aaneta Re: czy można 13.08.05, 19:18 Ja tu wprawdzie nie rządzę, ale moim zdaniem można, tylko trzeba podpisać cyrograf, a właściwie tylko podporządkować się zasadzie, że tu się Pisze Przydługie Posty. Więc taki skromny wstęp: czy można? to trochę za mało, jak na TWA-owskie zasady. Ale nie chciałam Cię odstraszyć, tylko zachęcić do napisania czegoś więcej na dobry początek. Pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
brunosch Re: czy można 13.08.05, 19:29 Pisanie Przydługich Postów - powolutku, powolutku. :) To jednozdaniowe pytanie było tylko podaniem o przyjęcie do Towarzystwa. Czy mam zaskarbiać sobie Waszą sympatię stwierdzeniem, że spokojne, rzeczowe rozmowy są wielką rzadkością w sieci? I że TWA do takich wyjątków należy? *** Ale jeśli co, to poczekam na opinię Zarządu oraz Wysokiej Komisji do spraw Weryfikacji. W ramach niewielkiego przekupstwa - tania whisky. Odpowiedz Link Zgłoś
braineater Re: czy można 13.08.05, 19:42 brunosch napisał: > W ramach niewielkiego przekupstwa - tania whisky. Tania w sensie sikacz, typu Dark Whisky by Polmos, czy tez tania w sensie po okazyjnej cenie nabyty Chiwas Regal?:) I czy na zagryche kaszana z placu Pigalle, czy tez cos bardziej odpowiedniego? (a tak własciwie, oprócz tego, że łiskacza sie nie zagryza raczej, to gdyby, to czym go tu zagryźć?:) A tak w ogóle, to oczywiście można:) WITAM! Pozdrowienia:) Odpowiedz Link Zgłoś
brunosch Koneserem 13.08.05, 19:48 Taniej whisky jest drKrisk, niech wybiera. A po domu wala się jakaś Balantanka, to może jednak? Odpowiedz Link Zgłoś
braineater plus dodatni dla kolegi Brunoscha:) 13.08.05, 19:54 za docenienie Alienisty & Anioła Ciemności:) i generalnie za udział w jednym z fajniejszych for. Pozdrowienia:) Odpowiedz Link Zgłoś
brunosch :))) 13.08.05, 19:57 jeśli podglądasz z krzaków kursowanie PKS, to otrzep się z listowia i się przysiądź :) Odpowiedz Link Zgłoś
braineater Re: :))) 13.08.05, 20:00 Ni ma ci u mnie PKS-ów, ni ma tyz krzaków zbyt dużo, tedy skazanym na wyszukiwarkę i podglądactwo onlajn:) Odpowiedz Link Zgłoś
staua Re: :))) 13.08.05, 20:07 Brunosch, witaj! Tez doceniam Alieniste :-) (Aniola jeszcze nie, bo nawet nie zaczelam) Odpowiedz Link Zgłoś
brunosch Anioł ciemności 13.08.05, 20:31 jest mniej krwawy od Alienisty, za to ma (moim zdaniem) lepszą konstrukcję. W Alieniście wychodzono od portretu psychologicznego do wykrycia w ostatnich scenach mordercy; w Aniele jest podejrzany i należy udowodnić, że wytypowanie tej postaci nie jest pomyłką. W dodatku ma świetną atmosferę i trzyma w napięciu jak mało która powieść. Odpowiedz Link Zgłoś
braineater Re: Anioł ciemności 13.08.05, 20:35 Ja to się zakochałem w szczególarstwie Carra, tym obsesyjnym wygrzebywaniu szczególików i historycznych anegdotek. Po prostu widac ile facet czasu poświęcił, żeby tekst uwiarygodnić i uhistorycznić. Rewelacyjny jest szcególnie jak się czyta o poczatkach kryminologii i tych wszystkich etapach sledztwa. I tak wiedziony myslą, że mozna podobnie sięgnąłem sobie po Dante's Club i rozwaliłem se pysk na banalności tej ksiązki:) Pozdrowienia:) Odpowiedz Link Zgłoś
brunosch Łojej, 13.08.05, 20:46 Klub Dantego! Tego nawet do podparcia kiwającego się stołka użyć nie można. Na szczęście upłynęło kilka lat od lektury, to w pamięci zdążyło się niejedno zatrzeć. Odpowiedz Link Zgłoś
staua Re: Łojej, 13.08.05, 23:41 Nie czytalam, choc mialam w rece w ksiegarni i...odlozylam (chyba zeszlego lata byl tu reklamowany) Odpowiedz Link Zgłoś
brunosch Czytając Carra 14.08.05, 19:17 ma się ochotę lecieć do biblioteki aby przejrzeć NYTa z 1896 roku, a zwłaszcza kolumnę z programem operowym. Odpowiedz Link Zgłoś
aaneta Re: Czytając Carra 14.08.05, 22:24 A co tam jest o operze? Bo ja wprawdzie kolejkę książek do przeczytania mam długą, ale się rozpędzam i mogę coś jeszcze dorzucić. Chociaż 1896 rok to trochę za późno jak na moje operowe fascynacje, ale może... Odpowiedz Link Zgłoś
brunosch Re: Czytając Carra 15.08.05, 09:26 Główny bohater jest miłośnikiem opery i często widzimy go pochylonego nad gazetą, gdy planuje wieczorne wyjście do Metropolitan. Odpowiedz Link Zgłoś
dr.krisk Witam! 14.08.05, 02:38 Najsampierw witam - milo nam (nawet do rymu mi sie pisnelo). A co do Taniej Whisky - coz za zbieg okolicznosci, wlasnie wracam ci ja z miasta gdzie odwiedzilem moj ulubiony sklep sieci ABC (alkohol & cygara) i co ja w plecaku taszcze? Wykwitny Kentucky Straight Bourbon Whiskey "Tom Sims" + paczka wielkich dominikanskich cygar! Calosc za 12 dolarow amerykanskich! Zaraz bede ja swietowal, pijac po kolei zdrowie wszystkich bez wyjatku TWAowiczow + licznego grona milczacych sympatykow. Zapowiada sie mila niedziela! KrisK Odpowiedz Link Zgłoś
dr.krisk A kto tu rzadzi? 14.08.05, 02:58 aaneta napisała: > Ja tu wprawdzie nie rządzę, Alez aaneto droga, tutaj tylko rzadzi wzajemna sympatia, empatia, oraz telepatia. Nijakich cial zarzadzajacych nie wybieralim, i niech tak juz zostanie. KrisK Odpowiedz Link Zgłoś
aaneta Re: A kto tu rzadzi? 14.08.05, 09:39 Telepatia zwłaszcza, zgadza się, drogi KrisKu. Ale wiesz, ja tu jestem najkrócej, a pierwsza się odezwałam, więc nie chciałam robić za najważniejszego gospodarza, żeby takiemu np. ojcu-założycielowi nie było przykro, innym, którzy są tu od początku, też. Żeby było śmieszniej, akurat w czasie, kiedy pisałam, ktoś w swej łaskawości chyba nadał mi uprawnienia admina, a potem zabrał, i dobrze, bo jakoś inaczej mi wszystko wyglądało i nie podobało mi się, więc dziękuję. Ale, ale, przy okazji, ponieważ udało mi się wstać w miarę wcześnie (za wcześnie, jak na niedzielę), usłyszałam pana profesora Perza opowiadającego o kantatach Bacha w radiowej Dwójce. Oryginalności nie można mu odmówić, ale słuchać go się nie da. Ta egzaltacja, ta wada wymowy, okropność! Pozdrawiam i idę dalej spać Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
dr.krisk Jak to na swiecie jest roznie... 14.08.05, 14:56 aaneta napisała: >> Ale, ale, przy okazji, ponieważ udało mi się wstać w miarę wcześnie (za > wcześnie, jak na niedzielę), usłyszałam pana profesora Perza opowiadającego o > kantatach Bacha w radiowej Dwójce. Oryginalności nie można mu odmówić, ale > słuchać go się nie da. Ta egzaltacja, ta wada wymowy, okropność! No widzisz - a ja go uwielbiam. Te egzaltacje zwlaszcza. Inaczej o kantatach nie da sie mowic! Pozdrawiam i ide dalej eksplorowac zycie codzienne tubylcow. KrisK Odpowiedz Link Zgłoś
aaneta Re: Jak to na swiecie jest roznie... 14.08.05, 15:41 Pewnie, że różnie, wiadomo, zwłaszcza w odniesieniu do Bacha i jego kantat. Ale ciekawiej będzie, jak opowiesz nam coś odnośnie życia codziennego tambylców. Opowiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
dr.krisk Opowiem, owszem, ale... 15.08.05, 01:44 .. musze przetrawic. Na razie zbieram wrazenia i obrazy. Ale jak cos wykombinuje, to nie omieszkam wam doniesc. KrisK Odpowiedz Link Zgłoś
braineater Re: A kto tu rzadzi? 14.08.05, 15:55 aaneta napisała: Żeby było śmieszniej, akurat w czasie, kiedy pisałam, > ktoś w swej łaskawości chyba nadał mi uprawnienia admina, a potem zabrał, i > dobrze, bo jakoś inaczej mi wszystko wyglądało i nie podobało mi się, więc dzię > kuję. Niczego nie zabierałem!!!!! w ustawieniach foruma nadal jesteś jednym z kilku adminów, więc za bardzo nie wiem o co chodzi, ale to naprawię:) Pozdrowienia:) Odpowiedz Link Zgłoś
beatanu Re: czy można 14.08.05, 21:21 brunosch napisał: > zasilić szeregi TWA? Odpowiadam na pytanie pierwsze: Można, jak najbardziej! Witam w imieniu własnym, i bezczelnie - w imieniu kilku nieobecnych usprawiedliwionych, bo na urlopie. Pytanie drugie - na które oczekuję odpowiedzi od Ciebie: Jesteś z okolic, w których czarne jagody borówkami zwą, czy czarnymi jagodami? Pytam z ciekawości i z powodu objedzenia się dzisiaj BORóWKAMI. Cięższa o jakieś pół litra Vaccinium myrtillus Beata :) Odpowiedz Link Zgłoś
brunosch czy można 15.08.05, 09:23 Pytanie drugie jest trudne, a odpowiedź kłopotliwa, bo moją rodzinę historia rzucała raz tu, raz tam i w efekcie każdy mówi jakoś inaczej. Co do tych granatowych kulek, to dla większości jednak jagody, choć ojciec mówi na nie "czarne borówki" ale to osobnik, co jeżyny nazywa "dziady". Z lektury TWA wynika, że jest tu kilka osób ze Śląska :) Pozdrawiam nie tylko krajan! Odpowiedz Link Zgłoś
aaneta Re: czy można 15.08.05, 11:10 A jak w takim razie Twój ojciec mówi na dziady, te, które lubią się przyczepiać do psiego ogona? Odpowiedz Link Zgłoś
brunosch to są rzepy :) 15.08.05, 11:26 Ciekawe jest obserwowanie, jak w jednej rodzinie różnie mówi się na coś tak oczywistego jak jedzenie. Odkrojony kawałek chleba dla mamy to kromka, dla ojca skibka. Uważa, że kromka to skibka przekrojona na pół. Ja zaś obstaję przy pajdzie chleba, natomiast kromka to pajda przepołowiona. Ojca w stupor wprawiają wieprzki, zwłaszcza jak się je rwie z krzaka, bo dla niego to agrest. Ale tak się ma, jeśli Małopolanin bierze za żonę Ślązaczkę z kujawskimi korzeniami. Babcia za to tak długo brała psa na puszorki, dopóki nie przekonaliśmy, że smycz jest prostsza w użyciu. Poszła na pewne ustępstwa, ale szelki dla swej psiny i tak nazywała puszorkami. Odpowiedz Link Zgłoś