14.06.15, 13:23
Jak to jest z tym zaufaniem. Dajecie na starcie kredyt czy tak jak ja nie ufacie w nic. Pytam oczywiście o związki, bo w przypadku sprawdzonej przyjaźni to pytanie zupełnie nie wchodzi w grę. Czasem mam wrażenie,że potrzebuję 10-ciu lat słów,zapewnień i czynów,żebym zdołała uwierzyć w cokolwiek. Taki mój wtórny związkowy analfabetyzm;)
Obserwuj wątek
    • carol-jordan Re: Zaufanie 14.06.15, 13:40
      Tak jak Ty. Ciężko mi na starcie dać kredyt. W ogóle nie lubię kredytów.... ;)
      To chyba taka wada/zaleta ludzi po związkowej stracie. A im więcej złych doświadczeń, tym trudniej o optymizm.
      • margott70 Re: Zaufanie 14.06.15, 15:22
        Tylko jak odróżnić brak optymizmu od zwykłego strachu?
        • carol-jordan Re: Zaufanie 14.06.15, 16:10
          Chyba każdy musi pogadać sam ze sobą....
          Ja się przyznaję, że się boję. Zranienia, oszustwa.... Miałam już mocne postanowienie, że wybieram bycie samej. Ale mi przeszło.... ;) Nie wiem tylko, czy z taką wysoce rozwiniętą "ostrożnością" mam jakiekolwiek szanse na sukces... ;)
          • margott70 Re: Zaufanie 14.06.15, 16:39
            No to chyba cierpimy na tę samą przypadłość
            • carol-jordan Re: Zaufanie 14.06.15, 16:54
              Obawiam się, że nie tylko my.....
            • facet699 Re: Zaufanie 14.06.15, 17:50
              Człowiek to istota ułomna i często nie dorówna stawianym oczekiwaniom. NAWET jeśli chce dobrze
    • facet699 Re: Zaufanie 14.06.15, 13:58
      Jest jakiś początek? Jest?jeśli na początku się nie zaufali to jak iść dalej?od czegoś trzeba zacząć.
      • margott70 Re: Zaufanie 14.06.15, 15:20
        Jeśli na początku się nie zaufa to się nie oberwie. Własnie na początku było łatwiej. Nie wiadomo co z tego będzie to i oczekiwania mniejsze.
        • facet699 Re: Zaufanie 14.06.15, 17:46
          To tym bardziej na początku warto zaufać co nie zwalnia z myślenia w dalszym czasie
    • lilith70 Re: Zaufanie 14.06.15, 17:59
      Nie wierzę, a nawet jak się zpedzę z czymś, to zaraz włącza mi się światełko, i wystarczy drobiazg żeby uruchomić machinę. I trudno. Ale ile razy się dałam ponieść, tyle razy się zawiodłam, bo jak już zaczynam wierzyć, to bardzo mocno.
      Jak ktoś nie umie tego znieś i przejść do następnego etapu, a nie trwa to ani miesiac, ani dwa a nawet trzy, to niech spada.
      Trzymam się tego że nie warto i jeszcze nikt mnie z tego błędu od dłuższego czasu nie wyprowadził ;)
      • carol-jordan Re: Zaufanie 14.06.15, 18:18
        Bo ileż razy można dać się ponosić.......... ;)
        • lilith70 Re: Zaufanie 14.06.15, 19:36
          Coraz rzadziej....ale ja to dziwna jestem ;)
          • carol-jordan Re: Zaufanie 14.06.15, 20:13
            No to ja pewnie też..... ;)
            • lilith70 Re: Zaufanie 14.06.15, 21:12
              Ufff to jest nas dwie :P ;)
              • carol-jordan Re: Zaufanie 14.06.15, 22:05
                Lepiej Ci ciut? :P
                • lilith70 Re: Zaufanie 14.06.15, 22:18
                  no lżej, że nie ja jedna taka dziwaczka ;0)
                  • carol-jordan Re: Zaufanie 14.06.15, 22:23
                    Lilka, a ja myślę, że jesteś cholernie w normie.... mojej :D
                    • lilith70 Re: Zaufanie 14.06.15, 22:36
                      no ja myślę że jak ktoś od początku wierzy bezgranicznie to musi być chory wręcz......bo potem płacz. Moim zdaniem to naiwność.
                      • facet699 Re: Zaufanie 14.06.15, 23:03
                        Coś zyskuje i coś może stracić. Tylko bezgranicznie to nie, trzeba mieć ten margines bezpieczeństwa zostawiony
                        • lilith70 Re: Zaufanie 14.06.15, 23:19
                          dla mnie to prawie każdy jest podejrzany, tym bardziej jak nie znam, a zaufanie to musi zdobyć, to nie jest coś, co mam na dzień dobry, zaufanie się buduje poznając się, nawet mała wpadka na początku już nie rodzi szans na przyszłość, jak zdobędzie to zaufanie, wtedy już nie ma żadnego ale...
                          Dla mnie nawet jak ktoś zbyt szybko zmierza do czegokolwiek (niekoniecznie seksu), jest podejrzany, mi się nigdzie nie śpieszy, a jak komuś się spieszy, to niech na spartakiadę idzie a nie do mnie, o! :P;) Oczywiście rozumiem że ktoś może się wyrwać z czymś przed szereg, bo go poniesie, nawet w dobrych intencjach, ale musi też zrozumieć moje tempo, poznawanie to nie wyścigi. I tyle.

                          w moim wieku to ja juz nic szczególnego nie stracę :D
                          wiem wiem, jestem okropna...inna nie będę, nawet nie mam zamiaru ;0)
                          • facet699 Re: Zaufanie 14.06.15, 23:27
                            No co Ty, masz swoje tempo i każdy musi to uszanować jeśli o tym oczywiście wie
                            • lilith70 Re: Zaufanie 14.06.15, 23:34
                              W pewnym momencie się dowiaduje. tak samo z zaufaniem mam swoje tempo, ono buduje się. Dla mnie to oczywiste.
                          • margott70 Re: Zaufanie 15.06.15, 08:08
                            A ja mam inaczej. Wolno tempo powoduje,że diabli mnie biorą. Mam takie swoje preferencje. Lubię odważnych,zdecydowanych, bo sama jestem dość odważna. W seksie też. Jest baaardzo ograniczona grupa mężczyzn, którzy w ogóle podobają mi się fizycznie. Ale jak już trafię...to nie zastanawiam się zbyt długo:)
                            • lilith70 Re: Zaufanie 15.06.15, 08:40
                              Bzykać to się można bez zaufania ;) To żadna filozofia.
                              • carol-jordan Re: Zaufanie 15.06.15, 09:11
                                Oj powiem Ci, że i bzykanie może być "filozofią"...........................
                                • lilith70 Re: Zaufanie 16.06.15, 10:24
                                  Do bzykania potrzebna jest akceptacja, nie zaufanie. Jedynie może takie, że wiesz, że ktoś Ci fizycznej krzywdy nie zrobi, nic poza tym...no i pożądanie :D
                                  • carol-jordan Re: Zaufanie 16.06.15, 10:47
                                    "No i......" dobrze, że dodałaś........ :D
    • beja_81 Re: Zaufanie 14.06.15, 20:28
      próbuję, ale z wiekiem to jest coraz trudniejsze
      • margott70 Re: Zaufanie 15.06.15, 08:09
        No jest
    • kama265 Re: Zaufanie 15.06.15, 08:00
      a ja daję kredyt na początku.
      natomiast chciałam Cię uprzedzić, ponieważ jestem niejako "z drugiej strony", tzn. jestem adresatką próśb o słowa i zapewnienia. Staje się to męczące i wkurzające. I żadne słowa ani zapewnienia nie pomogą, jeśli nie znajdziesz w sobie pewności.
      • margott70 Re: Zaufanie 15.06.15, 08:04
        Ależ z mojej strony nie ma żadnych próśb. Ma się sam domyślić i daje radę:)
        • kama265 Re: Zaufanie 16.06.15, 08:15
          no tak tak. Ja też się domyślam. :>
      • apersona Re: Zaufanie 15.06.15, 14:33
        Co warte są słowne zapewnienia - niewiele, mozna je produkować, produkować i produkować w dowolnej ilości
    • maruda2 Re: Zaufanie 15.06.15, 13:38
      moje podejście to ktoś tutaj trafnie podsumował - ufam, ale sprawdzam ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka