agent006 Re: Jak długo 05.09.05, 20:25 kobieta rozpieszczana czuje sie rozpieszczoną. Kiedy przestac by nie stracic? Odpowiedz Link Zgłoś
agent006 Re: Jak długo 05.09.05, 20:32 Lubię truskawki... Kobiety z takim wdziękiem wbijają w nie zęby... Odpowiedz Link Zgłoś
gocha033 Re: Jak długo 05.09.05, 21:13 agent006 napisał: > kobieta rozpieszczana czuje sie rozpieszczoną. Kiedy przestac by nie stracic? > Przy najbliszej LUSTRACJI, drogi Agencie. Odpowiedz Link Zgłoś
dulce3 Re: Jak długo 05.09.05, 21:02 Tajemnica tkwi nie w długości ale w jakości :) Odpowiedz Link Zgłoś
agent006 Re: Jak długo 05.09.05, 21:41 To Ty podszeptujesz mi ciągle do ucha...;) Odpowiedz Link Zgłoś
dulce3 Re: Jak długo 05.09.05, 21:40 a kiedy można sie spodziewać pierwszych piorunów? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
dulce3 Re: Jak długo 05.09.05, 21:48 uuuuuu... to brzmi groźnie... a czemu tak późno? Odpowiedz Link Zgłoś
agent006 Re: Jak długo 05.09.05, 21:58 Muszę się rozsmakować. Godzina Duchów muśnie nas leciutko przyprawiając o dreszcz, a potem cała godzina by eksplodowac... :) Odpowiedz Link Zgłoś
agent006 Re: Jak długo 05.09.05, 22:27 "Zielono mi, bo dłonie masz jak konwalie. Noc pachnie nam. Jak ten młody las popielatej pełen mgły, A w ciszy leśnej tylko ja i ty. Zielono mi, szmaragdowo, gdy twoja dłoń Przy mojej śpi niby owoc. Zielono mi, bo ty właśnie ty w noc I we dnie mi się śnisz i jesteś moją ciszą w czasie złym." Odpowiedz Link Zgłoś
agent006 Re: Jak długo 05.09.05, 22:38 Widzisz jakie to proste... Jeden uśmiech... Odpowiedz Link Zgłoś
agent006 Re: Jak długo 05.09.05, 22:58 Pewien chpopiec, zbierał i wrzucał z powrotem do morza wyrzucone sztormem na brzeg rozgwiazdy. Były ich setki, tysiące. To była Syzyfowa robota. Ktoś widząc kolejną rozgwiazdę w jego dłoniach powiedział: "po co to robisz, przecież to i tak nie ma żadnego znaczenia". Na co chłopiec lekko unosząc rozgwiazdę w dłoni odpowiedział: "Dla niej ma. Wielkie" :)) (podsłuchane) Odpowiedz Link Zgłoś