mon_ja
07.03.05, 09:30
Wpadła mi w ręce Filipinka a w niej wywiadzik z facet z listy
najseksowniejszych Polaków (buuhaha). Cytuję fragment:
"F: Śledzi pan dyskusje nastoletnich internautów na swój temat? Na wielu
stronach można przeczytać b. różne opinie dotyczące pana osoby. Dużo osób
reaguje b. żywiołowo.
M.D.: Kiedyś śledziłem, ale szybko mi przeszło.
F: Nie interesuje pana, co myślą? Nie wierzę.
M.D: Internet jest bardzo nieuczciwym medium. Totalna anonimowość powoduje, że
ludzie decyduja się na robienie tego, czego normalnie, na co dzień, nie
mieliby odwagi zrobić.
F: Czyli, na przykład, co robią?
M.D: Ogromna większość nie kupi w kiosku pisemka pornograficznego, a w
internecie strony "porno" należą do najbardziej popularnych... Dzięki sieci
tracimy wszelkie hamulce. A bezinteresowna zawiść staje się tam bardziej
aktywna niż zwykle. Po co mam psuć sobie humor, czytając opinie osób, które,
stając ze mną oko w oko, nigdy by takich słów nie wypowiedziały?
F: Na przykład takie, że jest pan sztywniakiem, aseksualnym kolesiem?
M.D: Choćby takie. Gdybym brałdo serca wszystki tego typu uwgi, musiałbym
strzelić sobie w łeb. I to najlepiej na antenie, żeby usatysfakcjonować krytyków."
Uff koniec.
co do ostatniego zdania M.D. jestem za tym.