quarantine
29.10.05, 13:06
Dzisiaj dopiero przeczytałam cały wątek, w którym to podejrzewacie mnie o
rozdwojenie jaźni. Nie jest to całkiem wykluczone, ponieważ ja sama także się
o to podejrzewam. Jestem niestety quarantiną. Historia nicka z końcówką e
jest banalna, jak moje dzisiejsze śniadanie. Nie podszywam się pod nikogo,
chyba, że pod samą siebie. Nie udaję kogoś innego tyż. Nie wiem, czy
przypadkiem nie jest to to samo: udawanie i podszywanie. Wszystko jedno.
Pozwolę sobie pisać, chyba, że Mózgojad mi zabroni, albo mnie wyklniecie.
Bardzo Was wszystkich lubię:) pozdrawiam i w ogóle:)