Tradycyjnie juz u mnie....jak trwoga to na forum

Doradzcie cos, bo juz nic nie wiem. Z moim wetem nie moge sie skontaktowac od rana, pewnie gdzies pojechal.
Ale do rzeczy. Mamy nowego mieszkanca. Bure jest kocim dzieckiem na ok 6 mcy, juz wykastrowany. W ostatni poniedzialek okazalo sie, ze ma 1 faze KK. Dostal jakies piku ( chyba z antybiotykiem, ale bylam tak przejeta, ze nie doslyszalam co wet mowil ), a od wtk wieczor bierze METACAM, bo slina zaczela sie z niego lac jak woda

We wtorek chyba odmowil jedzenia i picia na ok 24h. Po konsultacjach telefonicznych z wetem zaczelam mu podawac papke strzykawka. Po 3-4 razach kotek doszedl do wniosku, ze woli sam zjesc niz zebym go szprycowala. I bylo ok: jadl i pil. Do kuwety chodzi i kupke robi. Ale od wczoraj rano znowu nic nie zjadl i juz nie chce sam jesc po "wrzutach strzykawka". Ale napil sie sam i ja tez mu wlewam strzykawka.
Ma zapchany nos ( robia mu sie czasami banki ), slysze jak charczy przy oddychaniu. Rozumiem, ze nie ma smaka na jedzenie, bo wech tez zatracil ale martwie sie ile tak mozemy czekac.
W pndz tez mial kropelki ( bo mial tez pchly i swierzb ). Kotek slabiutki, nie chce za bardzo chodzic. Przedwczoraj ruszal sie razniej, wczoraj mniej, a dzis chce tylko spac. Ja wiem, ze KK to wstretne chorobsko i ciagnie sie, ale od pndz zeby nie bylo wiekszej poprawy? Fakt, nigdy nie przerabialam tej choroby od 1 fazy jak z Burym kiedy zaczal kichac. Arthur przyszedl do domu juz z glutami wylewajacymi sie z oczow. No i martwie sie. Wydaje mi sie, ze to jednak dlugo.
Teraz 2 pytanie: Psica nosi obroze antypchelna foresto, od 2 dni nowiutka, bo stara przestala dzialac. Czy moze to miec jakis wplyw na Burego, ktory ma b duzy kontakt z psica? Psica przychodzi do niego, przytula sie. Niby tak sobie mysle, ze producent raczej powinien przewidziec fakt, ze dane zwierze ma kontakt z innym zwierzem. No wiecie, ze np ma sie 3 psy o roznej masie ciala i te psy nosza obrozki dopasowane do tej masy....wiec jesli sypiaja ze soba, sa wtulone w siebie to czy dawka chemii z oborek nie przekroczy danej dawki? Juz nic nie wiem ale mi sie wydaje, ze kotel za bardzo lichy jest i moze ta obroza go podtrula.
Ma ktos jakies rady, spostrzezenia?
Z gory dziekuje
Agnieszka