Dodaj do ulubionych

witam was serdecznie

09.11.05, 19:31
mimo tego ze mam 18 lat, za kilka dni bede wlascicelka gs. czy macie jakies
ciekawe spostrzezenia na temat tego motocykla? z gory dziekuje za odpowiedz i
pozdrawiam kazda z was
Obserwuj wątek
    • reggie85 Re: witam was serdecznie 10.11.05, 11:19
      nie,ale mam w garazu GSa jakbyś chciałą kupic;P:P:P
    • goha66 Re: witam was serdecznie 12.11.05, 14:27
      witamy i pozdrawiamy :)
      Oprócz Reggie, możesz porozmawiać też z Setą (motocykl zmieniła, ale miała go kilka sezonów) i Sarawi, która aktualnie jeździ GSą :) Goha
    • draka00 Re: witam was serdecznie 13.11.05, 09:06
      Witam!
      Tez jestem szczęśliwą posiadaczką GS ka. Bardzo przyjemny motocykl, zwłaszcza
      na początek. Jednak na dłuższą trasę nie jest zbyt wygodny (pewnie bywają
      jeszcze mniej wygodne). Poza tym trzeba dość dużo "wachlować" biegami, no ale
      dzięki temu nabiera się wprawy i potem inne motocykle sa niestraszne.
    • gapa72 Re: witam was serdecznie 15.11.05, 12:02
      Cześć Monika,
      pytanko, bo aż tak się nie znam na motocyklach no i jestem 'spaczona' marką BMW.
      Czy chodzi Ci o BMW F650 GS ? Czy o inny motocykl? Bo o tym pierwszym mogę się
      wypowiedzieć raczej w samych superlatywach.
      pozdrawiam
      • sarawi Re: witam was serdecznie 16.11.05, 18:23
        gapa72: nie,nie,o suzuki gs500 mowa. Aczkolwiek rozumiem Twoja milosc do
        bmw, f650gs - niczego sobie, choc musze przyznac, ze nie podoba mi sie w tym
        motocyklu brzmienie silnika.
        Powracajac do gs - duzo racji ma Kosiek. Kupujac straszy model trzeba sie
        liczyc z tym, ze od czasu do czasu bedzie dawal w dupe. Jesli ktos go
        sprzedaje, to na pewno do niego dokladac nie bedzie, zeby byl w lepszym stanie,
        niz jest - to juz problem nowego wlasciciela. Ja w swoj motocykl po pierwszych
        3 miesiacach od zakupu zainwestowalam jakis 1000 zl. I na tym sie nie skonczy -
        jeszcze troszke pieniazkow trzeba w niego wlozyc.
        Ale ogolnie, mimo wszystko, mysle, ze to dobry sprzet na poczatek, zwlaszcza
        dla dziewczyny.





        • goha66 Re: witam was serdecznie 17.11.05, 06:42
          zapomniałaś dodać Magda, że GSa jest "szyta" na niezbyt wysokie dziewczyny,
          jakkolwiek Ty i Twoje długie nogi poczynacie sobie na niej śmiało :) Co do
          Kośka - już dawno przywykłam, że jak mówi to znaczy, że wie i warto go
          słuchać... Pozdrawiam Kraków i smoka ;) Goha
          • sarawi :) 17.11.05, 14:27
            oj Goha,Goha,chcesz,zebym wpadla w samouwielbienie przez te nogi? ;)
            A wracajac do tematu - nie jest tak zle,duzo gorzej by pewnie bylo dosiadajac
            malego bandziorka,do ktorego tez sie przymierzalam na samym poczatku.Aczkolwiek
            masz racje - gdyby siodlo bylo ciut wyzej,nie pogniewalabym sie :)
            • cien1100 Re: :) 17.11.05, 14:33
              Wrzuć jakieś zdjęcie,to może sama w to uwielbienie nie będziesz wpadała;)
            • rider79 Re: :) 17.11.05, 15:06
              > A wracajac do tematu - nie jest tak zle

              :) Skromnie powiedziane
              A do efjoty to w ogóle jak ulał pasują:)

              Kosiek
    • rider79 3gr o gs pincet, było Re: witam was serdecznie 15.11.05, 14:38
      powitać

      Jeżeli to kolejny gs pincet, to chyba w końcu coś napiszę.
      Zastrzegam, że to moja prywatna opinia. Od każdej reguły są wyjątki. Być może
      istnieją egzemplarze, o których nie można powiedzieć tego, co poniżej. Ponieważ
      trochę tych maszynek jest w waszym posiadaniu, w żadnym wypadku nie mam zamiaru
      piętnować konkretnego egzemplarza konkretnej osoby. Nie przyjmuję żadnych
      pretensji, że psuję rynek na ten model i teraz na pewno już żadna z was nie
      będzie mogła się swojego pozbyć.

      Większość gs pincet, która jeździ po PL pochodzi ze wczesnych lat 90tych, w
      związku z tym ma za sobą parenaście sezonów. 11 * taki sobie przebieg 7-8 tys
      km w sezonie to daje około 80 tys km (w 90% ogłoszeń parunastoletnich i
      starszych sprzętów przebieg nie przekracza 40 tys, ciekaaawe).

      Silnik 500 nie jest aż tak trwały i nie do zdarcia, jak silniki większych
      sprzętów. Tymczasem zazwyczaj w towarzystwie innych sprzętów bywa sprzętem
      najsłabszym, co oznacza, że musi być piłowany pod czerwone, żeby nadążyć za
      innymi.

      Z razji gabarytów i osiągów często bywa kupowany "jako pierwsze moto". Jeżeli
      kupujesz egzemplarz jako n-ty właściciel, a każdy poprzedni używał go
      jako "pierwsze moto" można sobie wyobrazić, w jakim sprzęt może być stanie,
      poobijany i podpicowany ze wszystkich stron, no bo się glebi, a silnik
      zakatowany, bo się nie umie go poprawnie obsługiwać, oszczędza na planowanych
      regulacjach i wymianach itp. Może szanowne właścicielki szanują sprzęty, ale
      proszę sobie wyobrazić, że którymś poprzednim właścicielem był "ziutek co to
      właśnie sprzedał demoluda, kasy miał tyle, co na moto i ani grosza więcej,
      przyzwyczajony do napraw w komórce za pomocą młotka i przecinaka, a sprzęt
      służył mu do lansowania i katowania po okolicy"

      Kumpel prowadzący serwis moto nie przyjmuje już zleceń na grzebanie w gsach.
      Przez jego ręce przeszło parę takich sprzętów, stwierdził, że roboty od groma,
      a efektów nie widać. Mówił o sypiących się skrzyniach biegów, niemożności
      ustawienia zużytych gaźników, problemach z elektryką. Trzeba włożyć potem w
      części kupę kasy i czasu, w robiciznę również, a rachunek opiewający na >50%
      wartości sprzęta może zaszokować.

      Nie ma co liczyć, że statystyczny paronastoletni gs pincet z polskiego rynku za
      4-5-6 tys z realnym przebiegiem powyżej 70 tys to będzie rewelacyjny sprzęt i
      nie będzie więcej kosztował właściciela kasy, czasu i nerwów. Chyba, że
      poprzedni właściciel okaże dowody przeprowadzonych napraw, inaczej czekają one
      przyszłego właściciela.
      Co do nowszych sprzętów, max 7 letnich, narzekań właścicieli słyszałem mniej,
      może temu, że mniej zużyte, albo z biegiem lat fabryka poprawiła to i owo i
      wyleczyła z "błędów młodości"

      Zastanawia mnie, czemu dużo mniej słyszałem o awaryjności porównywalnych
      względem gabarytów i osiągów CB500 albo ER5. Czy temu, że jest ich znacznie
      mniej i są nieco droższe, czy temu, że jednak są solidniejsze, niż sztandarowy
      wyrób Suzuki "dla mas"

      Chętnie popolemizuję, może sprowokuję jakąś ciekawą dyskusję:)

      Pozdrówki dla wszystkich
      Kosiek

      Pees. Na pierwsze moto zawsze polecałem i będę polecał MZ ETZ (jakąkolwiek)
      • sarawi :) 17.11.05, 18:02
        rozumiem, ze niby do Twojej efjoty? :>
        oj Kosiek, Kosiek ... :P
        • rider79 Re: :) 17.11.05, 18:24
          :) A co, przecież mam dowód w postaci fotograficznej:)

          Kosiek
          • sarawi ... 17.11.05, 18:53
            ani sie waz !!!
            • goha66 Re: ... 21.11.05, 12:09
              ja tam się nie chcę wtrącać :D.... ale dlapoczego ma sie nie ważyć??.... to
              bardzo ładne zdjecie :D
              • sarawi :) 21.11.05, 13:26
                To bylo do Koska skierowane :P ale jesli Tobie rowniez zachciewa sie takich
                pomyslow, to ... ANI SIE WAZ :>
                • goha66 Re: się nie boję :P 22.11.05, 06:18
                  I nie wiem czy to groźba czy obietnica :D
                  • sarawi się nie boję :P 22.11.05, 07:18
                    ... ech, no bo niestety, prawde mowiac, nie masz czego :)
                    Doprowadzic mnie do prawdziwej zlosci jest naprawde ciezko, ale ... jak juz sie
                    komus uda - ojojjj ...
                    • rider79 Re: się nie boję :P 22.11.05, 10:26
                      Kto się czubi, ten się lubi :>
    • misiabella Re: witam was serdecznie 22.11.05, 17:36
      O kurczę,jeszcze tylko ja się nie przywitałam z Tobą!A więc wiiitam serdecznie!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka