Dodaj do ulubionych

Santana -fajtłapa

20.06.05, 20:56
Nie miałam pojecia, że z Santany taki fajtłapowaty koleś, po studiach i nawet
zastrzyku orządnie nie zrobi, biedna Santa Maryja będzie miała go na sumieniu,
i po nocach nie będzie spać, może z tej litości zakocha się wrszcie w nim...
Obserwuj wątek
    • feber Re: Santana -fajtłapa 20.06.05, 21:25
      moze nie zakocha, ale chociaz odda?
      moze akcja by jakos ruszyla bo juz sie mecze bardzo ogladajac MjM
      • aga_ata Re: Santana -fajtłapa 20.06.05, 21:28
        tak to jest jak się wychodzi na pogaduszki , a w przychodni taaaaki tłum ;)
      • gryfb Re: Santana -fajtłapa 20.06.05, 21:34
        feber napisała:

        > moze nie zakocha, ale chociaz odda?

        Nie! No teraz to juz w życiu!
        Z zarażonym???
        • feber Re: Santana -fajtłapa 20.06.05, 21:37
          nie, za 3 tyg jak sie okaze, ze nie zarazony
          beda czekac razem na wyniki i to ich zblizy :), w sensie doslownym
          • around_the_sun Re: Santana -fajtłapa 20.06.05, 21:52
            Heh, a ja myślałam, że jutro ostatni odcinek przed wakacjami, a tu słyszę że za
            3 tygodnie... może sami napiszemy wakacyjny ciąg dalszy?
            • feber Re: Santana -fajtłapa 21.06.05, 08:42
              za 3 tyg u nich, we wrzesniu u nas :)


              around_the_sun napisała:

              > Heh, a ja myślałam, że jutro ostatni odcinek przed wakacjami, a tu słyszę że
              za
              >
              > 3 tygodnie... może sami napiszemy wakacyjny ciąg dalszy?
    • aankaa Re: Santana -fajtłapa 20.06.05, 22:45
      a taka marskość wątroby to zero kawki, alkoholu, dobrego jedzenia

      kiepsko, pane Hawranek, przerąbane (życie)
    • kocie_oczko Re: Santana -fajtłapa 20.06.05, 23:06
      ale jacy sprytni! nawet nie HIV tylko taką zarazę wzięli...będzie chyba dalszy
      ciąg tej historii, bo to takie zjadliwe dziadostwo
      • bialamamba Re: Santana -fajtłapa 20.06.05, 23:16
        Normalnie Klan sie z tego robi, jeszcze Kingusia zlapie HIVa bo sie przespi z
        Panem z telewizji, i potem ona i Santana wezma slub :)))
        oczywiscie po rozwodzie z kserografem :)
        • blubelle Re: Santana -fajtłapa 20.06.05, 23:21
          Mam wrazenie, że takie wątki są robione na siłę w ramach nauczania
          społeczeństwa. Może i to niegłupie jest, ale trąci nachalną edukacją i na
          dodatek nasi aktorzy i scenarzysci nie potrafią, IMO, tego uwiarygodnić...
          • invicta1 Re: Santana -fajtłapa 20.06.05, 23:25
            jeszcze powinni zrobić kurs antymalaryczny Janinie przed wylotem, a Renia
            powinna pokazowo rozbic termometr rtęciowy przy dziecku i młody ufolud powinien
            złapać do garści latajace po podłodze srebrne kulki-społecxzeństwo wyedukuje się
            jak "grom"
            • aankaa tvp.mjm.edu.pl 20.06.05, 23:36
              www.naukapolska.pap.pl/cgi-bin/index.pl?id_depeszy=PAP20040719W04923&k=2
              no, Robaczki, widzę tu furtkę dla IŁ
              "liczba zgonów może się podwoić a nawet potroić"
              • xemxija Re: Romans! Romans! 21.06.05, 00:46
                No wlasnie...afera romansowa wisi w powietrzu...gdzie by tam ukladna Manka
                zadzwonila przedtem do obcego chlopa o polnocy? Jeszcze wezmie i sie zakocha w
                Santanie z tych wyrzutow sumienia.
                • feber Re: Romans! Romans! 21.06.05, 09:35
                  a co z zona Rogowskiego? zero awantury jak odbiera o polnocy telefon i mowi do
                  kogos kochanie?
                  • around_the_sun Re: Romans! Romans! 21.06.05, 09:48
                    O żonie Rogowskiego pewnie zapomnieli tak jak w NDiNZ o mężu Gabrysi.
                    • yoanna307 Re: Romans! Romans! 21.06.05, 09:56
                      Masz racje! Tyle wątków......Łepkowska pomyślała pewnie, że i tak nikt się nie
                      kapnie:)
    • gazamate Re: Santana -fajtłapa 21.06.05, 10:00
      Dobrze, że choć nie zemdlał podczas robienia zastrzyku ;-)
      • drzejms-buond Re: Santana -fajtłapa 21.06.05, 10:03
        wy mię lepiej wytłumaczcie jak to jest możliwe,że tuż po zakażeniu
        ona mu robi zaszczyk do badania krwi..toć to EBOLA wolniej atakuje...?
        chyba...
        ERAUND , no błyśnij tutaj znajomością tematu....
        • around_the_sun Re: Santana -fajtłapa 21.06.05, 10:24
          Ja to myślałam, że ze śmiechu padnę jak widziałam tą akcję.
          Mówią że za 3 tygodnie będzie można sprawdzić czy doszło do zarażenia a
          Santamaryja już krew pobiera do badania. I gdzie oni mają laboratorium?
        • bialamamba Re: Santana -fajtłapa 21.06.05, 10:29
          Eee, bo to skrót był myślowy, w rzeczywistości siedzieli jeszcze całą noc i
          grali na gitarze, santa Maria śpiewała smętne piosenki zapatrzona w gasnące
          oczy Santany, i wtedy się zrodziło to uczucie, bo Maryja jak na siostrę
          miłosierdzia przystało aby się zakochać musi poczuć także litość, no a że
          gazela biznesu ostatnio wzniósł się na wyzyny lokalnej inicjatywy, to teraz
          Maryja pokocha umierającego Santanę...
          No i potem dopiero mu tę krew pobrała...:)))
          • aga_ata Re: Santana -fajtłapa 21.06.05, 12:13
            takie szczegóły jak czyjaś żona, dziecko czy w ogóle inny zawód to naprawdę nic,
            i tak nikt oprócz nas na takie bzdety nie zwraca uwagi :)
            • drzejms-buond Re: Santana -fajtłapa 21.06.05, 13:29
              ale ta żóltaczka to miała być uświadamiająca gawiedź a tu jak w przemówieniu
              giertycha...już widze jak wszystko idzie się badać po przychodniach, bo im
              drzazgi w tyłek nawłaziły....
              o! u Erałndów w przychodni już widzę kolejkę...
              • mozambique Re: Santana -fajtłapa 21.06.05, 13:31
                to niech se Janine zatrudnią, ta im w trymiga poczekalnie wyczysci, tylko ze
                juz ciepło i nikt szalika nie nosi
    • jahreshka Re: Santana -fajtłapa 21.06.05, 17:01
      A słyszeliście, jakiego "spokojnego jazzu" słuchał w domciu?
      Dla mnie to to się ocierało o operę...
      No, może zakażenie się rozprzestrzenia i atakuje cały organizm...
      Zaczęło się od uszu...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka