stephen_s
27.02.06, 11:20
Czytaliście?
"PiS chce stworzyć Centrum Dobrych Mediów. Ma ono czuwać nad przestrzeganiem
zapisanej w pakcie stabilizacyjnym ustawy, która ma zakazywać wulgaryzmów,
obscenizmów i przemocy w mediach dostępnych dla dzieci i młodzieży
Ustawę o ochronie małoletnich przed szkodliwymi treściami PiS wpisało do
paktu stabilizacyjnego. Przewiduje on zakaz przedstawiania "przemocy, scen
wulgarnych i obscenicznych" w prasie, programach radiowych i telewizyjnych,
reklamach i grach komputerowych dla dzieci i młodzieży. Ale też w gazetach,
gdzie są pojedyncze artykuły adresowane do młodego odbiorcy.
PiS przedstawi projekt ustawy w ciągu dwóch miesięcy. - Oprzemy się na
projekcie obywatelskim zgłoszonym w poprzedniej kadencji - mówi poseł Tadeusz
Cymański (PiS). W internecie można znaleźć założenia do tego obywatelskiego
projektu przygotowane przez dr. Krzysztofa Szczerskiego. Czytamy w
nich: "Ustawa wprowadza też najwyższą kategorię obejmującą przekazy, które
nie mogą być w żadnym wypadku obecne w przestrzeni publicznej, określone w
słowniczku ustawy jako sceny przemocy, sceny wulgarne i sceny obsceniczne".
Czy PiS-owski projekt pójdzie aż tak daleko? - Są pewne treści ekstremalne,
których moim zdaniem w mediach nie powinno być. Musimy je zdefiniować, czeka
nas publiczna debata - mówi Cymański.
Ale to nie koniec. Wszystkie gazety, programy, reklamy - i te dla młodzieży,
i dla dorosłych - będą musiały mieć specjalne oznaczenia informujące
rodziców, czy dzieci mogą je oglądać i od jakiego wieku.
To znakowanie będzie obowiązkowe dla wszystkich mediów. Znaczków będzie
kilka - dla przekazów ze scenami przemocy, z krwawymi zdjęciami, z treściami
erotycznymi. Dla tych, które dziecko może oglądać samo, i takich, które
powinno oglądać tylko w towarzystwie dorosłych. Wydawcy będą sobie przyznawać
znaczki sami, ale na podstawie wytycznych zapisanych w ustawie. Gdyby np. w
kiosku pojawiła się gazeta bez oznaczenia albo ze złym znaczkiem, wydawcy
groziłaby grzywna.
- Nad przestrzeganiem ustawy ma czuwać Centrum Dobrych Mediów - mówi poseł
Cymański.
Pomysły są dwa: albo CDM będzie podlegać Krajowej Radzie Radiofonii i
Telewizji, albo rządowi. Poseł wyjaśnia: - Chcemy uniknąć przerostu
zatrudnienia, tam będzie pracować najwyżej kilkanaście osób.
Na finansowanie Centrum też są dwa pomysły: z budżetu albo z opłat od
mediów. "Intymne infekcje mogą zniszczyć Waszą miłość" - ostrzegała w
czerwcu "Filipinka", miesięcznik dla nastolatek. Kilka stron dalej
zaniepokojona Edyta pyta: "Od dwóch lat współżyję z chłopakiem. Niedawno
pojawił się problem. Kiedy się kochamy, po minucie, dwóch mam już orgazm. Czy
coś jest ze mną nie tak?".
- Czy takie treści powinny być dostępne dla nastolatków? Ja jestem
przekonany, że nie. Ale przy pracach nad ustawą zaprosimy do dyskusji
wydawców - mówi Cymański.
Telewizje od 2000 roku stosują system oznaczania swoich programów. Najpierw
odbywało się to w ramach inicjatywy "Przyjazne media", a teraz na mocy
rozporządzeń KRRiT.
Wojciech Dziomdziora, członek KRRiT: - Nie ulega wątpliwości, że należy
chronić małoletnich przed szkodliwymi treściami, a w Polsce ta ochrona nie
jest wystarczająca. Ale należy się zastanowić, jak mamy to osiągnąć. Nie
wiem, czy znakowanie prasy będzie skuteczne. Powinniśmy raczej skuteczniej
egzekwować zakaz rozpowszechniania pornografii, który już obowiązuje - uważa
Dziomdziora.
W niektórych państwach prasę erotyczną sprzedaje się w ciemnych kopertach.
Maciej Hoffman, dyrektor generalny Izby Wydawców Prasy, zaznacza jednak, że
żaden kraj w Europie nie zdecydował się na znakowanie gazet pod kątem
treści. - Nie wyobrażam sobie, jak to robić w praktyce. Nikt mi nie wmówi, że
gazeta, która danego dnia publikuje drastyczne zdjęcia, będzie specjalnie
zakładała sobie na pierwszej stronie jakiś stempelek!
- Prawdopodobnie wszystko skończy się tylko na planach - uważa Bogusław
Kwarciak, psycholog, pracownik naukowy i dyrektor strategiczny agencji
reklamowej Opus B. - Strumienia informacji płynącego do młodych ludzi z
mediów nie da się okiełznać nawet za pomocą armii urzędników (w przypadku
internetu należałoby sprawdzać na bieżąco miliony linków w ciągu doby)."
Mnie interesują dwie rzeczy: jak oni wyobrażają sobie znakowanie reklam
(przed każdą reklamą pojawi się znaczek, by rodzice zdążyli odciągnąć dziecko
od telewizora???) i jakie to treści w ogóle nie będą dopuszczane w mediach...