margott70 08.07.15, 13:24 Ktoś jeszcze ma taki marny dzień jak ja? To niech się przyzna, wspólnoty mi trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kama265 Re: Co za dzień 08.07.15, 13:58 mła ...nawet nie, że zły dzień sam w sobie ale jestem wykończona Odpowiedz Link Zgłoś
margott70 Re: Co za dzień 08.07.15, 14:05 Wykończona, to dziś nie dziwne. Gorąco jak w piekle...a mnie dodatkowo dziś życie postanowiło dokopać, jakby już nie mogło w jakiś bardziej przystępny temperaturowo dzień Odpowiedz Link Zgłoś
kama265 Re: Co za dzień 08.07.15, 14:08 potrzebuję urlopu, ASAP a co tam się zadziało Królowo? <przytulam wirtualnie> Odpowiedz Link Zgłoś
margott70 Re: Co za dzień 08.07.15, 14:12 Muszę zachować się konsekwentnie, nie mam wyboru...a w niektórych sytuacjach słaba jestem w te klocki...tylko w niektórych. Odpowiedz Link Zgłoś
margott70 Re: Co za dzień 08.07.15, 14:59 Uwierz mi, tym razem warto. Mnie raczej chodzi o to,że życie znowu wymaga ode mnie walki...a ja tak walczyć nie lubię... Odpowiedz Link Zgłoś
apersona Re: Co za dzień 08.07.15, 14:12 Śpiący dzień, ale lepszy deszcz niż wczorajszy upał Odpowiedz Link Zgłoś
witrood Re: Co za dzień 08.07.15, 14:29 Ja! Miałem spięcie z dyrektorem. Wkurzony dalej chodzę. Odpowiedz Link Zgłoś
witamina_b12 Re: Co za dzień 08.07.15, 14:34 dzień? tydzień... miesiąc, rok, dekadę :> Odpowiedz Link Zgłoś
margott70 Re: Co za dzień 08.07.15, 14:52 Witam w moim optymistycznym inaczej wątku Witka i Witaminę. Wcale nie cieszy mnie fakt,że również macie średnio, ale czuję się mniej wyobcowana;) Odpowiedz Link Zgłoś
marisella Re: Co za dzień 08.07.15, 15:17 O, kiepski :( Roboty milion, idzie jak krew z nosa, a na dodatek moje kontuzjowane kiedyś kolano właśnie puchnie i czuję, że się w nim zbiera :/ I jakby tego było mało - nie mogę się nikomu "standardowemu" wyżalić, bo zaraz dostanę zjebkę (że nie wezwałam policji w pn, jak mnie pan hondą rozjechał na kontrapasie, wyjeżdżając z podporządkowanej, tylko pozbierałam rower i pojechałam dalej) a mi dziś nie opierdzielu trzeba, tylko przytulenia, no. O. To się wyżaliłam :) Trzymaj się tam jakoś... :) Odpowiedz Link Zgłoś
margott70 Re: Co za dzień 08.07.15, 17:51 Dobra, to wirtualnie przytulam Cię biedactwo. Co prawda zjebka się nalezy jak nic- ale ogranicze się tylko do-idz z tym do lekarza, kolano to powazna sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
marisella Re: Co za dzień 08.07.15, 21:51 Już byłam nie raz, to kolano to mi się już 6 lat wlecze, odkąd zerwałam te paprochy w środku. Generalnie nic nowego się już nie dowiem :) A policji nie wzywałam, bo facet nie uciekał, tylko wręcz do szpitala mnie chciał wieźć, kości nastawiać (magik chiromanta jakiś) i ogólnie był lekutko nadgorliwy :D A ja byłam tylko obtłuczona i poharatana, jakimś cudem, więc nie było po co robić draki, wzięłam tylko jego numer, skoro mi wciskał. A kolano to dziś wyszło, co mnie zresztą nie dziwi, bo to co jakiś czas wraca. Zapodałam Traumon, zestaw ćwiczeń dla połamańców i może obejdzie się bez punkcji... Ale skoro już zaczęłaś, to się tak podłączyłam pod wyżalanie w eter ;) A u Ciebie jak? Załatwione co do załatwienia/zachowania, czy odłożone na potem? Odpowiedz Link Zgłoś
margott70 Re: Co za dzień 09.07.15, 09:37 marisella napisała: > A u Ciebie jak? Załatwione co do załatwienia/zachowania, czy odłożone na potem? Załatwione, nie ma żadnego potem, jest tylko tu i teraz. Zrobiłam się z latami jakaś taka bardzo decyzyjna:) Odpowiedz Link Zgłoś
lilith70 Re: Co za dzień 08.07.15, 17:51 Wczoraj miałam beznadziejny, a miałam odpocząć. Dziś z kolei taki bez sensu....niby nie jest zły ale jakiś niesmak mam Odpowiedz Link Zgłoś
szarlotka_ja Re: Co za dzień 08.07.15, 21:37 Miałam i ja :> Choć generalnie za mną marne dni się od soboty wloką (nienawidzę chodzić w sobotę do roboty, a tu na mnie czeka kolejna sobota do przepracowania :>). W dodatku szefowa mnie ostatnio dość mocno irytuje :> A na dodatek NIENAWIDZĘ!!! gorących i upalnych nocy. Jeszcze jedna taka noc i chyba mnie już do psychiatryka odwiozą :> Odpowiedz Link Zgłoś
maruda2 Re: Co za dzień 08.07.15, 22:00 ej no niech Szarlotka nam nie świruje :-> już dobrze, dobrze, zaraz zimno się zrobi ;-) Odpowiedz Link Zgłoś