Dodaj do ulubionych

kużnice-hej hej

21.02.06, 10:36
TO CO BYŁO MINĘŁO TO CO BYŁO NIE WRÓCI TYLKO WIATR WĘDROWNY WIATR NASZE
PIOSENKI NUCI.... tak śpiewaliśmy!!!!!!!!!!!!
Obserwuj wątek
        • szrod Re: kużnice-hej hej 25.04.06, 19:39
          Witaj ki-ka. To minęłyśmy się, ale ze względu na cytat dobrze zlokalizowałam
          czas. W Kuźnicach byłam od stycznia 86 do końca czerwaca i w październiku m-c(
          poprawka).Z pewnością za to mamy wspólnych znajomych tzw. stałych rezydentów.
          Pozrawiam. Aha- skolioza operacyjna oczywiście jestem:)
          • k-ika Re: kużnice-hej hej 26.04.06, 13:41

            a jak się nazywasz?
            Ankę Szostak znasz? Ona została na dłużej. Agnieszka Leo. Wiesz że Kuźnice
            już zlikwidowane!!! Masz z kimś kontakt? A dlaczego po cytacie??? Chodzi o
            piosenkę? czy małego księcia?
            "...Nie wierz swym oczom, szepnął wiatr
            jeżeli kochasz, sercem patrz..."
            • szrod Re: kużnice-hej hej 26.04.06, 14:42
              Znam i Ankę i Agnieszkę, Gosię- kurcze na F. kumplowała się z Agnieniszką Leo (
              z Gdańska była), Jolkę Krysztofowicz, Marka Wojciechowskiego, Maćka
              Rzeźnikowskiego, Bruna ( z Krakowa, nie pamiętam nazwiska, miał szynę
              rozciagajacą kość udowa zdaje się), pamiętam - ze stałych bywalców- Ryśka (
              brunet na wózku z dystrofią).Wiem, że ośrodek został zlikwidowany. Jestem w
              Zakopanem co roku w zimie i nie mogę się oprzeć. Jadę do Kuźnic i gapię się na
              ten niszczejący budynek i myślę. Taka skaza mi została.Stoję po kolana w śniegu
              i myślę, czy jakieś atomy ze mnie i innych z tamtych czasów unoszą się jeszcze
              wewnątrz.Jestem dogłębnie i na zawsze skażona chorobą :) i licznymi pobytami w
              sanatoriach. Kuźnice były ( mam nadzieję) stacją końcową. Do dziś mam kontakt
              z zaledwie 1 osobą z tamtych czasów. Na studiach kontaktowałam się jeszcze
              intensywnie z 3 lub 4 osobami, ale jakoś wszystko się urywało powoli.
              Chodziło mi oczywiście o słowa piosenki- Maciek był "dyżurnym" graczem i
              wyliśmy razem z nim siedząc pod biblioteką na ziemi(wiesz, tam na końcu
              korytarza chłopaków) i nagrywając naszą twórczość na grundiga.
              Pozdrawiam serdecznie. Personalia podam Ci via mail.
              • k-ika Re: kużnice-hej hej 27.04.06, 11:24
                znam wszystkich których wymieniłaś. Z Anką byłam jescze wcześniej w
                Swiebodzinie. Nas również Maciek uczył tych piosenek i w tym samym miejscu
                śpiewaliśmy i zapewne płakaliśmy. Chciałabym tych ludzi na nowo odnaleźć i
                spotkać tutaj , może się znajdą? Jedną osobę znalazłam ale nie chce tu pisać.
                Nie wiem dlaczego. Ludzie przybywajcie może jakiś zlocik uda się zrobić?????W
                Kuźnicach aby atomy nasze ożyły?
                • szrod Re: kużnice-hej hej 27.04.06, 12:23
                  Z Jolą mam kontakt. Z Markiem widziałam się ostatnio na 4r. studiów.Do końca
                  studiów utrzymywałam także kontakt z Krzyskiem Kaczmarczykiem ( ale jego chyba
                  poznałam później tj. w x.1986.Z Maćkiem kontakt korespondencyjny miałam -zdaje
                  się -do października 1989 albo 90.Myślę, że udałoby się zorganizować
                  zlot.Porponuję, żebyśmy obie pogrzebały w szarych zasobach, może jeszcze kogoś
                  sobie przypomnimy. Marek ostatnio mieszkał w Wa-wie,Maciek w Bydgoszczy, Anka
                  Sz. była chyba z Siedlec nie?Najtrudniej będzie odszukać dziewczyny z uwagi na
                  wysokie prawdopodobieństwo zmiany nazwiska.Sprawdź maila.Pozdrawiam.
                  • k-ika Re: kużnice-hej hej 28.04.06, 11:05
                    z tą listą świetny pomysł ale jak to się ma do ochrony danych?. I tak się
                    zastanawiałam czy mogę te osoby wyminić. a ja jestem dominika Kamińska wówczas
                    Strzałkowska. Mieszkam w Gorzowie Wlkp kiedyś w Łodzi. Mam dużo zdjęć z Kużnic!
                    • szrod Re: kużnice-hej hej 28.04.06, 11:34
                      Hm.Też nie wiem, jak to wygląda z ochroną danych. Wiesz co, jest jeszcze taka
                      możliwość, że podeślemy linka z forum osobom, które uda nam się "namierzyć".
                      Znalazłam Maćka i Jolę.Może oni- o ile bedą chcieli uczestniczyć- znajdą
                      innych, z którymi mają kontakt.Dominika, po nazwisku jestem pewna, że Cię
                      znałam, natomiast nie kojarzę twarzy z osobą. Masz możliwosć zeskanowania
                      zdjęcia z Kuźnic i przesłania na skrzynkę- bardzo Cie proszę? Ze swojej stony
                      obiecuję rewanż.A listę- póki co - załóżmy mailowo. Jak Ci się przypomni
                      dopisuj do tej, którą Ci wysyłam.Pozdrawiam.
                        • doti79 Re: kużnice-hej hej 05.09.06, 12:18
                          Witajcie! Ja w KDW ( Kuźnicki Dom Wariatów ) byłam w 1998 roku, zimą! Od
                          tamtego czasu wybieram się do Zakopanego i jakoś trafić tam nie mogę!Fajny
                          czas, swietni ludzie - beznadziejna opieka lekarska!Byłam tam dość krótko a
                          powrót do domu i rzeczywistości był dość trudny!!Wspominam tamte czasy jako
                          przełom w mojej psychice, kiedy postanowiłam po rozmowie z panią psycholog,
                          która chwaliła moje długie włosy - iśc do fryzjera i je obciąć!
                          To chyba tyle.......................
                          • k-ika Re: kużnice-hej hej 06.09.06, 08:05
                            Doti świetnie że się wpisałaś bo wiem że ludzie nie chcą jkakoś się wpisywać a
                            szkoda! Bo tak jak mówisz jest co wspominać! Pozdrawiam i zapraszam pozostałych
                            do odwagi cowam szkodzi odnaleźć dawnych kamratów?????!!!!!!!
      • kjedryczka Re: kużnice-hej hej 26.04.16, 14:16
        witam w 91 zdawałem w Kuźniach maturę, byłem rówież wcześniej (nie pamiętam okresu) ale kiepsko z pamięcią i oprócz stasia kmiecika i mojego kuzyna grzeska jędryczka to nie za bardzo ... :)

        Krzysiek Jędryczka
    • ewa_majcher Re: kużnice-hej hej 09.10.06, 10:41
      Witaj mam naimię Ewa byłam w Kużnicach 4 razy po pół roku, czytajac Twoje listy
      znam kilkoro ludzi. długo pisałam z Pawłem z Krakowa, wspominasz o nim miał
      wydłuzaną noge, Marka tez przypominam Sobie, jestem po operacji kregosłupa mam
      tego kochanego harinktona, jestem tez po operacji stopy. pozdrawiam Ewa
      • violek79 Re: kużnice-hej hej 11.12.06, 16:01
        cześć jestem nowa i chciałabym sie coś dowiedzieć wiecej na temat operacji
        kręgosłupa w Zakopanem Piekarach Świebodzinie...mam zamiar zrobic ze swoim
        porządek tylko sie boje i nie wiem gdzie sie wybrać bo zawsze ktoś mi odradzi
        zakopane mówią zeby iść do piekar a jak siedzę na forum to zawsze są jakieś
        negatywy.Mam wątpliwości już co do tego jaki szpital wybrać.może jakiegoś
        lekarza mi doradzicie od razu.
        • k-ika Re: kużnice-hej hej 12.12.06, 09:03
          Na dzień dzisiejszy to najlepiej udać się do najbliższego ortopedy. Obecnie
          wszystkie Ośrodki są dobre pod względem fachowości. Zawsze i wszędzie znajdą
          się ludzie, którzy są zadowoleni i tacy którzy mają złe zdanie. Gdzie
          mieszkasz? bo od tego należy zacząć. Ja osobiście byłam w Świebodzinie i
          Zakopanem. Oba ośrodki mają wspaniałych fachowców. A atmosferę to już tworzą
          sami pacjęci-ale oba ośrodki z czystym sumieniem polecam! Dominika
          • jackjacek Operowano mnie w marcu 99 roku 18.02.07, 21:33
            Witajcie.... W marcu 99 roku miałem operowaną skoliozę (Dero+śruby) podczas
            pobytuw Kuźnicach pracował tam jeszcze dr Lankosz... Do Kuźnic zawitałem pod
            koniec stycznia... była wtedy ostra zima.... ale z czasem zaaklimatyzowałem się
            w tej pięknej okolicy. Poznałem tam wartościowych ludzi. Chciałbym odnowić te
            znajomości - wtedy internet nie był tak powszechny jak teraz więc wiele
            znajomosci się "urwało"... Jeśli ktoś z Was pamięta mnie czyli jacka ze śląska
            to zapraszam do napisania maila jackjacek79@wp.pl Do końca życia mile będe
            wspominał zimowe wieczory w Kuźnicach... wypady na Krupowki... dyskoteke...
            Jetem ciekaw jak wam się życie poukładało... jak z Waszym zdrowiem? Trzymajcie
            się!
            • ewa_majcher Re: Operowano mnie w marcu 99 roku 20.02.07, 11:52
              Witaj Jacku ja przebywałam w Kuznicach ostatnio w 90 roku, a tak wogóle to
              byłam 4 razy po pół roku, tez jestem po operacji kregosłupa miałam bardzo duze
              skkrzywienie 75 stopni zosało pmi po operacji 25 stopni. ciesze sie ze
              odezwałes się, bardzo mile wspominam pobyt w Kuznicach, dyskoteki, wypady na
              Krupówki, do Kuznic. pozdrawiam Ewa
                        • aklinora ja też z Kuźnic :))) 29.03.07, 17:52
                          Chyba jestem najmłodsza z Was wszystkich (mam 23 lata). Do KDW jeździłam od 1998
                          do 2003 r.w różnym czasie - czasami był to okres przed świętami
                          bożonarodzeniowymi a czasem wakacje. (Potem byłam jeszcze w 2004 w KBK ale to
                          nie to samo... więc przestałam jeździć :))
                          Mam wspaniałe wspomnienia z tamtych lat. Poznałam przyjaciół z którymi kontakt
                          do dziś utrzymuję mimo, że się nie widzieliśmy na żywo z 5 lat!
                          Mam marzenie by kiedyś tam jeszcze na taki turnusik pojechać i spotkać tam tych
                          wszystkich ludzi których znałam - to taki mój "titanic" który zatonął, ale
                          chciałoby się jeszcze ten ostatni raz na nim przepłynąć :)

                          Karolina
                          • jakubsmalinowski Re: ja też z Kuźnic :))) 11.02.21, 00:36
                            Bardzo ciekawa uwaga I komentarz.
                            Zwlaszcza ze dotyczy Ciebie, Osoby mlodej . Czy pamietasz Kuznice sanatorium z tego okresu.
                            Moglabys sie podzielic?
                            Jestem Kuzniczaninem. 1968-1974
                            Zbieram Dane do opracowania "czegos" o Ludziach Kuznic. Prosilbym o wspomnienia , o informacje ogolnie lub o anrgdoty. Czy dziala wtedy szkola...
                            Pozdrawiam Cie bardzo serdecznie, Jakub

            • mig78 Re: Operowano mnie w marcu 99 roku 09.01.08, 19:11
              Jacek, Jacek... Hmmm, ja Ciebie chyba kojarzę!
              Bogusia - wtedy Wińska: wózek, skolioza, operacja (spieprzona zresztą i to
              jak!!) Pamiętasz??? W Kuźnicach byłam od stycznia do kwietnia '96, tzn. wtedy
              najdłużej... Rany, ale to były czasy! Niezła jazda, co? Ooo taaaak:) Pomijając
              debilnych lekarzy, to reszta była po prostu super!!! Ok. Trzymaj się Jackq
              cieplutko... No i odezwij się do mnie czasem, jeśli będziesz miał ochotę pogadać
              - czekam;)
              Moje namiary to: Skype migotka1978, G-G 8287385.
              A póki co pozdrawiam gorąco,
              migotk@
    • skorupiaczek1 super 31.03.07, 19:51
      Witajcie!
      Szukałem właśnie czefoś o SZRODIMie i znalazłem to forum. To miłe, po tylu
      latach wspomnienia wracają. Nie byłem w Kuźnicach, natomiast byłem na Balzera w
      latach 1985-86. Pamiętam jedną osobę, która przeszła do Kuźnic końcem wakacji
      1985 roku, może ją więc znać Ela. Pozdrowionka dla Was wszystkich:)))
      • ela9621 Re: super 05.04.07, 19:22
        skorupiaczek1 napisał:

        > Witajcie!
        > Szukałem właśnie czefoś o SZRODIMie i znalazłem to forum. To miłe, po tylu
        > latach wspomnienia wracają. Nie byłem w Kuźnicach, natomiast byłem na Balzera
        w
        > latach 1985-86. Pamiętam jedną osobę, która przeszła do Kuźnic końcem wakacji
        > 1985 roku, może ją więc znać Ela. Pozdrowionka dla Was wszystkich:)))


        Hej hej - Kogo szukasz skorupiaczku?
        • ela9621 Re: super 05.04.07, 19:24
          ela9621 napisała:

          > skorupiaczek1 napisał:
          >
          > > Witajcie!
          > > Szukałem właśnie czefoś o SZRODIMie i znalazłem to forum. To miłe, po tyl
          > u
          > > latach wspomnienia wracają. Nie byłem w Kuźnicach, natomiast byłem na Bal
          > zera
          > w
          > > latach 1985-86. Pamiętam jedną osobę, która przeszła do Kuźnic końcem wak
          > acji
          > > 1985 roku, może ją więc znać Ela. Pozdrowionka dla Was wszystkich:)))
          >
          >
          > Hej hej - Kogo szukasz skorupiaczku?

          dudae@op.pl
          • k-ika Re: super 06.04.07, 08:40
            Hej hej Wam wszystkim szukającym i odnajdujacym!!!
            Cieszę zię, że nas przybywa. Ela a my się nie znamy? też wtedy byłam! A
            skorupiaczek szuka Marty-nie? Chyba znalazł tzn znalazł wspólnych znajomych
            którzy ją znali ... Robert dopchaj się wreszcie do nas-myslę że znasz
            skorupiaczka!!!
            • skorupiaczek1 Re: super 06.04.07, 09:40
              Witajcie! Znalazłem, jasne Kika pomogła. A trafiłem tutaj przez przypadek,
              szukałem w sieci informacji o SZRODIMie, konkretnie numeru telefonu na
              sekretariat. Jestem zapisany na zabieg, miało być do pół roku, a tu cisza. A
              byłem tam zaraz na początku 2006 r. Zresztą może i lepiej, że się tak ułożyło.
              No a co z tym Robertem?? Kim on jest? Rooobert odezwij się...
              • ewa_majcher Re: super 13.04.07, 10:59
                Witajcie Ewa z tej strony
                hej hej Robert odezwij sie Kika wspomniała ze znasz mnie ja napewno znam Ciebie,
                pozdrawiam wszystkich i ciesze sie ze lista jest coraz dłuzsza. pa Ewa
      • regolab Re: super 20.04.07, 21:13
        Witam
        Była z Kuźnicach dość dawno, bo w 1983-84, miałam operację kręgosłupa. Moje koleżanki z tamtych czasów to m.in.Magda Ś.,Basia P.,Ula B.,Stasia N. Niestety nie utrzymuje w tej chwili kontaktów ze znajomymi z tamtych czasów.
        Dwa lata temu byłam ponownie w Zakopanem na wyciągnięciu prętów.
        Pozdrawiam wszystkich którzy bywali w tym sanatorium.
        Renata z Krakowa
        • ela9621 Re: super 21.04.07, 15:41
          Cześć Renata. Widzę że mamy wspólnych znajomych. Jak chcesz to napisz
          dudae@op.pl lub podaj swojego emaila - ela s. 84 sala n
          • ela9621 Re: super 22.04.07, 17:59
            ela9621 napisała:

            > Cześć Renata. Widzę że mamy wspólnych znajomych. Jak chcesz to napisz
            > dudae@op.pl lub podaj swojego emaila - ela s. 84 sala nr 12, 84/85 - również
            12. Wspólnie z Ulą B. Stasią N. Baśka P była już chyba po zabiegu. Monika B. 14.
          • ela9621 Re: super 22.04.07, 18:01
            Z pierwszego pobytu również Maria O. Krzysiek D. Jasi (ale nie pamiętam
            nazwiska) o kulach,z krótszą nogą, Aga L. Edek P. Renata W.
          • ela9621 Re: super 03.05.07, 19:21
            To jeszcze raz ja. Pamiętam Cię Renatko - dobrze kojarzę z Cię z wyciągiem
            czaszkowym? Odezwij się proszę na mojego emaila - Ela z Krakowia (12)
            dudae@op.pl
        • ewa_majcher Re: super 30.04.07, 08:33
          Witajcie
          cos sobie kojarze Reniu Ciebie ja tez byłam w tych latach w KDW mieszkałam w
          sali nr 15, pózniej sala nr. 20 znalazłam kiloro znajomych tu na tym forum,
          dzieku Dominice czyli kika pozdrawiam zycze wszystkiego dobrego miłego
          wypoczynku Ewa
          • remi47 Re: super 04.01.08, 18:25
            witam
            jeżeli nadal szykasz znajomych z Kuźnic to polecam stronę
            www.nasza-klasa.pl -LO.Kuźnice
            pozdrawiam
            Renata G (W.)
        • pietrzykula Re: super 28.10.07, 20:39
          Ja w Kuźnicach byłam w latach 82-84. W październiku 84 miałam zabieg. Czy Magda
          Ś była z Płocka a Ula B z Rzeszowa (tylko która bo było dwie) ja jestem ta druga
          która była z Magdą w jednej sali. Była jeszcze Renata Sz, i dużo innych ,
          których mam na zdjęciu. Ja pręty mam do dzisiaj i chyba się ich nie pozbędę, a
          kręgosłup jest w takim stanie , że szkoda gadać. Boli, boli boli i chyba będzie
          coraz gorzej.
          • lideczkabis Re: super 08.02.09, 18:09
            Ula daj mi namiary na siebie...byłam w kużnicach chyba ze trzy razy
            w okresie wakacyjnym ale demencja starcza mnie dopadła i żadnych
            nazwisk a i z imionami krucho. Ulę B z rzeszowa pamietam no bo i ja
            z rzeszowa jestem jestem strasznie ciekawa tych zdjec - Lidka
            czarnota manka_bis@wp.pl
      • ewa_majcher Re: kużnice-hej hej 22.05.07, 08:29
        Witaj sanatorium juz nie istnieje bardzo mi przykro tak miło wspominam pobyt w
        sanatorium choc bolało ale było super ludzie, personel, myslami jestem czasem w
        tym budynku bardzo bym chciała spotkac sie z ludzmi z tamtych lat powspominac
        było by super. pozdrawiam wszystkich Ewa
        • k-ika Re: kużnice-hej hej 14.06.07, 19:20

          --Długo mnie nie było. Ale nie zapomniałam o Was wszystkich i o naszym forum.
          Ewcia dzięki, że jesteś. Wróciłam do domku. Ale na początku lipca znowu jadę na
          dalsze leczenie. Proszę myslcvie czasami o mnie. Życzę nam wszystkim aby forum
          rosło w potęgę... Pozdrawiam serdecznie i słonecznie...Kiedy do Zakopanego na
          wspominki ???
          kika
          "...Nie wierz swym oczom, szepnął wiatr
          jeżeli kochasz, sercem patrz..."
                • koikor Re: kużnice-hej hej 29.07.07, 16:33
                  Witam wszystkich serdecznie

                  prawdopodobnie napiszę trochę nie na temat, ale jeśli ktos odpowie, a nie
                  pogoni...będę wdzięczna.
                  Mam 14-letniego syna, ktory za około rok będzie mial operację stabilizacji
                  kręgoslupa w Zakopanem. Czy dobrze zrozumialam, ze większosc z Was ma
                  doświadczenia zakopianskie, zakopiansko-kużnickie?Czy to chodzi o to samo miejsce?
                  Denerwuję się, ponieważ syn już jest po jednej, niestety-nieudanej
                  operacji.Robionej gdzie indziej. Prof. Zarzycki podjąl się drugiej,poprawkowej
                  ale...no coz, trzeba czekać.
                  Po przeczytaniu Waszych postów jakos nadzieja mi wraca, ze tym razem...moze
                  będzie dobrze.
                  Czy mozecie cos napisac o Profesorze? Czy mamy szansę, ze jesli TAM będzie
                  operacja, to mogę liczyć na poprawę?
                  ps. operacja była z dostępu przednio-bocznego, poprawa też taka ma być.
                  ps.2 w jednym z pierwszych postów przeczytałam, ze ktos po operacji stabilizacji
                  kregosłupa uprawia sport! Czy to jest rzeczywiście mozliwe? Moje dziecko zle się
                  czuje po pierwszej operacji, pojawił się garb, męczliwosć, gorzej chodzi. Czy,
                  przy zalozeniu, że tym razem się powiedzie mozna wrocic po pewnym czasie do
                  prawie normalnego funkcjonowania?
                  A moze wiecie, gdzie jeszcze mogłabym zasiegnąc informacji?
                  pozdrawiam
                  fakt, ze jak piszecie, po tylu latach od operacji fajnie sobie zyjecie dal mi
                  duzo dobrych myśli...
                  • agnes306 Do mamy 14-letniego syna! 29.07.07, 18:50
                    Jeśli to nie tajemnica,to gdzie syn miał I-operację?-może Piekary Śląskie?Jestem
                    pacjentką innego szpitala-LORO w Świebodzinie,ale nie w tym rzecz.Jestem także
                    po operacji kręgosłupa,i po takim zab.można uprawiać sport-pływać,biegać,tańczyć
                    zawodowo,poza tym chłopcy mogą nawet grać w piłkę,także niektórzy jeżdżą na
                    nartach :)
                    Jeśli chodzi o Zakopane,to dużo osób wpisuje się na stronie koleżanki:
                    www.skolioza.go.pl i proszę tam popytać o profesora.Z tego co pani pisze,to garb
                    ponownie się pojawił,być może zluzował się jakiś zaczep,choć to tylko takie moje
                    przypuszczenia,i jeśli napisałam coś nie tak ,to przepraszam.
                    Gdyby chciałaby Pani zasięgnąć informacji o innych szpitalach w Polsce,gdzie
                    najlepiej operują i poprawiają wcześniejsze nieudane operacje,to bardzo chętnie
                    odpowiem na wszelkie pytania.Proszę śmiało pisać na e-mail: agusia306@tlen.pl
                    lub gg: 4062539 lub nawet można dzwonić :): (0-42)658-05-32
                    Życzę dużo zdrówka dla syna i dla Was obojga dużo wiary i nadziei,że wszystko
                    już nie długo będzie dobrze.Serdecznie pozdrawiam.Agnieszka z Łodzi

                    www.skolioza-porady.com
                    • koikor Re: Do mamy 14-letniego syna! 29.07.07, 19:56
                      ojej, ale szybkie odpowiedzi! baaardzo wam dziękuję.
                      Nie, to nie były Piekary, ale...nie chcę pisac na otwartym forum, żeby nie siac
                      defetyzmu. Nie obluzowała sie srubka, ani zaczep. Syn mial 2 "operacje w
                      jednym".Tzn. łagodny nowotwór usuwany z zewnątrz kręgów wykonywany przez
                      onkologa - ta częsć udala się swietnie i własnie stabilizacja przez ponoc
                      swietnego i doswiadczonego ortopedę. Było 60'.Skolioza piersiowo-lędzwiowa.Nie
                      było garba. Po operacji ortopeda chwalił się, ze poprawił kregoslup o połowę,
                      czyli powinno byc 30-36'. Jest...70' i garb.Juz wczesniej zastanawialam się nad
                      Zakopanem. Dzwoniłam tam, żeby zorientować się, co i jak. ktoś udzielił mi
                      odpowiedzi, przez telefon, że "skolioza -tak, nowotwór - nie". więc szukałam
                      szczescia gdzie indziej. Po rozmowie z prof. Zarzyckim, już po tym, jak
                      przestałam wierzyc naszemu ortopedzie, ze jest swietnie tylko mi się "wydaje"
                      dowiedziałam się, że i z nowotworami na kręgoslupie Zakopane sobie też radzi.
                      ktos mnie żle poinformował...cena ogromna.
                      Wiem, że w Warszawie robi się te operacje u dr M. W tym roku nie ma podpisanej
                      umowy z NFZ i wchodzi w grę prywatnie - koszt 40 000. Ale nie o to nawet chodzi.
                      Mieszkam tu w Wawie i byłoby najwygodniej, ale...sprawa u dr M. dawno jest
                      nieaktualna z przyczyn, o których nie chcę pisać.Znam jeszcze szpital Degi w
                      Poznaniu.I szpital na Ligocie w Katowicach. W jednym z nich operowałam
                      syna.Zapomnialam jeszcze dodać, ze wszyscy ortopedzi w JEDNEJ rzeczy są zgodni -
                      że w przypadku mojego syna wchodzi w grę tylko operacja z dojścia przedniego.
                      Nie znam więcej osrodków, gdzie te operacje się robi. Mam na mysli z dojścia
                      przedniego.Ponoć problem u mojego syna polega na tym, ze lekarz użyl za mało
                      implantów (za krótki odcinek), i zbyt krótkich.
                      Za informacje, gdzie jeszcze mozna popytać będe wdzieczna, ponieważ myslę, ze
                      powinnam się udać jeszcze gdzieś, zeby skonsultować.Wystarczy napisać na priw.
                      lub koikor@op.pl
                      Jeszcze raz dziekuję za odpowiedzi.
                      Jakoś mi tak razniej się zrobiło.:-)
                      • koikor Re: Do mamy 14-letniego syna! 29.07.07, 20:12
                        zapomniałam dodać, ze jeśli ktoś z Was uzna, że powinnam jeszcze gdzies
                        skonsultowac sprawę - oprócz prof. Zarzyckiego oczywiście, to proszę "po
                        nazwisku". Kiedy dzwoniłam do Zakopanego,nie wiedziałam, z kim rozmawiac
                        konkretnie i recepcjonistka połaczyła mnie...z jakimś lekarzem(?) ktory pierwszy
                        mógl podejsc do telefonu.Do tej pory nie wiem, kto wowczas udzielił blędnej
                        informacji.
                          • koikor Re: Do mamy 14-letniego syna! 14.12.07, 11:00
                            Bardzo przepraszam, ze się nie odezwalam wcześniej. Wszystko potoczyło sie
                            szybko, zbyt szybko...ponieważ kregoslup , mimo implantow nadal się "skręcał" ,
                            ostatnie 4 miesiące w tempie 10' na miesiąc...i osiągnąl stan 120' niestety, nie
                            moglismy czekać. W Zakopanem kolejka....rok, co najmniej, więc zdecydowalismy
                            się na kosmicznie drogą operację prywatną w Warszawie.Trzeba było pousuwać
                            poprzednie implanty, efekt taki, że do tej pory nie mogę uwierzyć ! Była
                            ustabilizowana przepięknie dolna czesc kręgoslupa, teraz, w styczniu jeszcze
                            górny odcinek. I na tym....koniec! :-)
                            dziękuję za zainteresowania.
                            Pozdrawiam swiątecznie
    • bogeers Re: kużnice-hej hej 31.12.07, 01:24
      Witam:)Ja byłem w Kuźnicach dwa lub trzy razy w latach 87-91.Niestety,wiele dat,nazwisk i twarzy zatarło sie w mojej pamięci.A co pamiętam?Staszka K.malował i pisał stopami,Ryśka O.pielęgniarkę p.Wandę,wychowacę "Goryla",Kaśię M.,Kamilę Sz.,Motylka.Miło powspominac,żal tylko,że ośrodku już nie ma.Zapraszam na stronę www.nasza-klasa.pl,jest tam liceum przy SZRODIMie.Pozdrawiam,wszystkiego najlepszego w Nowym Roku:)
      • kaska-1973 Re: kużnice-hej hej 22.02.08, 20:33
        cześć ! mam pytanie , czy motyl to monika ?? byłam z nia w 89 w kuźnicach szukam jej od jakiegoś czasu i nie mogę przypomniec sobie nazwiska kilka lat temu urwał się nam kontakt nie było jeszcze w tedy komórek internetu itd miło by się było odnaleśc po latach jesli mozesz to napisz będę wdzeczna
    • mig78 Re: kużnice-hej hej 12.01.08, 18:38
      Dopiero teraz trafiłam na to forum, z czego mówiąc szczerze niezmiernie się cieszę, bo poruszony w nim temat jest mi szczególnie bliski i to co najmniej z kilku ważnych powodów... Zresztą pewnie podobnie, jak dla większości z Was? No właśnie.
      SZRODiM. Z jednej strony to kompletna rudera, która właściwie już dawno powinna się była zawalić (mam na myśli oczywiście prehistoryczny budynek), a z drugiej miejsce zawiązywania się wspaniałych przyjaźni (często nawet takich na całe życie) oraz niezwykłych przeżyć wielu młodych ludzi - zarówno radosnych, jak i tych traumatycznych...
      Kuźnice, ach te Kuźnice! To niesamowite i absolutnie cudowne miejsce, o tak niepowtarzalnym swoistym klimacie, zmieniło moje życie w sposób radykalny i niestety nieodwracalny, stając się tym samym źródłem udręki i dożywotniego cierpienia:( Brzmi to może dość dramatycznie, ale też i jest to mój prawdziwy dramat!
      W kuźnickim sanatorium spędziłam sporo czasu. Byłam tam kilka razy, z czego najdłużej w roku 1996, bo na ten właśnie czas przypadła moja pierwsza operacja - operacja wszczepienia implantow kręgosłupa... Krótko mówiąc: jeden wielki, niekończący się koszmar!!! Koszmar, który zapoczątkował całą lawinę drastycznych dla mnie wydarzeń; który całkowicie zmienił moje życie, czego skutki odczuwam do dzisiaj i niestety odczuwać będę już zawsze:( Pobyt w tym miejscu - nawiasem mówiąc skądinąd fantastyczny, bowiem poznałam tam masę fantastycznych ludzi - zapisał się w mojej pamięci tak głęboko, że głębiej już chyba nie można i utrwalił się w niej tak mocno, że na pewno nigdy go nie zapomnę...
      No, ale to bardzo długa historia! Zbyt długa by móc ją tutaj opisać choćby tylko pokrótce, dlatego nawet nie będę próbować. Natomiast jeśli ktoś z Was chciałby poznać szczegóły tej smutnej historii, podzielić się ze mną własną, bądź też po prostu zwyczajnie pogadać i powspominać dawne czasy, zdarzenia i ludzi, to oczywiście z największą przyjemnością - służę swą skromną osobą i doświadczeniem:)
      Hmmm, a tak swoją drogą to przecież cudownie byłoby odnowić kontakt z dawnymi towarzyszami wspólnej niedoli! W końcu tylu fajnych ludzi się tam przewinęło i tyle ważnych zdarzyło się spraw, tak wiele się tam razem przeżyło... Całkiem ładny kawałek naszego życia! No właśnie. Toteż bardzo mile widziane miale lub jakiekolwiek inne formy kontaktu, których na szczęście jest dzisiaj sporo;) Na wszelki wypadek podaję namiary. E-mail: mig78@gazeta.pl , Skype: migotka1978 , Gadu-Gadu: 8287385. Piszcie - czekam!
      Ok. Pozdrawiam wszystkich najcieplej w te chłodne styczniowe dni...
      Z uściskami,
      migotk@
    • lukasz_1998 Re: kużnice-hej hej 24.02.18, 14:44
      Witam, Łukasz z Krakowa , byłem operowany 12,1998r a później jeszcze rehabilitacja pewnie końcówka roku 99 , nie pamiętam nr. pokoju - ten ostatni po lewej. Dziwne uczucie , choć przeszliśmy tyle bólu, to chciało by się wrócić do tamtych dni choć na chwile ..... upłynęło trochę czasu i nie bardzo sobie przypominam imiona ale czytając Wasze wpisy coś kojarzę Lidkę , chłopaka z Krzeszowic na stawy biodrowe, Basiowa - blondynka z krakowa, pamiętam fajną szczupłą dziewczynę z długimi włosami , która zawsze mnie ogrywała w ping - ponga, i chyba Bartka - syna wychowawczyni który grał na gitarze i zawsze mówił , że się nie podda jak jego siostra na wózku ..... piękne osoby, piękne znajomości .... niestety imiona wyleciały z głowy

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka