Gość: Fionka
IP: 213.77.14.*
15.10.04, 09:08
Przez około rok spotykałam się z facetem, z czego około 2 miesiące byliśmy
ofiacjalnie parą. Bardzo się zakochałam- może nawet pokochałam. I do tej pory
nie mogę o tym facecie zapomnieć. Jest podobny do mnie z charakteru, ale za
nic w świecie nie możemy się dogadać. Kiedy go nie widzę mogę sobie na tysiąc
sposobów przetłumaczyć, że nic do niego nie czuję i że nie powinniśmy być
razem. Ale nasze ostatnie spotkanie przypłaciłam całym dniem smutku.
Wystarczyło jedno spojrzenie w te piękne oczka, żeby mi się wszystko
posypało. Z drugiej strony spotykam się z innym fajnym facetem i wiem, że to
byłoby stałe i że byłabym zadowolona. Ale jakoś nie potrafię przekonać samej
siebie i nie wiem, czy w pewnym sensie nie oszukuję tego drugiego faceta,
skoro gdzieś głeboko siedzi we mnie tamten... I co tu zrobić....