ) albo zapomnieć i udawac ze to nei boli , skoro wiem ze mnei kocha i
        nei zdradza ?
        • aleffka Re: bilingi......... 29.04.04, 09:13
          dziewczyno, nie popadaj w paranoje. kazdy ma prawo do prywatnosci, moze on
          potrzebuje wiecej czasu zeby Ci tak na 100% zaufac? A moze wlasnie nie chce
          zebys mu robila wymowki o ta byla, bo pewnie oprocz szkoly nic ich juz nie
          laczy.
          • kate.y Re: bilingi......... 29.04.04, 09:16
            może masz rację , w końcu nie robi nic złego tylko ze to takie ponizające gdy
            ktoś przed Tobą cos chowa ....
            nie robiłabym mu wymówek gdyby robił to co obiecał ale on pewnei myśli inaczej ?
            • aariel Historia moich znajomych 29.04.04, 09:51
              Znam pewna pare. On byl ze swoja poprzednia dziewczyna bardzo dlugo, pozniej
              rozstal sie z nia przez moja kolezanke. Ale tamta caly czas szuka znim
              kontaktu. Ale chyba bardziej tak z przyzwyczajenia. A to, ze samochod jej sie
              zepsul, a to costam innego. On sie czuje winny, wiec pomaga jej jak moze.
              A moja kolezanka reaguje alergicznie jak slyszy o tej dziewczynie, wiec chlopak
              nie chcial mowic kiedy do niego napisala smsa czy dzwonila.
              Doszlo do tego, ze kolezanka zaczela czytac smsy chlopaka. I byla wsciekla, ze
              on jej nie mowil, ze tamta pisze do niego (oczywiscie nic zlego nie bylo w tej
              korespondencji), ale mu sie nie przyznala, ze grzebala w komorce.
              I zaczela wpadac w paranoje. No i troche bez sensu, bo co je przychodzilo z
              tego, ze czyta ich smsy? A zla byla tez na niego, ale moim zdaniem glupie by
              bylo gdyby on jej za kazdym razem mowil, ze dostal smsa od X. No bo co z tego?

              Moze Twoj chlopak nie mowi o kontaktach z byla tylko dlatego, ze wie, ze moze
              Cie to wkurzac czy bolec?
              Nie wiem, ale uwazam, ze naprawde nie ma sie czym przejmowac.

              PS I uwazam tez, ze ukrywal to przed Toba, zeby Ci ne bylo przykro albo zebys
              nie byla zla. Czyli intencje mial dobre :)
              • kate.y Re: Historia moich znajomych 29.04.04, 09:57
                dziekuję Ci bardzo , naprawde podniosłaś mnie na duchu :-)
                poradz mi proszę jeszcze czy w takim razie olac fakt że ukrył dziś ten biling i
                nic mu nie mówić ?
                jestem własnie w trakcie pisania do niego miala jak to mi przykro ze coś
                takiego zrobił ale to chyba nie najlepszy pomysł ?
                nei przejmuję sie samymi kontaktami tylko ukrywaniem ich skor opbiecał ze
                wszystkiego sie spowiadac. :-)
                • aariel Re: Historia moich znajomych 29.04.04, 10:02
                  kate.y napisała:

                  > poradz mi proszę jeszcze czy w takim razie olac fakt że ukrył dziś ten biling
                  i
                  >
                  > nic mu nie mówić ?
                  > jestem własnie w trakcie pisania do niego miala jak to mi przykro ze coś
                  > takiego zrobił ale to chyba nie najlepszy pomysł ?
                  > nei przejmuję sie samymi kontaktami tylko ukrywaniem ich skor opbiecał ze
                  > wszystkiego sie spowiadac. :-)

                  Kate, ja bym na Twoim miejscu nie pisala maila i nie wypominala niczego.
                  Na poczatku mojego zwiazku bylo tak, ze sie strasznie wsciekalam jak slyszalam
                  cos o jakiejs ex, wiec on przestal mowic, i pozniej jak przez przypadek sie
                  czego dowiadywalam to bylo mi przykro i robila sie awantura, co z kolei jeszcze
                  bardziej przyczynialo sie do tego, ze nie chcial niczego mowic.
                  Teraz jest tak, ze potrafie swobodnie gadac o jego ex (ale potrzebowalam na to
                  duzo czasu) i on widzac to tez poczul, ze nie musi ukrywac niczego, zebym sie
                  nie wsciekala.
                  Moze Ty tez bys sprobowala tak?
                  Np kiedys zapytac jak jej poszlo jakies zaliczenie czy cos w tym stylu?
                  Na pewno sie mocno zdziwi i doceni to :)
                  • kate.y Re: Historia moich znajomych 29.04.04, 10:12
                    dziękuję , tak zrobię :-)

                    to strasznie trudne , czasem mam ochote uciec gdzies daleko ale bardzo go
                    kocham. Dla mnie ideałam związku jest to aby sobie wszystko mówić :-)
                    Zwarzywszy ze kiedyś mój luby mnei troche okłamał :-( teraz moje zaufanie jest
                    troche kulejące mimo że wiem ze mnie kocha.

                    jeszcze raz dziekuje Ci bardzo :-)
                    • aariel Re: Historia moich znajomych 29.04.04, 10:40
                      kate.y napisała:


                      > Dla mnie ideałam związku jest to aby sobie wszystko mówić :-)

                      Mysle, ze tak sie stanie jak przestaniesz sie zamartwiac tymi billingami i jak
                      mu bardziej zaufasz. On to na pewno wyczuje :)


                      > Zwarzywszy ze kiedyś mój luby mnei troche okłamał :-( teraz moje zaufanie
                      jest
                      > troche kulejące mimo że wiem ze mnie kocha.

                      Ale oklamal Cie zeby Ci nie bylo przykro. Nie dlatego, ze cos zlego mial na
                      sumieniu :)
                      • kate.y Re: Historia moich znajomych 29.04.04, 10:49
                        kiedyś popełnił inny błąd , spotkał sie z nią za moimi plecami i pocałował ,
                        niby na pożegnanie. - to bolało , popełnił błąd ,

                        ale masz racje , wrzucę na luz i zobaczymy :-)zreszą nic nie wskuram ciągłymi
                        awanturami i naleganiem aby mi mówił wszystko.
                        • aariel Re: Historia moich znajomych 29.04.04, 10:56
                          Hmm.. no mnie tez by to bardzo zaboolalo i nadwyrezylo zaufanie.
                          Mysle, ze musi minac troche czasu zebys mu zaufala tak porzadnie :)

                          A tymczasem rzeczywiscie wrzuc na luz i nie martw sie na zapas :)
                          • kate.y Re: Historia moich znajomych 29.04.04, 10:58
                            dziękuję :-)
                            • aariel Re: Historia moich znajomych 29.04.04, 11:22
                              kate.y napisała:

                              > dziękuję :-)

                              Naprawde nie ma za co :)
                              Powodzenia!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka