23.11.05, 12:00
sama sobie narobiłam na nową FAnnie Flagg. Dizęń taki smutny, ponury, tzreba
się jakoś rozweselić, więc podjęłam czynności zmierzające do zaspokojenia
smaka - innymi słowy, nabyłam tęże i zobaczymy.
Obserwuj wątek
    • brunosch Yoma! litości 23.11.05, 12:09
      nie tu! Wiem, że to dowcip językowy i mała prowokacja werbalna, ale umówmy się:
      [apetyt], [ochota], [smak] i cokolwiek innego, lecz proszę - nie
      smaka-sraka-bylejaka! Mam straszliwą alergię na [smaka].
    • braineater Re: Smaka 23.11.05, 12:13
      Jak się kcesz rozbawic, to wejdź do jakiejś Taniej Jatki (copyright by jottka:)
      i nabądź za sumę obłędną złotych dwóch, książkę pana Jurija Łukina "Purpurowa
      Aura Protopargatora". Ja wczoraj nabyłem, wczoraj skonsumowałem i jeszcze mi
      się morda cieszy. W skrócie - bułyczowszczyzna, ale ciut bardziej rubaszna - o
      tym, jak skrzaty, elfy, gnomy i reszta magicznego tałatajstwa obaliły komunizm
      w Rosji, a teraz walczą z prawosławnymi komunistami.
      Miła pierdołka na póltorejgodzinki w wannie:)

      P:)
      • jottka eee? 23.11.05, 13:23
        to jezd ogólne określenie, którym sie posługuje, a nie mój prywatny wynalazek

        poza tym flagg na allegro od bodaj tygodnia po cenie okazyjnej:)
      • yoma Re: Smaka 23.11.05, 14:06
        zakonotowałam, dzięki

        a co do używalności słów różnych, to się odczepta. Ten ma alergię na sorry
        winnetou, ten na kwa mać, ten na maleńki, ten na smaka, jak tak dalej pójdzie,
        przyjdzie się na migi porozumiewać, żeby nikogo broń bogowie nie urazić.
        Grzeczną prośbę przyjmuję do wiadomości, ale nie wiem, czy uwzględnię,
        wybaczcie.

        (A dlaczego się wchodzi do jatki? Bo się ma smaka na to, co w jatce sprzedają!
        O!)
        • staua Re: Smaka 24.11.05, 02:14
          Nie moge sie przekonac do Flagg, bo (jak mi uswiadomiono kiedys na FK) niefortunnie zaczelam, od
          "Standing in the Rainbow", ktore zupelnie nie przypadlo mi do gustu (najpierw bylo jeszcze OK, ale
          potem coraz bardziej sie nudzilam).
          A dzis w supermarkecie mignelo mi "A Redbird Christmas" i wlasnie sobie pomyslalam, ze moze czas
          wykonac nastepne podejscie.
          • jottka Re: Smaka 24.11.05, 08:44
            no bo trzeba zaczynać od filmu:) tzn. od 'smażonych zielonych pomidorów' z kathy
            bates i jessicą tandy
            • crazy.berserker Re: Smaka 24.11.05, 09:16
              > no bo trzeba zaczynać od filmu:) tzn. od 'smażonych zielonych pomidorów' z
              kathy bates i jessicą tandy

              To jest uwaga bardzo słuszna - bo film wyjatkowo udanie wprowadza w atmosferę
              ksiązek F.F. Nie wiem kto wpadł na genialny pomysł zeby go dodawać w formie
              bonusa do gazety - ale kto by to nie byl, chwała mu za to i pokłony. Marzy mi
              sie jescze w wydaniu gazetowym (bo w slepach DVD nie uświadczysz) Nosferatu,
              symfonia grozy Murnaua i 12 gniewnych ludzi - ale kto by takie filmy do gazet
              dokładał, jeśli mozna American Pie ku uciesze pryszczatych nastolatków umieścić
              • stella25b Re: Smaka 24.11.05, 09:19
                Film jest ok ale ksiazka bez wczesniejszego "filmowego wstepu" jest moze nawet
                bardziej ok.
              • mamarcela Re: Smaka 24.11.05, 09:24
                Już nie narzekajmy. :) Bo dzięki gazetom mam kilka naprawdę w porządku filmów.
                A jeśli chodzi o "Smażone" to nie tylko film był. Ostatnio nabyłam za całe 4.90
                książkę. Ot tak na wszelki wypadek, gdyby zaginęła, albo ktos miły jej bardzo
                pożądał.
                Ja lubię jeszcze bardzo "Witaj na świecie maleńka".

                "od dzieciństwa lubiłem syreny"
                • crazy.berserker Re: Smaka 24.11.05, 11:31
                  > Ja lubię jeszcze bardzo "Witaj na świecie maleńka".

                  A czy to film?, czy ksiązka? - i czy też autorstwa F.F?
                  • mamarcela Re: Smaka 24.11.05, 11:45
                    To jest książka. O filmie nic nie wiem. Autorstwa F.F jak najbardziej. Jeszcze
                    na taka paranoję nie cierpię, żeby w wątku o F.F podawać książkę innego autora
                    i tego autora nie podawać. :))
                    Książka gruba, niebieska, o dzienikarce telewizyjnej. Wydana kilka lat temu w
                    serii z kameleonem, salamandrą, albo jakimś innym gadem. Niestety szczegółów
                    nie mogę sprawdzić, bo była szwagierka ode mnie pożyczyła.

                    "od dziecństwa lubiłem syreny"
                • griszah Re: Smaka 24.11.05, 12:44
                  mamarcela napisała:

                  > Już nie narzekajmy. :) Bo dzięki gazetom mam kilka naprawdę w porządku
                  filmów.
                  Ja też kilka filmów Woody'ego Allena mam dzięki zakupieniu bodajże "Gali"
                  (wyjątkowo im się udało) a ostatnio "Naj" z "Między słowami". Pisemka już dawno
                  fermentują na jakimś wysypisku a ja cieszę się filmami. Ale w zasadzie nie
                  warto kupować filmu z pismem bo za kilka tygodni można bez problemu za 5 PLN
                  kupić ze stoliczka wszystko co było dołączane do gazetek.
                  Pozdrawiam.
                  • mamarcela Re: Smaka 24.11.05, 12:52
                    Oj niestety nie wszystko, bo mnie okrutny sąsiad zwany "lutnikiem" podprowadził
                    był kilka filmów i one są akurat nie do odkupienia ("Szósty
                    zmysł", "Porozmawiaj z nią" i "Pret a porter"). Ale faktem jest, że większość
                    nie tylko na stolikach dostępna, ale także wraca w pismach
                    tańszych, albo ciekawszych (typu np "Mieszkanie", które za 5,99 już warto
                    kupić). Albo wręcz po dwa dają - ja np. "Między słowami" kupiłam w komplecie
                    z "21 gram". :)Ale np. "Noc na Ziemi" i "Absolwenta" kupiłam bez wahania w
                    pierwszym rzucie, ajka se ne wrati, to co wtedy?
                    P>:)

                    "od dzieciństwa lubiłem syreny"

                    • braineater Prosba 24.11.05, 13:10
                      do stolicznego TwArzystwa przede wszystkiem, bo pare tygodni temu - połowa
                      pandziernika, czy jakos tak, w Kobiecie na gorąco, czy czymś podobnym, ukazał
                      się był Młody Adam. I oczywiście przegapiłem:(
                      A moje szpieguny warszawskie donoszą iż tamoj, na Dworcu Centralnym
                      wyspecjalizowany sztand jest z gazetówkami i można nabyć wszystko, co wyszło,
                      za pieniadz jakiś smieszny. I tu prośba: kupilibyście, przysłalibyście,
                      skąpalibyście się w strugach mej wdzięczności?:)
                      Plllllllizzzzz:)

                      P:)
                      • mamarcela Re: Prosba 24.11.05, 13:14
                        Postaramy się, bo też nie mamy. To było w ramach redycji i w moich okolicach
                        nie było tego filmu tylko jakieś inne badziewie. W razie niepowodzenia służę
                        divixem.
                        Ale będziemy się starać.:)
                        • griszah Re: Prosba 24.11.05, 13:32
                          Ja też się rozejrzę - może nawet dziś? I jak będzie to kupię i dam znać (a
                          potem się okaże, że mamy nadkomplet :) i sami wystawimy stoliczki z "Adamem").
                          Pozdrawiam.
                          • mamarcela Re: Prosba 24.11.05, 13:35
                            Jak kupisz to daj znać - gdzie? , bo ja okrutnie przeziebiona jestem i przez
                            kilka dni najbliższych niezdatna do rozglądania.
                            A filmy można wymieniać na stoliczkach podobno. Ja mam sporo podwójnych więć
                            gdyby ktos chciał to mogę słuzyć listą.
                            p.:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka