Dodaj do ulubionych

Piękna Helena i

20.06.04, 01:27
jej oczy,przyrownywano czesto do ócz krow,zaiste pieknymi byc musialy tak
sadze.
Obserwuj wątek
    • joasiczka Re: Piękna Helena i 24.06.04, 16:15
      Słowa powyższe okazały mi się natchnieniem do napisania
      SYMPATYCZNEJ GADKI O NIESPEŁNIONEJ MIŁOŚCI PEWNEGO NIESZCZĘŚNIKA DO JAŁÓWKI

      W niezbyt odległej przeszłości, która nie zdążyła jeszcze roztopić się w
      odmętach niepamięci, pewną ubogą wioskę zamieszkiwał młody mężczyzna o
      nieskomplikowanych acz opływających w szlachetne czyny dziejach. Pewnego dnia
      wyruszył w sielankowym nastroju na przechadzkę po tamtejszych malowniczych
      terenach, kędy błąkały się nierzadko rozproszone stada bydła. Wsłuchany w szmer
      przejrzystych zdrojów spływających ową okolicą w niedaleką dolinkę maszerował w
      niezmąconym nastroju. Wtem ujrzał w pobliżu niewielki tabor krów i ruszył w
      jego stronę. Usiadłszy na ogromnym, omszałym głazie puścił wodze swoim myślom i
      siedział tak nieobecny duchem, a czas zdawał się dla niego nie istnieć. W
      pewnej chwili wzrok jego zatrzymał się na dostojnej jałówce zaspokajającej swój
      głód soczystym zielem. Spojrzał jej głęboko w oczy, a ich brąz odcieniem
      przypominający leśną gałązkę drżącą w podmuchach letniego wiatru zdał mu się
      ostoją wszelkiego spokoju, zaś ich blask nasuwał mu na myśl lśnienie
      przeczystego jeziora, iskrzącego się w blasku słońca spomiędzy wysokich trzcin
      i zarośli.
      Od tej pory nieszczęśnik ów wciąż miał przed oczyma ten wzrok utkwiony w niego
      i nijaką metodą nie mógł go z myśli swych usunąć. Zaiste, czyż może dosięgnąć
      człowieka strapienie bardziej rozległe w swym ogromie? Przed młodzieńcem nikły
      bowiem wszelkie perspektywy na przyszłość, ewentualne alternatywy zaś więdły w
      jego duszy niby rośliny spragnione życiodajnej rosy, a odcięte od źródeł wody.
      Pozostawały tylko te oczy przesłaniające świat cały.
      Nazajutrz, gdy bogini jutrzenki ukazała już ziemi swe rumiane lico, młodzieniec
      wyruszył ponownie w miejsce, gdzie spotkał jałówkę. Wypatrzył ją z daleka i
      pobiegł czem prędzej w jej kierunku. Lecz oto nowy smutek spadł na skołataną
      głowę nieszczęśnika, bowiem w towarzystwie jego pięknookiej KROWY pasł się
      masywny, potężny byk o ogromnym cielsku i groźnie wyglądających rogach.
      Młodzieniec jednak, niepomny na zasady zdrowego rozsądku, pchany widmem
      cudownych oczu „pani jego serca”, rzucił się na ewentualnego konkurenta. Ten
      nie dał się długo zagrzewać do walki i natychmiast zareagował kontratakiem.
      Pośród tumanów pyłu byk starł się z zaślepionym szaleńcem. Wynik pojedynku już
      zapewne odgadły Wasze lotne umysły, drodzy Czytelnicy. Nie upłynęło w rzekach
      wiele wody, nim piękne oczy jałówki ujrzały martwego młodzieńca zbroczonego
      rubinową posoką.

      Z opowieści tej morałów wiele płynie, osładzając swą mądrością Wasze umysły,
      zatem niech każdy z Was sądzi o mej gadce wedle swej woli, a każdą krytykę,
      ostrą jak nóż wbijany prosto w serce, przyjmę z pokorą.
      • samotny_marco Re: Piękna Helena i 25.06.04, 23:15
        Piekny , wspanialy i smutny dramat , moze tylko milosc Romea I Julii byla
        wieksza.....a moze....wcale niekoniecznie :)
      • aard Morał no. 1 01.07.04, 09:16
        Love krowe
        jest niezdrowe

        PS. Ślicznie napisane :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka