Dodaj do ulubionych

quarantine a sprawa polska

29.10.05, 13:06
Dzisiaj dopiero przeczytałam cały wątek, w którym to podejrzewacie mnie o
rozdwojenie jaźni. Nie jest to całkiem wykluczone, ponieważ ja sama także się
o to podejrzewam. Jestem niestety quarantiną. Historia nicka z końcówką e
jest banalna, jak moje dzisiejsze śniadanie. Nie podszywam się pod nikogo,
chyba, że pod samą siebie. Nie udaję kogoś innego tyż. Nie wiem, czy
przypadkiem nie jest to to samo: udawanie i podszywanie. Wszystko jedno.
Pozwolę sobie pisać, chyba, że Mózgojad mi zabroni, albo mnie wyklniecie.
Bardzo Was wszystkich lubię:) pozdrawiam i w ogóle:)
Obserwuj wątek
    • wqrwiony Re: quarantine a sprawa polska 29.10.05, 13:24
      Coś tu krecisz, dziwnie podejrzanym wydaje mnie się fakt, że akurat mój wpis do
      Brocha zbiegł się w czasie z twoim wpisem, zaiste byłby to zaskakujacy przezypadek.
      Przyznaj się lepiej.
    • mamarcela Re: quarantine a sprawa polska 29.10.05, 13:27
      No to witaj!
      To ja to napisałam - mamarcela - więc się tłumaczę z udawania i podszywania -
      wydawało mi sie wczoraj, że nieswoim głosem mówiłas (sorki!) i jako domorosły
      szerlok uznałam, że albo to nie Ty, albo Ty, ale udająca na potrzeby tego
      konkretnego temetu (Mandaryna forever) jakąś troche iną osobę. A zmyliło mnie
      przede wszystkim to, że nikt Cię nie witał po tak długiej nieobecności.
      Ale jak widać szerlok ze mnie nie tylko domorosły, ale do d... (wybacz Dario).
      Trzeba jednak przyznać, że dzisiaj trochę inaczej brzmisz, ale może to dlatego,
      że pogoda śliczna.
      A poza tym ja i tak już tutaj za przypała, co ufoludki po parapetach
      narzeczonych mafiosów ściga więc co mi tam. :)
      Jeszcze raz przepraszam za kolejny przejaw tego, że jednak mam coś z tą
      spiskową teorią. A nie myślałam.
      Pozdrowienia :-)
      mamarcela pokajana
      • wqrwiony samokrytykę twoją towarzyszko rozpatrzy 29.10.05, 14:05
        się na posiedzeniu egzekutywy, bądźcie dobrej myśli, prywatnie wam powiem ze
        chociaz niesłusznie cień podejrzenia rzuciłyście na towarzyszkę quarantinę to
        towarzysze doceniają wasze zaangażowanie i czujność w tropieniu antykriskowych
        spisków. Wasze dostychczasowa droga nie budzi podejrzeń co do motywacji.
        Niech żyje jedność TWA!
        Nie dajmy się poróżnić wichrzycielom i prowokatorom!
    • agni_me Re: quarantine a sprawa polska 29.10.05, 14:00
      ha! ja bym nie wierzyła, może wystąpić do administracji portalu o sprawdzenie
      zgodności IP? Albo choć dowiedzieć się co z dziadkiem z wermachtu? ;-)

      --
      wywalą mnie stąd, wywalą (czy jak to tam było)
      • mamarcela Re: quarantine a sprawa polska 29.10.05, 14:38
        No, dobra. Tu mnie macie - dałam d... (wybacz Dario). Ale...
        Drodzy: Quarantino (dwojga imion), Agni, Braineaterze oraz Ty kolego na W., co
        to Twój nick nie chce Darii przejść przez klawiaturę (i tu Darię rozumiem i
        pozdrawiam ciepło) dworujcie sobie ze mnie ile chcecie, bo zasłużyłam. Proszę
        tylko, abyście mojego zamilknięcia "w tym temacie" nie rozumieli jako obrażenia
        się, czy czegoś jeszcze gorszego. Mnie po prostu dzisiaj wyjątkowo nie jest ze
        względów absolutnie pozaforumowych do śmiechu, więc uczestniczyć w zbiorowym
        sądzie nad moją ewidentną głupotą niestety nie mogą. Chociaż w innych
        okolicznościach (fauny i flory) pewnie zrobiłabym to z przyjemnością.
        Pozdrawiam :-(
        mamarcela na skraju, a właściwie zdecydowanie poza
    • braineater O widzę 29.10.05, 14:25
      Komisja Nadzwyczajna do Sprawy Kwarantanny, nadal obraduje:)
      Jako bezstronny świadek niniejszem oświadczam, to co byłem powinnem oświadczyć
      wczoraj, czyli że ta quarantine jest ta quarantiną, co była

      Tyle, że ogoloną na łyso. (albo jeszcze nie:)

      A wywalać nikogo nie zamiaruję, najwyżej w chwili słabości komuś nabluzgam.

      Pozdrowienia:)
      • quarantine Re: O widzę 29.10.05, 23:29
        Piszę na forum, więc chyba jestem. Czasami przy tem nie myślę, tylko czuję, jak
        to kobita. A w zasadzie nie ma znaczenia kim jestem, tak naprawdę.
        W każdym razie dziękuję, że uchroniliście mnie przed szubienicą:D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka