Dodaj do ulubionych

co zrobić jak cię kusi.....?

28.10.04, 13:24
rzucam temat i czekam na podpowiedź: co zrobić jak jesteś w związku, z kims
kogo może nie kochasz szaleńczą miłościa ale jast bardzo ok i na pewno nie
chcesz tego psuć...i : spotykasz faceta..ot tak ni z gruszki ni z
pietruszki,z gazety... ciągnie cię do kredensu...idziesz z ciekawości co to
za typ, sympatyczny się okazuje; ciągnie dalej do leżaków... a ciebie kusi
żeby pójść, pójdziesz z ciekawości...ale nic nie planujesz i nie
zakładasz.Pytanie:powinnam pójść i zaryzykować czy odpuścić i nie gmatwać
spraw damsko - męskich???
Obserwuj wątek
    • Gość: SAS Re: co zrobić jak cię kusi.....? IP: 150.254.166.* 28.10.04, 13:26
      Idź na całość. Raz się żyje!!!
      Życzę powodzenia ;)
    • italy_m Re: co zrobić jak cię kusi.....? 28.10.04, 13:39
      Idz!Takie spotkanie przeciez do niczego nie zobowiazuje...
      • sunny73 Re: co zrobić jak cię kusi.....? 28.10.04, 13:40
        oczywiście że nie ale...istnieje ryzyko że coś zaiskrzy...i co wtedy????
        • zosia.samoosia Re: co zrobić jak cię kusi.....? 28.10.04, 13:50
          wtedy zalozysz kolejny watek :))
          • mario2 Re: co zrobić jak cię kusi.....? 28.10.04, 13:53
            Nie przesadzaj. Moze tylko co 5 min :)
            • zosia.samoosia Re: co zrobić jak cię kusi.....? 28.10.04, 14:04
              jak wroci napisze, wszak mysli rozbiegane byc maja ;))
    • Gość: kemoT_ Re: co zrobić jak cię kusi.....? IP: 10.121.0.* 28.10.04, 13:57
      A kredens dobrze zaopatzrony?????????????? a lezaczki na sloneczku wygodne??
      tak czy tak same niespodzianki jak widzisz:)
      • sunny73 Re: co zrobić jak cię kusi.....? 28.10.04, 14:09
        taaaak....pytanie tylko czy mi te niespodzianki potrzebne????...chociaz lubie
        niespodzianki...ale z drugiej strony...
        • Gość: kemoT_ Re: co zrobić jak cię kusi.....? IP: 10.121.0.* 28.10.04, 14:16
          zeby zobaczy co jest po drugiej stronie tzreba otworzyc te drzwi:)))))
          kredensu ...czy zobaczyc jakie pokrycie jest na lezaku:)) inaczej sie nie da;))
          • sunny73 Re: co zrobić jak cię kusi.....? 28.10.04, 14:22
            no...a jak zobaczysz...i ci się spodoba....? trzeba będzie wybierać,
            decydowac...to trudne w tematach damsko-męskich....sądzisz że warto tak
            ryzykować??? nie lepiej wieżć sobie spokojne zycie bez emocji???? :-
            )))))))))))))
        • Gość: grześ Re: co zrobić jak cię kusi.....? IP: 62.29.137.* 28.10.04, 14:24
          nie chciałabym byc na miejscu Twojego faceta, zostaw go i... "szalej dusz
          piekła nie ma"..
          no ale może on robi tak samo??wiec wtedy jak sądze nie ma żadnego problemu
          • sunny73 Re: co zrobić jak cię kusi.....? 28.10.04, 14:28
            widzisz grzesiu, na tym polega problem, ze nie chciałam szaleć.... nie
            planowałam...chyba..tak mi się wydaje, tak wyszło...wiesz..nie znasz dnia ani
            godziny...i tobie się może przytrafić więc nie żałuj mojego faceta tylko
            rzeczowo poradź...wcale nie chcę go zostawiac, martwi mnie raczej skąd w ogóle
            się biora takie pomysly...moje czy czyjeś..żeby tak się dać kusić....
            • meverg Porozmawiaj z partnerem o waszym związku 29.10.04, 09:26
              Ja podejdę do twojego problemu z innej strony niż młodzieżowa. Musisz sobie odpowiedziec na pytanie: czy jestem gotowa do stałego związku czy traktuję obecne związki jak coś na chwilę co być moze zaowocuje na zawsze ale nie musi (taki upust emocjonaly). Jeśli z twoim obecnym partnerem nie łączy cie zarzyła więź miłośći, jedynie sympatia i nie chęć do zranienia go, to musicie na spokojnie przedyskutowac to i dojść do rozwiązania, czy rozkręcicie się czy jednak dacie spokój. Jeśli będziesz miała klarowną sytuację wtedy będziesz mogła bez problemu podjąć decyzję. Ostrzegam, jeśli twojemu chłopakowi naprawdę zależy na tobie to wymyśli po tej rozmowie niezwykłe pomysły aby urozmaicić wasz związek, więc radzę najpierw sprawdzić na co mozesz jeszcze liczyć niż pójść gdzieś gdzie nie masz pewnośći czy na pewno się uda. Przemyśl to. Dobrze radzę.
              • sunny73 Re: Porozmawiaj z partnerem o waszym związku 29.10.04, 10:02
                dzięki...to bardzo mądra rada....:-)
                • szefu13 Re: Porozmawiaj z partnerem o waszym związku 01.11.04, 16:41
                  Niestety ....... :))))))))))))))))))))))))))
    • Gość: grześ Re: co zrobić jak cię kusi.....? IP: 62.29.137.* 28.10.04, 14:28
      Ps: jeli nie kochasz go, to wierz mi warto zapytac co on czuje..jesli dla niego
      też jest to średnio uczuciowy związek to ok, ale jeśli nie to chyba bedzie
      lepiej jak powiesz mu o tym co czujesz.
      Tak będzie prawdziwiej...
      • sunny73 Re: co zrobić jak cię kusi.....? 28.10.04, 14:31
        mówisz oczywiście o moim facecie? ja wiem co on czuje, bardzo mnie kocha i chce
        ze mną być....ale to długa historia nie na forum...teraz jest inny problem: jak
        powiedziałam ja go strasznie szaleńczo i bezgranicznie nie kocham...no może tak
        po prostu normalnie..:-)...ale mimo wszystko ..... tu zupełnie nie chodzi o
        mojego facetatylko czy isć do lezaków i ryzykować czy odpuścić i spokojnie do
        garów wrócić...:-)
        • szefu13 Re: co zrobić jak cię kusi.....? 28.10.04, 14:37
          A nie za póżno na to pytanie? :)))))))))))))))))))))))))))))
          • Gość: grześ Re: co zrobić jak cię kusi.....? IP: 62.29.137.* 28.10.04, 14:39
            Trafna uwaga :)))
          • sunny73 Re: co zrobić jak cię kusi.....? 28.10.04, 14:40
            nieeee....dlaczego??? JESZCZE nie jest za późno...jak zauważył jeden z
            wypowiadających się trzeba zobaczyć jakie obicie na tych leżakach....:-
            )))))))))))))) a zastanawiam czysto teoretycznie nad sensownością mojego
            postępowania.....:-))))))))))))))
            • sunny73 Re: co zrobić jak cię kusi.....? 28.10.04, 14:43
              i własnie doszłam do wniosku że jest całkowicie pozbawione sensu...:-)))))))))))
              tylko czy wszystko musi mieć sens????
              • Gość: grześ Re: co zrobić jak cię kusi.....? IP: 62.29.137.* 28.10.04, 14:49
                Czasami warto zachowac sie nieracjonalnie :))ale wszystko niesie za sobą
                konsekwencje, niestety:), wiec zastanów sie i tyle, daj napierw "ukochanemu"
                szanse..i dokonaj wyboru tylko nie zwlekaj :))
              • szefu13 Re: co zrobić jak cię kusi.....? 28.10.04, 14:51
                Ja Ci dobrze radzę Ty rób jak uważasz :)))))))))))))))))))))))
                A jak nie wiesz co masz zrobić, to posłuchaj się Grzesia, który Ci radzi, żebyś
                sie słuchała mnie :)))))))))))))))))))))))))))))))))
                A Grześ jest wiarygodny, bo wierzy w prawdziwa miłość bez zdrady :))))))))
                • sunny73 Re: co zrobić jak cię kusi.....? 28.10.04, 14:57
                  to bardzo ciekawe co mówicie.... to kogo mam posłuchać? :-)))))))))))))
                  • Gość: grześ Re: co zrobić jak cię kusi.....? IP: 62.29.137.* 28.10.04, 15:02
                    Słuchaj Szefu, Szefu to doświadczony PRAKTYCZNY człowiek:))))siła rozumu ponad
                    wszytsko :)))))Trzeba mocno stapać po tym nędznym padole:))))i Zyć chwila:))
                    Tylko co potem echhh:))
                    • sunny73 Re: co zrobić jak cię kusi.....? 28.10.04, 15:11
                      .....wcale nie wiem czt chcę go słuchać.... ale że trzeba żyć chwila to sie
                      zgodze... tylko własnie pytam: CO POTEM!!!!!!!!! :-)))))))))))))))))
                      • Gość: grześ Re: co zrobić jak cię kusi.....? IP: 62.29.137.* 28.10.04, 15:14
                        potem to już równia pochyla w dół:)))No cóż mysle nie objedzie sie bez
                        nastepnego razu:))i jeszcze jednego , później rozstaniesz sie ze swoim obecnym
                        i przy odrobinie szczęscia bedziesz z kolejnym :))))))
                        • sunny73 Re: co zrobić jak cię kusi.....? 28.10.04, 15:19
                          jej...ale mi życzysz....
                      • Gość: grześ Re: co zrobić jak cię kusi.....? IP: 62.29.137.* 28.10.04, 15:18
                        ale to z mojego punktu widzenia:)))Szefu=Praktycznosć wie lepiej:))ze mnie to
                        raczej bohater romantyczny, choć nim ją poznałem, ZDECYDOWANIE preznetowałem
                        poglad SZEFU-PRAKTYKA:))))
                        • sunny73 Re: co zrobić jak cię kusi.....? 28.10.04, 15:20
                          więc takie poglądy to chyba kwestia doświadczeń róznych no nie??????
                          • Gość: grześ Re: co zrobić jak cię kusi.....? IP: 62.29.137.* 28.10.04, 15:24
                            No chyba tak)) Ja tam nie wiem:))Jak kogos kochasz (odwołuje sie tutaj do
                            twoich doświadczeń), to NIGDY tej osoby nie zdradzisz, bo zawsze będzie dla
                            Ciebie wyjątkowo, przynajmiej ja tak to widzę-teraz.
            • Gość: grześ Re: co zrobić jak cię kusi.....? IP: 62.29.137.* 28.10.04, 14:45
              Posłuchaj "szefu" on juz kilka dni toczy dysput "o zdradzie i wierności" :)))i
              jak sądze uważa ze to tylko ciupcianie i nie warto sobie żałować:)))ja juz
              wierze w prawdziwą miłość, bez zdrady:)
              • szefu13 Re: co zrobić jak cię kusi.....? 28.10.04, 14:49
                Dzięki :))))))))))))))))))))))))))))))))
                • Gość: grześ Re: co zrobić jak cię kusi.....? IP: 62.29.137.* 28.10.04, 14:51
                  ależ PROSZE:)) nie zgdzam sie z Toba, ale szanuje Twoje poglądy :))))))), Tylko
                  nie kuś tych którzy maja wątpliwości :)))))))
                  • szefu13 Re: co zrobić jak cię kusi.....? 28.10.04, 14:53
                    Prędzej przekonasz do tego diabła :)))))))))))))))))))))))
                    • Gość: grześ Re: co zrobić jak cię kusi.....? IP: 62.29.137.* 28.10.04, 14:57
                      Diabła powiadasz???tam gdzie diabeł nie pomoże tam kobiete posle :)))))))
                  • sunny73 Re: co zrobić jak cię kusi.....? 28.10.04, 14:54
                    myslę że nie większego znaczenia dla rozsądnego dorosłego człowieka kuszenie
                    szefa czy innych osób o podobnych pogladach... wszystko zalezy od ciebie...ode
                    mnie...co z tym kuszeniem zrobisz...:-)))))
                    • Gość: grześ Re: co zrobić jak cię kusi.....? IP: 62.29.137.* 28.10.04, 14:59
                      Wiec bądź rozsądna:))))))a człowiek od zarania dziejów jest podatny na
                      kuszenie:)))))))
              • sunny73 Re: co zrobić jak cię kusi.....? 28.10.04, 14:52
                niewykluczone że masz rację, takie kwiatki jak szefu też się zdażaja...:-)
                pewnie warto wierzyć w prawdziwą miłość tak jak ty, mam nadzieję że nigdy ci
                ona nie nakopie w tyłek, nie opluje, nie pokaże języka, nie wypnie się nie
                pójdzie sobie w cholerę....:-)
                • Gość: grześ Re: co zrobić jak cię kusi.....? IP: 62.29.137.* 28.10.04, 14:55
                  Szefu ??kwiatkiem no co Ty:)))))CO do mojej miłosći to "ona" to wszystko
                  zrobiła, a na koniec mnie zostawiła...Tylko ze to była "PRAWDZIWA" i
                  niepowtarzalna..i ZAWSZE taka pozostanie.
                  • sunny73 wyrachowana małpa??? 28.10.04, 15:00
                    aaaaaaa...to inna rozmowa zupełnie...wiesz ja też taka mam...ta jedyna
                    prawdziwą i niepowtarzalną...ale tak się składa że nie jest to człowiek z
                    którym jestem, z nim wiąże mnie, przyjaźń, jakieś wspólne potrzeby,
                    zainteresowania itd.,no jakies tam uczucie też...już nie jestem taką wredną
                    małpą wyrachowaną, bez przesady :-) no...i zgubiłam wątek... :-
                    )))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                    • Gość: grześ Re: wyrachowana małpa??? IP: 62.29.137.* 28.10.04, 15:06
                      Wiec-CARPE DIEM!!!Niech ZYJ PRATYCZNOŚĆ=SZEFU:))))
                      Wątek jest ciągle ten sam:)))
                      A dla tego obecnego kim jestes???
        • Gość: grześ Re: co zrobić jak cię kusi.....? IP: 62.29.137.* 28.10.04, 14:39
          No cóż niestety nie wiem jak to jest normalnie a jak szaleńczo..kochac to
          kochać :)), do garów nie wracaj tylko idź poszalej a najlepiej z nim :)), a
          jeśli będzie tak sobie...no cóż wówczas pokochaj kogoś ,jak Ty to nazywasz ?
          szaleńczo i zawsze będzie dobrze:))
          • sunny73 Re: co zrobić jak cię kusi.....? 28.10.04, 14:41
            trafna uwaga.....pomyśle nad tym...:-)
            • marbolo Re: co zrobić jak cię kusi.....? 28.10.04, 15:33
              Witam,
              sądzę że w tym przypadku lepiej postępować zgodnie ze swoją wola niż z
              sumieniem. W przeciwnym razie można się ubezwłasnowolnić.
              Krzywda jeśli stać się musi, stanie się napewno, im wcześniej tym mniejszy
              ból...
              pozdrawiam
              • Gość: grześ Re: co zrobić jak cię kusi.....? IP: 62.29.137.* 28.10.04, 15:39
                Z tą "krzywdą" to masz racje..im szybciej tym lepiej.
                pozdrawiam
              • szefu13 Re: co zrobić jak cię kusi.....? 28.10.04, 15:50
                Święte słowa! :))))))))))))))))))))))
                • Gość: grześ Re: co zrobić jak cię kusi.....? IP: 62.29.137.* 28.10.04, 15:52
                  Odezwał się znawca uczuć:)))))))))))))))))))))))))))))))
                  • szefu13 Re: co zrobić jak cię kusi.....? 28.10.04, 16:19
                    Kobiety tylko tak mówią o tych uczuciach, bo takie jest oczekiwanie społeczne,
                    chca się nam przypodobać i je to bawi jak sie z tym borykamy, a tak naprawdę,
                    to myślą tak jak my, faceci :)))
                    I najgorsze, co mężczyzna może zrobić, to próbować się wczuć w to, co kobiety
                    udają i zacząć myśleć tak jak one udają, że myślą :))))))))))))))))))))))
                    Każdy podliz ma swoje granice ...... :))))))))))))))))))
    • szefu13 Re: co zrobić jak cię kusi.....? 28.10.04, 22:36
      I jak? :))))))))))))))))
      • Gość: grześ Re: co zrobić jak cię kusi.....? IP: 62.29.137.* 29.10.04, 07:54
        Dobre:))))i w sumie to niechętnie ale musze przyznać Ci 100% racje ,
        SZEFU=PRAKTYK:))))))
        A to dlatego że patrzac na moje życiowe doświadczenia bądź przejscia:))jak kto
        woli, to efekt takiego postepowania przeżyłem na swojej "skórze"..
        Ciupcianie ponad wszytsko
        "no love me only fucke me" - tak należy do tego podchodzić , mnie sie nie
        udało..
        Wiec SZEFU=PRAKTYK, nawracaj ludzi nano drogę ..twardego stapania po ziemi...to
        Twoja misja:)))kto wie może i życiowa:)), a dzieki temu może mniej będzie ludzi
        takich jak ja :))))
      • Gość: grześ Re: co zrobić jak cię kusi...cd do Szefu IP: 62.29.137.* 29.10.04, 08:29
        Szefu..ja to uwazam że pownieneś zostać ksiedzem, szczególnie księdzem
        spowiednikiem...oj tłumy ustawiałby sie do konfesjonału:)))a te pokuty:))o
        nawróceniach juz nawet nie wspomne.:)O)))))
        Szefu!!!!!do seminarium!!!!!!!!!!!
      • sunny73 ...;-) 29.10.04, 09:11
        leżaki miały paskudne obicia....;-)))))))))))))))))).....ale wypozyczajacy
        niczego sobie.....;-))))))
        • Gość: grześ Re: ...;-) IP: 62.29.137.* 29.10.04, 09:15
          Gratuluje!!!:)))))Szefu=Praktyk bedzie zadowolony:))))pozdrawiam
          • sunny73 Re: ...;-) 29.10.04, 09:52
            witam..ale chyba źle mnie zrozumiałes...:-) szefu - praktyk byłby
            zdruzgotany....;-)
            • Gość: grześ Re: ...;-) IP: 62.29.137.* 29.10.04, 09:53
              tzn?, może faktycznie źle to zrozumiałem:))
            • szefu13 Re: ...;-) 29.10.04, 12:18
              Szefu to może i praktyk, ale na pewno nie bezmyślny - pewnie by zrozumiał
              motywy :))))))))))))))))))))))))))))))))))
              • sunny73 Re: ...;-) 29.10.04, 12:22
                dzięki szefuniu...;-)
    • Gość: kaśka Re: co zrobić jak cię kusi.....? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 10:16
      KARY DLA ROZBIJAJĄCYCH RODZINY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      DOTKLIWE KARY PIENIĘŻNE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: grześ Re: co zrobić jak cię kusi.....? IP: 62.29.137.* 29.10.04, 10:29
        jasne !!!i ukamieniowanie, kastracja ect.
        Zrozum że nikt nikogo do niczego nie zmusza!!!!!!!Każdy sam dokonuje mniej lub
        bardziej trafnych wyborów i odpowiada za nie!!!
        Poglady jak wyjęte z radia maryja!
        pozdrawiam
        Słyszalaś o honorze? godności?
        Reprezentujesz najgorszy model: sfrulstrowanej zdradzonej żony
        • sunny73 Re: co zrobić jak cię kusi.....? 29.10.04, 10:36
          dzięki Grzesiu....zatkało mnie...normalnie mnie karolcia z krzesła zwaliła tym
          tekstem.....
          • Gość: grześ Re: co zrobić jak cię kusi.....? IP: 62.29.137.* 29.10.04, 10:40
            Caaaaałaaaa przyjemnosć po mojej stronie, SFLUSTROWAN, PORZUCOAN, ŻONECZKA-
            ŻENADA!!!!i DZICINADA!!!!
            CZegoś takie jeszcze nie spotkałem na swojej drodze!!!!
            Przydałby sie SZEFU-PRAKTYK:))))))))))
            całuje i piatka
            Nie!!!dla takich poglądów
            • sunny73 Re: co zrobić jak cię kusi.....? 29.10.04, 10:43
              aj...to nie karolcie tylko kasia...tak mnie przytkało że kłopotów ze wzrokiem
              dostałam...:-))))))))...... wiesz...ma prawo mieć takie poglądy ale może nich
              wszystkiego pod swoją kreske nie podciąga bo to nie fair...jej się tak
              przytrafiło nie znaczy że w każdej sytuacji jest tak samo.... nie znosze
              takiego pierniczenia.....ble....
              • Gość: grześ Re: co zrobić jak cię kusi.....? IP: 62.29.137.* 29.10.04, 10:45
              • Gość: grześ Re: co zrobić jak cię kusi. IP: 62.29.137.* 29.10.04, 10:46
                Ja to jestem w szoku!!!!ciękim!!!Godność i umiejętność odejścia z honorem!!!!
          • Gość: grześ Re: co zrobić jak cię kusi.:)) IP: 62.29.137.* 29.10.04, 10:42
            Przeczytaj jeszcze jej wątek, to już dzisiaj sie nie podniesiesz spod
            krzesła :))))))
            • Gość: kaśka Re: co zrobić jak cię kusi.:)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 11:23
              to lepiej zostań pod tym krzesłem, bo nie dorosłeś aby na nim usiąść. Zeby żyć
              trzeba twardo stać na nogach i dlatego nie można pozwalać na poniżanie się
              przez takie beztroskie osobniki jak wy. Godnośc , a co wy o niej niewyrośnięte
              spod krzesła osobniki wiecie. Dla was d... to sztuka , już przerobiona albo do
              przerobienia. Odejść nie , wypieprzyć go z domu . tak zrobiłam . Sfrustrowana
              żona ... nie,ty gnojku czy ty wiesz jak przeżywają dzieci fakt, że Tatuś święta
              Bożego Narodzenia spędza u "panienki" Po trzech dniach wraca i znowu nocuje w
              domu , z "panienką idzie na Sylwestra i...znowu wraca do domu OK! ón sku..el,
              a ona to co święta Z nim już po wszystkim. Teraz ona poniesie karę , dlatego ,
              żeby takie jak ona wiedziały ,że nie ona jest pępkiem świata. Schowaj się spod
              tego krzesła pod stół i wyjdz jak dorośniesz , albo jak twoje dzieci zapytają
              gdzie mama?
              • sunny73 Re: co zrobić jak cię kusi.:)) 29.10.04, 11:30
                moim zdaniem trochę przegiełaś...ale potrafię cie zrozumieć: ktoś rozpie....ci
                życie i nie puścisz tego płazem....tylko dlaczego masz pretensje do
                panienki???? Ona była wolna, mogła robic co chce i sypiać z kim chce...to twój
                stary miał dom, żone i dzieci i to on powinien był powiedziec "nie" albo sobie
                użyc i kopnać ja w tyłek i wrócić do rodziny. A że nie wrócił...może kawał wała
                był a może miał inne powody...??? tak czy siak czego się czepiasz
                panienki....to twój maż rozbił wasza rodzinę nie ona...zrozum to kobieto...i
                odczep się od bogu ducha winnych ludzi którzy sobie spokojnie sidzą pod
                krzesłaem, i przyglądaja sie róznym oszołomom.:-)))
                • Gość: grześ Re: co zrobić jak cię kusi.:))do sunny IP: 62.29.137.* 29.10.04, 11:33
                  RACJA:))))))))))))Niech żyje wolna miłość:))))))))))))jak sie daje walic w rogi
                  to jej problem a nie PANIUSI:))))))))))
                • Gość: kaśka Re: co zrobić jak cię kusi.:)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 11:45
                  to że mój były to kawał wała, to prawda, to że to on powinien ją kopnąć w
                  d...... to też prawda, ale dla tej "panienki" rozbijanie rodzin to sport.Moja
                  rodzina jest drugą rozbitą przez nią rodziną.A może masz ochotę na jej
                  adres . :prowadzi własną firmę, ma japoński samochód,własne mieszkanie, kasę na
                  koncie ???????????????????????
                  • sunny73 Re: co zrobić jak cię kusi.:)) 29.10.04, 11:50
                    nie dzieki za adres , nie gustuję w starych pannach..;-)))))
                    może i masz racje i może faktycznie bab jest wstrętną zołzą...ale czy jesteś
                    pewna że omamiła twojego męża do tego stopnia że stracił kontrole nad swoją
                    wolą???? Obiecała mu dom na wahajach czy co??? Przecież był jakiś inny
                    powód...musiał być...z całym szacunkiem i współczuciem dla twojej sytuacji ale
                    nie wierze że nie było.....
                  • Gość: grześ Re: "WYBACZ MI.... IP: 62.29.137.* 29.10.04, 11:54
                    forum publiczne to nie miejsce na podawanie personali osób, jak sądze...
                    po drugie sport jest wazny w zyciu człowieka..
                    po trzecie ech faceci leca na ładne panienki, a ona jak widac lubi żonatych.
                    Szkoda że nie ma jej z nami na forum , moglibysmy zaprosić też Twojego EX i
                    zrobić sobie program "WYBACZ MI
                  • szefu13 Re: co zrobić jak cię kusi.:)) 29.10.04, 13:05
                    Na specjalne życzenie Grzesia dla Ciebie Kasiu porada praktyczna:
                    1. prześpij się z problemem i uspokój.
                    2. policz. koniecznie! z jedej strony koszty sądowe, adwokat, Twój czsas i
                    nerwy. Z drugiej kwota do wygrania, poczucie sprawiedliwości, uratowanie
                    społeczeństwa przed modliszką :). No i wreszcie najtrudniejsze: rachunek
                    prawdopodobieństwa. Jakie są szanse na wygraną w procesie? Bo jeśli przegrasz,
                    to policz jakie straty poniesiesz i czym ryzykujesz. Jak Ci z tym wtedy będzie?
                    3. Skonsultuj się z dobrym adwokatem, albo z paroma - posłuchaj sie rad. Jeśli
                    będą mętne, nie rób nic pochopnie. Nie radź się więcej niż 5-ciu adwokatów -
                    szkoda pieniędzy. Jeśli po tych wszystkich poradach nadal na dwoje będzie babka
                    wróżyła, to raczej radzę Ci odpuścić sobie.
                    4. Dobrze by było skontaktować się z innymi podobnie poszkodowanymi,
                    porozmawiać z nimi, co one o tym myślą - może pozew zbiorowy? Może będzie
                    taniej? Może zwiększy to szanse na zwycięstwo?
                    5. Czy interesuje Cię tylko zwycięstwo moralne, bez efektu finansowego? Ja
                    uważam, że skoro racja i tak jest po Twojej stronie, to nie powinno. Jeśli nie
                    widać jak wyszarpnąć kasę od modliszki - odpuść sobie.
                    6. Nie znam sytuacji, ale nie bradzo widzę paragraf na taką modliszkę.
                    Generalnie sądząc po tym, co napisałaś o zachowaniu Twojego ex-a, to on się
                    zachowywał bezczelnie i głupio - jednak bardziej tu jest jego wina niż owej
                    modliszki, ale jak już sie zastrzegałem nie znam szczegółów. Co do kwestii
                    paragrafu, to odpowie na to adwokat.
                    7. Ta walka ze złem, to nie może być temat przewodni Twojego życia. Musisz mieć
                    inne cele: własne szczęście (nie wszyscy faceci są głupi, ale są jacy są :) ),
                    dobro dzieci ... Znam osoby samotnie wychowujące dziecko bądź dzieci i wiem, że
                    to się da zrobić i ze pomocny tu może być dobry psycholog i życzliwe otoczenie.
                    Zwlaszcza jeśli chodzi o prawidłowy rozwój dziecka, to się da zrobic - wiem to
                    na pewno na przykładach. I o to warto walczyć. A tą drugą walkę (z modliszką)
                    jeśli musisz, to zrób tak przy okazji ważniejszych spraw ....

                    Powodzenia i rozsądku.
                    Licz, licz i jeszcze raz licz: każda wyrzucona w błoto złotówka, to mniej dla
                    Ciebie i Twoich dzieci.
              • Gość: grześ Re: co zrobić jak cię kusi.:)) IP: 62.29.137.* 29.10.04, 11:31
                N cóz słwoa świadcza o człowieku, obys potrafiła wychować dzieci w miłości a
                NIE-NIENAWIŚCI, weź cos na uspokojenie, i g... wiesz o moim zyciu i mojej
                sytuacji..wiec podaruj sobie głupie uwagi, jestes żałosnatak samo jal Twoje
                poglądy i to TY dorośnij, biedactwo, jak mi Ciebie żal, tak nieszczęśliwa ojej
                tuli tuli...bo poki co to TY robisz z siebie pępek świata.
    • sunny73 temat..:-) 29.10.04, 12:01
      tak sobie czytam i mysle że o ile na początku jakoś się trzymaliśmy tematu
      obecnia jakby trochę odbiegliśmy: mój problem nie polegał na tym że chcę rozbić
      rodzinę i nie wiem czy już czy może później...:-))))))..ja tylko zapytałam co
      sądzicie o takich dylematach: jesteśmy teoretycznie szcześliwi, spełnieni,
      wiemy czego chcemy i nagle nie z tego nie z owego pojawia się ktoś kto trochę
      nadkrusza ta nasza pewność że wszystko jest ok....i zaczyna nas kusic żeby
      sprawdzić cobędzie dalej.....do zdrady od tego momentu to całe wieki
      jeszcze ... chodziło głownie o problem czy w ogóle ryzykować i sprawdzac co
      dalej czy dać sobie spokój i trwać w błogiej nieqwiedzy...choć wydaje mi się że
      ta niewiedza już taka błoga nie będzie i zawsze co jakiś czas zastanowimy się
      dlaczego ni sprawdziłem/łam.....
      • Gość: kaśka Re: temat..:-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 12:27
        życzę ci szczęścia, wierzę że jeżeli zaczynasz wyczuwać brak uczucia , to
        nachodzą cię wątpliwości. Zanim rzucisz się w wir cudownego działania
        adrenaliny, zrób coś dla siebie... wykrzesaj z siebie wszystko co masz ,
        spróbuj nie dostając nic w zamian dać coś drugiej osobie. Jeżeli to nie
        poskutkuje......daj jej szansę odejść z godnością , albo godnie pozwól pogodzić
        się jej z twoim odejściem. Nie zamieniaj "sera żołtego białym " bo chodź różnią
        się kolorem i smakiem to zawsze pozostaje ser . Nie żywię do ciebie urazy za
        krytyczne słowa wobec mojej osoby i .....życzę ci szczęścia
        • sunny73 Re: temat..:-) 29.10.04, 12:37
          dziękuję i wzajemnie..:-)...ciekawa rada: nie zamieniać sera żóltego na
          biały.... wiem coś o takich zamianach i nawet ja nie popełniam tych samych
          błędów więcej niż dwa razy...:-) buźka i trzymaj się kobieto...zobaczysz,
          jeszcze podziekujesz tej panience...:-)
      • szefu13 Re: temat..:-) 29.10.04, 12:45
        Przestań! :))))))))))))))))))))))))))))))))))))
        • Gość: kaśka Re: temat..:-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 13:00
          wzruszyłeś się , czy wściekłeś? Ja mu naprawdę dobrze życzę i myślę, że on
          dobrze "kombinuje", a ty co zazdrosny jesteś? Lubię czytać twoje wypowiedzi
          chociaż są ....długie i zajmują dużo czasoprzestrzeni.Zauważyłam że w głównej
          mierze zajmujesz się prowokowaniem.
          • szefu13 Re: temat..:-) 29.10.04, 13:14
            To było do synny73, ale skoro już się ustosunkowałaś, kto kto dobrze kombinuje?
            I dlaczego miałbym być zazdrosny?
            Cieszę się, że moje wywody dostarczają Ci rozrywki - taki między innymi jest
            ich cel. A są często prowokujące, bo tak jest zabawniej, wyzwala to w ludziach
            chęć polemiki i zmusza do niestandardowego spojrzenia na temat. Tak mi sie
            przynajmniej wydaje ....... :)))))))))))))
        • sunny73 Re: temat..:-) 29.10.04, 13:04
          kto ma przestać i co????? :-)))))))))))))) prowokatorze...;-))))))))))))))))
          • szefu13 Re: temat..:-) 29.10.04, 13:10
            Ty masz przestać mnie prowokować :))))))))))))))))))))))))))
            • Gość: kaśka Re: temat..:-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 13:13
              chwila , kto i co tu od kogo chce :))))))))))))
              • sunny73 Re: temat..:-) 29.10.04, 13:16
                spoko...nikt nic od nikogo nie chce i to jest piękne!!!! tak sobie tylko
                gadamy przecież.!!! :-)))))))))))))))))))))))
                • Gość: grześ Re: temat..:-) IP: 62.29.137.* 29.10.04, 13:21
                  eee tam ja chce żeby szefu sie okreslił , kandyduje czy nie??:))))
                  • Gość: kaśka Re: temat..:-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 13:44
                    chociaż nie mam kontrkandydata , stanowczo odradzam jego kandytaturę.
                    Uzasadnienie:
                    - zagada was na śmierć
                    - zrobi wam pulpę z mózgu(dotyczy również tych co mają jedną szarą komórkę)
                    - grozi wam zjadanie dużej ilości owadów jeżeli będziecie go słuchać z
                    rozdziawioną z zachwytu buzią
                    - zna się na wszystkim, a więc nie zna się na niczym
                    - dostarczy wam igrzysk , ale nie koniecznie chleba
                    - jest prowokarorem- dźgnąć i uciec
                    - jest zodiakalną wagą (bliźniak?), a więc wszystko co robi dla kogoś , robi to
                    dla rozrywki
                    - był już taki co chciał kandydować i nie miało być lepiej , ale za to
                    śmieszniej
                    JEDEN PLUS - czytelnictwo spada, czytajcie chociaż jego wypowiedzi,
                    DRUGI PLUS - trzeba mieć w życiu autorytety, lepszy taki niż żaden
                    -
                    • sunny73 Re: temat..:-) 29.10.04, 13:49
                      z tym zagadaniem to masz może i rację....:-))))) ale poza tym daj spokój
                      milutki jest i lubi nas....może by jakieś wille zafundował...;-))))))
                    • Gość: grześ Re: temat..:-) IP: 62.29.137.* 29.10.04, 13:55
                      Gdybys Ty dla odmiany stanowiła- władzę ustawodawczą to:
                      1. Zapłonęłyby stosy na których paliłby sie sexowne panienki
                      2. Zapanowałby nienawiść, szczególnie w relacjach ojcowie-dzieci, po rozwodach
                      3. Kamieniowaliby ludzi,kastrowali niewiernych, wydrapywali oczy..
                      4. Powołałabyś Wielką Inkwizycje, która zaglądałaby do łóżek
                      Byłabyś także doskonała w roli KATA, myśle ze wkoncu!.. mogłabys sie
                      zrealizować a na pewno byłabyś spokojniejsza.
                      byłoby nudno, smętnie...
                      Plusy:
                      BRAK
                      • Gość: kaśka Re: temat..:-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 14:07
                        krytyka kandydata nie oznacza chęci pozbycia się go. Napewno nie spaliłabym na
                        stosie seksownych facetów.
                        Nie wyrwałabym im "Słomki", bo nie wyrywam również muszkom skrzydełek,
                        Inteligentna, ładna, zgrabna , uśmiechnięta , zadbana, uczciwa kobieta również
                        mile widziana byłaby w moim państwie, bo nie jest to przecież chrakterystyka
                        wiarołomniej dziwki. Poza tym tak naprawdę to przecież powinno chodzić o spokój
                        ludu , a nie władcy.
                        • Gość: grześ Re: temat..:-) IP: 62.29.137.* 29.10.04, 14:13
                          Myśle, że :
                          1.Kandydat powinien przedstawić program, aby podjąc merytoryczną dyskusje,
                          2.Co z wiarołomnymi facetami?
                          3.Co z wiarołomnymi panienkam?
                          4.Co z wolną wolą?
                          5.Co z wolnością?
                          6.co z prawem do dokonywania własnych wyborów
                          Szuflandia dla każdego!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
                          • Gość: kaśka Re: temat..:-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 14:26
                            sam właśnie podzieliłeś społeczeństwo na szufladki. Poza tym
                            Grzesiu "szufladkowanie" jest przereklamowane i niezrozumiałe dla większości
                            społeczeństwa. Społeczeństwo nusi być poszufladkowane , bo czy wyobrażasz
                            sobie , że leżysz w jedniej szufladzie z ulubionym waszym Szefunciem? Skonałbyś
                            po kilku dniach jego moralizatorskich wywodów. Takiego faceta jak on trzeba
                            umieć tolerować.A zastanów się ,czy wolałbyś leżeć w jednej szufladce z Matką
                            Teresą czy "gwiazdą "porno. (inna sprawa czy one chciałyby leżeć z tobą). Bo w
                            życiu Grzesiu jest tak , że muszą być szufladki, bo inaczej leżelibyśmy wszyscy
                            na kupie i na nic byś się wtedy nie załapał.
                            • Gość: grześ Re: temat..:-) IP: 62.29.137.* 29.10.04, 14:34
                              1 Co do "wszystkich na kupie"-mowie stanowcze NIE, wole wiecej intymności.
                              2.Co do moich prefernecji to ani Teresa, ani gwiazda porno, niezaleznie od tego
                              czy chciałybyze mną zamieszkać w jednej szufladzie ..
                              3Co o rozważań o potrzebach społeczństa, to nie bedę sie wypowiadał bo mogę
                              jedynie mówić o sobie, o swoich pragnieniach i oceniać świat przez pryzmat
                              własnych doświadczeń
                              Jednak jestem przeciwnikiem dzielenia ludzi na gorszych innych, lepszych itp
                              • sunny73 KUSZENIE!!!!!! 29.10.04, 14:50
                                Grzesiek!!!! kaśka!!!!! O kuszeniu mi tu gadać a nie o szefie!!!!.....chociaz
                                czy to nie jedno i to samo!!!! :-)))))))))))))))))))))))))))
                                • Gość: kaśka Re: KUSZENIE!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 15:04
                                  A więc jeżeli chodzi o kuszenie (wiem że zdania się od więc, ale zajmuje to
                                  więcej miejsca i dowodzi tego że jestem tak samo inteligentna jak szefu),
                                  uwielbiam kusić facetów, patrzeć jak robią maślane oczy, a ja robię w duchu
                                  gest Kozakiewicza i myślę nie dla psa kiełbasa (jestem soczystą polędwiczką a
                                  nie toruńską). Moja praca wymaga w 90% kontaktów z facetami, i w zakresie moich
                                  obowiązków leży ich kuszenie. Zgadnij gdzie pracuję? podpowiedź dla
                                  monotematycznych nie jest to dom publiczny, ani agencja towarzyska, ani
                                  supermarket biedronka. Nagroda niespodzianka.............nie jest przewidziana.
                                  • Gość: grześ Re: KUSZENIE!!!!!! IP: 62.29.137.* 29.10.04, 15:06
                                    Jestes manekinem w sklepie z damską bielizną
                                    • Gość: kaśka Re: KUSZENIE!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 15:08
                                      blisko, blisko....
                                      • Gość: grześ Re: KUSZENIE!!!!!! IP: 62.29.137.* 29.10.04, 15:11
                                        może raczej, ciepło, ciepło....
                                  • Gość: grześ Re: KUSZENIE!!!!!! IP: 62.29.137.* 29.10.04, 15:38
                                    jeseś urologiem!
                                    • Gość: kaśka podwójne kuszenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 15:51
                                      kuszenie jest wspomagane czynnikami zewnętrznymi, mogą to być doznania
                                      wzrokowe -zabieramy kochankę tam gdzie byliśmy ze swoją ex i chwalimy się
                                      wiedzą na temat tego miejsca- och jaki on mądry,
                                      smakowe- ponieważ nie możemy z nią zjeść kolacji w domu (bo tam został jej mąż,
                                      a w drugiej chałupie jego żona)więc jemy frytki popijając tanim winem w
                                      knajpie, jakie to romantyczne
                                      słuchowe- wystarczy kochance mówić to czego nie mówi się żonie, sukces murowany
                                      dotykowe- wsadź sobie palce w kontakt to będzie to somo, szkoda tylko że oprócz
                                      porażenia mózgu nic facetowi nie grozi
                                      Muszę kusić facetów, o paradoksie moja praca wspomaga jeden z tych bodźców
                              • Gość: kaśka Re: temat..:-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 14:50
                                • Gość: kaśka 100 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 16:04
                                  załapałam się na jubileuszowy wpis , życzę sobie z tej okazji wielu powodów do
                                  radości i szczęścia
                                  • szefu13 Re: 100 29.10.04, 23:53
                                    Jesteś handlowcem - wciskasz ludziom drogie rzeczy, którch obiektywnie
                                    absolutnie nie potrzebują, ale wmawiasz im, że po ich kupnie będą wielcy,
                                    piękni i bogaci :)))))))))))))))))))))))))))))
                                    • Gość: kaśka Re: 100 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.04, 10:22
                                      TAK :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                                      Ty również jesteś moją ofiarą:)))))))))))))))))))))))))))))))
                                      Grzesiu i cała reszta , to również moje ofiary. Jestem świetna w tym co robię,
                                      a ponieważ mam do tego predyspozycje, mam je również do tego żeby posiadać
                                      własne zdanie na różne tematy.
                                      • Gość: grześ Re: 100 IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 30.10.04, 14:28
                                        Droga Kasiu, pochlebiasz sobie, jesli jestem czyjąś ofiarą to tylko własnej
                                        naiwaności i wiary w miłość i słowa KOCHAM CIE..wypowiedziane przez Kobietę,
                                        ale za to jaką WYJĄTKOWĄ i JEDYNĄ..na zawsze.
                                        Co do własnego zdanie no cóż..jestes strasznie mocno zacięta, zawzięta i
                                        uważasz że masz monopol na prawdę.
                                        Mimo tego ze zupełnie nie zgadzam sie z Tobą i Twoimi pogladami zycze miłej
                                        soboty
                                        Ps: Kobiety które kokietuja męzczyz, niezależnie od pobutek..zupełnie nie robia
                                        na mnie wrażenia, wiec nie zaliczam sie do grupy Twoich klientów, którym
                                        pokazujesz gest Kozakiewicza
                                        • Gość: kaśka Re: 100 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.04, 15:16
                                          Grzesiu czytaj teksty ze zrozumieniem. A co do miłości? znasz taką piosenkę "oj
                                          naiwny, naiwny...." I jeszcze jedno dlaczego ty masz prawo do miłości tej
                                          jednej jedynej? Oj Grzesiu przekreśliłeś mnie na samym początku forum , ja
                                          absolutnie nigdy nie występowałam na jako kandydatka na twoją partnerkę, .
                                          Gdybyś czytał uważniej to co piszę to- miłość jest rzeczą tak ulotną i
                                          irracjonalną , że trudno sobie to wyobrazić. Na moim przykładzie - jażeli
                                          partner przez jakiś czas zachowuje się tak jakby świata poza tobą nie widział i
                                          z wzajemnością , to przychodzi taki czas ,że wasza miłość obchodzi święto 1-go
                                          listopada , a jej kostuchą jest czerujący mężczyzna (w twoim przypadku)który
                                          jest chociaż trochę obcy i napewno inaczej całuje. Grzesiu ja byłam przekonana
                                          że mój ex był jednym jedynym i na całe życie.
                                          • Gość: grześ Re: 100 IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 30.10.04, 15:37
                                            Kasiu, po pierwsze odniosłem sie własciwie tylo do Twojego poprzedniego postu,
                                            Twoje wywody dla mnie zbyt długie nie próbuje ich nawet czytać,po drugie forma
                                            komucikacji jaką jest forum, jest badrdzo uboga, stąd wiele nieporozumień,
                                            myśle że trudno tu mówić o czytaniu ze zrozumieniem. Po trzecie odniosłem sie
                                            róniez do Twojego "służbowego zachowania" i gestu Kozakiewicza, a wiec do tych
                                            dwóch wątków jednej z Twoich wypowiedzi,wyjąłem to z kontesktu i tyle. A moja
                                            opinia na temat kobiet kokietujących meżczyzn byla uwaga ogólna, poptostu nie
                                            lubie takiego zachowania i tyle, wieć bezpośrednio nie odnosiło sie to do
                                            Ciebie.
                                            CO do miłości mojego życia, no cóż zostawiła mnie, bo stwierdziła ze jednak nie
                                            potrafi mnie kochać, nie mniej jednak jest dla mnie nadal ta JEDYNA, bo JEST i
                                            już. Czas i NIKT tego nie zmieni, i musze z tym żyć.
                                          • Gość: grześ Re: 100 IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 30.10.04, 15:41
                                            I Kasiu , ja nigdy nie powiedziałem ze mam prawo do miłości, chociaż bardzo bym
                                            chciał, ale od chcenia do posiadani daleka droga, czasmi za daleka, której
                                            chociaż bardzo by sie chciało nie można przebyć...
                                            Mimo wszysto uważam że jesli ktoś kogoos kocha naprawde to już bedzie tak na
                                            zawsze, i cały czas...ja tak czuje i w to wierze.
                                          • Gość: grześ Re: 100 IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 30.10.04, 15:46
                                            Poza tym uważam że ralacje pomiędzy dwoma bedącymi blisko osobami sa na tyle
                                            intymne, że nie sposób tego opisać i wyrazić słowami.
                                            Widzisz ja żałuje tylko jednego , ze nie jestem z nią, oddałbym wszystko aby
                                            móc w raz jeszcze przytulić sie do niej i poczuć zapach i ciepło jej
                                            szyji...chociaż na chwilke, bez słowa, w milczeniu tylko sie przytulić.No ale w
                                            moim przypadku to jest AŻ!!!! Nieralne!!!
                                            Uwierz mi chciałbym ja znienawidzić, jednak nie potrafie, nie potrafie przestać
                                            jej KOCHAĆ.
                                          • Gość: grześ Re: 100 IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 30.10.04, 15:53
                                            i wreszczie Kasiu, jesli o mnie i mój "przypadak" to potrzeba byłoby sporo
                                            czasu zeby to opowiedzieć,a forma pisana jest najgorszą z mozliwych:)
                                            • Gość: kaśka Re: 100 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.04, 16:41
                                              życzę ci aby twoja miłość zawsze obchodziła święto 14 lutego a nie 1-go
                                              listopada.Też pragnę takiej miłości , życzę NAM powodzenia ( bez podtekstów -
                                              dla każdego z nas oddzielnie)
                                      • szefu13 Re: 100 01.11.04, 17:07
                                        Ofiarą w sensie, że wstawiasz kit a propos Twojej historii, czy też Twoich
                                        pogladów? :) A może to Ty jestes tą baba z chatą i toyotą, która zarąbała komuś
                                        męża? :)))))))))))))))))))
                                        • Gość: kaśka Re: 100 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 11:19
                                          ofiarą w sęsie:nie widzisz mnie, nie znasz , a dokładasz do mojej wypłaty i
                                          jeszcze w dodatku sprawia ci to niezaprzeczalną przyjemność !!!!!!!!!!!!:))))))
                                          • szefu13 Re: 100 02.11.04, 12:18
                                            No, to teraz zagmatwałaś na dobre! :)))))))))))))))
                                            Zreasumujmy na czym polega Twoja praca:
                                            - w 90% kontaktujesz się z facetami, w 10% rozumiem, że z kobietami:)))
                                            - kusisz facetów działąjąc na jeden z ich zmysłów (wzrok, smak, dotyk, słuch) a
                                            węch? :)))
                                            - można dokładać do Twojej wypłaty nie znając Cię, nie widząc i ten wydatek
                                            sprawia ludziom przyjemność ....
                                            - jesteś handlowcem - kwiestia tylko co sprzedajesz ....

                                            hm.... z jednej strony praca polegająca na kontaktach z facetami, a z drugioej
                                            zarobki pochodzą też od ludzi, którzy Cię nie znają .... to wygląda jak życie z
                                            podatków, czy podobnych opłat, ale te z kolei nie są niczyją przyjemnością - to
                                            muszą być wydatki na cos przyjemnego. No, abonament radiowo-telewizyjny do
                                            takich na pewno nie należy. :)))

                                            Cóz z zajęć, które mi przychodzą do głowy, to:
                                            - dziennikarka pisząca artykuły do męskich czasopism, ale wtedy na czym by
                                            polegało to kuszenie? no i jak miałbym do tego dokładać? gazeta ma dotacje
                                            państwowe? no iten handlowiec to tu nie za bardzo ... :),
                                            - pracujesz jako fachowiec na 0 700 ... w jakimś sekstelefonie (90%
                                            faceci ...) - to by nawet pasowało (nie burdel, nie gogo, nie widzą Cię, a
                                            kusisz ... :)))) ), ale jak np. ja miałbym do tego dokładać? :),
                                            - żebym do Ciebie dokładał musiałabyć pracować w budżetówce albo w mediach -
                                            jakim cudem miałabyś kusić facetów? Grając w reklamach? Podkładając głos w
                                            reklamach? W telewizji publicznej, oczywiście, ale jak już wspomniełem ja tam
                                            do browolnie i ze śpiewem na ustach na to nie wydaję ...

                                            no nie wiem ..... :)))))))))))))))
                                            A może Ty po prostu nie wiesz, co mówisz? :))))))))))))))
                                            • Gość: kaśka Re: 100 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 12:38
                                              :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                                              pomyśl o mnie ,jak nie będziesz wiedział co mówisz. zakładam, żę: -teraz wiesz
                                              co mówisz (piszesz)
                                              - są takie chwile,że nie wiesz co mówisz.
                                              Dziękuję za te chwile radości jakie przeżywam czytając twoje wypowiedzi. Ja co
                                              prawda nie pluję na ekran jak zosia samoosia, ale głośno śmieję się z twoich
                                              wywodów(nie wszystkich)
                                        • Gość: kaśka Re: 100 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 11:26
                                          a z tym "zarąbaniem cudzego męża" to mam wcale nie śmieszny problem. Przed
                                          rozwodem nie miałam problemów z pomocą międzysiąsiedzką, koleżanki nie miały
                                          nic przeciwko temu , żeby ich mężowie zatrzymywali się obok mnie na pogaduchy.
                                          A teraz : mężczyźni zniknęli , chociaż nie powiem - zerkają.:)))))))))))))))))
                                          • szefu13 Re: 100 02.11.04, 11:44
                                            Dostrzegasz, że zerkają? Kusi Cię? Za prawdę powiadam Ci Ty jeszcze któregoś
                                            (albo wielu) wykorzystasz i nie uważam, żeby w tym miało być cos złego.
                                            Ostatecznie dorośli są! :)))))))))))))))))))))))))))))
                                            • Gość: kaśka Re: 100 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 11:52
                                              Bawi mnie to, nie lubię łatwych facetów, ale człowiek z żelaza to też
                                              przesada.Po zatoczeniu olbrzymiego kręgu , wróciliśmy do tematu :"co zrobić jak
                                              cię kusi?"
                                              • Gość: grześ Re: 100 IP: 62.29.137.* 02.11.04, 12:05
                                                Co zrobić, kupic sobie jabłuszko..Kasiu.
                                                • Gość: KAŚKA Re: 100 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 12:08
                                                  I SIĘ OTRUJ?!:))))))))))))))))))))))))))
                                                  • Gość: grześ Re: 100 IP: 62.29.137.* 02.11.04, 12:15
                                                    Kasiu, jabłuszko to pierwsza postać kuszenia..wiec do sklepu i minie:)))
                                                  • Gość: kaśka Re: 100 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 12:25
                                                    mam na to nieco inną teorię. Raj runął nie przez kuszenie jabłkiem , ale
                                                    wężem.Zauważ że Ewka nudziła się nieco w raju.Jeden facet????????????
                                                    Widok węża uruchomił jej wyobraźnię.Co tu zrobić : -tu taaaaki wąż , a trzeba
                                                    żyć w raju z jednym, jedynym, nienagannym,idealnym, grzecznym, kochającym
                                                    facetem (uffff!!!- zmęczyłam się tymi głupotami)?Wtedy wpadła na pomysł z
                                                    jabłkiem - pomyślała- zapewne wyrzuci nas Bóg z raju, a
                                                    wtedy.........:)))))))))))))))))))
                                                  • Gość: grześ Re: 100 IP: 62.29.137.* 02.11.04, 12:36
                                                    a wedy ??hulaj dusza piekła nie ma:))ach te Kobiety, stworzone z zebra
                                                    idealnego faceta, a wiec nieco mniej doskonałe:))co do weża-jak niewiele
                                                    potrzeba żeby ja skusić, a "przykrywka" i "wywmówka" zawsze sie znajdzie, jak
                                                    nie-jabłko to cokolwiek innego..
                                                    A ten biedny, kochający,grzeczny, idelany, czemu jest winny?????Meżczyżni
                                                    zdradzaja na skutek traumatycznych przeżyć tego pierwszego czyli ADAMA!!!!!!!
                                                  • Gość: kaśka Re: 100 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 12:49
                                                    ostatnie badania dowiodły ,że jedyną , niewadliwą częścią Adama, nadającą się
                                                    do rozbudowy( brrrrrrrrry !!!!!!!) reprodukcji było żebro, stąd pomysł
                                                    zbudowania kobiety z najlepszego podzespołu męskiego - czyli żebra i
                                                    konieczność wynalezienia elementów peryferyjnych - czyli węża .
                                                  • Gość: grześ Re: 100 IP: 62.29.137.* 02.11.04, 12:58
                                                    ale żebro to tylko żebro, zero w nim mózgu.
                                                    To nie zmienia faktu że do dzisiaj na skutek jakże przykrej działalności tej
                                                    istoty która podneicił wąż, mężczyźni zdradzją swoje ukochane-TRAUMA!!!!!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka