Dodaj do ulubionych

V for Vendetta

06.04.06, 09:24
pytanie głównie do zagramanicznych TWAczy: ktos już widział? I co? i jak? Bo
się wybieram na jutrzejsza premierę i stresa mam jak przed randką:) Z jednej
strony absolutne arcydzieło komiksowe, z drugiej panowie Wachowscy, w których
talenta bezczelnie powątpiewam. I chiałbym wiedzieć juz natychmiast, czy nie
dokonali brutalnego gwałtu i niezmatrixowali V.
Jesli ktoś juz widział, to plizzz choc krótka recenzję.

P:)
Obserwuj wątek
    • noida Re: V for Vendetta 06.04.06, 09:34
      Nie chcę cię martwić, ja co prawda nie widzialam, ale recenzje ma słabiutkie...
    • beatanu Re: V for Vendetta 06.04.06, 10:03
      Nie widziałam i nawet się nie wybieram (no chyba, że w Polsce, jak mnie córki
      przycisną:).
      Czytałam recenzję w DN, w której to wyczytałam, że bracia W. nie spitolili
      oryginału, ale też nie zrobili dzieła wiekopomnego. Recenzent zarzucał im
      głównie, że stchórzyli i nie poszli na całość, gubiąc po drodze anarchistyczne
      przesłanie pana Alana Moore.

      Miłego oglądania tak czy owak!
      B
    • formaprzetrwalnikowa Re: V for Vendetta 06.04.06, 10:52
      moj tzw maz widzial- byl zachwycony: opowiadal, ze oczywiscie swietnie zrobione
      technicznie; historia dosc latwa do przewidzenia (zwlaszcza dla takich kinowych
      wyjadaczy jak on), ale byl mile zaskoczony, jak udalo sie 'przemycic' kawalek
      filozoficzno-spoleczny, ktory nazwal 'opowiescia o tym pokoleniu'= pokoleniu
      obecnych nastolatkow; mowi, ze taka bylaby ich rewolucja, gdyby zdecydowali sie
      porzucic beznamietne wpatrywanie sie w ekran komputera i obzeranie sie chipsami.
      po jego opowiesci zalowalam, ze nie poszlam.
      • blue.berry Re: V for Vendetta 06.04.06, 11:13
        z recenzjami tego typu filmow nalezy uwazac - zawyczaj nie maja one (tz te
        filmy) najlepszej opinii u recenzentow z zalozenia. jako ekranizacje komiksow
        czy tez ksiazek z zakresu literatury fantastycznej sa niegodne uwagi:)))





        "pilnie poszukuję książki do czytania"
        • noida Re: V for Vendetta 06.04.06, 11:23
          Fakt, dopiero później o tym pomyślałam.
          • braineater Re: V for Vendetta 06.04.06, 11:30
            Ja na razie trafiam na pozytywne recenzje na portalach filmowych - 8.2 w IMDB,
            pisane głownie przez matrixowców i gorsze dużo na portalach komiksowych, pisane
            przez maniakow tworczości Moore'a. stąd tez czyham na Wasze opinie:)

            P:)
        • beatanu uwaga, trochę nie na temat! 06.04.06, 11:52
          blue.berry napisała:

          > z recenzjami tego typu filmow nalezy uwazac - zawyczaj nie maja one (tz te
          > filmy) najlepszej opinii u recenzentow z zalozenia. jako ekranizacje komiksow
          > czy tez ksiazek z zakresu literatury fantastycznej sa niegodne uwagi:)))

          Niewątpliwie masz rację, ale... Akurat do recenzentów w Dagens Nyheter mam
          zaufanie. Wiem, że to głupio brzmi, to "zaufanie", ale postaram się wyjaśnić.
          Odkąd tu się pojawiłam, mam wrażenie, że Szwedzi nie przykładają tak wielkiej
          (jak w Polsce na przykład) wagi do różnic, ba! przepaści, między tzw. Kulturą
          Wysoką a Kulturą Niższych Lotów. Kilkunastostronicowy, codzienny doddatek pt.
          Kultura wspomina i o premierze nowonapisanej opery i o gminie Pipidówka
          Większa, w której z powodzeniem działa amatorski teatrzyk kukiełkowy. Recenzje
          filmowe nie omijają filmów rozrywkowych i piszą o nich z powagą godną filmów
          Bergmana. Podobnie jest z książkami, muzyką i koncertami maści wszelkiej,
          chociaż oczywiście, zawsze dokonuje się jakiegoś wyboru. Godny polecenia innym
          gazetom (na przykład GW:) egalitaryzm. A najbardziej mnie wzrusza cotygodniowy
          dział pt. Dzieci/młodzież - w której recenzuje się i opisuje działalność
          kulturalną dla dzieci. Uwielbiam czytaś recenzje nowonapisanych książek dla
          dzieci, chociaż sama już ich nie czytam, bo dziecka już prawie dorosłe...

          Trochę obok tematu, i znowu zapiewanie radosne o Szwecji, ale nie mogłam sobie
          odmówić :)
          • blue.berry Re: uwaga, trochę nie na temat! 06.04.06, 12:09
            hyhy wyobraz sobie ze ja nijak moge spamietac ze ty za wielka woda:))) (no nie
            taka wielka:))
            oczywiscie chodzilo mi o polskich recenzentow ktorzy woda swiecona oganaiaj sie
            od filmow fantastyczno komiksowych.
          • kubissimo Re: uwaga, trochę nie na temat! 06.04.06, 14:41
            a to dzieci sa potrzebne do czytania ksiazek dla dzieci???
            niedawno (pod wplywem recenzji) kupilem sobie "Opowiesc o Despero. Historię
            myszki, księżniczki, zupy i szpulki nici" Kate DiCamillo. jak na moj gust
            ksiazka stargetowana na 10-latkach. natomiast ja przeczytalem z wielka
            przyjemnoscia (chociaz poczatek znacznie lepszy niz koniec)
            nie mowiac o wielkiej przyjemnosci w ksiegarni, kiedy okazalo sie, ze razem z
            ksiazka dostane paczkę cudnych drewnianych myszek :D
            • beatanu Re: uwaga, trochę nie na temat! 06.04.06, 14:53
              kubissimo napisał:

              > a to dzieci sa potrzebne do czytania ksiazek dla dzieci???

              Nie... no w zasadzie niepotrzebne :)

              A w ogóle, to źle się wyraziłam, bo nie chodziło o fakt " dorosłości" dzieci,
              tylko fakt, że nigdy nie czytałam dzieciom książek po szwedzku:) Czytałam im
              tylko po polsku, zostawiając działkę szwedzką mężowi. Ale zawsze lubiłam
              wiedzieć, co się ukazuje i sporo fajnych szwedzkich książeczek żabom kiedyś
              kupowałam (i czytałam sobie też albo podsłuchiwałam, gdy czytał L:)

              > nie mowiac o wielkiej przyjemnosci w ksiegarni, kiedy okazalo sie, ze razem z
              > ksiazka dostane paczkę cudnych drewnianych myszek :D

              A do czego te myszki miały służyć?
              • kubissimo Re: uwaga, trochę nie na temat! 06.04.06, 14:56
                sęk w tym, że nie mam pojecia :)
                to takie male cudne myszki, a kazda jest zainstalowana na malusienkim
                drewnianym spinaczu, takiej mikroklamerce, ktorej starszych siostr uzywa sie do
                rozwieszania prania
                ale i tak myszki wspaniale, a paczka tak duza, ze obdarowalem wszystkich
                przyjaciol, ktorzy z tej okazji kwiczeli z radosci :)
    • kubissimo Re: V for Vendetta 06.04.06, 16:30
      nie wiem na ktora Ty idziesz do kina. ja pewnie na 14, a potem wydam ostateczny
      werdykt :)
      tyle, ze bede ocenial film jako film, a nie jako ekranizacje komiksu, bom go
      nie czytal
      • braineater Re: V for Vendetta 06.04.06, 18:04
        na 18/20 zależy jak z pracy obrócę. Możemy sie na sobote z relacjami zmówić:)

        P:)
        • kubissimo Re: V for Vendetta 07.04.06, 18:39
          wiesz, ciezko mowic o dlugich relacjach, bo generalnie o filmie da sie
          powiedziec co najwyzej pare zdan i to wszystko :/

          "Rok 1984" skrzyzowany z "Upiorem w operze"
          troche banalow o wolnosci, kilka logicznych absurdow, bam bam, ciach ciach.
          Portman sliczna jak zawsze, Stephen Fry uroczo dekadencki, Stephen Rea nadal w
          formie, ale film nawet na chwile mnie nie przejal. tzn oglada sie dosyc gladko,
          ale to takie ogladanie albumu z reprodukcjami - pare ladnych obrazkow, niezly
          montaz i to chyba wszystko :/
          klasyczna ekranizacja komiksu w zlym tego slowa znaczeniu

          w kategorii filmow o zemscie nadal rzadzi Kill Bill :)
          • daria13 Re: w temacie zemsty 07.04.06, 19:03
            kubissimo napisał:
            >
            > w kategorii filmow o zemscie nadal rzadzi Kill Bill :)

            A łot ebaut Old boy, bo u mnie chyba bardziej nawet niż Kill Bill. Bardziej
            klimatycznie. Nie widziałam niestety Pani zemsty. Ktoś widział? Warto?
            • kubissimo Re: w temacie zemsty 07.04.06, 19:29
              oldboy od roku czeka na plycie i jakos nie moge sie za niego zabrac
              pani zemsta ponoc swietna. ponoc, bo tez nie widzialem. wiem tylko, ze miala
              cudny plakat :)))
          • obly Re: V for Vendetta 10.04.06, 07:45
            to obglądnij pani zemstę - jest słodka
            • obly Re: V for Vendetta 10.04.06, 08:02
              ja o wiele bardziej wolę Pania Zemstę. jest to film szerszy, bardziej klasowy
              no nie wiem. ciekawszy. nie jest musicalem na szpadę i kałuże krwi.
              film w odróznieniu od kil billa nie jest cyniczną rozgrywką pomiedzy byłymi
              kochankami co przypomina kłótnie małżeńska na mazowieckiej wsi.
              kill bill w sumie obejrzec da sie raz i jest fajowaty. generalnie Q.T. nie
              wymaga za dużo głębi od filmu. obraz chodzi i sie sklada w film jakby animowany
              tyle ze odgrywany na zywo. ale w tym co robi jest genialny. ale jego filmy
              bardzo szybko się starzeją i nie nadajasie do oglądania po kilku latach.

              Pani Zemsta nie jest tak widowiskowa, nie jest tak dyskoteowo mutlimedialna,
              jest po prostu film o spokoju wewnętrzym pałania zemstą przez ileś tam lat i
              czynienia przede wszystkim TEGO CO TRZEBA. kilka rzeczy jest mniej zrozumiałych
              (chodzi o córkę) wynikających raczej z innego kręgu kuturowego. jest więcej
              watków. i zemsta na zimno. na takie zimno że mrowie po plecach to gorąc przy
              tym.

              o zemscie poniekąd jest tez zatoiczi (uzyje nazwy spolszczonej) zemsta w tym
              filmie przed wypełnieniem stała się po prsotu stylem życia pary rodzeństwa. i
              dlatego trzeba z tym uważac z tym mzsczeniem bo to kształtuje personę i
              wysokosć naszej emerytury choc zamierzeniem byo tylko skopanie paru tyłków.
              ale w zatoiczim jest to tylko jeden z wątków.
              uwielbiam ten film.

              PS nienawidze larsa von triera
              • daria13 Re: V for Vendetta 10.04.06, 12:03
                obly napisał:
                > PS nienawidze larsa von triera

                Nienawidzisz go tradycyjnie, tak jak wszyscy nienawidzący, za to, że manipuluje
                uczuciami widza, czy z jakichś innych powodów?

                Pozdrawiam zaciekawiona:)
                • kubissimo Re: V for Vendetta 10.04.06, 12:21
                  uwielbiam ten argument o manipulowaniu widzami
                  pokazcie mi film, ktory nie jest manipulacja na widzu :)))
                  • braineater Kubi 10.04.06, 12:25
                    a kcesz rewanża za Palmy Dzikie?
                    Bo Pani Z powinna w tym tygodniu zlądowac na hd:)

                    P:)
                    • kubissimo Re: Kubi 10.04.06, 14:36
                      chich, jeszcze nie dostales, a juz sie chcesz rewanzowac?
                      powiedzialbym, ze mam pod gorke na poczte, ale to byloby wierutne klamstwo
                      po prostu nie przepalilem Ci jeszcze calosci
                      ze tak zaspiewam glosem Davida Byrne'a:
                      I'm wicked and I'm lazy

                      a tak poza tym to w ramach rewanzu miales mi wyslac Liste Agentow Breinsteina ;)
                  • daria13 Re: LvT 10.04.06, 12:34
                    kubissimo napisał:

                    > uwielbiam ten argument o manipulowaniu widzami
                    > pokazcie mi film, ktory nie jest manipulacja na widzu :)))

                    Otóż to, święte słowa. Dlatego ja nie mam nic do Thriera, powiem więcej,
                    intrygują mnie jego filmy. Obejrzałam ostatnio Dogville (jak to się pisze?) i
                    bardzo mi się podobało. Może poza zakończeniem, ale formalnie prima sort.
                    • kubissimo Re: LvT 10.04.06, 14:31
                      bardzo lubie mowic swiete slowa ;)))
                    • obly Re: LvT 10.04.06, 14:37
                      ja nie mam argumentów, po prsotu nie lubię
                      ale szanuję LvT natoimast Almodovar jest już mega porachą...
                      lars tworzy dla mnie po prsotu kino "zimnego słonego sledzia"
                      którego bez wódy nie dam rady.
                      dla mnie filmem z bjork przeszedł z jasnej strony mocy na ciemną i tam już
                      pozostał.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka