illona
15.02.05, 21:32
Hej,
czasem zaglądam na to forum...
i widzę, że starzy bywalcy próbują się wzajemnie utopić... w jakimś sosie...
Sos nie jest smaczny, przynajmniej dla mnie :-)
Nie rozumiem, po co Wam te ... podjazdowe wojny...
Co chcecie udowodnić?
Osobiście nie mam nic do nikogo...
Jeśli wy - stali bywalcy - macie jakieś anse do siebie...
to ... no właśnie... po co epatujecie tym cały świat...
bo sobą być nie możecie?
Jestem zdziwiona.
Dla Was ze specjalną dedykacją:
Jestem sobie ojcem, sobie matką, sobie bratem.
Jestem sobie prawą, fałszem i zagadką też.
Jestem sobie ojcem, sobie matką, sobie bratem.
Szatanem jestem złym, aniołem z aureolą,
Wrogiem i kochankiem, aktorem z ulubioną rolą,
Dopełnieniem świata, oceanem, pustą szklanką.
Jestem i wyrokiem, nawet sędzią, nawet katem.
Jestem, jestem wszystkim, nawet bogiem,
Tylko sobą, sobą być nie mogę, o nie!
Jestem, jestem wszystkim, nawet bogiem,
Tylko sobą, sobą być nie mogę, o nie!
TO JEST TEKST PIOSENKI ZESPOŁU DŻEM.
Pozdrawiam :-)