jasmina_tdi
25.02.02, 13:03
> Na poczatku byl Plan.
>> I wtedy przyszly Zalozenia.
>> I Plan nabral substancji.
>> I Zalozenia otrzymaly forme.
>> I ciemnosc okryla twarze Pracownikow.
>> I oni mowili pomiedzy soba:
> "To jest kupa gowna, i to smierdzi!"
>> I Pracownicy poszli do Kierownikow i powiedzieli:
> "To jest wiadro lajna, i nikt z nas nie moze zniesc jego smrodu"
>> I Kierownicy poszli do Menadzerow i powiedzieli:
> "To jest jak pojemnik ekskrementow, i to o tak silnym fetorze, ze nikt
> nie jest w stanie tego zniesc."
>> I Menadzerowie poszli do Dyrektorow, i powiedzieli:
> "To jest jak naczynie nawozu, i nikt nie moze zniesc jego silnego
> zapachu."
>> I Dyrektorzy pomiedzy soba mowili:
> "To jest jak substancja, ktora pomaga wzrastac roslinom, i to jest
> bardzo mocne!"
>> I Dyrektorzy poszli do Vice-Prezesa i powiedzieli
> "To promuje wzrost, i to jest bardzo potezne!"
>> I Vice-Prezes poszedl do Prezesa, i powiedzial,
> "Ten nowy Plan aktywnie wypromuje wzrost i wigor firmy, z poteznymi
> skutkami."
>> I Prezes popatrzyl na plan, i uznal ze to jest dobre,
>> I Plan stal sie Polityka.
>
> I w taki oto sposob, nawet w najlepszej firmie czasami SHIT HAPPENS!.
>
>