10.04.05, 20:21
Żadko w chodze na to forum, a jeszcze żadziej prosze o pomoc czy zdanie obce
mi osoby.No ale mam "mały" probel, z którym niemoge se poradzić.

Znam pewnego chłopaka już jakieś 2lata, a może dłużej (sama niepamiętam kiedy
się poznaliśmy).Od kąd pamiętam zawsze coś mnie do niego ciągneło, ale
nieodwarzyłam się na pierwszy krok, bo bałam się jego reakcji.
Niespełna dwa miesięce temu okazało się, że go też cos do mnie ciągneło. i
porozmowie jaką przeprowadziliśmy uznalismy, że spróbujemy.
Na początku bałam się czy napewno słuszną decyzje podjełam, ale puźniej
wszystko jak najlepiej się układało... aż do czasu.
Niewiem co się stało bo już od dłuższego czasu się do mnie niedzywa (to juz
będzią jakieś dwa tygodnie-albo coś koło tego). A njagorsze jest to że niemam
się jak znim skątaktować. Praktycznie większość dnia spędza w pracy, a ja o14
do 20 jestem w szkole.
Nierozumiem jego zachowania,i zaczynam się zastanawiać czy on przypadkiem
niejest ze mną tylko dlatego aby pokazać swojej "byłej", że on też może. A
teraz do niej wrucił, albo wruci.

Ja już niewiem co ja mam robić, bo wrzaden sposób niemoge się z nim skontaktować.

Obserwuj wątek
    • wietka Re: A buu... 10.04.05, 20:25
      ło rety!!! :)
      • malgo44 Re: A buu... 10.04.05, 20:29
        6 godzin szkoły codziennie...i co? Okazuję się, że dla niektórych to mało!!!!!!
        Może ty w tej szkole tylko sprzątasz?
        • dunajec1 Re: A buu... 10.04.05, 20:32
          Czytajac to,tez tak sadze.
          • toja19 Re: A buu... 12.04.05, 21:56
            dunajec1 napisał:

            > Czytajac to,tez tak sadze.

            Nigdy niebyłam dobra z polskiego, apozatym mam dyslekcje wiec to nie moja winna..
        • wietka Re: A buu... 10.04.05, 20:32
          Malgo, tak nie mozna...:)
          dysortografia to poważny problem...
          • malgo44 Re: A buu... 10.04.05, 21:03
            to mozna sprawdzić w słowniku i przepisać literka po literce...
    • magda985 Re: A buu... 10.04.05, 20:32
      toja19 ...... nie obraż się,ale Twoja ortografia.....ups... :/
      • wietka Re: A buu... 10.04.05, 20:38
        a matura za pasem...;)
        • magda985 Re: A buu... 10.04.05, 20:41
          oj tak...... ;)
          • dunajec1 Re: A buu... 10.04.05, 20:56
            Matura? Ale z czego.
            • heart-man Re: A buu... 10.04.05, 21:05
              Przyszła dziewczynka po poradę, biedna, zagubiona, licząca na ciepłe słówko, a
              Wy ją tak..:(
              • magda985 Re: A buu... 10.04.05, 21:10
                Nikt jej nie osądza,ale!jeśli już zdecydowała się napisać swoją historię,to
                powinna zwracać uwage na błędy ortograficzne... przyda jej się to!! Nic do niej
                osobiście nie mam. Myslę,że sie nie obrazi... ;)
                • heart-man Re: A buu... 10.04.05, 21:17
                  No nie obrazi się Biedactwo (może) ale jej wielki problem będzie jeszcze
                  większy. Niestety ale ja się na tym nie znam:)
              • wietka Re: A buu... 10.04.05, 21:11
                na treści skupić się nie mogłam ;))
                • heart-man Re: A buu... 10.04.05, 21:18
                  No co, Ty Wietka? Podzielnej uwagi nie masz? To takie Kobiece:)
                  • wietka Re: A buu... 10.04.05, 21:31
                    jak czytam takie teksty to mało kobieca się robię :)
                • magda985 Re: A buu... 10.04.05, 21:23
                  Wietka,ja też i z tego właśnie powodu rozpatrujemy tu wątek ortograficzny
                  całkowicie zapominajac o czym napisała ta dziewczyna.... ;)
                  • heart-man Re: A buu... 10.04.05, 21:35
                    Przeczytałem to jeszcze raz. Macie rację przegięła z tymi błędami, ale i tak mi
                    jej trochę szkoda …
                    • wietka Re: A buu... 10.04.05, 21:41
                      no, mi też, biedne dziecko...;)
                      • heart-man Re: A buu... 10.04.05, 21:42
                        Nie wiem czemu ale coś Ci nie wierzę:))
                        • wietka Re: A buu... 10.04.05, 21:51
                          to co, może kłamię!?
                          popatrze Ci prosto w oczy i nie mrugnę, dobrze? :))
                          • heart-man Re: A buu... 10.04.05, 21:58
                            I wtedy uwierzę. OK:)))
                            • wietka Re: A buu... 10.04.05, 22:00
                              no to uwaga!! patrzę!!
                              • niedobry_duszek Re: A buu... 10.04.05, 22:01
                                I znowu ktoś skićkał wątek...
                                a takie fajne ...błędy
                                • wietka Re: A buu... 10.04.05, 22:04
                                  znowu wszystko przeze mnie:(
                                  • wietka Re: A buu... 10.04.05, 22:10
                                    zdołowałam się:((
                                    idę spać...
                                    • niedobry_duszek Re: A buu... 10.04.05, 22:13
                                      A po co Ci dołek?
                                      Miłych snów!
    • magda985 Re: A CZEMU TOJA19 ........ 10.04.05, 21:36
      Nie odezwie sie i nie zabierze głosu w swojej sprawie..????? ;) NAPISAŁAS I
      ZNIKNĘŁAŚ.... ;)
      • heart-man Re: A CZEMU TOJA19 ........ 10.04.05, 21:43
        Oj, bo się wstydzi. Dajmy już jej spokój.
        • magda985 Re: A CZEMU TOJA19 ........ 10.04.05, 21:45
          Ja zapytałam poważnie,nie mam zamiaru jej potępiać. :)
          • heart-man Re: A CZEMU TOJA19 ........ 10.04.05, 21:59
            Ja też mówię poważnie. Na jej miejscu również bym się nie odezwał.
            • magda985 Re: A CZEMU TOJA19 ........ 10.04.05, 22:02
              Może masz racje...czasami lepiej milczeć... :)
              • maja_21 Re:Kiedyś byłam z kimś takim 10.04.05, 22:11
                Kiedyś byłam z kimś takim jakieś 9 miesięcy aż nagle zaczął znikać i zniknął,
                pracował bardzo dużo i fakt trudno mu było znaleźć wolną chwilkę, ale gdyby
                naprawde chciał to by ją znalazł. Dziś nie jesteśmy już razem i kto wie może to
                właśnie ty jesteś jego kolejną dziewczyną....
                W każdym razie powodzenia!!!
                • malgo44 Re:Kiedyś byłam z kimś takim 10.04.05, 23:24
                  jedna sie zlitowała nad niewinną dzieciną....Maja - jestes wielka!
                  • heart-man Re:Kiedyś byłam z kimś takim 10.04.05, 23:26
                    Tylko Dziecina już śpi:))
                    • dunajec1 Re:Kiedyś byłam z kimś takim 11.04.05, 00:09
                      A Ci ktorzy jej mieli pomoc nie,ot zycie.
                      • heart-man Re:Kiedyś byłam z kimś takim 11.04.05, 00:21
                        Niektórzy odpadli:)
                        • magda985 Re:Kiedyś byłam z kimś takim 11.04.05, 00:24
                          A może dali spokój,nie można wiecznie "wisieć"na jednym wątku.Ja odpuściłam. Po
                          mimo wszystkiego życzę jej powodzenia. :)
                          • maja_21 Re:Kiedyś byłam z kimś takim 11.04.05, 21:49
                            Powodzenia!
                            Będzie dobrze:)Jak ja ci tak mówię to znaczy, że mam rację:)
                            • toja19 Re:Kiedyś byłam z kimś takim 12.04.05, 22:01
                              Dzięki za słowa pocieszenia, ale to mi wiele nieda (przynajmniej nie nadługo).

                              a pozatym żadko siedze przy komputerze i zabardzo czasu niemam na to więc
                              wybaczcie mi że dopiero teraz coś tu napisałam.
                              • maja_21 Re: 12.04.05, 22:12
                                -Spoko:)
                                W sumie ja dysleksji nie mam, ale czasem robię błędy od samego lampienia się
                                godzinami w monitor, po jakimś czasie szare komórki przestają pracować:)

                                Co do twoich problemów z pisownią to sądzę, że wiele osób przeczyta tylko coś z
                                błędami i od razu zjeżdża osobę, która to napisała, a gdzie tolerancja?
                                Przecież istnieje dysleksja, dysgrafia.... A czy osobę z takimi problemami
                                należy zjeżdżać???
                                Najpierw wypadałoby po prostu zapytać, czemu robi takie błędy.
                                -Jest Word, ale co z tego, sądzę, że jakby każdy dyslektyk miał nic innego nie
                                robić tylko sprawdzać swoje błędy, w Wordzie to wcześniej czy później nie
                                mógłby już na komputer patrzeć.
                                A jeśli komuś takie błędy przeszkadzają to nie trzeba tego czytać przecież,
                                forum jest duże:)zawsze znajdziecie coś dla siebie.
                                Pozdrawiam.
                                -
                                "Szczęście nie jest dziełem przypadku, ani darem bogów. Szczęście to coś, co
                                każdy z nas musi wypracować dla siebie samego."

                                Erich Fromm
                                • toja19 Re: 12.04.05, 22:19
                                  Na mnie osobiście te złośliwe docinki nierobią specjalnego wrażenia.
                                  Mnie poprostu zależało aby mi ktoś coś podpowiedział co mam zrobić w tej sprawie.
                                  A niebęde przeciesz odpowiadać na czyjeś pytanie czy sprzątam w szkole, bo to
                                  dlamnie jest troche śmieszne :)
    • ping.tasmanski Re: A buu... 12.04.05, 22:15
      niestety nie pomogęci 13 lat kiu dawno skończyłem i nie pamiętam jak sobie
      radzićz takimi problememi
      • toja19 Re: A buu... 12.04.05, 22:21
        13 lat? no tak się składa, że mam troche więcej lat, no wsumie to durzo więcej.
        • maja_21 Re: A buu... 12.04.05, 22:34
          Grunt to się nie przejmować:)
          Mi 21 lat zajęło nauczenie się tego.... I dalej nie do końca, bo czasem miewam
          dni, że ma ochotę sobie w łeb strzelić:). Ale usiądę, zastanowię się i jest
          spoko.
          Tyle mi w życiu nie wyszło, że.....Swoją drogę krzyżową już przeszłam..
          psychika mi siadła i trzeba było coś w sobie zmienić
          Dobrze robisz, że nie przejmujesz się tymi, co tu wypisują sobie tylko po to
          żeby się popisać i komuś na nerwach zadziałać.
          Facetem też się nie przejmuj, wiem, że to trudne, ale najlepiej jest trzymać
          dystans. Inaczej jakiekolwiek niepowodzenie będzie cię wyniszczało po kawałku...
          Już teraz zacznij się odsuwać...dobrze ci radzę. A jeśli sytuacja z nim się
          rozwiąże i będziesz już wiedziała, co i jak wtedy podejmiesz adekwatną do syt.
          decyzję.
          Dobranoc.
          PS: mój tok myślenia czasem trudno jest zrozumieć:)
          • toja19 Re: A buu... 12.04.05, 23:02
            Co? Nie dlaczego? Ja wszystko zrozumiałam co napisałaś. I jest to jak do tej
            pory jedyna dobra rada jaką usłyszała.
            Teraz jak sobie siedze i myśle to się zastanawiam czy to niebyła moja wina, że
            on tak się zachował.
            Mu bardziej zalerzało na tym związku niż mi,bo ja niebyłam do końca pewna czy
            chce być z nim. A teraz kiedy przestał się odzywać to wiem napewno, że chce i mi
            zależy.
            Tak to już jest, że się tak naprawde niewiem co się ma dopuki się tego czegoś
            nie straci... niestety ;(
            • maja_21 Re: A buu... 12.04.05, 23:10
              Wiem coś na tem temat ja mojego pana D straciłam na zawsze:(
              Ale nauczyłam się w kocu dzięki tej klęsce żyć dla samej siebie...
              • toja19 Re: A buu... 12.04.05, 23:11
                Hmm... też bym musiała się tego nauczyć. Tylko powiedz mi jak?
                • maja_21 Re: A buu... 12.04.05, 23:19
                  Jak się sparzysz na kimś kogo kochasz najbardziej na świecie, wciąż robisz to
                  czego on pragnie, a on wciąż zmienia zdanie i pragnie czego innego, a u ciebie
                  wyszukuje błedów, nie mówiąc już o pijackich wybrykach, których wolę
                  nie...opowiadać, to po jakimś czasie nauczysz się żyć tak jak ja teraz...
                  Choć nie wiem co jest lepsze.
                  Kiedyś kochałam jak mogłam najmocniej i żyłam dla drugiej osoby nie dla siebie,
                  ufałam w słowo kocham i sądzilam, żę to tak właśnie trzeba żyć, że miłość jest
                  najważniejsza...
                  Nadal jest coś we mnie z tej dziewczyny, ale...mam w sobie więcej ostrożności,
                  egoizmu i nieufności co jest bardzo potrzebne żeby sie nie sparzyć.
                  Lecę spać:) Dobranoc
                  • maja_21 Re: A buu... 12.04.05, 23:20
                    Jakby coś pisz na maila maja_21@gazeta.pl
                    :)pa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka