Dodaj do ulubionych

CZY FACECI ZAWSZE ODCHODZA BEZ SLOWA ?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.04, 10:53
FACECI W DZIWNY SPOSÓB KOŃCZĄ ZWIĄZKI ? ODCHODZA BEZ SŁOWA I NIE CZUJA
POTRZEBY POWIEDZENIA CHOĆBY ZWYKŁEGO "PA" :'(
Obserwuj wątek
    • libressa Re: CZY FACECI ZAWSZE ODCHODZA BEZ SLOWA ? 17.11.04, 10:55
      Pal licho to "PA", gorzej kiedy odchodza z Kartami kredytowymi :DDDDDDDDD
      • caruzzo Re: CZY FACECI ZAWSZE ODCHODZA BEZ SLOWA ? 17.11.04, 10:59
        Witam....własnie na konto trzebą "PA-trzeć...po takim odejściu.a wracając do
        tematu to ucieczki również często bywają z drugiej strony, to problem
        obustronny.;)))))))))))))))
        • herculesc130 Re: CZY FACECI ZAWSZE ODCHODZA BEZ SLOWA ? 17.11.04, 11:08
          Czesto tez odchodzą żegnani słowami:
          "paszoł won!"
          "w....laj!"
          "zegnam"
          "Co ty tu k...a jeszcze robisz!?"

          To po co sie wtedy odzywać ;-)

          • caruzzo Re: CZY FACECI ZAWSZE ODCHODZA BEZ SLOWA ? 17.11.04, 11:11
            Nie tylko żegnani, ale "Żegnane" też..w tym względzie kobiety wcale nie są
            lepsze od mężczyzn..gdyby tak nie było , nie powstała by np. piosneka " Z
            autobesem Arabów...;)))))))))))))
            • kaya_ja Re: CZY FACECI ZAWSZE ODCHODZA BEZ SLOWA ? 17.11.04, 11:20
              taaa od razu autobus Arabów ....tak normalnie nie można sie rozstać jak mają
              szacunek do siebie pomimo, że sie już nie kochają to nie padają takie
              słowa .....
              • caruzzo Re: CZY FACECI ZAWSZE ODCHODZA BEZ SLOWA ? 17.11.04, 11:38
                Pewnie,że mozna normalnie, i tak byłoby wskazane ,ale też bywają przypadki
                inne...i są takie,po co więc się oszukiwac.;)))))))))))
    • Gość: anonim >< Re: CZY FACECI ZAWSZE ODCHODZA BEZ SLOWA ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.04, 11:09
      Ludzie odchodzą bez względu na płeć.Czy to mężczyzna czy to kobieta to potrafi
      odejść bez słowa. Znikają,rozpływaja sie w powietrzu.
      • dorjana Re: CZY FACECI ZAWSZE ODCHODZA BEZ SLOWA ? 17.11.04, 11:49
        Mzoe czasem lepiej bez slowa,niz ze slowami ,ktore ranią?
        • caruzzo Re: CZY FACECI ZAWSZE ODCHODZA BEZ SLOWA ? 17.11.04, 11:50
          ;)))))))))
          • caruzzo Re: CZY FACECI ZAWSZE ODCHODZA BEZ SLOWA ? 17.11.04, 11:52
            dodam jeszcze- słowa mają sytuację wyjaśnić,ale mogą przy tym też boleć...tego
            nie można wykluczyć..;)))))))))))
    • szkodnik Re: CZY FACECI ZAWSZE ODCHODZA BEZ SLOWA ? 17.11.04, 11:13
      ....nie zawsze.....
      • caruzzo Re: CZY FACECI ZAWSZE ODCHODZA BEZ SLOWA ? 17.11.04, 11:19
        Tak robią niewdziecznicy, niestety.....;)))))))
        • danviv Re: CZY FACECI ZAWSZE ODCHODZA BEZ SLOWA ? 17.11.04, 12:27
          caruzzo napisał:

          > Tak robią niewdziecznicy, niestety.....;)))))))

          Jesli tak odchodza, to najpewniej NIE MAJĄ BYĆ ZA CO WDZIĘCZNE/NI.
          A dlaczego? musisz sam sobie odpowiedziec czym na to sobie zasłuzyłeś:-)))))
          (juz słysze to "jaaaaaaaaa???niczym!absolutnie niczym!zawsze bylem w porządku!")
    • szefu13 Re: CZY FACECI ZAWSZE ODCHODZA BEZ SLOWA ? 17.11.04, 11:26
      Osobiście uważam, że tak postawiony problem nie da żadnej ciekawej informacji.
      NA tytułowe pytanie można odpowiedzieć TAK lub NIE. To jeszcze miałoby sens w
      przypadku, gdyby do niego ustosunkowało się ponad 1000 osób i moglibyśmy
      zaproponować średnią statystyczną odpowiedź mniej lub bardziej reprezentatywnej
      grupy uczestników FT. Niestety tak sformułowane pytanie nie jest samo w sobie
      ciekawe i nie prowokuje do grafomańskiego wyżycia się. Stąd też zainteresowanie
      wątkiem niewielkie, a w każdym razie daleko mu do owego 1000 respondentów.
      Myślę, że lepiej byłoby owo zagadnienie sformułować tak: "Dlaczego bywa, że
      nasi partnerzy odchodzą bez słowa?". Jest to pytanie otwarte wymagające w
      swojej istocie dłuższej wypowiedzi i przemyślenia. Prowokuje do głębszego
      uczestnictwa w forumowej zabawie, no i tworzy szansę na dowiedzenie się czegoś
      ciekawego nawet przy niewielkiej ilości odpowiedzi.
    • nickita13 Re: CZY FACECI ZAWSZE ODCHODZA BEZ SLOWA ? 17.11.04, 12:16
      nie nie zawsze odchodzą bez słowa ....czasem gadają takie głupoty że już lepiej
      żeby się zamknęłi i odeszli bez słowa...:-))
      • caruzzo Re: CZY FACECI ZAWSZE ODCHODZA BEZ SLOWA ? 17.11.04, 12:21
        i zamknęły też.......))))))))))))
      • herculesc130 Re: CZY FACECI ZAWSZE ODCHODZA BEZ SLOWA ? 17.11.04, 12:30
        I wtedy byłabyś zadowolona?
        Zeby wyszedł i już nie wrócił... tak bez słowa?

        "Zakładamy, że coś czujemy do drugiej osoby"
        • nickita13 sprostowanie 17.11.04, 12:33
          mała poprawka...to dotyczy również kobiet...płec nie ma znaczenia, fakt sie
          liczy..:-). A moja wypowiedź wynika z mojego doświadczenia: akurat w tym moim
          konkretnym przypadku wolałabym zeby juz nic nie powiedział i zniknał bo mówie
          ci tak pie.....hm.....że niech go diabli..:-)
          • herculesc130 Re: sprostowanie 17.11.04, 12:35
            hmmm.... to powiedz mu to.
            powiedz, że p..rzy "trzy po trzy" i niech lepiej sobie pojdzie.
          • caruzzo Re: sprostowanie 17.11.04, 12:36
            nickita13 napisała:

            > mała poprawka...to dotyczy również kobiet...płec nie ma znaczenia, fakt sie
            > liczy..:-). A moja wypowiedź wynika z mojego doświadczenia: akurat w tym moim
            > konkretnym przypadku wolałabym zeby juz nic nie powiedział i zniknał bo mówie
            > ci tak pie.....hm.....że niech go diabli..:-)
            ...........
            widzę ze ustanowilaś się sedzią we własnej sprawie..;)))))))))))
          • herculesc130 Re: sprostowanie 17.11.04, 12:42
            i jeszcze jedno....
            nie byłoby Ci smutno i żal?

            No chyba, że go nie kochasz ;-)
            • nickita13 Re: sprostowanie 17.11.04, 12:45
              rany ale wy kom[plikujecie sprawę....było super, kochałam go itd. on tez
              zapatrzony jak w obrazek i nagle ni z tego ni z owego zaczyna jakieś bzdury
              wymyslac, bajki nie stworzone, dorabiac jakieś historię i kwituję że lepiej dla
              mnie jak on sobie pójdzie.....rany..no żałosne...więc powiedziałem żeby nie
              piep....hm......tylko sobie juz poszedł....:-)))
              • herculesc130 Re: sprostowanie 17.11.04, 12:51
                Kochałaś........... czyli juz nie kochasz.
                To po co to wszystko? :-)
                A co gada i jakie historie sobie dopowiada?
                Tak z ciekawości pytam....
                Może ma podstawy do dorabiania sobie "histori"
            • nickita13 Re: sprostowanie 17.11.04, 12:46
              smutno mi było a żal tylko straconego czasu i uczucia dla kogoś kto na to nie
              zasługiwał..:-)))
              • herculesc130 Re: sprostowanie 17.11.04, 12:54
                Nie załuguje czy nie zasługiwał ? ;-)
                Widze, że byłoby Ci na ręke jakby odszedł bez słowa :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka