Dodaj do ulubionych

Grzeczni ze strachu?

20.05.15, 17:34
Zauważyliście taką rzecz?:

Człowiek w kolejce w sklepie, w kawiarni, mijany na chodniku czy w windzie jest raczej grzeczny, raczej kulturalny i raczej opanowany. Nie wpycha się w kolejkę, jak potrąci innego niechcący to przeprosi, pod nosem się przy okazji uśmiechnie i takietam...

ale...

Ten sam człowiek "osłonięty" np. anonimowością internetu, karoserią samochodu, odległością itp... zmienia się w bezkompromisowego furiata, radykała, czasem chama. Trąbi, wyzywa na forum z byle powodu, szydzi lub traktuje innych z buta.

Popatrzcie jak "statystycznie" zachowują się ludzie mijani na ulicy (grzecznie, stonowanie) a jak piszą ludzie na forach (chamsko, radykalnie). A przecież to to samo społeczeństwo...


Teza: ludzie są uprzejmi ze strachu. A kiedy tylko poczują bezkarność - dają upust frustracjom i tej gorszej stronie siebie.
Obserwuj wątek
    • szarlotka_ja Re: Grzeczni ze strachu? 20.05.15, 17:39
      > Człowiek w kolejce w sklepie, w kawiarni, mijany na chodniku czy w windzie jest raczej grzeczny, raczej kulturalny i raczej opanowany. Nie wpycha się w kolejkę, jak potrąci innego niechcący to przeprosi, pod nosem się przy okazji uśmiech nie i takietam...

      Uuuuu, ja dzisiaj oczekując w kolejce do pewnego urzędu poczyniłam inne obserwacje :P
      Ludzie byli wredni, wpychali się pomiędzy innych, narzekali, przeklinali... :P

      • szarlotka_ja Re: Grzeczni ze strachu? 20.05.15, 17:52
        Ale za to zauważyłam, że panie urzędniczki są bardziej zorganizowane niż panowie urzędnicy ;)
    • silencjariusz Re: Grzeczni ze strachu? 20.05.15, 17:42
      "Teza: ludzie są uprzejmi ze strachu. A kiedy tylko poczują bezkarność - dają upust frustracjom i tej gorszej stronie siebie."

      Zbyt duże uogólnienie. Co z tymi, którzy są uprzejmi również na forum? Co z tymi, którzy są nieuprzejmi nie tylko na forum?;)
      • robert.83 Re: Grzeczni ze strachu? 20.05.15, 17:47

        No uogólnienie, pewnie.
        Niech będzie Niektórzy.... i dalej reszta.
        • silencjariusz Re: Grzeczni ze strachu? 20.05.15, 17:55
          "ludzie są uprzejmi ze strachu."

          Zawężenie. Ludzie z różnych powodów są uprzejmi albo trochę mniej uprzejmi.;)
          • robert.83 Re: Grzeczni ze strachu? 20.05.15, 18:09

            To może tak:

            różni ludzie się różnie zachowują... z różnych powodów.

            albo nawet tak:

            różne rzeczy i istoty są różne.

            albo w ogóle tak:

            różnie bywa...

            :)
            • silencjariusz Re: Grzeczni ze strachu? 20.05.15, 18:13
              No to teraz mi pasuje.;) Tylko przypomnij proszę jaki jest główny temat dyskusji.
              A tak serio, to przepraszam za upierdliwość. Nie mogłem się jednak powstrzymać...
    • witamina_b12 Re: Grzeczni ze strachu? 20.05.15, 18:17
      Ludzie z natury sa okrutni i zdolni do przemocy (slownej czy fizyczej). Anonimowosc pozbawia ich hamulcow wynikajacych ze strachu i oczekiwan otoczenia. Postawieni w roli oprawcow potrafia bardzo dobrze sie w niej odnalezc mimo ze zdawaloby sie ze brak im ku temu predyspozycji - czego dowodza np. wyniki eksperymentu wieziennego Zimbardo.
    • flirting.shadow Re: Grzeczni ze strachu? 20.05.15, 18:39
      O! Dawno nie bylo watku o mnie. Dzieki Robert ;)
    • z-e-u-s Re: Grzeczni ze strachu? 20.05.15, 22:00
      Zgadzam się. Anonimowość i władza wydobywają najgorsze, a może właśnie pierwotne instynkty. A jeżeli ktoś mimo to zachowuje się przyzwoicie, to głównie ze strachu przed własnym sumieniem, a nie z głębokiego przekonania, że tak być powinno.
      • carol-jordan Re: Grzeczni ze strachu? 20.05.15, 22:06
        Strach przed własnym sumieniem wystarczy. Jeśli tylko jest... zdecydowanie wystarczy.
    • sza.aliczek Re: Grzeczni ze strachu? 20.05.15, 22:33
      Nie, Szanowny Robuszku. Zawsze grzeczni i ogólnie correct są po prostu osoby dobrze wychowane: )
      • tdf-888 Re: Grzeczni ze strachu? 20.05.15, 22:36
        a ja zostałem dobrze wychowany, ale nie lubię.
        • sza.aliczek Re: Grzeczni ze strachu? 20.05.15, 22:37
          Być może eksperyment rodzicielski nie do końca się powiódł w waszym przypadku. : )
    • lilith70 Re: Grzeczni ze strachu? 22.05.15, 13:43
      A ja myślę że ten sam wariat i bezczel wpychający się do kolejki, tak samo zachowuje się w necie.
      Ktoś kto tak odmiennie się zachowuje ma rozdwojenie jaźni.

      Owszem nawet grzecznej dziewczynce czy złemu chłopcu przydarzy się być niegrzecznym, bo zwyczajnie coś go wkurzy, ale nie że np. ja jestem słodziutka dla obcych w realu, daje sobie obcym ludziom wręcz wchodzić na głowę, a tu nagle staje się demonem, czy nagle zaczynam mówić co myślę i staję się odważna. Musiałabym mieć coś z głową. Wydaje mi się, że to wręcz niemozliwe.
      Ja dla obcych ani w realu ani w necie nie jestem cukierkowa, raczej trzymam dystans i chłód, co innego dla znajomych czy bliskich. Bo trzeba właśnie też rozróżnić te relacje, niezależnie czy to real czy tesco czy net, na obcych, znajomych i bliskich. Jestem inna dla zupełnie obcych, inna dla znajomych, a jeszcze inna dla bliskich.
      Jedynie przed klientami choć są obcy jestem nieco inna, milsza, z wiadomych powodów - na chleb trzeba zarobić :P
      • maruda2 Re: Grzeczni ze strachu? 22.05.15, 14:06
        Lilith ja uważam, że nie masz do końca racji. W sensie, że odmienne zachowania w zależności od miejsca, czy okoliczności świadczą o rozdwojeniu jaźni. Zwróć uwagę, że już w XIX w. zauważono i opisano zjawisko, które nazwano psychologią tłumu. Wtedy też ludzie zachowują się zupełnie inaczej, niż gdyby w tym tłumie nie byli. Czasami wręcz szokująco odmiennie.
        Żeby nie było - ja tego nie chcę usprawiedliwiać. Sama też staram się być równa - zarówno w wirtualu, jak i realu. Ale takie zachowania nie są, moim zdaniem, niemożliwe. Człowiek staje się odważniejszy, gdy może się za czymś/kimś schować.
        • lilith70 Re: Grzeczni ze strachu? 22.05.15, 16:03
          No może, ja się nie spieram, po prostu dla mnie to niewyobrażalne. To oczywiste jest że nieco inaczej zachowuję się w pracy wobec klientów, a inaczej na spotkaniu towarzyskim wobec obcych ludzi, a jeszcze inaczej w sklepie. I zależy też od dnia, ale jeżeli jestem osobą dość energiczną, zdecydowaną i mającą swoje zdanie, to nie jestem raz taka, a raz jak dupa w korach dająca sobie wchodzić na głowę. Pewnie, że są pewne wahania, bo ciężko być non stop nakręconym, poza tym nie na każdy temat wiem co powiedzieć to wtedy się nie wypowiadam i siedzę cicho, a czasem człowiek się wycisza, bo chce odpocząć, ale nie są to różnice tak drastyczne.

          Hmm chociaż, gdy ktoś jest w realu tą przysłowiową dupą w korach, bo musi, bo jego osobowość, czy zdanie jest notorycznie tłamszone i to na różnych płaszczyznach, zarówno w domu, jak w pracy, to może rzeczywiście jak dorwie się do forum dostaje głupiego rozumu i wylewa tą całą frustrację. Może nie wie że stres nerwy frustracje można inaczej wyładowywać, a przede wszystkim należy próbować usunąć źródło tej frustracji.

          Co do tłumu to zgadzam się, były nawet różne eksperymenty z tym związane.
          • maruda2 Re: Grzeczni ze strachu? 22.05.15, 16:08
            ja się też nie spieram :-) i też uważam, że jest to często chęć/konieczność odreagowania
    • czarny.onyks Re: Grzeczni ze strachu? 22.05.15, 14:06
      hmm...

      żyjemy w innych światach?
      bo ja zauważam mnóstwo agresji, chamstwa, brak kultury, brak cierpliwości, brak poszanowania innych...
      ..niestety....

      a w necie....im bardziej ktoś zamknięty, schowany, sfrustrowany tym więcej jadu, zali wylewa na innych....
      • maruda2 Re: Grzeczni ze strachu? 22.05.15, 14:13
        To ja widzę raczej szklankę do połowy pełną... więc staram się raczej dobre rzeczy dostrzegać i doceniać.
        • czarny.onyks Re: Grzeczni ze strachu? 22.05.15, 14:23
          ależ ja dostrzegam i doceniam...

          ale zauważam też, bo nie da się nie zauważyć ....niestety...ze coraz więcej mamy wokół siebie agresywnych zachowań....
          może to kwestia miejsca, środowiska pracy, ludzi, problemów, z jakimi się zawodowo stykamy.....
          bo nie każde miejsce ,,rozbudza' agresywne zachowania....
          • maruda2 Re: Grzeczni ze strachu? 22.05.15, 14:32
            Nie każe miejsce rozbudza jednakowo takie zachowania. Ale gdyby ktoś się spodziewał, że np. do teatru przychodzą tylko kulturalni, a w każdym razie jakoś otrzaskani kulturalnie ludzie, to mógłby baardzo się zdziwić ;-)
          • marek-1002 Re: Grzeczni ze strachu? 22.05.15, 14:51
            czarny.onyks napisała:

            > ależ ja dostrzegam i doceniam...
            >
            > niestety...ze coraz więcej mam
            > y wokół siebie agresywnych zachowań....
            > może to kwestia miejsca, środowiska pracy, ludzi, problemów, z jakimi się zawod
            > owo stykamy.....

            Jakie znowu "my"? Współczuję, ale może trzeba było nie zmieniać pracy? Albo zmienić jeszcze raz czym prędzej ;)
            • czarny.onyks Re: Grzeczni ze strachu? 22.05.15, 14:59
              no tak..Ty Mareczku żyjesz w cudownym świecie ;)


              ooo, nie wiedziałam, że wiesz.......pracę zmieniłam i nie żałuję, bo to moja pasja...
              pomimo różnych ...niedogodności....
              • marek-1002 Re: Grzeczni ze strachu? 22.05.15, 15:49
                czarny.onyks napisała:

                > no tak..Ty Mareczku żyjesz w cudownym świecie ;)

                Prawie :) To nie tak do końca, że każdy kowalem swego losu, bo wyżej d... nie podskoczysz (choć niektórym się udaje). Ale na wiele aspektów wpływ jednak mamy. Tak naprawdę to zwykle na więcej, niż sami skłonni bylibyśmy to przyznać ;)

                >pracę zmieniłam i nie żałuję, bo to moja pasja...

                Uuuu... to fatalna byłaby z Ciebie partia. Od domowych obowiązków wymigiwałbyś się niby koniecznością pracy, choć tak naprawdę to leciałabyś do niej jak na skrzydłach ;)

                > pomimo różnych ...niedogodności....

                A jak byś do domu wracała to pewnie jeszcze byś te "niedogodności" (sic! "mnóstwo agresji, chamstwa, brak kultury, brak cierpliwości, brak poszanowania innych") na nieszczęśniku odreagowywała ;)
                • czarny.onyks Re: Grzeczni ze strachu? 22.05.15, 16:36
                  na szczęście dla Ciebie......koteczku.....a może właśnie na nieszczęście...nie poczujesz jak odreagowuje...

                  yeahhhhhh:D :P
                  • marek-1002 Re: Grzeczni ze strachu? 24.05.15, 00:07
                    czarny.onyks napisała:

                    > na szczęście dla Ciebie......koteczku.....a może właśnie na nieszczęście...nie
                    > poczujesz jak odreagowuje...

                    Ale że niby jak? Nie dość, że przecież jak zwykle zestaw obowiązkowy PMS-ów, fochów itp., to jeszcze w bonusie kompulsywne zbliżenia jako działania kompensacyjne?! No to chyba raczej na szczęście ;)
      • marek-1002 Re: Grzeczni ze strachu? 22.05.15, 14:44
        czarny.onyks napisała:

        > bo ja zauważam mnóstwo agresji, chamstwa, brak kultury, brak cierpliwośc
        > i, brak poszanowania innych...
        > ..niestety....

        A ja zauważam, że te które tak nad tym tak biadolą, to mają często tak, gdy ktoś ma odmienne od nich zdanie w jakimś temacie. I gdy ma "czelność" je wyrażać, to jest to wtedy agresja, chamstwo, brak szacunku i co tam jeszcze :)

        > a w necie....im bardziej ktoś zamknięty, schowany, sfrustrowany tym więcej jadu
        > , zali wylewa na innych....

        A to też w internetach zgrany numer: masz inną opinię niż ja, to jesteś sfrustrowany, a to co piszesz to jad i wylewanie żalu na innych :)
        • czarny.onyks Re: Grzeczni ze strachu? 22.05.15, 15:07
          widzę, że chcesz mnie lekko zirytować;)
          nie biadolę tylko obserwuję środowisko.....

          i nie, to nie kwestia odmiennego zdania....czasem ktoś na starcie jest agresywny...
          a rozmówców z odmiennym zdaniem lubię...o ile nie szydzą z innych...:>

          często masz inną opinię niż ja....ale sfrustrowany chyba nie chodzisz?
          • marek-1002 Re: Grzeczni ze strachu? 22.05.15, 16:00
            czarny.onyks napisała:

            > widzę, że chcesz mnie lekko zirytować;)

            No tak. Jak nie agresywny, cham z brakiem kultury i poszanowania innych, to cyniczny manipulant ;)

            > nie biadolę tylko obserwuję środowisko.....

            I gdzie te obserwacje? To raczej ocena obserwowanego środowiska :)

            > a rozmówców z odmiennym zdaniem lubię...o ile nie szydzą z innych...:>

            Och, tak wymyślać to można naprawdę długo. Można i właśnie tak: jak coś tam rozbawiony wytknie, to znaczy, że złośliwie szydzi. A nie, przepraszam. Złośliwość jest zaletą podawaną np. przez wiele kobiet na wiadomych portalach, bo w ich przypadku ma świadczyć o... inteligencji ;)

            > często masz inną opinię niż ja....ale sfrustrowany chyba nie chodzisz?

            Bynajmniej :)
            • witamina_b12 Re: Grzeczni ze strachu? 22.05.15, 16:23
              Mareczku jest spotkanie forumowe 30 maja w Wawie licze, ze przyjdziesz i zaprezentujesz swoja odwage i kullture w bezposredniej rozmowie ;)
              • czarny.onyks Re: Grzeczni ze strachu? 22.05.15, 16:39
                takie byty wirtualne wyszczekane są tylko w necie;)
              • marek-1002 Re: Grzeczni ze strachu? 24.05.15, 00:22
                witamina_b12 napisała:

                > Mareczku jest spotkanie forumowe 30 maja w Wawie licze, ze przyjdziesz i zaprez
                > entujesz swoja odwage i kullture w bezposredniej rozmowie ;)

                Ty to wiesz jak prawdziwego mężczyznę podejść. Połechtanie próżności i rzucenie wyzwania w jednym lapidarnym zdaniu. Wytrawna zagrywka. Doprawdy ciężko się oprzeć :) Niestety w najbliższym czasie, ciężko mi będzie znaleźć chwilę nawet, aby tu zajrzeć.
                • maruda2 Re: Grzeczni ze strachu? 24.05.15, 00:33
                  popatrz, popatrz jak Ci się dobrze złożyło z tym brakiem czasu :-P
                • witamina_b12 Re: Grzeczni ze strachu? 24.05.15, 00:40
                  >Wytrawna zagrywka.
                  muszę jeszcze popracować nad skutecznością ;)
            • lilith70 Re: Grzeczni ze strachu? 22.05.15, 16:30
              Ale nie da się ukryć, że złośliwy w tej rozmowie z Onyksem jesteś, aż Ci jad po brodzie cieknie :D
              • czarny.onyks Re: Grzeczni ze strachu? 22.05.15, 16:43
                część z nas zna Mareczka wirtualnie od paru lat...zawsze taki był...;)
                myśli, że złośliwość świadczy o ..inteligencji...lecz niestety niekoniecznie...i nużąca w końcu jest...

                i teraz jak Go czytam to...przysypiam...
                • lilith70 Re: Grzeczni ze strachu? 22.05.15, 17:29
                  Notoryczna złośliwość świadczy o trudnym dzieciństwie albo kompleksach ;) ....na moje :P
              • kama265 Re: Grzeczni ze strachu? 22.05.15, 16:44
                dobrze powiedziane :D
    • maruda2 Re: Grzeczni ze strachu? 22.05.15, 14:15
      odwróciłabym to - nie "grzeczni ze strachu", lecz "niegrzeczni, gdy poczują odwagę " . A taką odwagę daje jakaś tarcza, np. w postaci monitora kompa
      • lilith70 Re: Grzeczni ze strachu? 22.05.15, 17:37
        Albo jak dzieci....niegrzeczni gdy poczują wolność....

        Pewnie wielu z nas by kradło, nie stosowało się do zasad panujących na drogach czy dopuszczało się innych uchybień, a nawet przestępstw, gdyby został zniesiony kodeks karny i wykroczeń....

        Tak samo w necie, gdy nie ma presji, jest się anonimowym, niezależnym od nikogo, to hulaj dusza.... :)
        Bo jedni mają kodeks moralny w sobie (kręgosłup), a inni wyłącznie zewnętrzny (działają pod presją rodziny, znajomych, pracodawców)...i chyba o to chodzi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka