wesola_kicia 02.02.06, 12:24 mężatka bo mam jedno pytanie a ona może mi pomóc Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
malmoni20 Re: czy jest tu jakaś....? 02.02.06, 13:06 a niemężatka Ci nie moze odpowiedziec na pytanie? Odpowiedz Link Zgłoś
villamos Re: czy jest tu jakaś....? 02.02.06, 13:33 nie mam męża, to nawet i pytania nie usłyszę ;) Odpowiedz Link Zgłoś
beautiful.day.monster Ale gdybyś.... :) 02.02.06, 13:36 miał żonę, to ona by pogadała z kicią, a potem by zdała posłusznie relację mężowi. :) Odpowiedz Link Zgłoś
villamos Re: Ale gdybyś.... :) 02.02.06, 13:38 a może kicia robi listę mężatek :)))? proponuję kontaktować się z nią na jakimś osobnym nicku w tej sprawie Odpowiedz Link Zgłoś
litania Re: Ale gdybyś.... :) 02.02.06, 13:40 no bo zacznę podejrzewać,że kicia na polecenie forumowych panów robi listę mężatek Cel? Po pierwsze -odsiew tych zajętych Po drugie-podanie materiału na dyskretne kochanki Do wyboru:) Odpowiedz Link Zgłoś
adams_kip Re: czy jest tu jakaś....? 02.02.06, 13:47 Vill czas juz wyjsc za maz ;) Odpowiedz Link Zgłoś
litania Re: czy jest tu jakaś....? 02.02.06, 13:52 mnie by się przydała dobra żona..... poprałaby,posprżatała,poprasowała,ugotowała coś dobrego..... hmmmmmmmmmmm Odpowiedz Link Zgłoś
adams_kip Re: czy jest tu jakaś....? 02.02.06, 13:55 moze na poczatek dobra gospodyni domowa? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
wesola_kicia Re: czy jest tu jakaś....? 02.02.06, 13:57 dobra jak na mój kiepski nastrój macie dobre poczucie humoru pytanie już zadałam odpowiedz dostałam więc nie martwcie się żadnych badań wolnego rynku nie robie Odpowiedz Link Zgłoś
gosiak_75 Re: czy jest tu jakaś....? 02.02.06, 13:59 Kicia to na poprawę humoru zajrzyj do skrzynki :) Odpowiedz Link Zgłoś
adams_kip Re: czy jest tu jakaś....? 02.02.06, 13:59 a szkoda ze to nie sa zadne badania ;) Odpowiedz Link Zgłoś
litania Re: czy jest tu jakaś....? 02.02.06, 13:58 eeeeeee żona tańsza w utrzymaniu:)) i nie musisz jej dawać wychodnego:) Odpowiedz Link Zgłoś
adams_kip Re: czy jest tu jakaś....? 02.02.06, 14:02 tansza? zobacz ile na poczatek trzeba zainwestowac? ;) to taka inwestycja dlugodystansowa ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
beautiful.day.monster Bo sama jak chce 02.02.06, 14:05 bierze sobie wychodne. Gosposie są potulne bo się boją że stracą prace i nie pyskują, z zonami jest odwrotnie. :/ Odpowiedz Link Zgłoś
litania Re: Bo sama jak chce 02.02.06, 14:10 taaaaaa to dlaczego panowie biorą sobie żony a nie gosposie?:))) Odpowiedz Link Zgłoś
beautiful.day.monster Wiesz co chciałem napisać :) 02.02.06, 14:11 *****, dobrze wiesz dlaczego. Odpowiedz Link Zgłoś
beautiful.day.monster >no jestem...od półtora roku...słucham 03.02.06, 09:51 No olowa, MĘŻATKO, dawaj, poradź kici, przedstaw jej swoje życiowe kredo, które objawiłaś ludzikowi. Nieważne, jaki tak naprawdę kicia ma problem, bo „..takie życie...dla pewnych chwil warto żyć, przecież tylko te właśnie dziwne historie są warte zatrzymania się na moment i poczucia, że mimo całego zła tego świata zdarzają się chwile, gdy coś szepcze do ucha, że bywa miło...” Po co się kicia przejmuje, jaki problem by nie miała pewnie spotka ją taka niezwykła chwila w zyciu kiedy wbrew całemu złu tego świata będzie jej miło. I niech sobie żyje i czeka. Ty się właśnie doczekałaś. GRATULUJEMY ! ! ! Odpowiedz Link Zgłoś
villamos Re: >no jestem...od półtora roku...słucham 03.02.06, 11:01 Monster, masz dziś zły biorytm? Śniegu nie lubisz :)? Nie widzę źdźbła sensu w tym poście. To znaczy widzę - porady suflera i to dotyczące innej sztuki :), ale z takimi zapraszamy na prive'a. Odpowiedz Link Zgłoś
olowa Re: >no jestem...od półtora roku...słucham 03.02.06, 12:04 co ty możesz wiedzieć o mnie? o moim małżeństwie? jesteś sam...? i twoje życie nie jest " takie"? a twoje ostre komentarze...mocno świadzą o tobie i twoim zgorzknieniu. A może kicia ma ten sam problem co ja...? zacznij kochać siebie, bo nie zaznasz w życiu ani dziwnej historii, ani momentów, w których zda się tobie, że nie jest tak źle. powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
matka.joanna.od.aniolow spokojniej 03.02.06, 12:23 z bożym miłosierdziem proszę:)) z miłością bliźniego.... a nie z nienawiścia:)) Odpowiedz Link Zgłoś
beautiful.day.monster MATKO :))) 03.02.06, 12:27 Przyjmij moją skruchę. Wybacz. Ale spowiedź, to tylko na privie. Odpowiedz Link Zgłoś
wesola_kicia Re: czy jest tu jakaś....? 02.02.06, 18:32 już nie potrzebna dowiedziałam się co miałam dowiedzieć i nadal nie wiem co robić:( Odpowiedz Link Zgłoś
litania Re: czy jest tu jakaś....? 03.02.06, 12:34 matka pewnie nastawi drugi policzek:) już taka natura zakonnic:) Odpowiedz Link Zgłoś
wesola_kicia wam się wydaje ,że .... 03.02.06, 13:24 podjęcie decyzji na cełe życie jest łatwe tak naprawde nic o mnie nie wiecie nie wiecie jakie mam myśli co teraz czuje kogo mam wybrać całe moje życie było kijowe same zdrady się w nim pojawiały a teraz jak zaczeło się "układać" znowu szlak wszystko trafia Odpowiedz Link Zgłoś
wesola_kicia Re: wam się wydaje ,że .... 03.02.06, 13:30 mi już nawet psychiatra nie pomoże Odpowiedz Link Zgłoś
malmoni20 Re: wam się wydaje ,że .... 03.02.06, 13:38 a dlaczego tak sądzisz? byłaś juz u psychiatry? możen nie trafiłaś na właściwego Odpowiedz Link Zgłoś
olowa Re: wam się wydaje ,że .... 03.02.06, 13:42 nigdy nie jest aż tak źle, nie można się tak nakręcać. Im więcej coś analizujemy, zgłębiamy - dochodzimy do wniosku, że nic nie wiemy i nie rozumiemy... Odpowiedz Link Zgłoś
villamos Re: wam się wydaje ,że .... 03.02.06, 13:38 kicia, podejmowanie decyzji w ogóle nie jest łatwe, a zwłaszcza odważne, konsekwentne ich stosowanie tak, nie wiem, ale skoro piszesz, to i staram się odpowiadać (choć nie mam męża :>) kogo wybrać? to zależy czy mówimy o cechach człowieka, czy o jakiejś dostępnej "puli". o tym pierwszym mogę porozmawiać Odpowiedz Link Zgłoś
wesola_kicia Re: wam się wydaje ,że .... 03.02.06, 13:50 cechy ,charakter obaj coś dla mnie znaczą Odpowiedz Link Zgłoś
beautiful.day.monster Kicia.... bigamia :))) 03.02.06, 14:07 to odwieczny problem :))) Odpowiedz Link Zgłoś
wesola_kicia Re: :))) 03.02.06, 14:19 .................................................. Odpowiedz Link Zgłoś
beautiful.day.monster Oj joj ;)) 03.02.06, 14:27 to było do poprzedniego posta. ::))) Odpowiedz Link Zgłoś
wesola_kicia Re: Oj joj ;)) 03.02.06, 14:37 aha mała prośba vill skasuj ten post Odpowiedz Link Zgłoś
wesola_kicia Re: Kicia.... bigamia :))) 03.02.06, 14:19 hahaha dowciapny poprosze o więcej dowcipów Odpowiedz Link Zgłoś
villamos Re: Kicia.... bigamia :))) 03.02.06, 14:22 wybierz dojrzalszego [proste??] Odpowiedz Link Zgłoś
villamos Re: Kicia.... bigamia :))) 03.02.06, 14:26 ja tu nie jestem stroną :), wybierz dojrzalszego Odpowiedz Link Zgłoś
wesola_kicia Re: Kicia.... bigamia :))) 03.02.06, 14:29 dzieki tobie wybrałam:) tylko jak przekazać wiadomość Odpowiedz Link Zgłoś
litania vill 03.02.06, 15:52 czy mi się wydaje,czy to były oświadczyny....? na twoim miejscu bym się zastanowiła:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
beautiful.day.monster Dobrze ...:))) 03.02.06, 14:26 dowcipy na @... tu się nie znają na żartach :))) Odpowiedz Link Zgłoś
beautiful.day.monster No nie ze wszystkimi...:))) 03.02.06, 14:32 z jednym, słów mu brak, to co mu będę mózg katował? :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
wesola_kicia Re: No nie ze wszystkimi...:))) 03.02.06, 14:34 nie wiem Ty już wiesz lepiej odemnie Odpowiedz Link Zgłoś
olowa Re: No nie ze wszystkimi...:))) 03.02.06, 14:35 taaak, on wie wszystko, taki dobry jest Odpowiedz Link Zgłoś
beautiful.day.monster Olewa jesteś...:))) 03.02.06, 14:45 bardzo mściwym ludzikiem. Przypominasz mi kogoś? Dowidzenia Odpowiedz Link Zgłoś
fantka Re: Olewa jesteś...:))) 06.02.06, 18:02 > wesola_kicia napisała: > czy jest tu jakaś....? > mężatka > bo mam jedno pytanie > a ona może mi pomóc Wiele lat byłam mężatką... Odpowiedz Link Zgłoś
olowa Re: Olewa jesteś...:))) 07.02.06, 11:07 cudnie, jeśli ktos może powiedzieć, że niczego w życiu nie żałuje...żałuję, ale ja nie mogę tak powiedzieć Odpowiedz Link Zgłoś
wesola_kicia Re: Olewa jesteś...:))) 07.02.06, 13:47 nie wiem czy są ludzie czego niczego nie żałują Odpowiedz Link Zgłoś
olowa Re: Olewa jesteś...:))) 07.02.06, 14:30 a jeśli tak twierdzą...? wierzyć im? przecież to dość trudne - nie żałować niczego, absolutnie niczego w swoim życiu... Odpowiedz Link Zgłoś
wesola_kicia Re: Olewa jesteś...:))) 07.02.06, 14:33 powiem Ci otwarcie żałuje swojej decyzji ale nie żałuje,tego że tu jestem Odpowiedz Link Zgłoś
olowa Re: Olewa jesteś...:))) 07.02.06, 14:47 ja żałuję kilku decyzji...cholera mnie jasna bierze czasami na myśl o mnie sprzed lat! Odpowiedz Link Zgłoś
wesola_kicia Re: Olewa jesteś...:))) 07.02.06, 14:54 tylko u Ciebie,to stare dzieje, a u mnie nowe z przed kilku dni i za póżno,żeby je naprawić Odpowiedz Link Zgłoś
olowa Re: Olewa jesteś...:))) 07.02.06, 15:01 te sprzed kilku dni też mają potencjał "żałowania" w przyszłości...ale o tym nie myślę, bo wydarzenia dziejące się są takie...przyjemne, leciutkie... A tak w odpowiedzi na Twój post: nie da się zmienić? czy nie chcesz? bo zmienić można w zasadzie zawsze...trzeba mocno chcieć, nie martwiąc się o spadającą z głowy koronę, zawalczyć wbrew nizom i wyżom!! Odpowiedz Link Zgłoś
wesola_kicia Re: Olewa jesteś...:))) 07.02.06, 16:14 choćbym bardzo chciała nic już nie zmienie to był błąd którego nie naprawie coż jakoś musze żyć dalej Odpowiedz Link Zgłoś
adams_kip widzac Wasze posty 03.02.06, 14:41 wyglada to jak nasz zacny sejm :)) niezla bitwa :) Odpowiedz Link Zgłoś
malmoni20 Re: widzac Wasze posty 03.02.06, 14:43 no co Ty Adams, do posłów to im jescze troche brakuje ;) Odpowiedz Link Zgłoś