survey06
03.11.04, 12:33
Właśnie dowiedziałem się z Euronews, ze w wieku 89 lat zmarł Sheikh Zayed Bin
Nahayan – długoletni Prezydent Zjednoczonych Emiratów Arabskich. To smutna
wiadomość. Wiadomość zapewne nie obojętna wszystkim expate’om, którzy
kiedykolwiek i cośkolwiek projektowali, budowali, naprawiali czy
eksploatowali w Abu Dhabi, Dubai, Ras Al. Khaimah, Al. Ain czy tez w innych
miejscach wybrzeża rozbójniczego lub pustyni Rub El Khali.
Prezydent Sheikh Zayed Bin Nahayan rządził Emiratami praktycznie od ich
zjednoczenia. (bodajże w 1971) A rządził mądrze, roztropnie i sprawiedliwie.
Praktycznie interesował się wszystkim i wszędzie co dotyczyło Zjednoczonych
Emiratów Arabskich, ich rozwoju i przyszłości. Lubił przepytywać „z marszu” i
dociekliwie swoich ministrów, vice-ministrów czy też innych VIPów co
aktualnie dzieje się w danym resorcie. A bywał w swych pytaniach do bólu
dociekliwy. Zdarzało się też, że niespodziewanie pojawiał się niezapowiadany
w jakimś ministerstwie na sesjach, na których omawiano akurat budżet. I
naogół miewał uwagi i/lub krótki komentarz. Rodzinę najbliższą raczej
trzymał krótko i na rozpustę oraz rozrzutność specjalnie nie pozwalał.
Zaufaniem darzył jedynie swego brata Sheikha Hamdana.
W 1975 roku zapowiedział Emiratczykom, że z Abu Dhabi i Dubai zrobi drugi
Beyrouth Bliskiego Wschodu. (Beyrouth w latach 50-ych i 60-ych uznawany był
za centrum businessu, kultury i rozrywki Bliskiego Wschodu; na początku lat
70-ych doszczętnie zniszczony w wyniku wojny domowej) i dotrzymał danego
słowa. Dzisiaj Abu Dhabi jest jednym z najbogatszych, najpiękniejszych i
najbezpieczniejszych miast na ziemi. Również Dubai, szeroko rozciągnięty po
obu stronach Creek’u w niczym nie ustępuje Abu Dhabi. W generalną koncepcję
rozplanowania przestrzennego Dubai znaczący wkład wniosła grupa polskich
architektów, pracująca tamże w latach 1975-1979 na kontrakcie z Municipality
of Dubai.
Zjednoczone Emiraty Arabskie od zawsze były wysoko cenione wśród expat’ów
całego świata i to niezależnie od sektora zatrudnienia. Do pracy w Emiratach –
w przeciwieństwie do innych krajów Bliskiego Wschodu - zawsze i chętnie się
wracało. Nieważne czy na kontrakt 3-6 miesięczny czy też na dłużej. Tam
zawsze było i jest bezpiecznie, a mieszkańcy UAE odnoszą się wobec
Europejczyków czy Amerykanów miło i serdecznie. I to jest właśnie zasługa
prezydenta Sheikha Zayed’a, który otwarcie powiedział jeszcze w połowie lat
70-ych, że przybywającym do pracy w UAE należy zapewnić jak najlepsze warunki
pobytu i pracy bo bez udziału zagranicznej kadry naukowej i technicznej nie
będzie żadnego rozwoju ani przyszłości dla Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
Osobiście Szejka Zayed’a zawsze darzyłem dużą sympatią. W roku 1979 spotkał
mnie zaszczyt shake hand z Jego Ekscelencją. Zawsze będę serdecznie
wspominać ta wybitna postac Bliskiego Wschodu. Bardzo wielu jemu osobiscie
wiele zawdziecza.
2 listopada 2004; Tripoli (Libya); 22.45