Dodaj do ulubionych

Męskość - co to jest?

19.02.06, 12:52
Analizując w kilkugodzinnej paranaukowej dyskusji postawy ludzkie i wzajemne
relacje obu płci z pewną nadzwyczaj fachową żeńską siłą naukową Panią
profesor Czarną zaczęliśmy od zadania sobie pytania: "Co to jest męskość?" a
a dalszej kolejności: "co to jest kobiecość?" Teraz kolej na Panią Profesor,
która zacytuje medialne (gazetowe) znaczenie słowa "męskość"
Obserwuj wątek
    • czarnaandzia Re: Męskość - co to jest? 19.02.06, 12:59
      Otóz nie była to parogodzinna dyskusja,tylko może 50 minut,ale wracając do
      tematu.Męskośc dla mnie ,która naczytałą się pism różnorakich oznacza FIUT. W
      ksiązkach też tak piszą!! Nie mam na podorędziu ale zapewniam,że tak czytałam o
      np"jego nabrzmiałej meskości" No i tak sobie dyskutując doszlismy do
      kobiecości.I zupełnie nie wspólgra męskośc i kobiecośc.Bo kobiecośc
      to ...piękno,delikatność,urok,czar.A nasuwa się jedno.skoro męskość to
      FIUT ,kobiecość...
      Dalej nie napiszę bo się wstydzę :)
      • dociek Re: Męskość - co to jest? 19.02.06, 13:55
        Dyskusja Droga Koleżanko była dłuższa, tylko ten aspekt rozpatrywaliśmy ok. 50
        minut. Wg mojej opinii, męskość jest to wartość ogólna, a nie tylko wyłącznie
        organ kopulacyjny. Identycznie należy podochodzić do tego słowa jak do
        kobiecości. Czyli reasumując, jeżeli kobiecość to nie jest wyłacznie pipka, a
        coś wiecej (choćby i to "mięsko" wokół niej oraz inne przyległości) to męskość
        w myśl równouprawnienia - tak samo.
        • rena_gd Re: Męskość - co to jest? 19.02.06, 17:15
          czyli fiut z przyległościami??:)
    • ejno Re: Męskość - co to jest? 19.02.06, 18:37
      A nie można by cholara trochę ładniej np: wafelek vel batonik i brzoskwinka vel
      śliweczka?? :):):)
      • dociek Re: Męskość - co to jest? 20.02.06, 08:35
        Wychodząc z wersji Pani Profesor, że męskość to jednak tylko "fiut", czyli wg
        Ejno (subtelnie) "batonik" należy zastanowić się w dalszej kolejności, jakie
        jest znaczenie pojęcia "męski". Czyżby tak mocne w treści i w sumie chyba
        raczej poztywne określenie "męski" oznaczałoby nic innego tylko: ..ujowy,
        sorry: "batonikowy". A zatem idąc dalej, męski, to wg popularnego ujęcia, taki
        który przyciąga i pociąga erotycznie kobiety - prawdziwy, mocny i atrakcyjny
        facet, jak się patrzy, jest jednak... tylko "batonikowy"? Czyżby to właśnie
        było jego jedynym przydatnym i akceptowanym przez płeć odmienną walorem?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka