the_dzidka 02.06.04, 08:37 A może raczej kurtka i parasol?! Tutaj zaraz tak pizgnie z nieba, że nie ma bata! Dzidka Wściekła, walcząca z pogodą, drukarką i opornym kompem Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
the_kami Re: Zwiewne kiecki, sandałki, hę?! 02.06.04, 08:54 the_dzidka napisała: > A może raczej kurtka i parasol?! Tutaj zaraz tak pizgnie z nieba, że nie ma > bata! A tu słoneczko i ładnie. Wew koszulce tylko dziś wyszłam. Ale kiecki _jeszcze_ uprasować nie zdążyłam, wrrr... Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Zwiewne kiecki, sandałki, hę?! 02.06.04, 09:00 Donosze ze u mnie upal. Ludnsoc mocno zaskoczona wiec jeszcze poubierana w sposob, hehem, rozny. Ale kurtke od deszczu i sweter dalej mam w plecaku, nie ma glupich:-) Tytul watku mily, z punktu widzenia jakosci krajobrazu. Ale jeszce troche i pokaza sie tatuaze, ech.... BreslY_starczo_zrzedliwie Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: Zwiewne kiecki, sandałki, hę?! 02.06.04, 09:02 > Tytul watku mily, z punktu widzenia jakosci krajobrazu. Ale jeszce troche i > pokaza sie tatuaze, ech.... Na razie pojawiły się liczne blond-klony pokryte samoopalaczem. Dlaczego tak mało jest oryginalnych kobiet? Nie muszą być piękne, nie musza być wiotkie, nie muszą byc szczupłe. Tylko niech się wyróżniają czymś in plus. Dzidka nadal w nastroju upierdliwości Odpowiedz Link Zgłoś
the_kami Re: Zwiewne kiecki, sandałki, hę?! 02.06.04, 09:11 the_dzidka napisała: > Na razie pojawiły się liczne blond-klony pokryte samoopalaczem. Dlaczego tak > mało jest oryginalnych kobiet? Nie muszą być piękne, nie musza być wiotkie, > nie muszą byc szczupłe. Tylko niech się wyróżniają czymś in plus. Wczoraj widziałam klona. Miała pomalowane na różowiutko paznokcie, ubrana była w różowy sweterek (sporo jaśniejszy od jej cery prosto z solarium), i miała _bardzo_ blond włosy. A jej towarzysz miał nienaturalnie szeroki kark. Hmmm... Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: Zwiewne kiecki, sandałki, hę?! 02.06.04, 09:18 > Wczoraj widziałam klona. Miała pomalowane na różowiutko paznokcie, ubrana była > w różowy sweterek (sporo jaśniejszy od jej cery prosto z solarium), i miała > _bardzo_ blond włosy. A jej towarzysz miał nienaturalnie szeroki kark. Hmmm... Heh, ja kiedyś widziałam laskę nienaturalnie wyglądającą jak z żurnala. Ale naprawdę w sposób przesadny. Wyglądała, jakby zeszła ze zdjęcia w jakimś durnowatym Cosmo. Miała solaryczną opaleniznę, włosy oczywiście wiadomo, najmodniejszy makijaż; bluzkę, kurtkę, spodnie, buty - z żurnala, nawet miała czapkę z daszkiem i okulary przeciwsłoneczne, no dosłownie wszystko takie, jakby otworzyła gazetę, wybrała jeden kompletny strój i poszła go kupić w całości. Tez mi frajda - tyle, co zlecenie umeblowania domu przez dekoratora wnętrz. Może i piękne, ale serca w tym nie ma. Dzi (Z) Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Zwiewne kiecki, sandałki, hę?! 02.06.04, 09:24 the_kami napisała: > Wczoraj widziałam klona. Miała pomalowane na różowiutko paznokcie, ubrana była > w różowy sweterek (sporo jaśniejszy od jej cery prosto z solarium), i miała > _bardzo_ blond włosy. Tzw. plastik. > A jej towarzysz miał nienaturalnie szeroki kark. Hmmm... Tzw. szyita. Ogolnie:fuuuj! Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: Zwiewne kiecki, sandałki, hę?! 02.06.04, 09:28 > Tzw. plastik. > Tzw. szyita. Tzw. ROOOOOOTFL!!!!!!!!!!!!! Brezly, a czytałeś hiphopową wersję "Ody do radości"? Dzi Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Zwiewne kiecki, sandałki, hę?! 02.06.04, 11:29 the_dzidka napisała: > Brezly, a czytałeś hiphopową wersję "Ody do radości"? > Zamieniam sie w czyt :-) y. Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: Zwiewne kiecki, sandałki, hę?! 02.06.04, 11:46 > Zamieniam sie w czyt :-) fun.mif.one.pl/oda_do_radosci.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Ups... 02.06.04, 11:48 Coś nie halo... fun.mif.one.pl/oda_do_radosci.jpg Co, już skasowali? Raduch, help? Dz Odpowiedz Link Zgłoś
raduch Re: Ups... 02.06.04, 11:50 the_dzidka napisała: > Co, już skasowali? Raduch, help? Pokatalogowali, spokojnie. :-) Voila: fun.mif.one.pl/DIR-2004.05.31/oda_do_radosci.jpg > Dz R Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Ciamkuję! 02.06.04, 12:05 > Pokatalogowali, spokojnie. :-) > Voila: ... bez kwantyfikatora :) Dz Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Ciamkuję! 02.06.04, 12:07 Fajne, ale ja z ta polszczyzna mam niestety (?) slaby kontakt. Dz_, u kogo robilas dyplom na Uni (AM, jak mniemam), jezeli wolno spytac? Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: Ciamkuję! 02.06.04, 12:10 brezly napisał: > Fajne, ale ja z ta polszczyzna mam niestety (?) slaby kontakt. Chyba nie ma czego żałować :D Tak w ogóle ja przed chwila próbowałam to zaspiewać. Poplułam monitor i na tym się skończyło. > Dz_, u kogo robilas dyplom na Uni (AM, jak mniemam), jezeli wolno spytac? U Pani Profesor Teresy Borowiak. A Ty, kogoś od nas znasz?????? Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Ciamkuję! 02.06.04, 12:19 Osobiscie malo kogo, ale krystalografow kojarze :-) Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: Ciamkuję! 02.06.04, 12:23 brezly napisał: > Osobiscie malo kogo, ale krystalografow kojarze :-) A to ja Ci się przyznawałam do tego, że jestem krystalo? A tak BTW, Polibudę Poznaniensis chemiczną kojarzysz? Tam to mam dopiero znajomości, jak cho... Jak ho, ho! :D Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Ciamkuję! 02.06.04, 13:29 Nie przyznawalas sie ale po promotorze kojarze. PP, ja nie, ale NO jest stamtad graduowana mowiac w polishiznie. Ale nie z matki_wszystkich_nauk_etc. Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Pani Profesor :) 02.06.04, 13:33 brezly napisał: > Nie przyznawalas sie ale po promotorze kojarze. Kapitalna kobieta! :) Na trzecim roku dostałam u niej dwóję jak z uniwerku na polibudę :D Ale tak ją uwielbiałam, że i tak poleciałam do niej na seminarium. Mimo że się bałam :) Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: Zwiewne kiecki, sandałki, hę?! 02.06.04, 10:02 the_dzidka napisała: > Na razie pojawiły się liczne blond-klony pokryte samoopalaczem. To tak jak ja ;-) Tylko że dla mnie słońce w tym roku nie istnieje - istnieją za to kilogramy ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: Zwiewne kiecki, sandałki, hę?! 02.06.04, 09:00 the_kami napisała: > Ale kiecki _jeszcze_ uprasować nie zdążyłam, wrrr... > A sandałki znalazłaś? Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: Zwiewne kiecki, sandałki, hę?! 02.06.04, 09:03 > A sandałki znalazłaś? Ja znalazłam. Same wypadły z szafy, prawdę mówiąc. I co z tego, skoro dzisiaj błefułe?! Dzidka nieodmiennie marudząca Odpowiedz Link Zgłoś
the_kami Re: Zwiewne kiecki, sandałki, hę?! 02.06.04, 09:10 catalina1 napisała: > A sandałki znalazłaś? Liczę na to, że nie dostały nóżek i są wciąż tam, gdzie je wkładałam jakiś czas temu, czyli w skrzyni :-DDD [bo szafy się jeszcze nie dorobiliśmy, chociaż blacik już mamy :-)). Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: Zwiewne kiecki, sandałki, hę?! 02.06.04, 09:00 > A tu słoneczko i ładnie. Wew koszulce tylko dziś wyszłam. No to zobaczysz jutro, chie chie chie <I Dzidka zaśmiała się podle i okrutnie> Dzidka w nastroju wybitnie zrzędliwym Odpowiedz Link Zgłoś
the_kami Re: Zwiewne kiecki, sandałki, hę?! 02.06.04, 09:13 the_dzidka napisała: > No to zobaczysz jutro, chie chie chie <I Dzidka zaśmiała się podle i okrutni > e> A, to interesujące, bo we wszystkich prognozach słońce, słońce, słońce... Hm? Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: Zwiewne kiecki, sandałki, hę?! 02.06.04, 09:19 > A, to interesujące, bo we wszystkich prognozach Ale u nas tez we wszystkich prognozach (także tych TV) miało być słońce, słońce, słońce. Nawet sie cieszyłam, bo wieść gminna dla odmiany mówiła o zbliżającym się ochłodzeniu. No i kto miał rację? Odpowiedz Link Zgłoś
the_kami Re: Zwiewne kiecki, sandałki, hę?! 02.06.04, 09:22 the_dzidka napisała: > Ale u nas tez we wszystkich prognozach (także tych TV) miało być słońce, > słońce, słońce. Nawet sie cieszyłam, bo wieść gminna dla odmiany mówiła o > zbliżającym się ochłodzeniu. No i kto miał rację? Poczekamy-zobaczymy. Ponieważ nie mam szafy, ciepłe rzeczy są wciąż na wierzchu. Więc w razie cóś się ubierę :-D Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: Zwiewne kiecki, sandałki, hę?! 02.06.04, 09:26 > Poczekamy-zobaczymy. No, ale ja juz zobaczyłam. Krucafux, ja nie chcę wracać z tej Warsiawki w strugach deszczu! Odpowiedz Link Zgłoś
the_kami Re: Zwiewne kiecki, sandałki, hę?! 02.06.04, 09:28 the_dzidka napisała: > No, ale ja juz zobaczyłam. > Krucafux, ja nie chcę wracać z tej Warsiawki w strugach deszczu! Do piątku się chyba przejaśni, nie? Bo ja z kolei na wieś jadę, to też nie kcem wew deszczu, buuu... Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: Zwiewne kiecki, sandałki, hę?! 02.06.04, 09:29 > Do piątku się chyba przejaśni, nie? A kto Was tam wie, w tym dziwnym mieście... Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: Zwiewne kiecki, sandałki, hę?! 02.06.04, 08:59 the_dzidka napisała: > A może raczej kurtka i parasol?! Tutaj zaraz tak pizgnie z nieba, że nie ma > bata! No ja mam nadzieje że u nas nie będzie lało ,choć coś o burzy mówiono, bo Jakubek zapomniał zamknąć balkonu ;-/ Odpowiedz Link Zgłoś
raduch Re: Zwiewne kiecki, sandałki, hę?! 02.06.04, 09:55 the_dzidka napisała: > A może raczej kurtka i parasol?! Tutaj zaraz tak pizgnie z nieba, że nie ma > bata! > > Dzidka Wściekła, walcząca z pogodą, drukarką i opornym kompem Spoko. Terza już tylko bździ raz po raz. R Odpowiedz Link Zgłoś