olowa 07.02.06, 16:11 Coś miłego, ciepłego...co pozwoli nam nie płakać nad kończącym się dniem... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
beautiful.day.monster Monster znów się położy wieczorem ... 07.02.06, 16:17 na hamak i może dziś spadnie do niego z gałęzi kicia :))) Odpowiedz Link Zgłoś
wesola_kicia Re: Monster znów się położy wieczorem ...:) 07.02.06, 16:18 miałeś go rozłożyć minionej nocy znowu zleciałam z łóżka:( Odpowiedz Link Zgłoś
beautiful.day.monster Pewnie zleciałaś .... 07.02.06, 16:20 Nie z tej strony. :( Dziś będą dwa hamaki :) Odpowiedz Link Zgłoś
olowa Re: Pewnie zleciałaś .... 07.02.06, 16:40 gdybym była mściwa to ponownie bym nadepnęła na ogon ... a jednak nie - miłego popołudnia i śpij dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
olowa Re: Ale musiałaś... 07.02.06, 16:51 no nie musiałam...poprawię się. Aczkolwiek musisz przyznać, że złamałam konwencje naszych stosunków... Odpowiedz Link Zgłoś
wesola_kicia kurcze już nic nie pojmuje:( 07.02.06, 16:53 monster czytaj na "futrzaku" olowa-czy ja coś zawiniłam?? Odpowiedz Link Zgłoś
olowa Re: kurcze już nic nie pojmuje:( 07.02.06, 16:54 nie, absolutnie niczemu nie jesteś winna! jakieś szumy... Odpowiedz Link Zgłoś
wesola_kicia Re: kurcze już nic nie pojmuje:( 07.02.06, 16:55 jakoś dziwnie się poczułam Odpowiedz Link Zgłoś
olowa Re: kurcze już nic nie pojmuje:( 07.02.06, 16:58 nie ma , nie było sprawy.... Odpowiedz Link Zgłoś
olowa Re: kurcze już nic nie pojmuje:( 07.02.06, 17:01 jak na zimę, na "ciche dni" (konsekwencja moich niegdysiejszych decyzji), na ewidentną niechęć niektórych...to całkiem nieźle A Ty dajesz radę? Odpowiedz Link Zgłoś
wesola_kicia Re: kurcze już nic nie pojmuje:( 07.02.06, 17:06 jakoś daje,ale mam już dość najchętniej zapadłabym się pod ziemie. konsekwencje decyzji pozosaną ale liczy się to ,że mam przyjacół na których moge liczyć Odpowiedz Link Zgłoś
olowa Re: kurcze już nic nie pojmuje:( 08.02.06, 10:36 nie zapadaj się, szkoda... pzyjaciele - dobra rzecz, ale lepiej byłoby, gdyby każdy liczył głównie na siebie... Odpowiedz Link Zgłoś
beautiful.day.monster Moj ty droga..... 07.02.06, 16:54 NIE MA ŻADNEJ KONWENCJI NASZYCH STOSUNKÓW Odpowiedz Link Zgłoś
olowa Re: Moj ty droga..... 07.02.06, 16:55 zawsze jest jakas konwencja...a ta jest do ... Odpowiedz Link Zgłoś
wesola_kicia Re: Pewnie zleciałaś .... 07.02.06, 16:42 a no widzisz mogłeś to przewidzieć dziesiaj czekaj na mnie:) buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
beautiful.day.monster O kurde.... 07.02.06, 16:46 A monster jest jeden. :( Co pół godziny będę się przenosił z hamaka na hamak. Albo nie co 15 minut, eeee lepiej co 10ęć :))) Odpowiedz Link Zgłoś
wesola_kicia Re: na schyłek dnia... 07.02.06, 16:17 słucham ulubionej piosenki skończyłam wiersz(który zaczęłam pisać w listopadzie) oglądam zdjęcia i pozostaje mi myśleć,że jutro będzie lepszy dzień bo myśleć o facecie to strata czasu Odpowiedz Link Zgłoś
juanita33 Re: na schyłek dnia... 07.02.06, 16:19 dzień jeszcze się nie kończy jeszcze sporo przed nami :) Odpowiedz Link Zgłoś
olowa Re: na schyłek dnia... 07.02.06, 16:23 fakt...przede mną jeszcze sporo zajęć dzisiaj. poproszę o motywację Odpowiedz Link Zgłoś
juanita33 Re: na schyłek dnia... 07.02.06, 16:25 motywacji niestety nie pożyczam każdy musi znaleźć sam. nie ma lekko :) Odpowiedz Link Zgłoś
olowa Re: na schyłek dnia... 07.02.06, 16:28 ja bym pozyczyła, gdybym miała...trudno Odpowiedz Link Zgłoś
juanita33 Re: na schyłek dnia... 07.02.06, 16:29 pożyczona nie działa zbyt długo warto szukać Odpowiedz Link Zgłoś
olowa Re: na schyłek dnia... 07.02.06, 16:34 pożyczona może być zaczątkiem tej własnej... Odpowiedz Link Zgłoś
wesola_kicia motywacja 07.02.06, 16:44 4 filiżanki kawy sernik troszke kokosu a jutro znowu wizyta mechanika:( Odpowiedz Link Zgłoś
villamos Nie będzie ani miło, ani ciepło :) 07.02.06, 19:26 Próżnym jest płacz nasz i nikłe jego owoce. Każda następna [tak, już ta następna] chwila przyniesie Ci radość, jeśli uwolisz ją z siebie. Wystarczy być silnym swoimi decyzjami, nie żałować, patrzeć w przód i przyjrzeć się choćby filurnemu płatkowi śniegu gdzieś na parapecie. Więcej nie podpowiem ;). Odpowiedz Link Zgłoś
litania Re: Nie będzie ani miło, ani ciepło :) 07.02.06, 19:43 o...... a jak u mnie roztopy,nie ma śniegu?:)) to co? Odpowiedz Link Zgłoś
olowa Re: Nie będzie ani miło, ani ciepło :) 08.02.06, 09:42 mmm...przyznam, że dość motywująca motywacja... Z "nieżałowaniem" troszkę gorzej:( Odpowiedz Link Zgłoś
olowa Re: Nie będzie ani miło, ani ciepło :) 08.02.06, 09:44 cd...powyższy post do vill'a Odpowiedz Link Zgłoś
villamos Re: Nie będzie ani miło, ani ciepło :) 08.02.06, 09:49 tak, można się domyślić, że nie do roztopów ;) nie mówmy o żalu, co najwyżej o złości Odpowiedz Link Zgłoś
olowa Re: Nie będzie ani miło, ani ciepło :) 08.02.06, 10:31 złość jest lepsza? Moja prowadzi do opłakanych skutków...A żal? też dokuczliwy jest baardzo, ale chyba przysparza mniej problemów, cierpię głównie ja... Odpowiedz Link Zgłoś
villamos Re: Nie będzie ani miło, ani ciepło :) 08.02.06, 10:33 Złość na siebie. Trzeba przyjąć, że nasze decyzje są w danym momencie najlepsze, wierzyć w nie i trzymać się ich. Jeżeli kiedyś spojrzymy na to inaczej, możemy być na siebie kontruktywnie źli - ale nie żałować, bo to paraliżuje. Odpowiedz Link Zgłoś
olowa Re: Nie będzie ani miło, ani ciepło :) 08.02.06, 10:35 konstruktywnie źli? Odpowiedz Link Zgłoś
villamos Re: Nie będzie ani miło, ani ciepło :) 08.02.06, 10:42 złość skutkująca konstruktywnymi wnioskami na przyszłość Odpowiedz Link Zgłoś
olowa Re: Nie będzie ani miło, ani ciepło :) 08.02.06, 11:17 ze złością samą w sobie nie mam problemu...ale na tę konstruktywną, budującą panuje deficyt w moim temperamancie:( Aczkolwiek z żalu też można wyciągać wnioski... Odpowiedz Link Zgłoś
litania Re: na schyłek dnia... 07.02.06, 20:36 wino ciekawy facet do rozmowy(i nie tylko:) szerokie łóżko:)) Odpowiedz Link Zgłoś
malmoni20 Re: na schyłek dnia... 07.02.06, 20:45 to jest to co tygrysy lubią najbardziej :) Odpowiedz Link Zgłoś
litania Re: na schyłek dnia... 07.02.06, 20:54 wiedziałam,że ci się spodoba:) ale szczerze mówiąc liczyłam na odzew jakiegoś pana bu.............. Odpowiedz Link Zgłoś
ludzik_ta na przywitanie Nocy: 08.02.06, 12:00 dobra herbata, książka, muzyka, działa niemal zawsze i ukradziony (Współlokatorom) koc w kratkę :) i otwarte okno (aby Noc mogła przyjść) Odpowiedz Link Zgłoś
olowa Re: na schyłek dnia... 08.02.06, 16:10 a na dzisiejszy mój schyłek dnia ( w pracy przynajmniej ) powiem sobie i innym, że narzekamy, że życie tak szybko mija, a robimy wszystko żeby dni upływały jak najszybciej...jak ja dzisiaj... wszyscy nie praktykujący w/w teorii - to nie do was Odpowiedz Link Zgłoś
olowa Re: na schyłek dnia... 09.02.06, 17:41 do jutra Wam! i Waszym myślom, i Waszym opiniom, i Waszym kawom, sernikom, kokosom...Jutro już piąteczek!!! Odpowiedz Link Zgłoś
villamos Re: na schyłek dnia... 09.02.06, 21:31 piątusiunio... lepki, niesforny ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
mumuja Re: na schyłek dnia... 10.02.06, 05:48 piątusieczek, piąsio, wyczekany, nieoczekiwanie wpadł... przetrwamy? Odpowiedz Link Zgłoś
villamos Re: na schyłek dnia... 10.02.06, 08:50 przetrwamy.. na razie do ok. 16 :) byleby nie wpaść w paranoję odliczania godzin do poniedziałku.. Odpowiedz Link Zgłoś
mumuja Re: na schyłek dnia... 09.02.06, 19:34 no dobra: miękkie ramiona i odjazd.... Odpowiedz Link Zgłoś