selavi2
12.02.06, 17:57
Czesc.
Mam 41 lat. Postanowilam zrealizowac marzenie swojego zycia, ktore od 26 lat
nie daje mi spokoju.Chce zrobic prawko i kupic sobie MOTOCYKL. Jak zycie
pokazuje, latwiej mi bedzie o motocykl niz o porzadnego faceta.A i dzieci nie
beda zazdrosne.;-)) Poniewaz mam dokladnie tak, jak juz tu ktos napisal, ze
"Jazda na motocyklu zaspokaja wszystkie moje seksualne potrzeby" :P. I
uwierzcie mi - wiem co mowie! Bo faceci przychodza i odchodza, a maszyna zostaje.
Problem polega na tym, ze nigdy w zyciu nie prowadzilam ani auta ani motocykla.
Pare razy bylam pasazerem i uczestniczylam w paru zlotach, ale...to wszystko
dosyc luzne i duuuzo mlodsze znajomosci.
Mam pytanie do dziewczyn, ktore ostatnio robily prawko, czy latwo sie nauczyc
na kursie czy lepiej mam szukac kogos znajomego, kto sie zlituje i mnie na
jakiejs lace poduczy podstaw?
Uprzedzam, ze szykuje sie na "Junaka" ( takie zastepstwo za H-D), bo ma byc
wolno i glosno.
Troche sie boje, bo moze sie okazac, ze nie mam drygu do prowadzenia
motocykla. Ale przynajmniej sie nie boje tego tak, jak prowadzenia auta.
Troszke tez martwie sie, ze za "dojrzala" jestem na takie ekscesy.
Ale w kwietniu sprobuje.
Napewno bede tu zagladac.
Pozdrawiam.