Dodaj do ulubionych

Stare Panny

14.04.06, 14:27
Nurtuje ostatnio mnie pewna sprawa.
Od jakiego wieku kobietę ,można nazwać starą panną?
To ma związek z wiekiem ,czy z fiksacją?
Jak to widzicie?
Moja mama wyszła za mąż w wieku 18 lat, a na czacie widziałem kobiety pod
trzydziestkę bez widoków na partnera a co dopiero mówić na męża.
Ktoś mi kiedyś powiedział ,ze kobieta po 18 jest po pierwszej przecenie, po
21 roku po drugiej .... Nie wiem jestem w kłopocie .
Powiedzcie co o tym sądzicie?
Obserwuj wątek
    • grzes_wies Re: Stare Panny 14.04.06, 14:57
      Proc napisał w Lokomotywie:
      14:56:08 proces7@tlen.pl: napisałem 28 lat- stara panna
      • dzika_o Re: Stare Panny 14.04.06, 19:25
        A wiesz Grzesiu, że nie używa się już określenia "stara panna" czy "stary
        kawaler" tylko singiel..Swojej mamy nie porównuj do nas singli lokalnych, bo
        kiedy ona miała 18 lat było zupełnie inne spojrzenie na te sprawy i inne czasy..
        W dzisiejszych czasach sporo osób żyje solo i nie kwapi się do założenia
        rodziny czy też poszukania sobie partnera. Może to wynikać z braku stabilności
        życiowej (pracy, mieszkania), nie chcą podejmować pochopnych decyzji..A poza
        tym, skoro ten partner, czy partnerka mają być przynajmniej teoretycznie na
        całe życie, to musi być to ktoś właściwy.
        I teraz moja subiektywna opinia: mając 20 kilka lat podejmuje się decyzje
        biorąc pod uwagę inne kategorię niż mając 30 lub więcej.. możliwe , że z
        biegiem lat więcej wymaga sie od drugiej strony.
        • magdajeden Re: Stare Panny 14.04.06, 22:25
          dzika_o napisała:

          > I teraz moja subiektywna opinia: mając 20 kilka lat podejmuje się decyzje
          > biorąc pod uwagę inne kategorię niż mając 30 lub więcej.. możliwe , że z
          > biegiem lat więcej wymaga sie od drugiej strony.

          i stąd właśnie zatrzęsienie starych panien i starych kawalerów wymagających
          więcej od potencjalnych partnerów niż od siebie.
          • lejdik Re: Stare Panny 14.04.06, 23:05
            Uhm, zgadzam się z przedmówczynią- najlepiej zacząć wymagać od siebie!!
            Tyle, że... niekoniecznie popełniania 10 wpisów na forum dziennie, prawda
            madziujeden?:> Bo chyba tego tylko od siebie wymagasz?:>
            • magdajeden Re: Stare Panny 15.04.06, 16:59
              ciesz sie że idą swieta - będę mieć litość dla twojej "erudycji" i napiszę
              tylko, że staczasz sie z prędkością wodospadu.
              • lejdik Re: Stare Panny 15.04.06, 19:59
                Coś mi mówi, że NiŻyna intelektu przypaliła pieczeń ;))
                • magdajeden Re: Stare Panny 16.04.06, 20:56
                  zapytaj ją o to.
    • sprawa7 Re: Stare Panny 15.04.06, 02:04
      Są jeszcze stare panny z odzysku, stają się nimi wtedy, gdy, tak jak jedna
      nasza znajoma, mają w sobie zbyt dużo jadu. Jadowitość jest szczególnie przykra
      i uciążliwa na dłuższą metę dla męża, dlatego uwalnia się on od takiej kobiety,
      czyniąc ją starą panną z odzysku.
      • magdajeden Re: Stare Panny 15.04.06, 17:00
        to właściwie, wyciągając wnioski z czytania was >>> wszystkie jesteście starymi
        pannami? no no no.
        a mnie sie czepiają jadowite baby :P:P
        • proces7 Re: Stare Panny 16.04.06, 00:21
          magdojedyna, to, że mąż Cie stuknie raz w miesiącu, dla świetego spokoju, to nie
          oznacza wcale, że jesteś jakaś tam straszna reprezentantka zamężnych kobiet.
          Założę się, złowiłaś męża na dzieciaka. A on ma na 90% kochankę na boku, co jest
          zresztą naturalne. Sam bym miał na jego miejscu.
          • magdajeden Re: Stare Panny 16.04.06, 20:58
            o czym ty mówisz? żeby mieć kochankę trzeba mieć
            a) żonę
            b) nie mieć rogów jak dorodny jeleń.


            chciałbyś stuknąć raz na miesiąc coś innego niż gumową lalkę lub automat do
            lodów, co?
            a propos - wesołych, rodzinnych świąt :)
    • proces7 Re: Stare Panny 15.04.06, 03:35
      Jeśli kobieta wychodzi za mąż w wieku 18-tu lat, to przeważnie jest to decyzja
      wymuszona tym, że jest w ciąży.
      Kobiety są w dość trudnej sytuacji, powiem. Bo jeśli kobieta przed 20 tym rokiem
      zycia jest dziewicą, to znaczy że pasztet, jeśli nią nie jest, to znaczy, że
      puszczalska.
      Jeśli nie ma dziecka przed 25 rokiem zycia, to znaczy, że nikt jej nie chce
      bzyknąć, a jeśli ma, to znaczy, że głupia, bo nie umie się zabezpieczyć.
      Jeśli ma męża przed 28-mym rokiem zycia, to znaczy, że farciara i złapała
      frajera, jeśli nie ma, to znaczy, że stara panna. Itd itp.
      • wanda_rybka Re: Stare Panny 15.04.06, 15:14
        W dzisiejszych czasach instytucja "starej panny" to przeżytek, dzisiaj są
        kobiety niezależne.Z różnych powodów, z wyboru , z konieczności ,
        z "odzysku"jak twierdzą niektórzy.
        • woow2306 Re: Stare Panny 15.04.06, 17:39
          Temat rzeka... A problem tyczy zarówno panów jak i pań... Dzika napisała
          i "singlach", wanda o wyborach... A ja spóbuję przedstawić swoje spostrzeżenia.
          Prawdą jest, że ogólnie przyjętym jest, że przed 30-ką w związku małżeńskim być
          należy i każdy kto od tego trendu odstaje, kochane społeczeństwo nazwie "starym
          kawalerem" czy "starą panną". Moim zdaniem o "singlach", osobach samych (nie
          mylić z samotnymi) możemy mówić w przypadku osób samodzielnych, niezależnych
          finansowo, ze stabilną sytuacją zawodową i materialną, którzy żyją bez stałego
          partnera. Jest to ich świadomy wybór,zazwyczaj dużo pracują, poświęcają się
          karierze, mają za to bardziej czy mniej szerokie grono znajomych i przyjaciół,
          a czas wolny spędzają z nimi w pubach, klubach, kinach, teatrach, galeriach
          itp, itd... Potrzebę bliskości zaspakajają w mniej lub bardziej luźnych
          związkach, czy krótkotrwałych romansach...
          Inaczej rzecz się ma w przypadku 30-latka/-i wciąż mieszkającego/-ej kątem u
          mamusi. Niesamodzielni... Nie możemy się oszukiwać! Przecież łysiejący już
          często pan pod 30-kę mieszkający z rodzicami to marna partia pod każdym
          względem! Mówi nam o sobie, że jest niezaradny, że nie potrafi zadbać o siebie,
          a co za tym idzie o rodzinę nie zadba tym bardziej. Jest asekurantem. Nie chce
          ryzykować. Gdzie mu będzie lepiej niż u mamusi?:> Mamusia, upierze, ugotuje,
          posprząta, wyprasuje... To jest wygodne. Faktem jest, że panny "z odzysku"
          zazwyczaj na wstępie odżegnują się od związku ze "starym kawalerem"...
          Rozwodnik- tak. A najlepiej bezdzietny wdowiec !!!
          Natomiast 30-latka cały czas mieszkająca z rodzicami? Zazwyczaj niespełniona
          zawodowo, pełna kompleksów dziewczyna, nie potrafiąca znaleźć akceptacji wśród
          rówieśników. Chowa się w zaciszu domowym i ucieka w swój wyimaginowany świat...
          do wyboru: książek, netu, filmów...
          Możemy założyć, że kiedyś ta "stara panna" spotka kiedyś tego "starego
          kawalera" i spróbują być razem... Znałam jedną taką parę. Poznali się.
          Zaiskrzyło. Był piękny ślub, huczne wesele i parę miesięcy temu, cichy rozwód
          po 9 latach toksycznego związku, który trwał tyle czasu tylko przez kołtunerię
          rodziców, przeciwnych instytucji rozwodu. Nawet tej decyzji nie potrafili
          podjąć samodzielnie!!!
          • dzika_o Re: Stare Panny 16.04.06, 17:34
            woowinko, muszę się zgodzić z Tobą, ale nie mniej toksyczne związki bywają też
            wśród tych co pobrali się mając lat dwadzieścia kilka lub mniej niż 20. Zyją ze
            sobą kilkanaście lub kilkadziesiąt lat, niby jest dobrze niby ok, ale jeśliby
            tak z nimi porozmawiać szczerze, na spokojnie i wgłębić się w historię tego
            małżeństwa ze wszystkimi wzlotami i upadkami, okaże się, że tylko nieliczny
            odsetek powie o sobie, że dokonało dobrego wyboru i że są naprawdę szczęsliwi i
            że gdyby mieli wybierać drugi raz, wybraliby tak samo..
          • nadziejkaa Re: Stare Panny 18.04.06, 17:26
            woow2306 napisała:

            > Natomiast 30-latka cały czas mieszkająca z rodzicami? Zazwyczaj niespełniona
            > zawodowo, pełna kompleksów dziewczyna, nie potrafiąca znaleźć akceptacji
            wśród rówieśników. Chowa się w zaciszu domowym i ucieka w swój wyimaginowany
            świat... do wyboru: książek, netu, filmów...

            Woow, to już przedstawiłaś najgorszą z możliwych wersji. To nie jest stara
            panna, tylko nieudacznica życiowa!
    • grzes_wies Re: Stare Panny 17.04.06, 12:24
      A może takie cos zachęci Was do rozmowy:

      W onet.pl przeczytałem:

      Feministki: Wycofać z użycia słowo "panna"
      Największa francuska organizacja feministyczna wystąpiła z petycją do rządu
      domagając się wycofania z dokumentów urzędowych słowa "mademoiselle" (panna,
      panienka).
      Zdaniem działaczek organizacji Les Chiennes de Garde, tradycyjny w języku
      francuskim podział na "madame" i "mademoiselle" zmusza kobiety do ujawniania
      stanu cywilnego, co pozwala mężczyznom określać ich "dostępność", a w
      szczególności "dostępność seksualną".

      Witając kobietę we Francji wypada po słowie "bonjour" (dzień dobry)
      dodać "madame" lub "mademoiselle", jednak nie zawsze jest jasne, czy mamy przed
      sobą mężatkę, czy nie.
      Feministki zalecają stosować wobec wszystkich kobiet tytuł "madame" -
      niezależnie od ich wieku i stanu cywilnego.

      To znaczy ,że feministki francuskie, wstydzą się chyba tego ,za kobiety które
      są pannami (zapewne gros z nich to panny i to stare)
      Moim zdaniem to nie wiek , a własnie wyżej przedstawiona FIKSACJA sprawia ,że
      można mówić już o staropanienstwie.
      Nie przypuszczam ,aby wiele z tych protestujących pań, żyło w jakimś związku,
      albo jeśli żyją to zapewne w jakiśm bardzo nudnym, bo najwyrażniej się bardzo
      nudzą.
      • proces7 Re: Stare Panny 17.04.06, 21:24
        A dlaczego zrobiłeś ten wątek, grześ? Nie mogłes go po prostu zatytułować: "Chcę
        dopieprzyć nadziejce, bo myślę, że ona jest starą panną".
        Wal się na ryj!
        • grzes_wies Re: Stare Panny 17.04.06, 21:40
          Prawdę , mówiąc chciałem dokopać Nudziarze on w stażu jest dłużej starą panną.
          Dlaczego pomyślałeś o Nadziejce ? Myślisz ,że jest starą panną, coś mówiłes o
          wieku 28 lat, teraz składa mi sie to do kupy.
          • proces7 Re: Stare Panny 17.04.06, 21:48
            Nie lubisz nadziejki, bo nie dała Ci się zwieść. Wysyłasz fotki laskom,
            pieprzysz im o swej czułości i o pięknie, więc wszystkie idiotki są w Ciebie
            zapatrzone. nadziejka ma Cię w dupie i dlatego tak się wkurwiasz.
            Bo powiedzmy sobie szczerze, grześ, inteligentna kobieta, nie spojrzy nawet na
            Ciebie. Chyba, że już rzeczywiście ostatni pasztet, którego już nikt, nigdy nie
            puknie.
            • grzes_wies Re: Stare Panny 17.04.06, 21:54
              proces7 napisał:

              > Nie lubisz nadziejki, bo nie dała Ci się zwieść. Wysyłasz fotki laskom,
              > pieprzysz im o swej czułości i o pięknie, więc wszystkie idiotki są w Ciebie
              > zapatrzone. nadziejka ma Cię w dupie i dlatego tak się wkurwiasz.
              > Bo powiedzmy sobie szczerze, grześ, inteligentna kobieta, nie spojrzy nawet na
              > Ciebie. Chyba, że już rzeczywiście ostatni pasztet, którego już nikt, nigdy
              nie
              > puknie.

              Masz rację proces rozgryzłeś mnie.
              Ignor od nadziejki to najbardziej bolesna rzecz jaka mnie spotkała mnie na
              czacie. Jak Ty to robisz ,ze tak bezbłednie mnie rozpracowujesz....
              Jestem pełen podziwu :)
    • lejdik Re: Stare Panny 17.04.06, 22:23
      Widzisz Grzesiu, Ty troszkę nierozważnie chyba, sformułowałeś pytanie...
      Nie pytaj „ Od kiedy kobietę można nazwać starą panną',
      zapytaj raczej(procesa najlepiej) o to, Czy W OGÓLE starą panną, kobietę nazwać
      można;))
    • candy29 Re: Stare Panny 18.04.06, 09:58
      za dwanaście dni kończę 30 lat i powiem wam że czuję się starą panną:) zawsze
      myślę że mam jeszcze czas i czasem mi z tym dobrze a czasem źle:)
      • nadziejkaa Re: Stare Panny 18.04.06, 16:59
        Wydaje mi się, że zadziałał tu pewien stereotyp. Nie jest ważne w jakim wieku
        powszechnie uznaje się kobietę za starą pannę, ale ważne jest to, jak ona się z
        tym czuje. Jeśli póki co, akceptuje siebie i swój model życia, to nie widzę tu
        żadnego problemu. Poza tym, faktycznie, jak ktoś tu zauważył, wyrażenie "stara
        panna" wyszło już z mody. Teraz nazywa się to ładnie - singiel(ka). Czyli -
        jak to definiują wszelkie kobiecie czasopisma - kobieta niezależna, znająca
        swoje mocne strony, wiedząca czego chce od życia. I niech tak pozostanie :)
        • woow2306 Re: Stare Panny 18.04.06, 17:16
          o to to, nadziejko... święte słowa... jednak pod warunkiem, że...
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=33883&w=40299296&a=40341845 ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka