jj_krewetka
17.06.05, 08:51
czekałem, czekałem do tego czwartku i się doczekałem. Ta muza na otwarciu
każdego odcinka jest mi potrzebna jak powietrze. Z wrażeń odcinka
przedostatniego najbardziej fajowe były takie oto wice:
- badanie Kruszona w psychiatryku, byłem pewien, że zaraz mu pokażą rysunek
kury, a on powie, że to osioł. Ale twardy jest zwalczył chuć na gaśnicę.
- zabicie Rysia. Albo może to rzeczywiście był wypadek, bo niby jak posrany
musiałbybyc zamachowiec, żeby rzucać się osobowym samochodem na budkę
telefoniczna. Ta budka, to w ogóle chyba z kartonu była. Dobrze wam radzę nie
próbujcie tego robić sami
- kruszon z kondeją przyszli do szpitala po noworodka z wózkiem spacerowym.
Rozumiem, że szok, że się mogą nie znać, i.t.d.,ale jakbyn ja z takim wózkiem
wlazł do szpitala po narodzinach mojej córki, to by mnie żona razem z tym
sprzętem ze schodów chiba zrzuciła, a dziecko to juz miało spoko z pół roku,
duże się urodziło, chociaż brzunio Różczka miała niezbyt imponujący.
Wuystarczy powiedzieć, że na poród przyjechałą w obcisłych dzinsach