Gość: KASHMIRE
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
11.12.04, 20:01
bo ja na przykład żałuję, że pewnego słonecznego sierpniowego popołudnia,
w przedziale pociągu linii Hel-Łodź Kaliska (uff) nie wstałam i nie
przytuliłam się do cudownego chłopaka, który siedział vis-a-vis i
czytał 'Szachownicę flamandzką' Arturo Perez-Reverte. I nawet nie wiecie,
jakie to dla mnie ważne, choć jest już grudzień i czekam na płatki śniegu ze
świadomością, że ON nie przyfrunie ot tak, jak ten biały płatek, co to leci
z królestwa Laponii.